Dodaj do ulubionych

Depresja łapie...

05.02.08, 01:11
...za nogi mimo tego, że mam wsparcie od kochanej osoby. Ale w domu
mam sytuację nie do pozazdroszczenia...Na dodatek mam kłopoty
zdrowotne, a w domu robię za woła roboczego, pielęgniarkę
środowiskową, palacza i kucharkę. Na szczęście od dzisiaj już nie...
(Mąż miał zdejmowane paznokcie i stąd ja musiałam przejąć część
obowiązków) ale zbuntowałam się, a właściwie mój organizm...

Musiałam się pożalić....Płaczę już drugi dzień i do pracy chodzę
usmarkana....
Obserwuj wątek
    • matrioszka42 Re: Depresja łapie... 05.02.08, 09:29
      Poetko! Powiem Ci to co mnie jakoś podźwignęło. To taka choroba
      gdzie stany psychiczne są przemieszane jak groch z kapustą. Chwilka
      depresji i zaraz wróci lepszy nastrój. Przeczekaj, zrób sobie
      przyjemność (tylko sobie), nie daj się terroryzować obowiązkom i nie
      daj sobie zaniżyć poczucia własnej wartości. Trzymam kciuki by
      samopoczucie poleciało w górę (ale nie za wysokowink)
      • poetkam Re: Depresja łapie... 05.02.08, 12:00
        Dziękuję Ci bardzo. Wczoraj zrobiłam sobie małą przyjemność, dziś,
        myślę też pora ku temu dobra.
        Stany psychiczne stanami psychicznymi, a skutki uboczne leków
        skutkami ubocznymi. Jestem słaba, spłakana, obciążona obowiązkami(
        podoba mi się Twoje określenie: sterroryzowana obowiązkami- extra!)
        Depakina chrono, anemia, depresja...Ble....Mieszanka powodująca chęć
        pływania w Sole twarzą w dół...
        Pani doktor każe zmniejszyć dawkę o połowę i czekać....A ja słabam i
        płaczliwam jak niemowlę.
        Dzięki, postaram się udźwignąć.
        Na razie nie mogę brać antydepresanta.
        • i_am_the_army Re: Depresja łapie... 05.02.08, 12:11
          to w końcu masz tą anemię??
          • poetkam Re: Depresja łapie... 05.02.08, 12:53
            i_am_the_army napisała:

            > to w końcu masz tą anemię??

            Nie wiem. Lekarka kazała zrobić badania pod jej kątem.
    • aniol.co.rozki.ma Re: Depresja łapie... 05.02.08, 13:21
      Nie daj się Poetko, jestem z Tobą całymi czterema łapkami! Jesteś moim dobrym
      Duszkiem na tej stronie i dajesz mi tyle ciepełka..że ehh.. Ty nie możesz się
      poddać.. musimy trzymać się razem a pływanie w Sole wybijam Ci z głowy..!!! Za
      zakrętem stoi już wiosna, czeka na zielone światło.. a jak już przyjdzie..to
      potworzyca depresja będzie miała mniejszą moc działania Depresja ma to do
      siebie, że boi się słońcawink)) Pozdrawiam Cię cieplutko.. trzymaj się : **** !!!
      P.S Weż sobie ode mnie , ile tylko chcesz, siły i energii, bo mam jej sporo..a
      jakoś tak marnuję się u mnie ostatnio..;P
      • poetkam :-) 05.02.08, 14:34
        Dziękuję, Aniołku. Ja to ponoć diabełkiem jestem...
      • i_am_the_army Re: Depresja łapie... 05.02.08, 16:55
        "depresja ma to do siebie że boi się końca" - dobre! to święta prawda wink
    • obecna57 Re: Depresja łapie... 06.02.08, 13:20
      Czy te nieuki leczyły Twojego męża z grzybicy paznokci? Pewnie
      chirurdzy. Są na to leki, zdejmowanie paznokci nic nie da. W razie
      potrzeby podam nazwę i dawkę.
      • poetkam Re: Depresja łapie... 06.02.08, 16:24
        Wejdź na swoją skrzynkę. Dzięki.
        • obecna57 Re: Depresja łapie... 06.02.08, 19:15
          Nie wiem o co chodzi z tą skrzynką, proszę o wyjaśnienie.
          Lek nazywa się LAMISIL 250 mg/d, wada- cena ok. 100 zł na miesiąc.
          Terapia 3-6 miesięcy.Przepisuje dermatolog lub rodzinny. Powodzenia.
          U mojego męża nóżki jak nowe.
          • poetkam Re: Depresja łapie... 06.02.08, 20:53
            obecna57 napisała:

            > Nie wiem o co chodzi z tą skrzynką, proszę o wyjaśnienie.

            Twój adres mailowy to : obecna57@gazeta.pl
            Dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka