Witam
Rok czasu brałam depakine chrono 500 2 x dziennie, na wyrównanie nastroju i
lęki, które po tym leku ustapiły, mineło od tego czasu juz kilka miesięcy nie
brałam nic, bo czułam sie dobrze.
Kilka tygodni temu coś mnie podkusiło, żeby wziąść depakine przez 2 tyg, zeby
znów się wyciszyc, bo miałam znowu stany lekowe (bez wiedzy lekarza)
Po 2 tygodniach poczułam sie ospała i wogóle zmeczona, więc to
odstawiłam....i zaczeły sie dziać straszne rzeczy, zaczełam się trząść,
wysztywniało mi mięśnie, szczególnie karku, miałam silne lęki i spore
pobudzenie, więc wróciłam do tego leku, bo nie mogłam wytrzymać!!!
Ale poszłam do lekarza, opowiedziałam mu o swoim wystepku, a on przepisał mi
relanium i pridinol, i kazał depakin zmniejszac, ale to nic nie dało !!! jest
jeszcze gorzej, znowu mam silne lęki, wysztywnia mi mięśnie, pęka mi głowa i
jestem mega nerwowa

(
Pomocy, wiem ze źle zrobiłam i wogóle, ale może ktoś z Was ma tego typu
doświadczenia i mi cos poradzi, bo ja oszaleje!!! nie moge już wytrzymac

Może powinnam pouzywac depakin jakiś dłuższy czas, zeby sie ''odsztywnic''
wyzulowac i wyciszyć, i dopiero powoli go odstawiać???
Skoro lekarz nie umie mi pomuc, to może chociaż tutaj znajde jakas porade,
albo pocieszenie.
Ja na serio nie wytrzymam tego napięcia ! helpp!!