miriam11
28.08.07, 07:33
bardzo bardzo Wam wszystkim dziękuję za ciepłe słowa. Za wsparcie, no za to że
po prostu jesteście.
Wczoraj było naprawdę bardzo źle, nie wiem, jak to nazwać, na pewno histeria,
załamanie, rozpacz. Naprawdę myślałam o definitywnym zakończeniu całej tej męki.
I to całe ciepło, jakie od Was dostałam, to jeden z powodów, dla których
zamiast leżeć w prosektorium, czy gdzie tam trupy zwożą, siedzę przy
klawiaturze i piszę do Was.
Po raz pierwszy tak się wczoraj zbuntowałam przeciw chorobie, ale dziś już
lepiej. Smutno, ale lepiej. I to dzięki Wam, kochani moi. Mogę tylko napisać
DZIĘKUJĘ, chociaż to i tak za mało.
Jesteście cudni, moja bando chaderska.