singapurkaa
26.12.13, 19:10
Jestem intelektualnym dnem, choroba sprała mój mózg, ostatnio na wizycie u lekarki powiedziałam, że chad powoduje ubytki istoty szarej w mózgu oraz zmniejszenie hipokampa, a ona, że tak - jest to prawda, ale nie wiadomo czy tak jest u mnie. Ona nie wie, ale ja to wiem i czuję to i jak z tym mam żyć...?
Mniej sprawnie myślę, straciłam kreatywność, elokwencję, nie potrafię nawiązywać kontaktów z ludźmi, nie potrafię rozmawiać z ludźmi, nie mam o czym, ciągle tylko myślę, że jestem najgłupsza na świecie, bo faktycznie otoczenie mi mówi, że stałam się jakaś gapkowata... taka bidulka, modlę się o sprawny rozum i dobrą pamięć lub szybką śmierć. Z takimi spustoszeniami w mózgu nic na tym świecie nie osiągnę, czuję się jakbym była upośledzona umysłowo, a przecież zdałam maturę, zrobiłam licencjat - było to jeszcze przed chorobą, po każdym epizodzie jest coraz gorzej i gorzej, jestem coraz bardziej głupsza i głupsza.
Nie zapamiętuję prawie nic z tego co czytam, nie pamiętam obejrzanych wiadomości w TV czy jakichś innych programów, nie kumam różnych rzeczy, nie radzę sobie z problemami, bo nie potrafię nic sensownego wymyślić. Choroba "wyżarła" mi duży procent mózgu. O problemach z pamięcią pisałam już tutaj kiedyś, przepraszam jeśli zawracam gitarę... i pozdrawiam Was serdecznie.