kks87 09.06.15, 17:26 jak postrzegacie chorobę w kontekście religii? czy religia to przekleństwo, piętno, z którym przyszło nam żyć? czy też to wyznacznik błogosławieństwa (gdy cierpisz, Bóg Cię bardziej kocha)? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
za_mszowe o wierze chcialas pisać, czy o religii? 09.06.15, 18:57 ktoś tu napisał o umiejętności oddzielania wiary od emocji, nie potrafię. parę lat temu, jeszcze jak było naprawdę bardzo źle (życiowo i zdrowotnie), uznałam że tamten z brodą (o ile istnieje), to jedna z wiekszych kanalii. /no, znowu emocjonalnie/. za takie "błogosławieństwo" powyrywałabym mu paznokcie, na żywca. <żart > odcięłam się od tej całej wiarowej otoczki, żyję na chłodno, jest dobrze. Odpowiedz Link
kks87 Re: choroba a religia 09.06.15, 19:35 ogólnie o wierze w Boga w kontekście choroby Odpowiedz Link
dana_13 Re: choroba a religia 09.06.15, 23:30 dla mnie jedyne logiczne wytłumaczenie to reinkarnacja i prawo karmy Odpowiedz Link
za_mszowe Re: choroba a religia 09.06.15, 23:54 dana_13 napisał(a): > dla mnie jedyne logiczne wytłumaczenie to reinkarnacja i prawo karmy > na logikę tak, ale w życiu nie utożsamiłabym się z żadnym takim zabobonem/filozofią, etc. Odpowiedz Link
39.a Re: choroba a religia 10.06.15, 00:30 kks87 napisał(a): > jak postrzegacie chorobę w kontekście religii? czy religia to przekleństwo, pię > tno, z którym przyszło nam żyć? czy też to wyznacznik błogosławieństwa (gdy cie > rpisz, Bóg Cię bardziej kocha)? Nie do końca rozumiem. Albo: wcale. Wierzę albo nie i to mój wybór. W uświęcenie bólu - nie wierzę. Dość bliska jest mi za to idea "Jak trwoga to do Boga". Bóg jako ostatni przyczółek życia. Aha. Czasem żywo zajmuje mnie myśl "Czy Bóg jest w stanie mnie uzdrowić". Serio. Mamusia się modli za mnie Nie mam pojęcia, jakimi słowy, ale skoro działam, mało leżę to pewnie skutecznie się modli ) Odpowiedz Link
ditta12 Re: choroba a religia 10.06.15, 08:32 Moja mamusia chciała mnie wysłać do egzorcysty ale się roześmiałam jej w nos. Lubię w kościele oglądać dzieła sztuki,wrzuciłam nawet grosz do urny na kasę,czasem ksiądz coś czyta fajnego ale ma słabą dykcję i lepiej stać w przedsionku. Księdza nie przyjmuję z wizytą,może to niegrzecznie z mojej strony ale o czym ja mam z nim gadać? Odpowiedz Link
kks87 Re: choroba a religia 10.06.15, 09:10 twierdzę, że Bóg mnie uzdrowił, moja mama odmawiała nowennę pompejańską i jak skończyła, nastąpiła u mnie szybka poprawa i remisja, może to przypadek, ale ja wierzę w mały cud. Odkąd zaczęłam się regularnie modlić, medytować żyje mi się łatwiej. Polecam modlitwy do św. Judy Tadeusza - patrona spraw trudnych i beznadziejnych Odpowiedz Link
ditta12 Re: choroba a religia 10.06.15, 09:25 Może i moja matka się modli,kto ją tam wie i do kogo.Kiedyś przyniosła mi wodę z Lordes,smarowałam nią oczy,piłam i......nic.Miałam wodę martwą i wodę żywą i też nic. Jestem religiooporna i tyle.Medytować medytuję o niebieskich migdałach i o innych jeszcze rzeczach,czasem sprośnych,a jakże. Odpowiedz Link