Dodaj do ulubionych

Przyczyny agresji

28.02.07, 08:58
Od wczoraj mam koszmarne napady agresji. Wrzeszczę tak, że chyba słychać mnie
dwie ulice dalej. Nie wiem co sobie myślą sąsiedzi, ja, taka zawsze
kulturalna, grzeczna i dobrze wychowana, nagle bluzgam najgorszymi słowami...
Zaczęłam się zastanawiać skąd mi się to wzięło. Luźne dywagacje są takie: a)
zmiana fazy (zeszły tydzień był bardzo dobry, wręcz zaskakująco dobry, w tym
tygodniu czuję się źle), b) przemęczenie - ostatnio zwaliło mi się gwałtownie
na łeb dużo pilnej pracy, c) efekt uboczny topamaxu - jest wymieniony w
ulotce, a od wczoraj znów zwiększyłam dawkę d) ta obrzydliwa pogoda, ja już
nie mogę patrzeć na tę ohydną mżawkę, brakuje mi światła i słońca, przecież
można od tej ciemności po prostu oszaleć! Mam ochotę wrzeszczeć i wyć!!!!
Niech ktoś zabierze to ohydztwo!!!!!
Wyspałam się a i tak od rana jestem wk..na na max.
Zrobię eksperyment, jak wrócę z pracy, wyprowadzę zwierza, to potem już zero
obowiązków, mam gdzieś sprzątanie, zmywanie, zrobię sobie maseczkę i położę
się na kanapie z książką. jeśli to pomoże - znaczy przemęczenie. Jeśli nie -
no to już nic tylko w łeb sobie palnąć.
I tym optymistycznym.
Ale mnie dzisiaj w pracy będą lubić... Bardzo "sympatyczna" jestem.
Obserwuj wątek
    • comsui Ple ple ple, ple ple, ple ple :-) 28.02.07, 11:49
      Wybacz, mskaiq.

      Miriam, nie wykluczyłaś najprostszego, czyli że ekhem jesteś w połowie cyklu?
      Nie strzelaj se w łeb...
      Odpocznij. Ja spróbuję jutro, bo jak tak dalej pójdzie, wylecę z pracy.
      Spóźniam się właśnie koncertowo i nawet nie chce mi się otworzyć dzioba,
      że "korki panie, w całym mieście".
      • miriam11 Re: Ple ple ple, ple ple, ple ple :-) 28.02.07, 14:57
        Mskaiq, przestań pieprzyć, bo już ręce opadają. Nie masz pojęcia o tej chorobie.
        Czy ty masz jakiś przymus pisania tylko po to żeby odpowiedzieć?! Odczep się ode
        mnie, człowieku!!!!
      • miriam11 Re: Ple ple ple, ple ple, ple ple :-) 28.02.07, 15:00
        Nie wiem, nie umiem tego dzisiaj policzyć wink chyba jeszcze nie. A może się ta
        połowa zbliża.
        Dzisiaj zwiałam wcześniej z pracy bo groziło morderstwem....
        Ale jak jechałam do domu, akurat wylazło słońce! Specjalnie nie włożyłam
        ciemnych okularów, żeby trochę tego słońca złapać.
        Idę walnąć się na kanapę z "Polityką". Mam nadzieję, że żadne z nas z pracy nie
        wyleci. Trzymaj się. No i to że piszesz, znaczy że żyjesz. Dobrze smile
        • comsui Re: Ple ple ple, ple ple, ple ple :-) 06.03.07, 00:01
          Żyję smile
          Jeszcze. Wciąż.
          • miriam11 Re: Ple ple ple, ple ple, ple ple :-) 06.03.07, 07:11
            Wychodź z doła. Wiosna idzie.
            Dobrze że się odezwałeś smile
    • aurelia_aurita Re: Przyczyny agresji 28.02.07, 15:37
      ja bym stawiała, że jest to efekt uboczny leku + paskudna pogoda.
      a Ty to niezła jesteś z agresją smile)) ja niestety zachowuję się jak klasyczny
      przykład domowego tyrana i wrzeszczę tylko na najbliższych (łącznie z kotem) a
      dla znajomych jestem super miła (co najwyżej z nikim nie gadam jak nie mam
      nastroju)
      • miriam11 Re: Przyczyny agresji 28.02.07, 15:42
        aurelia_aurita napisała:

        > ja bym stawiała, że jest to efekt uboczny leku + paskudna pogoda.
        Dodałabym jednak też przemęczenie
        Co do leku: coś jest na rzeczy z topamaxem, od zwiększenia wczoraj dawki czuję
        dość irytujące mrowienie w palcach rąk i (co jeszcze bardziej denerwujące) wokół
        ust, jakby mi tam wszystko drętwiało. Okropność


        > a Ty to niezła jesteś z agresją smile)) ja niestety zachowuję się jak klasyczny
        > przykład domowego tyrana i wrzeszczę tylko na najbliższych (łącznie z kotem) a
        > dla znajomych jestem super miła (co najwyżej z nikim nie gadam jak nie mam
        > nastroju)
        >
        • suchyxxx2 Re: Przyczyny agresji 28.02.07, 17:46
          Potweirdzam-Aurelia jest przesymaptyczna i miła.Zupełnie jak ja w realu;ddd a w
          domu też zdarza mi się wrzeszczeć na rodziców-częściej na tatę ale coraz żadziej
    • lolinka2 mskaiq 28.02.07, 16:57
      ty mi kogoś przypominasz....
      byłam ostatnio u jednego palanta, co to się psychoterapeutą tytułuje... i
      mentorem czy jak mu tam... też uważał, że jestem po*****lona i agresywna, że nie
      biorę za własne życie odpowiedzialności, obrażam Boga i parę innych... w każdym
      razie w opinii tego pana (denata porąbanego jak kto woli) moja choroba ma się do
      tego nijak, bo ja się nią tylko zastawiam... i leki też nie działają... i w
      ogóle tylko ON JEST THE BEST i antidotum na wszelkie bolączki świata. Mskaiq,
      jak ty się w oryginale nazywasz?? Nie przyjmujesz czasem w wawce na e.plater
      55/330???????
      • miriam11 Re: mskaiq 28.02.07, 17:16
        to jest najwyraźniej zaraźliwe, bo Msk mieszka w Australii. No chyba że się
        przeprowadził.
        Lolinko, czy ja mogę sobie od Ciebie zapożyczyć to przepiękne określenie "denat
        porąbany"? Bo mi się bardzo spodobało!
        • lolinka2 Re: mskaiq 28.02.07, 18:09
          jassssne, mnie już i tak najpewniej nie będzie potrzebne niedługo...nic już nie
          będzie potrzebne....
          • miriam11 Re: mskaiq 28.02.07, 18:15
            Lolinko, co się dzieje? <głaszcze>
            Będzie potrzebne, wiele będzie potrzebne, zobaczysz.
            No...
            • lolinka2 miriam11... 01.03.07, 21:37
              nic szczególnego... żyć mi się nie chce i kombinuję, czy to dziś czy może do
              jutra zaczekać...
              • miriam11 Re: miriam11... 02.03.07, 07:30
                lolinka2 napisała:

                > nic szczególnego... żyć mi się nie chce i kombinuję, czy to dziś czy może do
                > jutra zaczekać...

                Hej, daj dzisiaj znak! Będę czekać!!!!
                • miriam11 Re: miriam11... 02.03.07, 09:21
                  Lolinko, ja teraz już naprawdę muszę zmykać do pracy i nie będzie mnie w sieci
                  do popołudnia ale proszę odezwij się.
                  Pliiiiiizzzzz
                  Czekam!!!!!!
                  • lolinka2 żyję 02.03.07, 12:26

                    • miriam11 Re: żyję 02.03.07, 14:04
                      Dobrze smile Martwiłam się...
                      Ale teraz uśmiecham się do Ciebie.
    • kmka Re: Przyczyny agresji 01.03.07, 10:02
      Ja myślałam, że w miarę sobie już radzę ze swoją agresją, rzadko mi się to
      zdarza
      ale teraz już wiem dlaczego. Po prostu rzadko spotykam się z ludźmi.
      Dzisiaj miałam okazje się przekonać, ze przypadkowy kontakt z przypadkowymi
      ludźmi może skończyć się nie fajnie.
      Darłam się mało sie nie popłakałam a na koniec powiedziałam,że jestem
      pierdolnięta.....i już
      • miriam11 Re: Przyczyny agresji 01.03.07, 16:41
        Ja tak miałam wczoraj wieczorem... i to z własnym ojcem, który się kretyńsko
        wypytywał dlaczego ja się tak zachowuję. No żesz do jasnej niespodziewanej,
        dlatego, że jestem chora, jakbym była zdrowa i umiała nad sobą panować, to bym
        się nie plątała po psychiatrach i nie żarła kolorowych zmulających proszków. Też
        się wydarłam, że jestem pieprznięta na umyśle.
        Dzisiaj znacznie lepiej, nagle, bez niczego.
        Żeby mnie tylko ten łeb nie nap.... cholerny topamax. a podobno toto przy okazji
        zapobiega migrenie.
    • kmka Re: Przyczyny agresji 01.03.07, 22:55
      koleś co ty mi tu jakieś pierdoły będziesz opowiadał !!!!!
      • miriam11 Re: Przyczyny agresji 02.03.07, 07:29
        kmka napisał:

        > koleś co ty mi tu jakieś pierdoły będziesz opowiadał !!!!!

        Przeczytaj sobie co napisałam w moim wątku o odrealnieniu. On wszędzie pitoli te
        same bzdety, często wklejane z gotowców.
        Nie przejmuj się nim, w życiu nie miał ChAD, nie wie co pisze. Najlepiej ignoruj.
    • wietrznica Re: Przyczyny agresji 20.03.07, 14:13
      Witaj Miriam!
      nie wiem, czy to Twoje prawdziwe imię- ja w każdym razie mam tak na imie naprawdę.
      trafiłam na ta strone chyba w akcie desperacji.mój chłopak cierpi na chorobę
      afektywna dwubiegunową i właśnie znajduje sie w szpitalu psychiatrycznym. jest w
      fazie hipomanii i wychodzi na dniach- to wysmienicie rzecz jasna! ale ja nadal
      ze wszechstron szukam wsparcia, a nie chce o tym rozmawiac z osobami, ktore
      znaja i mnie i jego, czyli generalnie dusze to w sobiesmileale nie o tym chcialam
      pisac!jezeli chodzi o Twoja agresje, wierz mi- wiem jak to wyglada...i jestem
      przekonana, ze nie zrazisz tym do siebie ludzi, jesli tylko ich wtajemniczysz- a
      jezeli ktos sie od Ciebie w tym czasie odwróci- to rozpatruj to w kategoriach
      przyspieszonej selekcji znajomychsmileprzesylam Ci fragment pewnego
      artykułu:"Nastrój osoby przeżywającej stan manii charakteryzuje się
      ekspansywnością albo euforią, albo pobudliwością. Pewien niezwykle ceniony
      artysta, u którego rozpoznano stan maniakalny, tak opisuje swoje samopoczucie:
      "Brak mi jakiegokolwiek poczucia ograniczenia lub kontroli. Nikogo ani niczego
      się nie boję. W stanie rozradowania, gdy brak wszelkich zahamowań, czuję, że
      mogę na własnych nogach ścigać się z samochodami, pilotować samolot, choć nigdy
      wcześniej tego nie robiłem, mówić językami, które ledwo znam. Zwłaszcza jako
      artysta czuję, że mogę pisać wiesze i malować obrazy, o jakich nigdy nie mogłem
      nawet marzyć w normalnym stanie mojego ja. Nie chcę, by ktoś ograniczał moje
      działanie w okresie całkowitej i nieograniczonej wolności". Euforia nie stanowi
      uniwersalnej cechy manii. Często dominującym nastrojem jest rozdrażnienie,
      zwłaszcza gdy ambicja cierpiącej na manię osoby zostaje urażona. Osoby w stanie
      manii, nawet w momencie wzlotu, są bliskie łez i w momencie frustracji często
      wybuchają płaczem. Jest to jeden z powodów, dla którego manii nie należy uważać
      za stan całkowicie przeciwny do depresji, lecz za element depresyjny
      współistniejący z nią."
      pozdrawiam ciepło Miriam
      • miriam11 Re: Przyczyny agresji 20.03.07, 15:01
        Miła Wietrznico smile
        Mój nick to prawie moje imię - a raczej wersja hebrajska imienia prawdziwego. To
        już chyba nie muszę pisać jak mam naprawdę na imię wink
        Dziękuję Ci za "wklejkę". Coś jest w tych słowach tego artykułu. Z tym że mnie
        się wydaje że moje agresje są raczej związane z fazami depresyjnymi. No właśnie
        wtedy jestem taka rozdrażniona i o byle co płacząca, a i o agresję nietrudno.
        Być może również dlatego mój lekarz mówi o stanach mieszanych?
        Jestem pełna podziwu dla Ciebie, że dzielnie trwasz przy Twoim facecie. Ja jako
        chora mam wiele wątpliwości, czy miałabym prawo narażać kogoś na bycie ze mną?
        Ale to temat na osobne dywagacje. W każdym razie podziwiam Cię i trzymam kciuki
        za Was!
        No i skoro jesteś tu nowa.... chciałam Cię ostrzec. Poczytaj forum uważnie,
        myślę, że zorientujesz się, przed kim. Tak na wszelki wypadek. Obiecałam sobie
        że słówkiem już nie pisnę, ale tyle napisać mogę, bez denerwowania się
        niepotrzebnie wink
        • wietrznica Re: Przyczyny agresji 20.03.07, 15:06
          dzieki, ze trzymasz za mnie kciuki. milo miec gdzies tam w wirtualnej
          przestrzeni kogos, kto nie tylko nie uwaza cie za idiotke, ale jeszcze
          podziwiasmilewiem przed kim mnie ostrzegasz, bo czytalam kilka Twoich wpisówsmilea
          jeżeli chodzi o moje sprawy uczuciwe, czyli temat do osobnych dywagaci- szukaj
          :"uciekac czy nie?"
          • martaewa29 Re: Przyczyny agresji 21.03.07, 12:45
            U mnie ataki agresji są na pierwszym miejscu. Moi rodzice już mnie mają zupełnie
            dosyć, miałam pojechać do babci i zostałam w domu.
            Do tego jeszcze mam anginę, siedzę w domu i łykam tabletki.
            Napiszcie jak reaguje rodzinka zwłaszcza rodzice na Wasze jazdy.
            • aniamaczek2 Re: Przyczyny agresji 21.03.07, 13:56
              ja mogę napisać jak my reagujemy na manie mamy ,otóż nic nie można jej
              powiedzieć bo wywołuje to u niej niepohamowaną agresję śpi po 2 godz. na dobę
              ,wydaje mnóstwo pieniędzy wywołujekłotnie boimysię jej tym bardziej że jest w
              domu 11 miesięczny maluszek i boimy sieo niego najbardziej na razie jeszcze tego
              nie rozumie ale co będzie jeśli to odbije się na jego psychice,mania jest dla
              rodziny wyczerpująca iten strach czy mama nie zrobi sobie lub komuś z nas
              krzywdy.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka