aniol.co.rozki.ma
14.09.07, 23:10
Pstryknąć palcami i zniknąć... Rozpłynąć się...nie być..od tak... Poznałam
kogoś..od dwoch miesiecy bylismy w kontakcie esemesowym,
telefonicznym...ehhh..dalam się zauroczyć... Wierzyłam, ufałam...Myślałam...to
moja bratnia dusza... Dziś wydusiłam z niego...czemu dzieje sie coś nie tak-
i okazało się...ze za tydzień bierze ślub cywilny... Nie potrafie zrozumiec..
Dlaczego to mnie spotyka..? Czy mozna w ogole komus ufać..? Jak tak to komu..?
Jestem naiwną idiotką...chyba mam to napisane na czole... Ludzie to
wyczuwają....ehhh...Mam dość ...tak potwornie dość...Coś we mnie umarło...
Wiara w ludzi i cały ten chory świat... Ja się nie nadaję do zycia... Zeżrą
mnie!!! To tak boli... Oszukana... Zraniona.. Po raz kolejny... Jejku... Nie
daje rady... I chciałabym być niewidzialna...