3s7374
19.11.04, 09:25
cześć.
czytam to forum od dwóch dni i tylko bardziej zmieszany jestem. leczę się na
depresję, ale podejrzewam u siebie, ba, pewien jestem, że to choroba
dwubiegunowa. miałem dwie wyraźne hipomanie, aczkolwiek trwające krótko
(dłuższa niecałe 14 dni, krótsza chyba z 7-8). pierwsza była bardzo mocna (jak
na mnie), druga słabsza. przez większość czasu depresja, raczej lekka ale
nieznośna + kilka dziwnych stanów, które pewnie można określić jako mieszane.
zmieszany jestem, bo porównuję do tego co piszecie i nie wiem, co sądzić.
nawet jak mnie nosiło, to nie robiłem jednak strasznych głupot, nie miałem
napadów agresji, raczej czułem się jak na haju, gadałem dużo, mało spałem,
jakbym był po 5 kawach. oczywiście potem przyszło zmęczenie itd. ale jednak to
była hipomania ewidentnie.
leczę się wyłącznie na depresję. lekarka nic o stablizatorach mi nie mówiła.
zmieniam leki, niektóre pomagają, ale chyba tego optymalnego nie znalazłem.
powinienem jeszcze brać jakiś stabilizator?
boję się, że to się pogłębi. na razie mam problemy z pracą, z koncentracją, z
"parciem do przodu", którego wymaga Współczesne Życie(R), ale myśl o
szpitalach itd. zaczyna mnie przerażać. dotychczas sądziłem, że to jednak
depresja, która po kilku- kilkunastu latach jakoś przejdzie. teraz już nie
jestem pewien.
pozdrawia m.