klaudia1508 23.03.16, 18:51 Jak oceniacie życie z chorobą z perspektywy lat? Czy leki bardzo złagodziły objawy choroby? Czy miewacie pomimo leczenia częste nawroty? Zastanawiam się czy można żyć i być szczęśliwym z chorobą psychiczną... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
za_mszowe Re: zycie z chad 23.03.16, 19:18 -leki splycaja objawy=nawroty mniej dotkliwe,czasem remisje (13+lat choroby,ostatnie 7 lat "jakby" lzejsze. Mysle ze po prostu psychoterapia zaskoczyla i trafilam na "ludzka" lek.psych) -przeformulowanie ambicji na terapii pozwala odzalowac potencjalne straty(u mnie ogromne) Odpowiedz Link
klaudia1508 Re: zycie z chad 23.03.16, 19:42 Mnie przeraża życie z ciągłą depresją. Zastanawiam się czy to już tak zostanie. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 23.03.16, 20:31 Zapytaj lekarza.tez nie godze sie na gorsza jakosc zycia Odpowiedz Link
rainbow_73 Re: zycie z chad 24.03.16, 12:31 Depresja nie jest narzucona raz na zawsze. Bywają gorsze, ale i lepsze okresy. Jeśli chodzi o mnie, staram się korzystać z tych drugich, a pierwsze - z cierpliwością znoszę. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 24.03.16, 16:44 Mialas depresję (o roznym nasileniu), ktora trwala kilka lat? Dla bardzo młodych ludzi to dłużej niz wieczność. Odpowiedz Link
klaudia1508 Re: zycie z chad 24.03.16, 21:38 Za_mszowe a ty miałaś kiedys górkę bądź stany mieszane? Tak się zastanawiam skąd u ludzi z ciężkimi depresjami diagnoza chad... Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 25.03.16, 08:07 Mialam podwojne diagnozy (depresja,ew zaburzenia lękowe i depresyjne) oraz zaburzenia osobowosci(ktos nawet podejrzewal BPD). W poczatkowych latach zdarzalo sie cos podobnego do ultra-ultra-rapid cycling,w sumie takie stany przy border to tez norma. Przy elektrowstarzasach dostalam krotkiej hipomanii. W tej chwili nawet nikt by sie nie domyslil,ze mialam az takie problemy,ale co przezylam, to moje i nie do konca jestem pogodzona z dlugofalowymi nastepstwami. Odpowiedz Link
klaudia1508 Re: zycie z chad 25.03.16, 08:51 Bardzo Ci współczuję, oby kolejne lata choroby były dla Ciebie lżejsze. Te elektrowstrząsy są zastanawiające ostatnio czytałam opinię znanego psychiatry, że zastosowanie elektrowstrząsów korzystnie wpływa na chorobę w przyszłości. tacyjakja.pl/2016/03/Czy-elektrowstrzasy-moga-skutecznie-wydluzac-okres-zdrowia-w-chorobie-dwubiegunowej.html Odpowiedz Link
rainbow_73 Re: zycie z chad 25.03.16, 08:34 Ostania deprecha trzymała mnie przez 2-3 lata. Podchodziłam pod stany psychotyczne. Zaczęłam już się godzić, że tak będzie wyglądało moje życie. Później półtrwałam w anhedonii. Do dziś boję się nawet wspomnienia. Każde przydołowanie budzi we mnie lęk. Szczęśliwie od paru lat jako tako się kolebię. Odpowiedz Link
rainbow_73 Re: zycie z chad 25.03.16, 08:36 To była odpowiedź na pytanie Za_mszowe. Jakoś źle się wkleiło. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 26.03.16, 06:06 Rozumiem i wspolczuje. Ja takie same jazdy mialam wlasciwie u progu doroslego zycia (w najbardziej decydujacych o przyszlosci latach). Srednio sie z tym wszystkim pogodzilam. Odpowiedz Link
ergo_pl Re: zycie z chad 27.03.16, 01:11 Rozumiem, wspolczuje, akurat siedze w tym piaty rok. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 27.03.16, 21:04 Bez przeblyskow remisji chocby? Moje pare miesiecy (okolo 1/3 roku jak poskladam i zsumuje)wolnosci od depresji akurat sie pare ost lat zbiega z koszmarami somatycznymi i zw z tym uciazliwa niepelnosprawnoscia ruchową. Jak sie nie obejrzec,d.a z tyłu ostatnio jako tako udana krotka remisja byla w 2012. Lepiej raczej nie bedzie,popracuje wiec nad zmiana podejscia. Odpowiedz Link
rainbow_73 Re: zycie z chad 28.03.16, 11:31 za_mszowe napisał: > ostatnio jako tako udana krotka remisja byla w 2012. Lepiej r > aczej nie bedzie,popracuje wiec nad zmiana podejscia. Praca nad życiem z chorobą zawsze jest cenna. Jednak co przyniesie przyszłość, tego nie da się przewidzieć. Być może będzie to kilkuletnia, pełna remisja. Przecież to się zdarza. Nie widzę powodu, żeby miało ominąć i Ciebie Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 28.03.16, 11:54 Z trudem akceptuje pogarszajace sie zdrowie ogolnosomatyczne w wieku ok. 30lat oraz zwiazane z tym dosc upierdliwe i znaczace ograniczenia. Depresja to raczej niestety tylko wisienka na torcie. Udana remisja=dobre samopoczucie bez innych towarzyszacych problemow. A ze to ma tendencje do poglebiania sie, to po prostu popracuje nad akceptacja. Wtedy wykrzesam wiecej z remisji pomimo tego ze somatycznie nieciekawie. Odpowiedz Link
rainbow_73 Re: zycie z chad 28.03.16, 13:21 za_mszowe napisał: > Z trudem akceptuje pogarszajace sie zdrowie ogolnosomatyczne w wieku ok. 30lat > oraz zwiazane z tym dosc upierdliwe i znaczace ograniczenia. I tu Cię naprawdę rozumiem. W Twoim wieku jest mój syn i już kąsa go depresja. Jeśli do tego dorzucić Twoje schorzenia, trudno o pozytywne myśli. A jednak.. Nie zawsze jest tak samo źle. Czasem sama nie wiem, skąd czerpać nadzieję i siłę. O samą akceptację jest niezmiernie trudno. Tak, mnie łatwiej, bo przeszłam już przez życie. Odpowiedz Link
ergo_pl Re: zycie z chad 29.03.16, 01:13 Mnie czekal wozek, cudem nazwal ordynator to, ze chodze, a ze czasem padam, to jest pikus. Tobie tez zycze cudu... Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 29.03.16, 06:49 Nam obydwu zycze w takim razie zatrzymania postepu tego co sie przydarzylo. Moja ś.p. Babcia w wieku ze 40 lat ode mnie bardziej zaawansowanym byla w o wiele lepszej kondycji. Ciekawa jestem czy dosc inwazyjne i bez opamietania faszerowanie psychotropami (szczegolnie podczas hospitalizacji) sie do tego nie przyczynilo. Na drugim,tym bardziej mlodziezowym forum o chad dyskutowalismy, kto ile czego bierze(ilosc lekow i dawku). Bylam druga,po jednym forumowiczu,z ktorego postow wynikalo,ze to facet sporo wyzszy ode mnie (ja 170 cm,rozmiar odziezy 34/36 wtedy) i znacznie ciezszy. Dzis ten czlowiek nie zyje od okolo roku,byl w wieku miedzy 35 a 40. Odpowiedz Link
rainbow_73 Re: zycie z chad 29.03.16, 09:30 Gdybym miała wybór, zawsze opowiedziałabym się za życiem krótszym, lecz bez depresji. Czasem nachodzą mnie myśli, jak potoczyłoby się moje życie, gdybym była zdrowa, ale nie pozwalam sobie na roztrząsania. Jest, jak jest. Przyszłość zaś stanowi niewiadomą. Odpowiedz Link
ergo_pl Re: zycie z chad 29.03.16, 12:18 rainbow, strasznie zyc bez remisji. Naleze do lekoopornych. Strasznie, gdy musi sie jeszcze kims innym samemu opiekowac. Pozeram benzo, zeby dac rade cokolwiek. Odpowiedz Link
rainbow_73 Re: zycie z chad 29.03.16, 13:46 Podziwiam Cię. Już sam Twój problem zdrowotny wystarczyłby aż nadto jak na jednego człowieka. Odpowiedz Link
ergo_pl Re: zycie z chad 29.03.16, 12:07 A wiesz, ze nigdy o tym nie pomyslalam. Leczylam sie wtedy u szalonego psychia, ktory dawal mi takie leki (wtedy moja wiedza byla jeszcze zerowa), ze ordynatorka neurologii zareagowala " i pani na tych lekach pracowala?!". Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 29.03.16, 12:24 Ja studiowalam dosc upierdliwy kierunek i pracowalam (bedac podobno w 15% najgorzej rokujacych). Zdecydowanie najfajniej byloby umrzec przed 40stka. Czyli jeszcze dluuugie ponad 8 lat. Odpowiedz Link
ergo_pl Re: zycie z chad 29.03.16, 23:23 Co Ty opowiadasz, Mloda?! Zyj pelnia, na tyle, ile pozwala Ci psyche i soma. Odpowiedz Link
39.a Re: zycie z chad 30.03.16, 01:08 Dokładnie tak. Wyjęłam przed chwilą z gęby nebulizator, mam już dość nawracających infekcji, ale poczułam się lepiej. I w święta było jakoś lepiej, słonecznie, cicho, już nie miałam siły się wydzierać jak co roku, że po co tyle przygotowań Byłam już zmęczona chorowaniem. Kurczę, łapię teraz każdą chwilę, gdy jest mi lepiej i się nią cieszę. Dużo śpię. We śnie dzieci zdrowieją Ja też mam, kuźwa, już dosyć brania leków, biorę chyba najwięcej (cztery) z tu Obecnych. Piszę o tych wyłącznie psychiatrycznych. Chcę jeszcze pożyć. Do endo bezpłatnie mogę się zapisać na 2017, a skierowanie wyrwałam na siłę. Nie dałby, konował jebaniutki. Sor. Idę prywatnie. Jebał ich wszystkich pies. Za_mszowe i Ergo, życzę Wam szczególnie złapania oddechu, moc Siły i Zdrowia. Innym, których nie wymieniam, też. Niech nam będzie lżej. Odpowiedz Link
szarowianka Re: zycie z chad 31.03.16, 21:54 Ostatnio w mieszance koktajlowej (stan mieszany) doszłam do 11 tabletek,to tak może ku pokrzepieniu serc Waszych (oczywiście dziennie) Ale jest nadzieja,wszystkie próby wątrobowe,usg i inne badania wykazały że mam wątrobę jak dziecko..bez zadnych zmian jakim cudem po tylu latach łykania tych tabsów sama nie wiem Odpowiedz Link
39.a Re: zycie z chad 31.03.16, 21:59 Też 11 plus nadciśnienie (3)... I też wątroba niezniszczona. Mimo wszystko, chciałoby się nie brać leków wcale. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 30.03.16, 10:52 Oby przed ta mityczna 40stka udalo mi sie podreperowac zdrowie, zdobyc nowe kwalifikacje i wyemigrowac. Wtedy jeszcze bedzie nadzieja i dobrze, ze Was ta nadzieja tez nie opuszcza. Odpowiedz Link
rainbow_73 Re: zycie z chad 30.03.16, 11:24 Z nadzieją jest różnie. Sama próbuję się w nią wczepić pazurami i trzymać na przekór wszystkiemu. Życzę Ci spełnienia planów Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 30.03.16, 15:18 Off top humorystyczny: Jak widze spam gdziekolwiek na forach, gdy takie spamo-dziunie nawet logicznie powiazanego akapitu nie potrafia sklecic, od razu przypomina mi sie: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=707720 Odpowiedz Link
chadrat Re: zycie z chad 01.04.16, 14:47 Dokładnie dostosowanie życia do obecnych realiów w tle choroby, nie wymaganie od siebie ponad stan, ponad swoje możliwości. Chodzi o takie ułożenie życia by żyło sie nam lżej, samoakceptacja, akceptacja obecnego życia. Psychoterapia w tym pomaga, reguralne branie leków które ograniczają chorobę. ALE NAJWAŻNIEJSZE JEST AKCEPTACJA CHOROBY. Inaczej będzie się wiecznie nieszczęśliwym. zapraszam na mój blog o chad: chadrat.blogspot.com/ Odpowiedz Link
klaudia1508 Re: zycie z chad 24.05.16, 13:02 Lekarz chce mi włączyć stabilizator. Kurczę sama nie wiem dlaczego się boję. Mam pytanie jak u Was ze stabilnością na lekach. Czy dzięki lekom uzyskujecie względną remisję, czy to dalej tylko mniejsze zło. U mnie to wygląda jednak na chad typ II, czy jakoś tak bo bez leków jestem w ciężkiej depresji, a na antydepresancie jakby ciut za wysoko. Proponuje mi lamotryginę. Niewiem czego się spodziewać, proszę o radę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 24.05.16, 14:20 to chyba dobrze, że chce włączyć. lamotrygina daje chyba najmniej uciązliwych objawów ubocznych (przerobiłam wszystkie stabilizatory oprócz drogich i nierefundowanych obecnie), wlacza się ją stopniowo. jednym osobom pomoże już nawet 25-50mg, innym większa dawka. na razie nie nakręcaj się i nie panikuj, powinno być lepiej. z mojej obserwacji (wieloletniej, zaczęłam brać w 2006 r) wynika, że zażywanie lamotryginy spłyca depresję (mialam Cię parę msc temu w wygaszonych nickach, sprawialas wrazenie mega uzalania się nad swoim nadwszechświatowym cierpieniem) czy i dlaczego traktujesz forum jako darmową psychoterapię instant (=instantly-natychmiast, na cito?). jeżeli naprawdę nie ufasz ani lekarzowi, ani psychoterapeucie, to może pomysl nad zmianą specjalistów na innych? Odpowiedz Link
klaudia1508 Re: zycie z chad 24.05.16, 14:43 Źle to odbierasz. Staram się słuchać lekarza, do psychoterapeuty od pół roku chodzę co tydzień on wcale nie namawia mnie na leki, o leczeniu nie rozmawiamy. To jest działka lekarza. Po prostu boje się. jak zaczynałam się leczyć jakieś dwa lata temu był antydepresant, teraz powinnam dołączyć stabilizator, boje się że zaraz i to nie wystarczy. Raczej forum traktuje jako miejsce porad. Od lekarza nie dowiem się jakie są ogólne odczucia dotyczące danego leku, itd. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 24.05.16, 15:10 masz chyba dośc lekki przebieg choroby w porownaniu do całego spektrum (wskazuje na chad 2 - wiem że depresja jest uciążliwa, bo sama doświadczam tego zwykle 7 do 9 miesiecy w roku w sumie). podstawą w drugim typie jest antydepresant i stabilizator-tak, to jest całkowicie normalne w leczeniu chad. nie sądzę, żeby więcej lekow było potrzebne na ten moment (nie jestem jednak Twoim lekarzem). jeżeli stabilizator działa zbyt słabo,można co najwyżej probowac zwiekszyc dawki. I dla młodych kobiet lamotrygina jest najbezpieczniejsza. Odpowiedz Link
klaudia1508 Re: zycie z chad 24.05.16, 18:16 Dziekuje ci bardzo. Niewiem pewnie chad II jest lżejsze ale życie z ciągłą depresja w mniejszym badz większym stopniu wykańcza i pozbawia chęci. Zastanawiałam się poprostu jaki jest wasz odbiór i zdanie na temat lamotryginy. Gdzieś tam marze o dziecku ale coraz bardziej to jest marzenie a nie plan. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 24.05.16, 18:59 Ta dziewczyna z bloga chadrat zaszla w ciaze i urodzila, ale z tego co pisze, mieszka ze swoimi rodzicami i partnerem-ma w kazdej chwili na kogo liczyc gdy czuje sie bardziej chora.(mlodsza jest, raczej blizej 25 niz 30). U mnie akurat nie bardzo(tzn odleglosc, a tesciowie maja dosc specyficzna sytuacje). Na opiekunkę nie byloby mnie stac. Siedzialam ze 2 lata temu w temacie lekoopornych depresji i trudnosci w zajsciu w ciaze,sprowadzalam dosc drogie suplementy z USA nawet i bralam kilka msc (idealnie byloby chyba na rok przed poczeciem dziecka zaczac). Zdrowie fizyczne niestety polecialo mi coraz bardziej na leb na szyje i niestety zrezygnowalam. Odpowiedz Link
klaudia1508 Re: zycie z chad 24.05.16, 19:44 Przykro mi. Ja chyba też nie dam radę. Nie umiem prosic o pomoc innych. Jest tak naprawde tylko maz mieszkamy sami. Aczkolwiek boli to bardzo. Chyba muszę zacząć się leczyć tak jak lekarz nakazuje czyli dodac ten stabilizator. Odpowiedz Link
39.a Re: zycie z chad 25.05.16, 02:15 Nie śledziłam całości, w sensie całego wątku, ale: lamotrygina nie gryzie. Ładnie stabilizuje. Czasem zdarzają się wysypki (czytałam o tym tu, nie doświadczyłam). Po prostu boje się. jak zaczynałam się leczyć jakieś dwa lata temu był antydepresant, teraz powinnam dołączyć stabilizator, boje się że zaraz i to nie wystarczy Nie bój się. Raczej cieszyłabym się, że skoro lamo dołączają, tzn. że "miewam i wyższe, lepsze nastroje, a stabilizator ma za zadanie uspokoić huśtawki". Trzymaj się. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 25.05.16, 15:00 "Ladne wyzsze" nastroje moga (jezeli hipomania to nowosc i jest sie swiezo przed/po diagnozie) skutecznie dezorganizowac zycie malzenskie Odpowiedz Link
za_mszowe Re: zycie z chad 26.05.16, 08:44 Tzn pisze w kontekscie klaudii, mnie od 13 lat chorowania malo co zaskakuje. Odpowiedz Link
klaudia1508 Re: zycie z chad 26.05.16, 14:59 Mnie zaskakuje ta choroba wciąż. Natomiast uczę się coraz lepiej z nią funkcjonować. Na pewno wpływ ma psychoterapia. Odpowiedz Link