obecna57
24.09.07, 13:11
To już chyba czerwony alarm. Mam wagę i figurę jak wtedy, gdy byłam
w ciąży (69,5 kg, wzrost 170). To efekt objadania się, zwłaszcza
słodyczami i zaparcia po Lerivonie - walczę akurat z depresją.
Nastrój powolutku do góry, ale cóż skoro nie mam się w co ubrać: z
wszystkiego co dopnę na wdechu wylewam się. Dziś jestem strasznie
wojownicza- może wytrwam. Najgorsze są wieczory, hamulce zupełnie
puszczają