Dodaj do ulubionych

Boję się weekendu

18.07.08, 13:08
Tak.
Bo po ketrelu albo jego odpowiedniku jestem w stanie przespać
kilkanaście godzin. Bo w dni powszednie dzień mam jednak dość
ustrukturalizowany, a w weekendy zero "musizmu".
Boję się przygnębienia, poczucia zamknięcia w klatce.
Muszę na siłę planować sobie zajęcia, aby nie zastygnąć.
Na razie wymyśliłam "zieloną oazę miasta" (kiczsmile ogródki działkowe
w moim mieście, jest tam spokojnie i dobrze, jest trawa, drzewa,
jest koc. I może jakieś studyjne kino w niedzielę. Rozmyślam, co
jeszcze. Nie mogę się dać bezruchowi!

Obserwuj wątek
    • meggi_gi Re: Boję się weekendu 18.07.08, 13:35
      Działka latem - super sprawa.Ja właśnie z niej wróciłam z owocami i jakąś zieleniną.Jeśli masz jakieś owoce na działce to możesz sobie je zawekować na zimę,jakieś dżemiki,soki.I dodatkowo można kwiatów nazbierać żeby cieszyły oko w domu.Pozdrawiam
      • 35.a Re: Boję się weekendu 18.07.08, 13:52
        Tak, mam. Morze truskawek już się skończyło. Są borówki amerykańskie,
        są ogórki, uwielbiam małosolne, jak ładnie by brzmiało, gdybym napisała, że
        właśnie dochodzą w glinianym garnku, ale nie, dochodzą
        w zwyczajnym. Są patisony, cukinia albo kabaczek (nie odróżniam),
        co drugi dzień jem ratatouille, jeszcze mogę.

        W ubiegły weekend byłam tam z Małą, ona na rowerku, ja w ręku z jej
        zajebistym różowym kaskiem, z ciężkimi borówkami, bo uparła się,
        że trzeba je umyć już na działce, w mokrych dżinsach. Wypróbowywała
        działanie ogrodowego węża. Działa.
        • meggi_gi Re: Boję się weekendu 18.07.08, 14:14
          A widzisz jak fajnie.Ja w zeszłym tygodniu zbierałam maliny i zrobiłam już na zimę;wiśnie na soki,kompoty i konfitury.Ja się cieszę bo wiem,ze te wszystkie witaminy są naturalne i w miarę ekologiczne.Na powietrzu można się też fajnie odprężyć i dotlenić.
          • 35.a Re: Boję się weekendu 18.07.08, 14:21
            Leżę sobie na trawie, gapię się w chmurki, noga założona na nogę i słyszę:

            - Panie K.! Wszystko w porządku?!

            Podnoszę się, a kobieta przeprasza smile mój ojciec nie leży nigdy na
            działce, a mi tak się najwygodniej myśli i odpoczywa. Kolejne
            poczucie winy...

            Tak, dżem z wiśni pyszny, nie mamy na działce, przyniosłyśmy z mamą
            kilka łubianek. A kompot z wiśni podobno najszlachetniejszy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka