18.11.07, 23:22
mój dziadek ma prawie 83 lata. widziałam go dziś.
nie było czasu i sposobności, aby zamienić choć kilka
zdań. dowiedziałam się od mamy, że coraz częściej wydaje
babci i swojej najmłodszej córce polecenia typu: "tu jest
choinka (? - przyp. mój), tu jest to itd."
dziadek powoli odchodzi. naturalna kolej rzeczy, spraw.
i mimo to nie bardzo wiem, jak sobie z tym radzić...
chciałam Wam o tym opowiedzieć.
Obserwuj wątek
    • kr1970 Re: off topic 18.11.07, 23:25
      Jak sama powiedziałaś taka jest kolej rzeczy,niekiedy z pewnymi
      sprawami musimy się pogodzić, czy nam się to podoba czy nie..
    • poetkam Re: off topic 18.11.07, 23:44
      Nikt nie ma gotowej recepty na życie, a co za tym idzie na różne
      koleje losu. Dobrze, że sama widzisz, że śmierć jest naturalną
      koleją losu. Jak sobie radzić...Sama nie wiem. Myślę, że trzeba w
      jakiś sposób odreagować. Będziesz malować pokój- poszalej sobie
      trochę, puść głośno muzykę, którą lubisz i głośno śpiewaj. Choć
      trochę, ale pomoże.
      • 17.a Re: off topic 18.11.07, 23:49
        dziadek to spokojny człowiek, trochę odludek, trochę
        jak ja. nie cierpię, jest mi dziwnie. rozmawiałam dziś
        o dziadku z siostrą. niby nie ma żadnych ku temu podstaw,
        ale obie czujemy, że odchodzi. przykryłam go dziś kocem,
        gdy zasnął na przyjęciu rodzinnym, chcę jechać na kilka
        dni do niego i babci, ale śmierci przecież nie uciekniemy.
        boję się też zmagania z żalem wielu osób i o to może chodzi
        najbardziej (siedmioro żyjących dzieci dziadka). boję się
        płaczu...
        jeszcze nie teraz (jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy)

    • kr1970 Re: off topic 19.11.07, 00:01
      Może z dziadziem nie jes jeszczę tak zle,moim skromnym zdaniem
      będzie żyć jeszczę długo,gdyż ludzie tej daty są z innej gliny
      nie to co my..Będzie bawić Twoje dzieci..smile))))
      • 17.a Re: off topic 19.11.07, 00:06
        mam nadzieję smile tak, to stary dobry przedwojenny materiał.
        tylko te dyspozycje "tu jest to, tam jest tamto" jakoś martwią.
        dobrej nocy.
        • kr1970 Re: off topic 19.11.07, 00:11
          Nie dziękuje za dobrej nocy..
          Zrywam się z biura do domu,tak się tu zasiedziałem.
        • poetkam Re: off topic 19.11.07, 00:34
          A., nie martw się na zapas. To bez sensu już martwić się tym, co
          nastąpi nawet niewiadomo kiedy. A starsi ludzie lubią mieć wszystko
          uporządkowane. Mój teść często pyta: gdzie daliście mi bluzkę taką w
          pasy? Gdzie jest wiertarka, gdzie klej taki a taki? Gdzie auto
          Klaudii takie a takie? A te rzeczy w ogóle nie są mu potrzebne w
          danej chwili. Nie martw się na zapas, nie możesz tak się przejmować-
          głowa zacznie Cię boleć (mnie zawsze boli od emocji i tych złych i
          tych dobrych)
          Postaraj się spokojnie zasnąć- jakieś ziółka może? Zaparz sobie
          melisę.
          Śpij dobrze. M.
    • miriam11 Re: off topic 19.11.07, 06:25
      A., powtórzę za Poetką - nie martw się na zapas. Może to objaw demencji, a nie
      odchodzenia? Moja babcia ze strony ojca też podobnie mówiła. I co? Dożyła 94 lat.
      Jedź do dziadków, pobądź z nimi, naciesz się i nie myśl na zapas...
      • 17.a Re: off topic 19.11.07, 11:29
        mądra Miriam...
        skąd wiesz? tongue_out

        tak, usłyszałam "dziadkowi trochę miesza się w głowie".
        ale podoba mi się w nim bardzo jedna rzecz: szacunek do
        przedmiotów (już kiedyś wspominałam, buty z 77 r.) i to,
        że każda rzecz ma konkretne miejsce - nożyczki wiszą na
        kołeczkach na ścianie.

        nie powinnam się chyba bardzo martwić, bo sama dostałam
        polecenie "kup 2 l oleju sojowego dla dziadka", czy wiecie,
        że trudno go dostać? kiedyś było go dużo, wypiera go oliwa
        z oliwek i jakieś mixy olejów roślinnych. dziadek przeczytał,
        że to zdrowe smile

        dzięki wszystkim
    • audrey2 Re: off topic 19.11.07, 12:47
      Jakies 1.5 roku temu moja Babcia zaczela chorowac. Zadzwonilam do
      niej i wiedzialam, ze to juz koniec.Pamietam, ze lzy zaczely mi
      leciec, chociaz nic wyraznego sie nie dzialo. Nie ma Jej z nami od
      roku.

      Nie ma regul,jak juz Ci tutaj kilka osob pisalo. Dziadek w koncu
      umrze, ale nikt nie wie, kiedy. Chcialam tylko napisac, ze znam to
      uczeucie, ktore Ci teraz towarzyszy.

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka