witajcie, na chad choruję od kilku lat zaczęło się wielką depresją z próbami samobójczymi, potem była mania z grozbami karalnymi, a teraz od około 2 lat względny spokój tzn. stabilnie. Po wielu latach wybrałam się do spowiedzi. Generalnie trudno mi jeszcze pogodzić się z tym, że to jest choroba na długie lata, na całe życie i też o tym mówiłam na tej nieszczęsnej spowiedzi, mówiłam o próbie samobójczej a ten (.....matoł się pyta: a co takiego zrobiłas, jak to zrobiłas.... potem powiedziałam, że trudno jest mi się pogodzić z chorobą a on zapytał na czym polega ta choroba. powiedziałam mu, że można mieć albo euforie/ manię albo depresję a on na to : to co pewnie lepiej mieć manie? ja na to, że bezpieczniej dla pacjenta żeby był w lekkiej depresji niż manii. a on co bys zrobiła gdybys miala manię .... ja mówię, że miałam kiedys i byłam agresywna ... a on ale jak co dusiłas kogos (???????) ja mówię, że nie, że agresywna słownie...... a on potem jeszcze mi mówi, że generalnie on też czasami jest agresywny słownie to co może też mam manię.... zresztą dużo ludzi tak ma.... potem jeszcze do tych prób s. że może ja już tak naprawdę jestem po drugiej stronie, ja mówię do niego co to w ogóle za pytanie, a on na to, że przecież po drugiej stronie (po smierci) może być zupełnie tak samo jak po tej ....powiedziałam, że myslę racjonalnie..... a i jeszcze się mnie pytał czy mam chłopaka....... akurat nie mam .... już się boję co za pytania by mi zadawał gdyby się dowiedział, że mam
no powiem Wam, że tak ohydnego, ciekawskiego człowieka dawno nie spotkała
jedno co miałam po tej spowiedzi to nigdy więcej (no chyba, że trafiłby się mi jakis mądry,sprawdzowny spowiednik) a ten to jakis kurde ($#$##$#*&&&) tylko bym na niego
przeklinała
moja koleżanka się smiala, że słuchając mnie widzi, że już potrzebuję kolejnej spowiedzi
po prostu musiałam to z siebie wyrzucić to ohydctwo co mnie dzisiaj spotkała
a jeszcze mówiłam, że ciężkie dla mnie też jest to, że muszę brać tabletki a on a może nie trzeba, naprawdę są konieczne?