Dodaj do ulubionych

Osobowość lękliwa

26.07.16, 18:12
Czy ktoś może zetknął się z tym problemem i może coś więcej napisać? Jakie leczenie? Jak długo trwała terapia i jakie skutki przyniosła?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 39.a Re: Osobowość lękliwa 27.07.16, 13:35
      Odświeżyłam sobie df i myślę, że nie jest z Tobą tak źle, jeśli jesteś w związku (tak przynajmniej zrozumiałam smile

      Odzywam się znów, bo to w większej mniejszej części o mnie.
      I skoro potrzeba tylko 4 zachowań, aby uznać, że to osobowość lękliwa - tym bardziej.

      * Leki. Zdecydowanie pomogły mi leki. Antydepresanty, które działają też przeciwlękowo.
      * Dwa: nazwanie, czego się boję (w terapii).
      * Pomógł czas.
      * Świadomość, że nie przeflancuję się nigdy na ekstrawertyzm, jeśli w ogóle uznajemy
      podział ekstra- - introwersja.
      * Książka "Ciszej proszę...", która jest wręcz apoteozą introwertyzmu.
      * Parę osób, dla których jestem istotna, ważna, w tym matka.
      * przyglądanie się ludziom pogodnym
      * usilne uczenie samą siebie, aby pozbyć się typowo polskiego narzekania
      * usilne uczenie się, że rozmawiając z kimś mam się interesować jego sprawami,
      dawać uśmiech, a przynajmniej stwarzać lekką, jasną atmosferę. skupienie uwagi
      na drugim człowieku daje oderwanie się od własnych lęków. taki bonus.

      Z innej strony. Pomogło znalezienie pracy, w której nie muszę kontaktować się
      twarzą w twarz z ludźmi, a kontakt jest pisemny. Lubię, umiem, jestem w tym dobra.
      + 10 do poczucia własnej wartości. Żadna praca nie jest jednak na zawsze i przyglądam
      się sobie i rynkowi pracy, co innego mogłabym robić, gdyby.... tfu tfu.

      Wracamy do lęków. Wg jednej z teorii lęk to ukryte podniecenie... (rozwinięcie tematu
      w Niepodzielone Wilbera).

      Co jeszcze pomogło. Ukrycie sie za ubraniami, biżuterią też, ktora mi się podoba. I patrząc
      na swoje zdjęcia z wakacji widzę, że jestem z roku na rok "kolorowsza". Mniejszy lęk,
      ale i lepsze strategie ukrywania go, nie oszukujmy się. Podobno ciągle nie umiem się wyprostować i "pierś do przodu". Garbię się, kulę ramiona. Nie jestem tego świadoma.

      Ciągle trudno mi podejść do barmana i poprosić o drinka, bywają dni, gdy zacinam się, gdy
      mam coś powiedzieć, właśnie, szczególnie trudno jest o coś poprosić.
      Nie mam już zaawansowanej fobii społecznej, są jakieś pozostałości.

      Piszę tego posta w swoich lepszych dniach. Niech trwają.

      No i od ponad miesiąca mam podwyższoną dawkę antydepa, bo było źle.
      Jak nastrój się unormuję wrócę z dawki 125/150 -> 75, podtrzymująca.


      Tak na marginesie: poszukaj na YT Klaudii Pingot. A szczególnie jej filmów o przekraczaniu
      strefy komfortu. Myślę, że warto szukać pomocy u terapeuty ale posłuchać też, co mają do powiedzenia ludzie motywujący innych.

      (długo nie miałam do niej przekonania, no i ma taki mały biust, źle mi się na nią patrzy big_grin
      sor za głupią wstawkę big_grin za mocno gestykuluje, a serio: można się od niej czegoś nauczyć).




      • biala_malpa Re: Osobowość lękliwa 27.07.16, 19:44
        Jestem w związku, a skoro trwa... złota kobieta.
        A jak długo się leczysz, jak długo korzystasz z psychoterapii?

        Dzięki za tytuły książek, jak znajdę chwilę to chętnie zaglądnę. Zwłaszcza introwertycy ciekawie się zapowiadają. Póki co czytam o terapii.
        Z tymi lękami i podnieceniem to fakt. Np. samotne wędrowanie po górach, czy nocne bieganie po lesie. Odczuwasz lęk, ale i olbrzymią ekscytacje i zadowolenie. Niestety w kontaktach z innymi nie odczuwam takich pozytywnych stanów, tylko spięcie i ulgę na koniec, że już się skończyło. Nie tak jak po zejściu z gór.
        Tych motywujących to ja trochę mam już dość, bo ja to wszystko wiem, rozumiem, tylko jakoś nie potrafię wprowadzić w życie. BTW "małe jest piękne" wink.
        3m się... gorsze dni też są potrzebne, bez nie było by tych, które masz teraz. Ciesz sięsmile.
        • 39.a Re: Osobowość lękliwa 29.07.16, 00:00
          biala_malpa napisał(a):


          > A jak długo się leczysz, jak długo korzystasz z psychoterapii?

          13 lat leki, wcześniej 5 lat 2 razy w tygodniu psychoanaliza.


          > Niestety w kontaktach z innymi nie odczuwam takich pozytywnych stanów, tylko sp
          > ięcie i ulgę na koniec, że już się skończyło.

          Rozłóż to sobie na czynniki pierwsze. O jakie kontakty chodzi? W pracy?
          Jakieś przymusowe kontakty?
          Trudne są dla mnie większe imprezy. I o ile normalnie nie potrzebuję, to w nienormalnej
          sytuacji imprezowej dobrze mi się wychyla kolejne lampki wina. Tłumienie lęku...

          A "my home is my castle", więc ciężko mi znieść obecność mało zaprzyjaźnionych czy choćby dalszej rodziny. Czasem też myślę, że mam szalone wymagania i narzuciłam sobie,
          że postaram się być bardziej tolerancyjna dla ludzi. Przestanę np. wytykać błędy gramatyczne
          (słyszę je, wrażliwe na słowo ucho mam smile Ortów już nie wytykam. Zacznę powoli...lubić ludzi.

          > Ciesz sięsmile.

          Cieszę smile Zmieniam, przestawiam, wyrzucam, planuję.
          Dziś siostrzenica (gimbaza smile stwierdziła, że ma ciocię na czasie, dobrze zorganizowaną (???), mądrą. Miłe.
          Aż muszę zapisać.
    • kuku-na-muniu8 Re: Osobowość lękliwa 01.08.16, 09:22
      Ja słyszałam o tym ale nigdy nie wnikałam, nie czytałam na ten temat... znajoma koleżanki na to cierpiała.
      • ergo_pl Re: Osobowość lękliwa 05.08.16, 01:15
        39.a dzieki za namiary na ksiazke. Bylam w zwiazku, dobrze to sie nie skonczylo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka