Powiedzmy, że takie dwa fotele na końcu kina

Kanapa.
Na co chodzicie?
Obiecałam sobie obejrzeć "Control", o wokaliście Joy Division,
już sam zwiastun jest mocny, a J.D. pamiętam z czasu, gdy byłam
małolatą - często puszczał ich Beksiński.
A wczoraj "zaliczyłam" sobie "Persepolis", polecam bardzo. Mniej
ciekawiła mnie warstwa historyczna, chociaż bez niej nie da się
zrozumieć filmu, ale jednak tym, co przyciąga jest osobowość Marije
i świetna kreska.
W rzędzie przede mną ktoś zamachał komiksem (?) Persepolis1 i 2,
i wydawnictwem Iran (moje kino ma swoje świetne stoisko z rzeczami
tego typu), ale myślę sobie "O, nie. Musi wystarczyć mi film. Znam
swoje maniakalne kupowanie..."
Zatem "Control" w przyszłym tygodniu, dawkuję sobie kino po trosze,
potrafię się kinem przesycić, lepiej nie.