09.05.16, 23:47
Zacznę od tego, że mam 14 lat i moja mama choruje na CHAD. Niedawno dostała manii. I sprawa wygląda tak, że bez przerwy kłóci się z moim tatą. Nawet z powodu błahych spraw, np. "Źle na nią spojrzał" -.- Mój tata źle to znosi i nie dziwię się mu. W każdym razie jako osoba wrażliwa nie lubię gdy moi rodzice się kłócą. Często dochodzi do tego że płaczę. Ostatnio nawet straciłam chęć do życia i nie chce mi się chodzić do szkoły.
Oczywiście moja mama nie czepia się tylko mojego taty, ale też mnie i wszystkich wokół. Najgorsze jest to że nie da się jej wytłumaczyć że nie ma racji, bo zaczyna jeszcze bardziej krzyczeć. A więc...bardzo przeżywam to co się dzieje w domu. I mam pytanie: jak sobie z tym poradzić??
W sumie to wszystko zaczęło się od pracy. Bardzo przeżywała to co się w niej działo i postanowiła z niej odejść. Wtedy zaczął się cały koszmar i choroba dała o sobie znać. :v
W każdym razie...teraz bierze tabletki i jest pod okiem lekarza. I w sumie wiem, że nic więcej nie da się zrobić. Mogę tylko czekać aż jej przejdzie. Chociaż to ciężkie...
Obserwuj wątek
    • za_mszowe Re: Pomocy 10.05.16, 11:26
      Witaj. Jezeli mama ma swiadomosc choroby,i tego jak to wplywa na reszte rodziny,bedzie miec motywacje do leczenia i podjecia psychoterapii (jak ja na swiezo zdiagnozowali,to samo "samouswiadomienie" osoby z typem maniakalnym moze potrwac,ale w przypafku chorujacych kobiet nie jest zle)
      Jezeli sie juz leczy i ma dobrego psychiatre to epizod nie powinien byc dlugi.

      Jezeli dobrze znasz angielski,to w internecie roi sie od porad dla mlodych ludzi,ktorych rodzic lub rodzice maja ChAD (teenagers/ teenage children of bipolar parents. Niestety nie mam czasu teraz tlumaczyc na nasze. W Polsce brakuje grup wsparcia dla rodzin chorych,tzn sa,zwykle w duzych miastach,trzeba sie naszukac. Pewnie gdybys napisala skad jestes,to zyczliwi forumowicze by Cie pokierowali.

      Niedlugo wakacje,jezeli rodzice maja mozliwosci finansowe i/lub jakas dalsza rodzine poza Wami trojgiem,to bedziesz miala szanse odpoczac od problemow w domu,oby jak najwiecej podczas dwu miesiecy. A teraz po prostu zajmij sie jakims hobby (nie wierze,ze niczym sie nie interesujesz oraz nie masz zadnych znajomych),spedzaj duzo czasu poza domem. Mialam problemy rodzinne i wiekszosc nastoletniego zycia traktowalam dom jak hotel,doslownie wracalam jak najpozniej sie dalo.
      Powtorze na koniec:mama jest pod opieka lekarza,wkrotce bedzie lepiej. Na ten czas zajmij sie tez soba.
      • annaod Re: Pomocy 11.05.16, 14:15
        Jako chaderka i córka bardzo późno zdiagnozowanej (i wciąż nie leczącej się) maniakalnej chaderki podpisuję się pod tym co napisała za_mszowe obiema rękami. I dodam od siebie - nie walczcie z nią, bo to nic nie da. Lepiej przemilczeć (wiem, że to trudne), ale dać się wkręcać w emocjonalne spory. I koniecznie, koniecznie nakłaniajcie ją do psychoterapii. Najtrudniejsze dla mnie było zaakceptowanie choroby w sobie. Nie wierzyłam w diagnozę, buntowałam się. Dziś po prostu kontroluję chorobę.
    • grzegorz_rzeszow Re: Pomocy 16.05.16, 18:43
      Okropne zaburzenie. Często stosuje sie typowe antydepresanty połączone z lekami normolitycznymi (b. dobrze sprawdza się Depakine Chrono i jest refundowane). Doraźnie - max do 2 tyg. - benzodiazepina np. Sedam 3mg 2 x 1 tabl, na noc mianseryna 10-30 mg
      • za_mszowe Re: Pomocy 16.05.16, 19:00
        nie jestes psychiatra matki tej dziewczynysmile samymi prochami nie unormuje sie relacji z domownikami ani tym bardziej nie pomoze nieletniej ktora nie ma wskazan do brania lekow - w tym temacie nastolatka pyta,jak ona ma pomoc sobie samej. Po co ja chcesz pakowac w prochy?
        • grzegorz_rzeszow Re: Pomocy 23.05.16, 16:21
          Na pewno się nie unormuje relacji. Nie jestem psychiatra ale sam mam ChAD od dzieciństwa i wiem co mi podawali i podają nadal - stąd mój post. Plus psychoterapia oczywiscie
          Pozdrawiam.
          • za_mszowe Re: Pomocy 23.05.16, 16:59
            hej dobry człowieku,
            chyba totalnie nie zrozumiales tematu dyskusji.

            choruje matka tej dziewczyny. na razie ona sama pyta, co może zrobić, by pomóc sobie samej (zdrowa psychicznie nastolatka).


            a Ty (współczuję choroby kostno-stawowej, to okropne, też mam wątpliwą przyjemność żyć z dość dobijającą niepelnosprawnoscia fizyczna) podobno masz depresję w zw z tą chorobą. (a nie chad od dzieciństwa wink )

            forum.gazeta.pl/forum/w,69731,160105954,160105954,Wpadlem_w_depresje_w_zw_z_nieuleczalna_choroba.html
            musieiby Cię zdiagnozować ze 30 lat temu lub nawet znacznie więcej. jeżeli tak, to zwracam honor, sama gdzieś od 19do25 roku życia niestety bardzo intensywnie tułałam się po szpitalach.
            nie spędzilles łącznie kilku lat w tajich placówkach, nie uszkodzili Ci nieodwracalnie mózgu zabiegami elektrowstrząsowymi, więc zejdź proszę na ziemię i nie trywializuj.
            forum.gazeta.pl/forum/w,69731,160105954,160105954,Wpadlem_w_depresje_w_zw_z_nieuleczalna_choroba.html


            poza tym Twój psychiatra nie powinien wciskać Ci benzodiazepin (z wątków ujawnia się obraz osoby uzależnionej od tych substancji). ani jakikolwiek lekarz innej specjalności (ortopeda, neurolog)

            Pozdrawiam
            • za_mszowe Re: Pomocy 23.05.16, 17:06
              *oops, nie doczytalam o Twoim wieku, czyli (utrzymując domniemany chad od dziecka) od ponad 20- lat leczysz się psychiatrycznie w takim razie. jak dałeś sobie radę z płynnym przejściem studiów na cięzkich psychotropach? kierunek ścisły na politechnice dodajmy - to się chwali.
              • grzegorz_rzeszow Re: Pomocy 28.05.16, 15:52
                Tak, dokładnie. Choruje już przeszło 20 lat. Studia powiem szczerze, że ledwo skończyłem ale udało się. Było ciężko i to bardzo. A To dzięki też pomocy przyjaciół, rodziny nie zrezygnowałem i udało się cudem je skończyć. Na studiach funkcjonowałem "w marę dobrze" na psychotropach. Dziękuję bardzo za miłe słowa pod moim adresem - choć teraz dyplom wyższej uczelni nie znaczy już tak wiele jak kiedyś. Dodatkowo miałem włączone "benzo" - od których się dodatkowo uzależniłem - ale doskonale wyrównywało mi to nastrój i dalej wyrównuje bo nie mogę przerwać zażywania Clonazepamu (i tu też problem)
                Mam 2 jednostki chorobowe psych. F31 (taka diagnoza w późnym dzieciństwie) oraz teraz F38 (inne zaburzenia nastroju afektywne - ostatnia diagnoza ze znakiem zapytania z marca 2016 z O/Dziennego Psychiatrii Og. w Rzeszowie). Mam jeszcze M45 (ZSKK). Cholera już chyba wszystko bo czasami mam dość żyć. Dosyc że zaburzenia afektywne to jeszcze ta choroba autoimmunologiczna i okropny ból. Po studiach pracowałem ale już 3 krotne bylem na 12-miesięcznych świadczeniach rehabilitacyjnych, sanatoriach... Z roku na rok mój stan się pogarsza jak i zdolności intelektualne. Miałem pasje, zainteresowania a teraz nic, pustka, zero.
                Z jednej strony psychiatra przepisuje mi antydepresanty (Asentra 100mg) ale i dodaje Depakine Chrono 300 - jako stabilizator nastroju (jak mi wcześniej przepisywali) no i .... Clonazepam.
                Przepraszam za nie zrozumienie wątku - wcisnąłem się między posty - mam mętlik w głowie.
                A co do benzodiazepin - tak to mój problem ale już daję lagę na wszystko
                Pozdrawiam
                • grzegorz_rzeszow Re: Pomocy 28.05.16, 16:18
                  Dodam iż nie mogę pracować w zawodzie z wiadomych względów - nie starałem się również na Politechnice o licencję - bo mijało się to z celem. I tak bym nie przeszedł kwalifikacji!!! Posiadam zatem wiedzę czysto teoretyczną wyniesioną z PRz (jednakże fascynują mnie dalej wybrane nauki zwłaszcza: aerodynamika, fizyka nuklearna, matematyka ale ta z wyższej półki - choć głowa już nie ta sad Pozdrawiam
                  • za_mszowe Re: Pomocy 28.05.16, 17:33
                    Rowniez nie dalabym rady normalnie pracowac w zawodach ze studiow. Cudem pracuje zdalnie na stanowisku z kosztami wynagrodzenia refinansowanymi z pfron. Zwolnien biore jak najmniej, w tym roku na razie ani jednego dnia. Choruje na urlopach,taka przykra prawda. Wkrotce mam ponowna komisje o stopien niepelnosprawnosci i sie odrobine boje.
                    • grzegorz_rzeszow Re: Pomocy 30.05.16, 12:05
                      Ja obecnie jestem na świadczeniu rehabilitacyjnym (jeszcze miesiąc) i zastanawiam się co dalej? Lekarz chce mi pisać N-9 do wniosku o jego przedłużenie a ja mam już dość siedzenia w domu. Najlepsza byłaby w miarę lekka praca - tak uważam.
                      Pozdrawiam i życzę zdrowia
                      • za_mszowe Re: Pomocy 30.05.16, 12:13
                        Hej,nie jestesmy niezdolni do zadnej pracy. Tez mam dosc siedzenia w domu,a od 5,5 roku pracuje zdalnie(niekoniecznie z domu,a fakt ze praca raczej niewychodzaca,mam problemy z mobilnoscia). Praca zdalna ma mnostwo wad,ale gdy innej sie nie jest w stanie wykonac, to w ten sposob zdobywa sie srodki do zycia.
                        • grzegorz_rzeszow Re: Pomocy 02.06.16, 15:27
                          Możemy pracować, jasne, że tak. Dobrze, że dajesz radę pracować. Ja niedługo mam wizytę u reumatologa i się okaże czy będzie chciała mnie wysłać już do pracy czy dalej przedłużać to świadczenie. Juto ide do Poradni Leczenia Bólu bo te ZZSK daje w kość. Mam tez świeży papier z leczenia szpitalnego - Oddziału Psych. Dziennego. gdzie chodziłem 3 miesiące i w razie "W" bezrobocie płatne przez 6 miesięcy. Ale najchętniej poszedłbym do pracy jakieś lekkiej. Żałuje bo nie złożyłem wniosku o niepełnosprawność - choć byłem wielokrotnie nakłaniany przez lekarzy. Łatwiej byłoby o pracę i to lekką (a pieniądzę muszę mieć bo płacę alimenty na dziecko i do tego pale papierosy sad Narazie mętlik w głowie, 1000 pomysłów na sekundę a po 2 tygodniach dół taki, że nie mogę z domu wyjść i cokolwiek zrobić. Ale trzeba myśleć optymistycznie, pozdrawiam
                          • za_mszowe Re: Pomocy 05.06.16, 17:45
                            Wniosek o stopien niepelnosprawnosci (majac dokumentacje z dotychczasowego leczenia) mozesz skladac w kazdej chwili, naprawde nic nie stoi na przeszkodzie. Aha,ten formularz wypelniony przez lek.prowadzacego jest wazny max 30dni od daty wystawienia.
                            • grzegorz_rzeszow Re: Pomocy 08.06.16, 12:41
                              Dzięki za info. Akurat mam wizytę u Reumatologa 10 czerwca a świadczenie rehab. kończy mi się 28 czerwca (6 miesięcy swiadczenia reh. a wcześniej oczywiście 182 dni chorobowego). Reumatolog - kobieta - bardzo empatyczna - zapewne będzie chciała mi wypisać N-9 do wniosku o przedłużenie świadczenia i wniosek do sanatorium (jak ostatnio). Mi ostatnio odrzucono sanatorium - bo mam dodatkowo schorzenia psychiatryczne oprócz ZZSK. Nie wiem co zrobić? Jeszcze mam 21 dni świadczenia rehabilitacyjnego i w razie czego pół roku bezrobocia (płatnego 100%). "za-mszowe" proszę Cie o poradę co zrobić? W rzeszowskim ZUS-ie patrzą tylko aby "uwalić jak najwięcej chorych" a do tego nerwy co mi nie sprzyja przy moich schorzeniach psychiatrycznych (lęki a jednocześnie mania lub deprecha - z podenerwowania - może wystąpić, niewykluczone. Tak miałem.) Pozdrawiam i odpisz. Życzę dużo zdrowia
                              • za_mszowe Re: Pomocy 08.06.16, 14:26
                                Od kilku lat nie szarpię się z zus(rentę socjalną-takie przepisy niestety, zaczelam sie leczyc na samym poczatku nauki na studiach - dostalam w 2009 na 12m-cy, po wyjsciu z osmiomiesiecznego pobytu w szpitalu zamkn-wtedy serio nie bylam zdolna ani do pracy,ani do skonczenia studiow II-go stopnia),pozniej -2010r., podjelam prace i ciagne tak do dzis. Lubelski ZUS tez, uwala ze wzgledu na spore bezrobocie, do tego renta socjalna (ktora pobieralam majac 25lat), wyklucza mozliwosc jakiejkolwiek legalnej aktywnosci zawodowej nawet w minimalnym wymiarze-podejmiesz prace, to natychmiast cudownie uzdrowią (chyba że masz rentę na stałe, ale teraz nawet osobie z np Zespolem Downa, czy z amputowanymi dwoma kończynami, nie dadzą na stałe.
                                Na zwykla rente z tytulu chocby czesciowej niezdolnosci szans poki co brak - nowa choroba dla nfz w ogole nie istnieje, poza najbardziej drastycznymi przypadkami naglasnianymi np w "ekspresie reporterow" i innych mediach.

                                O sanatorium nie staralam sie od hmm kilkunastu lat (jako dziecko i wczesna nastolatka nie leczylam sie psychiatrycznie, za to mam/mialam innego typu niepelnosprawnosc). nie wiedzialam, ze teraz za choroby psych. bezwzględnie uwalają (mojej znajomej, pomimo wielu hospitalizacji psychiatrycznych, wniosek wypisal diabetolog bez wzmianki o jej chorobie psych - udalo jej sie dostac na turnus ogólnorehabilitacyjny dla cukrzykow po paru msc czekania). będę za jakis czas /oby jak najdluzszy/pilnie potrzebowac pobytu w jedynym tego typu w calej PL sanatorium (leczenie obrzękow), chyba trzeba bedzie pominac tę chorobę (przeciez do licha nie jestesmy niebezpieczni ani dla siebie ani dla otoczenia - Ty pewnie chciales byc uczciwy, rzetelnie o wszystkim poinformowac i wyszlo jak wyszlo uncertain). Najwidoczniej trzeba albo ukryc info o chorobie, albo korzystac ze 100% odplatnego pobytu-czesto koszt kilku(nastu w moim przypadku) tys., z wolnej stopy, majac nfz w poważaniu.

                                Jezeli nie jestes w stanie pracowac, idz na te pol roku na zasilek dla bezrobotnych, koniecznie wyrob w miedzyczasie orzeczenie o niepelnosprawnosci(zwykle caly proces trwa do trzech miesiecy. Najlepiej startowac z wnioskiem od psychiatry, a chorobe neurologiczna zglosic jako dodatkowe schorzenie przewlekle - bedziesz miec w dokumencie dwie przyczyny niepelnosprawnosci.
                                Jezeli juz masz jakis staz pracy, to raczej pracodawca nie bedzie zbytnio obawiac sie zatrudnienia osoby z orzeczeniem 02-P (ma dzieki temu dużo wyzsze dofinansowanie do pensji). Ze stopniem umiarkowanym zyskujesz krotszy (7h) wymiar pełnego etatu i znizke 50% na przejazdy komunikacja miejska, a takze mozliwosc corocznego dofinansowania do sanatorium (to ostatnie uzaleznione od wysokosci dochodow).
                                • grzegorz_rzeszow Re: Pomocy 11.06.16, 10:03
                                  Dziękuję Ci bardzo za bardzo obszerne wyjaśnienie tematu.
                                  Tak to z tym ZUS-em jest, że orzecznicy / komisje "uwalają" jak najwięcej. Nie liczą się z ludźmi nic. I tak ludzie chorzy - bez możliwości zarobkowania - pozostają bez grosza. I co wtedy? 20 lub 50 zł z MOPS????
                                  Mnie wczoraj Pani reumatolog wypisała N-9 (jeszcze dostałem ochrzan bo się upierałem, że mógłbym do lekkiej pracy może pójśćsmile. Mam złożyć wniosek o kolejne przedłużenie świadczenia rehabilitacyjnego. Jak mi orzecznik nie przyzna to mam odwołać się do komisji lekarskiej. Powiedziała, że mi należy się renta bez dwóch zdań (wypisała na dokumencie N-9 do ZUS zarówno ZZSK - czyli schorzenie reumatologiczne jak i zaburzenia psychiczne). Mam "kartę informacyjną leczenia szpitalnego" luty-maj 2016 Oddział Dzienny Psychiatryczny Ogólny w Rzeszowie - to też mam im przedstawić na badaniu jak i ostatnie xero potwierdzoną za zgodność wizyty u reumatologa z maja. Mam też xero za zgodnością wypisanych mi wczoraj zabiegów fizjoterapeutycznych oraz skierowanie na psychoterapię indywidualną z maja (xero mam tez potwierdzone za zgodność) i nie wiem czy dawać to czy nie? W sumie im więcej to może i lepiej, choć moja teczka w ZUS-ie jest bardzo gruba. Ale wszystko zależy od tego na kogo się trafi. Niektórzy orzecznicy nie czytają tego tylko rzucą do teczki osoby. Mi po 182 dniach chorobowego dali 2 razy po 3 miesiące (czyli łącznie mam już 6 m-cy św. rehab.). W uzasadnieniu lekarz orzecznik napisał : stwierdzam dalszą dysfunkcję OUN, uniemożliwiającą podjecie w najbliższych miesiącach jakiejkolwiek pracy. Rokowanie ostrożne, możliwość przywrócenia zdolności do pracy po dalszej rehabilitacji, leczeniu. Tak ma napisane na orzeczeniu lekarza orzecznika ZUS z końca marca 2016. A jak orzecznik nie da - to sie odwołam do komisji. Tez jest w Rzeszowie (zarówno orzecznicy jak i komisja)
                                  Pozdrawiam i życzę zdrowia.
                                  Grzesiek
    • 39.a Re: Pomocy 31.05.16, 17:13
      Julio, co u Ciebie? Jak sobie radzisz?
      • julia977 Re: Pomocy 02.06.16, 17:48
        Szczerze? Jest coraz gorzej...Wydaje mi się że moja mama nie bierze już leków, a gdy się jej o to pytam to krzyczy. Już po prostu nie wytrzymuję..
        • 39.a Re: Pomocy 02.06.16, 19:23
          Pisz tutaj, ok? Ulży Ci. Może powiedz jej, że Ci zależy na niej, stąd chcesz, aby leczyła się?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka