Dodaj do ulubionych

okropna spowiedz

18.02.14, 20:51
witajcie, na chad choruję od kilku lat zaczęło się wielką depresją z próbami samobójczymi, potem była mania z grozbami karalnymi, a teraz od około 2 lat względny spokój tzn. stabilnie. Po wielu latach wybrałam się do spowiedzi. Generalnie trudno mi jeszcze pogodzić się z tym, że to jest choroba na długie lata, na całe życie i też o tym mówiłam na tej nieszczęsnej spowiedzi, mówiłam o próbie samobójczej a ten (.....matoł się pyta: a co takiego zrobiłas, jak to zrobiłas.... potem powiedziałam, że trudno jest mi się pogodzić z chorobą a on zapytał na czym polega ta choroba. powiedziałam mu, że można mieć albo euforie/ manię albo depresję a on na to : to co pewnie lepiej mieć manie? ja na to, że bezpieczniej dla pacjenta żeby był w lekkiej depresji niż manii. a on co bys zrobiła gdybys miala manię .... ja mówię, że miałam kiedys i byłam agresywna ... a on ale jak co dusiłas kogos (???????) ja mówię, że nie, że agresywna słownie...... a on potem jeszcze mi mówi, że generalnie on też czasami jest agresywny słownie to co może też mam manię.... zresztą dużo ludzi tak ma.... potem jeszcze do tych prób s. że może ja już tak naprawdę jestem po drugiej stronie, ja mówię do niego co to w ogóle za pytanie, a on na to, że przecież po drugiej stronie (po smierci) może być zupełnie tak samo jak po tej ....powiedziałam, że myslę racjonalnie..... a i jeszcze się mnie pytał czy mam chłopaka....... akurat nie mam .... już się boję co za pytania by mi zadawał gdyby się dowiedział, że mam

no powiem Wam, że tak ohydnego, ciekawskiego człowieka dawno nie spotkała
jedno co miałam po tej spowiedzi to nigdy więcej (no chyba, że trafiłby się mi jakis mądry,sprawdzowny spowiednik) a ten to jakis kurde ($#$##$#*&&&) tylko bym na niego
przeklinała

moja koleżanka się smiala, że słuchając mnie widzi, że już potrzebuję kolejnej spowiedzi smile


po prostu musiałam to z siebie wyrzucić to ohydctwo co mnie dzisiaj spotkała
a jeszcze mówiłam, że ciężkie dla mnie też jest to, że muszę brać tabletki a on a może nie trzeba, naprawdę są konieczne?


Obserwuj wątek
    • poetkam Re: okropna spowiedz 19.02.14, 11:58
      Witaj na forum smile

      A to trafiłaś na spowiednika..
      Myślę, że bardzo trudno jest znaleźć takiego księdza, który miałby podejście psychologiczne, no i takie zwyczajne ludzkie - empatyczne.

      Ja od paru lat nie mogę przystępwać do spowiedzi i komunii św. Może to i dobrze...
    • za_mszowe Re: okropna spowiedz 19.02.14, 13:53
      również witamsmile

      tak na wstepie, chyba pomyliłas jakiegos pana, co przypadkowo (pewnie kierując się korzyściami materialnymi i lajtowym życiem) załozyl kieckę, z psychoterapeutą (?)

      pewnie cieżko znaleźć księdza, ktory rzeczywiscie nadaje się do bycia spowiednikiem.

      dystans do praktyk religijnych i religii jako takiej w ogóle naprawdę pomaga, dystans do rzeczywistości - tak samo. też się lata temu nasłuchalam o tym, że pambuk uzdrawia, a ja pewnie jestem sceptyczna i nie chcę przyjąć uzdowienia przez wiarę.
      • lisek.chytrusek Re: okropna spowiedz 19.02.14, 14:42
        też się lata temu nasłuchalam o tym, że pa
        > mbuk uzdrawia, a ja pewnie jestem sceptyczna i nie chcę przyjąć uzdowienia prze
        > z wiarę.

        A ja bardzo chętnie przyjęłabym uzdrowienie przez wiarę, bo wierzę, że jakby chciał, toby mógł. Widać ma wobec mnie inne plany, trudno, muszę się pogodzić.
        A podważanie lekarskich zaleceń przez księdza... cóż, brak słów. Współczuję.
        • dana_13 Re: okropna spowiedz 19.02.14, 16:31

          widać z księżmi jak z lekarzami, trafić na dobrego to cudwink
          • anjagda Re: okropna spowiedz 19.02.14, 21:10
            dziękuję Wam za wpisy, odpowiedzi.
            w sumie jeszcze do dzisiaj jestem tym poruszona bo czuję się jak by zadrwił ze mnie, z mojej choroby, czuję wstręt do tego człowieka.........

            do jego słów,

            przez telefon opowiedziałam o wzburzeniu mojej mamie i nie jestem pierwsza w mojej rodzinie bliska osoba straciła dziecko a ksiądz na to powiedział, że to pewnie kara za grzechy....


            mój przodek na wojnie zabił człowieka i miał straszne wyrzuty sumienia poszedł do spowiedzi a ksiądz się pyta czy to był niemiec, on potwierdził a duchowny na to to i dobrze zrobiłes.....


            to racja trafić na mądrego księdza to rzeczywiście skarb,
            na szczęscie z lekarzem trafiłam za pierwszym razem i od kilku lat ten sam.

            tak tutaj nie zamierzam szukać ponownie przynajmniej na chwilę obecną....

            co do uzdrowienia, no on próbował mi wmówić, że moja choroba to bardziej wymysł bo skoro nikogo nie dusiłam(!) tylko byłam agresywna słownie to każdy tak ma ..........

            a jeszcze podważanie tego, żeby się leczyć brać tabletki to jakas kpina, ja akurat jestem przekonana o słusznosci tej decyzji i dzień w dzień biorę tabletki, ale jak by trafił na osobę, która się waha nie wie czy brać czy nie

            to taki matoł może zrobić więcej krzywdy niż pożytku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka