Dodaj do ulubionych

Nadwrażliwość na zapachy

01.05.07, 10:51
Czytam linki podrzucone przez Lolinkę (doobra robota) i wychwyciłam o zapachach.
Najmniej komfortowo jest z perfumami, wyczuwane nieprzyjemne zakazują się do
kogoś zbliżyć wink Najlepiej się czuję, gdy wyczuwam świeże, np. cytrusowe,
delikatne zapachy i sama takich używam.
Podobnie jest zresztą z dźwiękami. Śpiew ptaków - OK, muzyki prawie nie, albo
delikatna (AMJopek jest OK smile
Chęć zastrzelenia wink w autobusach ludzi, którzy mają przeraźlwie głośne
komórki (Nokia connecting people brzmi najgłośniej...)
Obserwujecie coś podobnego u siebie?
Obserwuj wątek
    • kmka Re: Nadwrażliwość na zapachy 01.05.07, 12:06
      Nie czytałam tych linków bo pewnie 1/3 bym nie zrozumiała ale jeżeli o mnie
      chodzi to mam z tym ogromne problemy.
      Zbyt "natarczywe" zapachy powodują u mnie czasem nawet agresję albo po prostu
      zaroty głowy
      • comsui Re: Nadwrażliwość na zapachy 01.05.07, 12:27
        Nie doceniasz siebie wink
        Przypadek nastoletniego niesłyszącego chłopca opisany jest po polsku.
    • aurelia_aurita Re: Nadwrażliwość na zapachy 01.05.07, 12:44
      na wszelkie intensywne zapachy reaguję bólem gardła, chrypką, a nawet lekkimi dusznościami... do tej pory myślałam że to może ma związek z moimi skłonnościami do alergii, ale dokładnie te same objawy pojawiają się u mnie na tle nerwowym, więc kto wie.
      nadwrażliwość na dźwięki - kiedyś miałam przeogromną. ale odkąd dużą część czasu spędzam w stolycy, gdzie jest głośno - jest trochę lepiej. o tyle lepiej,że nie reaguję paniką na odgłos jadącego metra. ale usnąć nie mogę za cholerę przy j a k i c h k o l w i e k dźwiękach. czy to cicha rozmowa w pokoju obok, czy szczekanie psa gdzieś hen daleko.
      ogólnie wszystkie zmysły mam nadwrażliwe. i, nie powiem, przeszkadza mi to w życiu. ale ma też pewnien swój urok.
    • kotomysza Re: Nadwrażliwość na zapachy 04.05.07, 08:54
      ja unikam ludzi, którzy pachnną mi "nie tak". albo zapach ciała, albo
      kosmetyków. od razu robię się rozdrażniona.

      od ponad 10 lat uzywam tej samej wody toaletowej/ perfum, tj. 2 rodzajów - na
      zimę i lato. jak mąz kupuje sobie kosmetyki to podstawia mi pod nos, żeby
      sprawdzić, czy mnie to nie irytuje. "zapachowcem" byłam zawsze, ciąż pogłębiła
      ten stan.
    • bialeoko Re: Nadwrażliwość na zapachy 07.05.07, 00:59
      serio to tak? myślałam, że to neurotyczne. Mnie zalewa krew na wszelkie
      chemiczne zapachy, dym z fajek, spaliny, przepity oddech; a do tego, że
      dyplomacja jest mi ostatnio obca, natychmiast się od takiego śmierdzogębnego
      delikwenta odsuwam (nieważne że to np. szef). Mogę dostać zapalenia płuc, ale
      zapach musi zostać wywietrzony. To samo komórki, wszelkie urządzenia emitujące
      dźwięki - jestem w stanie wytrzaskać po pysku, jak mi się ktoś 'oprze' o
      domofon. Najdurniej wyszło, ale to już wyjątek, jak oglądałam film, ale
      byłam tak rozdrażniona, że coś mi mrówczy w głowie, że po prostu nagle
      wyłączyłam dźwięk (oczywiście już miałam w d.. o czym jest ten film) w sumie
      kretynizm, zamiast żyć jak człowiek, to jak zły pies pod płotem...
    • esowx1 Re: Nadwrażliwość na zapachy 07.05.07, 12:33
      ja też mam wyczulone wszystkie zmysły
      szególnie podatna jestem na wszelkiego rodzaje powtarzające się dźwięki, np.
      stukanie palcami po stole, obgryzanie paznokci, kapiąca woda z kranu, głośne
      tykanie zegara, gwizdanie, mlaskanie, itp. itd.
      robię się wtedy niebezpiecznie wkur**** i jestem naprawdę nieprzyjemna
      oj ciężko ze mną wytrzymać, ciężko
      • hustaweczka Re: Nadwrażliwość na zapachy 24.05.07, 13:53
        Macie racje - wyczulone wszystkie zmysly. Swiat odbieramy duzo mocniej i
        intensywniej. Ja mam swietny wzrok - potrafie zobaczyc cos z naprawde bardzo
        daleka, taki szczegol, ktorego przecietna osoba nie dostrzega, na dym
        papierosowy reaguje bardzo ! Potrafie wyczuc dym, ktory wniknie przez uchylone
        okno z bardzo oddalonego balkonu. to na pewno nas wyroznia smile
    • hustaweczka Re: Nadwrażliwość na zapachy 24.05.07, 13:46
      Hej ! Tak dokladnie tak ! Swieze, cytrusowe zapachy lekkie i delikatne ! smile
      Ciezkie, pizmowe jakby odsuwaja mnie w kontakcie z ludzmi, tworza dystans,
      ktorego zwykle nie mam. Nie "wyczuwam" takich ludzi - to znaczy szybko okreslic
      ich osobowosc, wrazliwosc... Glosne i glupkowate komorki w autobusach tez mnie
      zloszcza smile Ale to chyba wielu zlosci smile
      Pozdrowionka Trzymaj sie smile
    • planasana Re: Nadwrażliwość na zapachy 24.05.07, 14:24
      comsui napisała:

      > Najlepiej się czuję, gdy wyczuwam świeże, np. cytrusowe,
      > delikatne zapachy i sama takich używam.

      Ja tez. A ostatnio - zapach zielonej herbaty Ives Roche

      > Chęć zastrzelenia wink w autobusach ludzi, którzy mają przeraźlwie głośne
      > komórki (Nokia connecting people brzmi najgłośniej...)

      A ja dodam jeszcze ludzi, ktorzy sie nie myja / nie uzywaja mydla / dezodorantu
      itp. Albo zbyt wyperfumowani. Bleeee

      Co do komory - tez nie lubie za glosnych dzwiekow. Poniewaz dostaje palpitacji
      serca na dzwiek przychodzacego SMSa (Nokia Standard), wiec mam wylaczony dzwiek
      i ustawienie tylko na wibracje.

      Glosu Anny Marii Jopek i Edyty Gorniak nie moge zniesc (to rzecz gustu
      oczywiscie)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka