Dodaj do ulubionych

Romans z CHAD

18.07.07, 09:07
Pozdrawiam Wszystkich !
Poznalismy sie w szkole.Inteligentna,wrazliwa,ladna.Spodobala mi
sie.Zaprzyjaznilismy sie . Ani slowem ani gestem nie dalem po sobie
poznac ,ze chcialbym z NIA byc .Nie robilem sobie nadzieji bo wkrotce
poznalem JEJ meza i corke(calkiem zwyczajny sobie facet,moze troche
zarozumialy ,corka slodka 12lat).Zwyczajna rodzina.
Czasem spotykalismy sie tzn. Ich dwoje+corka ,ja i moj syn
(jestem rozwiedziony ,mieszkam z synem) .Po prostu znajomi.Trwalo to kilka
miesiecy i sie urwalo.Zajety praca ,zyciem nie zastanawialem sie nad
przyczynami. Zupelnie niespodziewanie ,po ok 2 m-cach zadzwonila ONA :jestem
w szpitalu,maz zneca sie psychicznie,rozwodze sie ,chce byc tylko z toba .
Uspokoilem JA i powiedzialem ,ze porozmawiamy po JEJ wyjsciu.Od JEJ meza
dowiedzialem sie ,ze cierpi na CHAD (doslownie powiedzial :bipolar
disorder,wszystko dzieje sie w usa).Pomyslalem Bipolar my ass !!! Idioto !!!
Taka lagodna ,wrazliwa,nic dziwnego ,ze nie wytrzymala i wyladowala w szpitalu
ONA potrzebuje spokoju i duzo milosci.Chociaz poczatkowo probowalem namowic
JA do powrotu do meza po cichu bylem szczesliwy ,ze bede z NIA!
I tak sie stalo .Bylo wspaniale :wyjazdy ,
rozjazdy,kolacje,restauracje,tenis,plywanie ,wszedzie razem .Nawet wyprawy na
ryby ,wszedzie razem.Trwalo to ok 1.5 roku .Potem telefon: spotkalam
wspanialego czlowieka ,jest pilotem bla bla bla przykro mi.Po miesiacu
wrocila.Zajelo mi troche czasu ale wybaczylem.Zycie wrocilo do normy (up and
down)i trwalo 2 lata . Znowu telefon :spotkalam wspanialego czlowieka ,jest
muzykiem itd itp przykro mi.Tym razem przeszukalem internet , rozmawialem z
lekarzem ,duzo dowiedzialem sie o CHAD . Nie mialem zielonego pojecia jaki
jest CHAD ! Nigdy o tym nie rozmawialismy.Gdy JA pytalem odpowiadala
zartem "nie martw sie nie jestem crazy",to wszystko.
Ciagle JA kocham ale juz chyba nie chce z NIA byc. Wiem ,ze zadzwoni,jak z
NIA rozmawiac? Jak JEJ pomoc? Jak pomoc sobie ?
Bede b.wdzieczny jak ktos do mnie napisze . Najlepiej na E-mail mirpli@msn.com
Mirek
Obserwuj wątek
    • miriam11 Re: Romans z CHAD 18.07.07, 14:36
      Mirku, te odejscia to ataki manii, czy ONA bierze leki i jest pod kontrola
      lekarza? Pytasz, jak pomoc, mysle, ze wlasnienajlepsza pomoc to dopilnowac tych
      dwoch najwazniejszych rzecy: regularnego brania lekow i regularnych wizyt
      kontrolnych. Tutaj jest to najwazniejsze, bez lekow po prostu tak bedzie jak jest.
    • bluelagoon Re: Romans z CHAD 18.07.07, 16:20
      zgadzam sie z miriam w 100%, mogla miec manie jak znajdywala tych kolesi.
      potrzebuje lekow to nie bedzie miala atakow i tyle.

      pozdrawiam
    • ja-44 Re: Romans z CHAD 19.07.07, 07:33
      witam
      może bedzie dla Ciebie jakimś pocieszeniem że nie ma się kontaktu uczuciowego z
      kimś z kim dopuściło się zdrady,potem przychodzi opamiętanie i wstręt do samego
      siebie.
      regularne leczenie napewno nie doprowadza do takich sytuacji !!!

      pozdrawiam Wszystkich
    • jarodab Re: Romans z CHAD 19.07.07, 17:14
      > Nigdy o tym nie rozmawialismy.

      Ewidentnie do siebie nie pasujecie.
      Nadajecie na różnych falach.
      Ona preferuje wolne związki i zmianę partnerów, a Ty nie.
      Chad uzewnętrznia prawdziwy charakter - sprawa jest prosta to jest .....
      Po tylu zdradach omijał bym ją szerokim łukiem - i poszukał innej.
    • lolinka2 Re: Romans z CHAD 19.07.07, 22:59
      Leki, wizyty kontrolne - tu nie powiem nic nowego
      Z tym ujawnianiem się prawdziwej osobowości przy braku kontroli w ChAD to trochę
      prawdy jest, natomiast nie wolno przesądzać i generalizować...
      Spróbujcie to wspólnie ogarnąć i pilnuj dziewczyny, niech wpyla stabilizatory na
      śniadanie, obiad i kolację - zakładam że manii będzie mniej, mniejsze
      wychylenie, rzadsze epizody, bo póki co to ty się szarpiesz dlatego, że ją
      szarpie "coś"...
      • com_sui Re: Romans z CHAD 20.07.07, 23:45
        Wszyscy widziecie to jako manię - te jej zdrady.
        Nie będę pobłażliwa i powiem, że dla niej to cholernie
        wygodne. W domu czeka kochający, wybaczający partner,
        który jest jak stary płaszcz w szafie. Zawsze wisi,
        gdy zaglądasz doń. Więc laska się bawi. Jest niemal
        pewna, że nie odejdziesz. Na "mieście" można poszaleć,
        ale potem szuka się "stabilizatora". Kochającego partnera.
        Nie wiem, czy stabilizator pomoże. Możliwe, że to charakter,
        nie mania.
        • aurelia_aurita Re: Romans z CHAD 21.07.07, 06:44
          myślę dokładnie tak samo.
    • jarodab Re: Romans z CHAD 23.07.07, 14:51
      Wejdź pod ten adres:

      www.bipolardisorder.fora.pl/index.php
      Pod tematem "Chad i związki" znajdziesz pomoc.
    • inwyt Re: Romans z CHAD 24.07.07, 13:49
      Chociaż wszystko co można było napisać już chyba napisano, dorzucę coś od
      siebie, bo temat jest mi (niestety) bliski.
      Rzeczywiście wygląda to jak manie przeplatane okresami spokoju, kiedy jesteście
      razem i jest ok. Ale jest parę rzeczy nad którymi dobrze gdybyś sie
      zastanowił.1. Kiedy trafiła do szpitala (leczenie psychiatryczne?) odeszła od
      męża na dobre, Tobie też zawsze mówi że nic jej nie jest i żeby o tym nie
      rozmawiać - może choroba naprawdę jest wygodną wymówką dla takiego stylu życia?
      Skoro wyraźnie unika pomocy? W takim razie jeśli naprawdę Ci na niej zależy
      powinieneś siłą zaciągnąć ją do lekarza kiedy akurat wróci do Ciebie z obłoków.
      I pilnować potem żeby nie odlatywała, a jeśli odleci, to żeby nie narobiła
      większych głupot.
      2. Piszesz "Zycie wrocilo do normy (up and down)" - to znaczy że jej dołki i
      górki są widoczne na co dzień ale nie tak wielkie? Czy że różnie się Wam
      układało? Bo może tak naprawdę przyczyna odejść i powrotów nie leży w chorobie
      tylko w samym związku? Może ona ma dużą potrzebę niezależności i nie umie
      wytrwać w związku kiedy robi się nieciekawie, a żadnej choroby nie ma? Tym
      bardziej sugerowałabym wyprawę do lekarza. Nawet jeśli miałbyś pójść teraz, sam
      - opisać lekarzowi objawy i poprosić o poradę, o stwierdzenie czy to może być
      CHAD czy raczej typ osobowości. A przy okazji semu poszukać pomocy, bo takie
      sytuacje nie najlepiej na człowieka wpływają.
      Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia.
      inw.
      • jarodab Re: Romans z CHAD 07.08.07, 12:40
        >Może ona ma dużą potrzebę niezależności i nie umie
        >wytrwać w związku kiedy robi się nieciekawie,

        Częsta zmiana partnerów to nie jest "potrzeba niezależności"
        a objaw Chad 2 typu w okresach hipomanii.
        U tej panienki jest to raczej potrzeba "k.....nia się" .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka