Dodaj do ulubionych

nadwrażliwość

29.03.07, 19:26
Słuchajcie, czy Wy też tak macie, że byle durnota wytrąca Was z równowagi?
Ja dzisiaj miałam przykrości w pracy - efekt: siedzę i ryczę.
Reaguję na wszystko przesadnie, emocjonalnie.
Czy ja tak mam, bo mam ChAD, czy tak mam, jako ja? Czy jedno i drugie? Krótko:
czy Waszym zdaniem ChAdowcy są nadwrażliwi?
Obserwuj wątek
    • planasana Re: nadwrażliwość 29.03.07, 20:09
      Kochana Miriam i wszyscy Forumowicze,

      Tak sobie mysle, ze nadwrazliwosc jest niejako w 'pakiecie startowym' kazdego CHAD-owca.

      Moja matka zawsze mi powtarzala, ze jestem 'przewrazliwiona na wlasnym punkcie'. Niestety miala
      racje, choc niechetnie to przyznam. Tak, ja tez reaguje nademocjnalnie, brakuje mi dystansu do siebie.
      Nie jestes w tym osamotniona.

      Miriam, ja odeszlam z poprzedniej pracy, bo nie wyrabialam ze stresem a kazda nieprzyjemna sytuacja
      w pracy doprowadzala mnie do lez. Wyrycz sie porzadnie, moze zadzwon do kogos ze znajomych? Jak
      sie wygadasz, moze poczujesz ulge? A kaka?ko? Co powiesz na kubek goracego kaka?ka, ku
      pokrzepieniu serca?

      3maj sie Miriam, jutro piatek (na szczescie).

      Czekam na wpisy innych Forumowiczow, bo Miriam zalozyla ciekawy watek.
      • comsui Re: nadwrażliwość 29.03.07, 20:37
        Tak.
        A ponieważ to forum otwarte, o detalach nie będzie wink
      • miriam11 Re: nadwrażliwość 29.03.07, 20:49
        Już dzwoniłam, ryczałam i lepiej. Dobrze mieć przyjaciół.
        Mój ojciec kiedyś znalazł takie piękne określenie na mnie, że ja jestem zupełnie
        "bez skóry".
        Niestety coś w tym jest.
      • agatorka Re: nadwrażliwość 29.03.07, 20:53
        ja też potwierdzam tą zbieżnośc,
        moja nadwrażliwośc (oczywiście najczęściej na moim punkcie) jest o tyle wyraźna,
        ze moi rodzice i brat sa twardzi i maja szerokopojęty dystans życiowy, a ja od
        zawsze zupełnie do nich nie pasowałam.
        Przejmowałam i przejumję sie "śmiertelnie" takimi bzdurami, że cięzko je
        zapamiętać jak już minie mi przeżywanie ich, a jeśli pamiętam to wsytd się
        przyznać wink

        ps.wspominałam tu na forum o moojej babci, też z ChAD - ona też zawsze (nawet
        przed diagnoza) była uważana za osobe nadwrażliwą , "osobę o słabym charakterze".

        • merra3 Re: nadwrażliwość 29.03.07, 23:49
          Nie dalej jak dziś zrobiłam z igły widły i nadodatek wszystkich obraziłam. Całe
          szczęście że mam kochanego mężą który wszystko to znosi a na pytanie moich
          rodziców jak to wytrzymuje odpowiada - spokojnie nie martwicie się zaraz jej
          przejdzie!!!!!!!! stwierdzam że to chadowców specjalność!!!
    • poetkam Re: nadwrażliwość 30.03.07, 11:39
      Tak, zgadzam się z Tobą-jesteście nadwrażliwi.
      Mój chory mąż przejmuje się dosłownie wszystkim, mała rzecz wytrąca go z
      równowagi.
      Kiedy powiem do niego żartobliwie: kochany wariacie, jest mu bardzo przykro i
      obraża się na mnie.
      Muszę dwa razy przemyśleć zanim coś do niego powiem, bo później latami potrafi
      wypominać mi jaką to krzywdę mu wyrządziłam.
      A swoją drogą ja też jestem bardzo wrażliwa, momo że nie jestem chora (chyba)smile
      Magda
      • comsui Re: nadwrażliwość 30.03.07, 13:10
        kurczę, no niech ktoś do mnie powie "kochana wariatko", uściskam...

        sad
        • poetkam Kochana wariatko 30.03.07, 15:27
          Nie ma sprawy: kochana wariatko. Wszyscy jesteście kochani!
          • miriam11 Re: Kochana wariatko 30.03.07, 16:00
            Dołączam się: Comsui, kochana wariatko!
            Chociaż wiem, że to nie to... rozumiem, cholera.
            A propos tego co napisała Poetkam - dobrze, że jest to forum. Ja co prawda mam
            wielkie oparcie w rodzinie, ale tutaj, gdzie są ludzie chorujący na to samo,
            którym nie muszę tłumaczyć co czuję, bo wiedzą, jest mi tak dobrze, tak
            bezpiecznie. Dziękuję Wam wszystkim - i chorym, i partnerom - że tu jesteście!
          • comsui Re: Kochana wariatko 30.03.07, 16:04
            Aż mi lepiej smile
          • allan.12-jl Re: Kochana wariatko 03.04.07, 11:49
            Ja też tak mam byle czym sie przejmuje,już taki jestem od urodzenia i trzeba się
            z tym pogodzić.Można to określić tak--Charakter człowieka jest jego
            przeznaczeniem.Pozdrawiam
    • aurelia_aurita Re: nadwrażliwość 30.03.07, 12:14
      też tak mam...
      od dziecka walczę (bezskutecznie) z nadwrażliwością i przewrażliwieniem na
      własnym punkcie. moje emocje chadzają sobie własnymi ścieżkami, zupełnie
      niezależnymi od zdrowego rozsądku.
      (ale ja cały czas mam nadzieję, że nie mam chad)
    • kmka Re: nadwrażliwość 31.03.07, 17:38
      Ja zawsze tak miałam ale ostatnie pare lat lepiej sobie z tym radzę.
      Może to kilka lat terapii a może już się stażeję... nie wiem.
      Za to depresje mam coraz silniejsze ale paradoksalnie lepiej nsobie z nią radze.
      • efam1 Re: nadwrażliwość 01.04.07, 10:43
        ojjj ja to dopiero jestem nadwrażliwa i podejrzliwa..chyba to w chadzie normalka
        • aurelia_aurita Re: nadwrażliwość 03.04.07, 11:55
          o! właśnie! podejrzliwość również, a jakże.
          • hustaweczka Re: nadwrażliwość 24.05.07, 15:51
            Tak ! zastanawialam sie dlaczego ja jestem podejzliwa ? smile
    • lookfor84 Re: nadwrażliwość 03.04.07, 10:32
      Tak, nadwrazliwosc jak najbardziej.Mysle, ze to o czym piszesz, to objaw
      choroby raczej.Ja tez przesadnie reaguje, tzn. placze z blahych powodow, a
      wczesniej tego nie robilam.Takie przesadne reakcje czesto sie spotyka u ludzi,
      ktorzy wychodza z depresji.A jak reagujesz na muzyke?Podobnie?Szybko sie
      wzruszasz?Nie Ty jedna!!
      • hustaweczka Re: nadwrażliwość 24.05.07, 15:52
        I mnie wkurza to latwe wzruszanie sie - hamuje sie wtedy bo lzy staja mi w
        oczach i wstydze sie zeby nikt tego nie dopstrzegl smile
    • poetkam Re: nadwrażliwość 05.04.07, 12:28
      Od wczoraj mój mąż zastanawia się , czy zaplanowany obiad na dziś, który ma
      ugotować uda mu się (ziemniaki z boczkiem i z maślanką). Mianowicie, czy
      ziemniaki połączą się z boczkiem.
      A jak nie,to już nie będzie więcej gotowaćsmile
      Też aż tak się przejmujecie takimi głupstewkami?
      Chyba że to nie są głupstewka?
      • comsui Re: nadwrażliwość 05.04.07, 12:34
        Gotowaniem się nie przejmuje, wychodzi OK, ale boli "Ty wcale nie masz
        skóry", "masz cieniutką skórę", "jesteś nadwrażliwa", mam ochotę krzyknąć
        wtedy: UGRYŹ SIĘ, CZŁOWIEKU, W...JĘZYK!
        Boli słuchanie rzeczy dla nas oczywistych.
    • kotomysza Re: nadwrażliwość 05.04.07, 13:11
      takie reagowanie na wszystko przesadnie i emocjonalnie było przyczyną rozpadu
      mojego przyjacielskiego układu z kumplem. przez pewien czas wszystko chowałam w
      sobie, o stresach i problemach nie wiedział nikt. ani mąż, ani tym bardziej
      kumpel. i nagle się czara przelała.
      właśnie od kolegi dowiedziałam się, że reaguję przesadnie i emocjonalnie na
      stres i krytykę. że przejmuję się irracjonalnymi rzeczami i sobie różne rzeczy
      wymyślam. ale z drugiej strony, ten sam kolega "od zawsze" mówił mi, że z nikim
      mu się tak dobrze ni słucha muzyki, nie czyta książek, nikt tak fajnie nie
      opowiada o obejrzanych filmach i obrazach, jakiś dziwacznych przezyciach.
      trochę mnie to teraz śmieszy, bo z jednej strony jak się ralizuję jako kaowiec,
      to jestem super kumplem i w ogóle. a jak mi się wygenerował stan depresyjny
      jakiś i siadłam psychicznie, to się okazałam nadmiernie na sobie skoncentrowaną
      histeryczką.
      czyli ta moja nadwrażliwość jest porządana w momencie, gdy służy rozrywce...
      • comsui Re: nadwrażliwość 05.04.07, 19:08
        bingo...

        uncertain
    • mskaiq Re: nadwrażliwość 06.04.07, 10:03
      Nadwrazliwosc to negatywne emocje ktore biora gore nad rozsadkiem i miloscia.
      Zawsze przynosza szkode, prowadza do nieustannego zalu ktory nie ma nic
      wspolnego z wrazliwoscia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • metalzone1 mskaq 25.05.07, 09:49
        mskaq ale ty pierd***sz jakbys sie potlukl. skad ty takie sentecje bierzesz ? ja
        jebie co za koles
        • esowx1 Re: mskaq 25.05.07, 09:53
          <lol>
          ;-D
        • kotomysza Re: mskaq 25.05.07, 10:17
          to nie wiecie drodzy chadowcy, że na nadwrażliwość są najlepsze przysiady.
          nalezy je wykonywać stojąc po kostki w wodzie i gryząc pora górnymi jedynkami.

          smile)))
        • miriam11 Re: mskaq 25.05.07, 10:23
          Metalzone, nie denerwuj się, nasz guru-uzdrowiciel-szaman z Australii (Mskaiq)
          jakiś czas temu dostał od Mirona bana, więc luzik smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka