gosica27
07.08.07, 13:55
Witam wszytskich!
Ponieważ w zwiazku z moją chorobą, jak również z moją przeszłością,
pomimo tego, ze jestem bardzo atrakcyjna kobieta, mam problemy z
facetami. Właściwie mam jakieś zaburzone relacje z nimi. I teraz
pytanie, czy wynika to z choroby, czy z tego, ze mój były mąż używał
wobec mnie przemocy fizycznej. Ale do czego zmierzam. Mam swojego
lekarza prowadzącego(facet)z którym mam bardzo dobry kontakt.
Podczas wizyty wspólnie stwierdziliśmy, że powinnam przejść jakąś
terapię, żeby sie "otworzyc" i zaproponował mi, że sie tym zajmie.
Po czym na kolejnej wizycie odmówił mi prowadzenia terapi,
twierdząc, że lepiej byłoby gdybym odbyła taką terapię z kobietą, bo
on "odmawia mi, ponieważ jest mężczyzną i mogłabym wiele rzeczy
przelewać na niego dosłownie". Przyznam się, że sie wkurzyłam, bo
doktorek z którym mam takie dobre układy boi się chyba podjąć
terapii ze mna. Ale skąd te obawy?
Pozdrawiam.