- jak przywitała mnie Hrisi w restauracji w Bułgarii naciągając
na sok ze świeżo wyciśniętych pomarańczy

Kosztował tyle co pizza
Nieważne. Bułgarska kuchnia, szczególnie ta hotelowa jest do du
* wróciłam z Bułgarii dlatego, aby docenić urok tego, co tu
* popływałam trochę żabką
* wreszcie wydałam sporo kasy w duty-free, choć zawsze czułam się
jak sierotka Marysia przed tego typu miejscami
* odzwyczaiłam się choćby na tydzień od netu
* NAROZRABIAŁAM UROCZO, o szczegółach obiecałam mołcieć kak riba

* oddycham spokojnie i dobrze mi
* poparzyłam skórę bratając się ze słońcem bez odrobiny faktora
* wypiłam przez tydzień tyle alkoholu, ile zwykle w ciągu roku
i zamierzam ten zwyczaj kontynuować

* umarłam i już nie wstałam, gdy zobaczyłam hotelową suszarkę do
włosów - rodzaj rury od odkurzacza
* dawałam za wysokie napiwki, co uświadomiłam sobie słysząc Thank YOU. Lubię,
gdy ludzie się uśmiechają.
* wywaliłam się w fale

(i pewnie dużo jeszcze, ale nie pamiętam)
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru. Obyśmy zdrowi byli