dzedlajga
24.07.12, 03:44
Pomyślałam, że jak łyknę ćwiartkę wenlafaksyny, to uda mi się nie podsypiać w dzień - trochę mi trudno przetrwać cały dzień na pełnych obrotach. A tu zonk. Nie śpię w nocy. No wiem, więcej nie łyknę, ale zła jestem, że tak się męczę, bo jutrzejszego dnia z pewnością nie zaliczę do udanych...
A miałam rano zrobić badania. Przełożę na inny dzień, a dziś chyba będę spać dopóki pies pozwoli...