Dodaj do ulubionych

szukam wsparcia

20.08.08, 23:39
Witajcie. Od jakiegoś czasu zaglądam na to forum i jest mi lżej, bo
czuję, że nie jestem sama.
Choruję od zawsze. Raczej na depresję, ale że miewam czasem
okresy "nadmiernego pobudzenia", jak to określił mój psychiatra -
zakwalifikował mnie jako "dwubiegunową ze szybką zmianą faz" czy coś
w tm rodzaju. Mam 34 lata. Kiedyś myslałam, że jestem "inna". Potem,
że jestem "psychiczna". Jeszcze niedawno, że jestem chora, ale na
dość rzadko występującą w społeczeństwie chorobę. Zaglądając na
różne fora stwierdziłam ,ze nie jestem tak odosobnionym przypadkiem.
A od niedawna sądzę, że wielu z mego otoczenia powinno trafić jeśli
nie do psychiatry, to może do psychologa czy innego specjalisty i ze
ja mam ten komfort, ze jestem już zdiagnozowana, leczona i to nawet
czasami z dobrym skutkiem a oni - jeszcze myślą, że są zdrowi smile
tylko, ze jeden obgryza paznokcie, bo giełda szaleje, drugi sprawdza
pięć razy czy samochód zamknięty itd itp.
Nie wiem czy pogodziłam się z moją chorobą. Czasem jest mi żal tego
straconego czasu, często nie mogę patrzeć na moje fałdy tłuszczu -
efekt chorobliwego obżarstwa, smutno mi, że dzieci nie mają takiego
dzieciństwa, jakie mogłyby mieć gdybym była zdrowa, mam wyrzuty
sumienia, ze jestem beznadziejną żoną i jeszcze gorszą "panią domu".
Ale dobrze, że tu jesteście, że mogę tu czasem zajrzeć i poczuć, że
nie jestem sama.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • ditta12 Re: szukam wsparcia 21.08.08, 06:16
      Nie jesteś odosobniona,nie jestes beznadziejna,jesteś jaka jesteśsmile
      Masz rodzinę ktora Cię kocha i ciesz się z tego.A to że raz masz
      dołka a innym razem ekstazę to trudno.Wazna jest że tej choroby nie
      widaćwinkPozdrawiam Cie bardzo serdecznie.
    • ikar113 Re: szukam wsparcia 21.08.08, 07:38
      Nie jesteś sam a, masz nas smile
      Nie zmarnowałaś wcale życia- masz rodzinę, leczysz się. Każdy z nas
      chyba ma takie chwile, kiedy myśli, "a jakie byłoby moje życie,
      gdybym był zdrowy", ale przecież nie jesteśmy warzywami- żyjemy
      nadal i staramy się robić to, co robimy jak najlepiej, przynajmniej
      do czasu aż nie przyjdzie dół. Ale tak, jak pisałaś- pomysl o tych
      choryxh niezdiagnozowanych, wydających np. w manii wszystkie
      pieniądze, albo opuszczczających rodziny, itd. Jesteś od nich
      lepsza! Bo wiesz, na co jestes chora, i wiesz, co robić w razie
      czego.
      Wirtualnie wspieram i przytulam smile
    • poetkam Re: szukam wsparcia 21.08.08, 08:31
      Witajsmile Jak już przedmówcy napisali: nie jesteś sama. Podobnie jak Ty, ja już
      dawno stwierdziłam, że nie ma "normalnych" ludzi na świecie. Każdy przejawia od
      czasu do czasu zachowanie odbiegające nieco od tzw.normy. I wiesz, też od czasu
      do czasu wydaje mi się, że jestem bezmadziejną matką, że jestem głupia, że
      rozmowa ze mną to strata czasu, etc. Twoje dzieci wiedzą, że je kochasz. Skąd
      wiesz jak byłoby, gdybyś była zdrowa? Nie zawsze bycie zdrowym świadczy o tym,
      że ktoś jest dobrym rodzicem.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • laguma Re: szukam wsparcia 21.08.08, 21:56
      dzięki, za dobre słowo. Ostatnio mam doła i czuję się bezużyteczna.
      Są dzieci, budowa nowego domu, remont w firmie, wszystko staje na
      głowie, wszyscy pomagają, ale ja czuję, ze mogłabym więcej, lepiej.
      Chciałabym odciążyć męża, który i tak ma wiele obowiązków i zamiast
      martwić się mną, sam potrzebuje wsparcia i konkretnej pomocy z mojej
      strony. Nie popadłam w depresję, ale mam problemy neurologiczne,
      które są również spowodowane moją chorobą (zawroty głowy, napięcie
      mięśniowe na zmianę z osłabieniem mięśni, napadowa senność).
      Dostałam pernazinum. Biore jeszcze seroxat, który kazali mi brać po
      wyjściu z neurologii (byłam tydzien na diagnostyce), ale psychiatra
      nie był chyba zbyt zadowolony z ich pomysłu, bo powiedział, że chyba
      za jakiś czas zaczniemy z niego wychodzić. Kiedyś brałam go na
      depresję, ale teraz jej nie mam więc chyba niepotrzebnie się
      porządzili i kazali mi go brać.
      A do tego jeszcze kac moralny, bo dzisiaj nie wytrzymałam i obżarłam
      się lodami a potem wymiotłam lodówkę na kolację. Buuuuu..... W dwa
      miesiące przytyłam 7kg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka