Dodaj do ulubionych

nie śpię

24.07.12, 03:44
Pomyślałam, że jak łyknę ćwiartkę wenlafaksyny, to uda mi się nie podsypiać w dzień - trochę mi trudno przetrwać cały dzień na pełnych obrotach. A tu zonk. Nie śpię w nocy. No wiem, więcej nie łyknę, ale zła jestem, że tak się męczę, bo jutrzejszego dnia z pewnością nie zaliczę do udanych...

A miałam rano zrobić badania. Przełożę na inny dzień, a dziś chyba będę spać dopóki pies pozwoli...
Obserwuj wątek
    • panna.m.igotka Re: nie śpię 24.07.12, 15:42
      Zazdroszczę tego snu w dzień. Mnie ścina i chyba nie dlatego, że jestem na nogach od 5 rano. Ostatnio zauważyłam spadek, kiedy odpływałam sobie w nieznane sad A teraz bęc, szara rzeczywistość ... ehhh
      • dzedlajga Re: nie śpię 24.07.12, 16:20
        ale czego zazdrościsz? Chyba, że tego, że jak mam taką potrzebę to mogę sobie na to pozwolić. Bo chyba nie tego, że jeszcze do niedawna potrafiłam przespać do 16 i dłużej. Nawet potrafiłam kilka dni z łóżka nie wychodzić, ale wtedy drastycznie spadał nastrój i nauczyłam się tego unikać.
        Ja bym wolała nie podsypiać w dzień ale i tak w porównaniu z tym co było jest cudnie.
        W sumie nie było dziś aż tak źle. Nawet wstałam na tyle wcześnie, żeby zrobić te badania i jeszcze Benek poganiał się w lesie z nowym kolegą, bo byliśmy za wcześnie w przychodni. Potem trochę pospałam, teraz zakupy, jeszcze się machnę na chwilę, poczekam aż się trochę ochłodzi i pójdziemy do innego "naszego" lasu narobić hałasu.

        "Bawi" mnie tylko, jak NFZ trwoni nasze pieniądze. Wyniki badań (TSH) musi odczytać mi lekarz, którego poprosiłam o skierowanie. A przecież jeśli trzeba będzie jakiejś korekty to i tak sama sobie zmienię dawkę (jak zawsze). I tak muszę do niej biegać co najmniej raz na dwa miesiące po cukierki, to jeszcze teraz dodatkowo po skierowanie, po odczytanie wyniku. A potem kasy brakuje na leczenie poważnych chorób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka