35.a Re: Świadomość własnych stanów 06.09.08, 18:40 Poprawiam się. Czy można stać w oku cyklonu, poza nim? Odpowiedz Link
meggi_gi Re: Świadomość własnych stanów 07.09.08, 11:12 Myślę że nie.Czy potrafisz być w depresji a jednocześnie poza nią?Ja nie.Gdyby tak było to potrafiłabym ją opanować i jej nie miała.jest moment krytyczny jeśli chodzi o te 2 bieguny gdzie juz siła woli nie wystarcza. Odpowiedz Link
awanturka Re: Świadomość własnych stanów 07.09.08, 11:25 meggi_gi napisała: > Myślę że nie.Czy potrafisz być w depresji a jednocześnie poza nią?Ja nie.Gdyby > tak było to potrafiłabym ją opanować i jej nie miała.jest moment krytyczny jeśl > i chodzi o te 2 bieguny gdzie juz siła woli nie wystarcza. Swięta prawda !!! Odpowiedz Link
skwr2 Re: Świadomość własnych stanów 07.09.08, 14:22 Zwierzyłam się lekarce ze śmiechem z myśli samobójczych. Wydawały mi się tak absurdalne, że aż śmieszne. Uznałam je za jedną z cech choroby. Spojrzała na mnie jak na wariatkę. Przeżyłam ciężki atak depresji, a dystans i świadomość, co się ze mną dzieje, nie zmniejszały ciężaru cierpienia. Odpowiedz Link
beatrix-kiddo Re: Świadomość własnych stanów 07.09.08, 14:31 moje myśli samobójcze to wentyl. Świadomość, że zawsze mogę to zrobić, daje poczucie bezpieczeństwa. Odpowiedz Link
beatrix-kiddo Re: Świadomość własnych stanów 07.09.08, 15:36 Thnx za zrozumienie. Ostatnio mam wrażenie, że rozumie mnie już tylko własny cocker-spaniel Odpowiedz Link
facet_l Re: Świadomość własnych stanów 08.09.08, 16:31 To i tak dobrze, ja ze swoimi kotami nijak nie mogę się już dogadać, o ludziach to już nie wspominam... Odpowiedz Link
facet_l Re: Świadomość własnych stanów 08.09.08, 16:39 Lubię tą minę u lekarzy, że coś jest nie tak i nie są pewni czy to oni są chorzy czy my Odpowiedz Link
skwr2 Re: Świadomość własnych stanów 09.09.08, 17:55 Moja lekarka jest perłą wśród psychiatrów z wielu powodów. Jeden z nich to umiejętność przyznania się do własnych problemów. Jak mi się się zdaje, dwukrotnie zdołałam udzielić jej wsparcia. Odpowiedz Link
konto_online Re: Świadomość własnych stanów 08.09.08, 17:00 > Aby na pewno? Dziś mówię do bliskiego człowieka "Wiesz? Czuję, że > za chwilę popłynę. " > Wiem na pewno tylko tyle: wyczuwam pierwsze symptomy, hmm, w innym wątku idziesz w zaparte... > Reagowanie na tysiące bodźców i podążanie za nimi. O tym wiem, ale > czy na pewno można je KONTROLOWAĆ? słyszałem opowieść o facecie co zakupił pasy, każe się wiązać i po paru dniach mu przechodzi (z tym, że to raczej coś innego jest, jakieś takie nagłe napady agresji) Odpowiedz Link
35.a Re: Świadomość własnych stanów 08.09.08, 18:11 ) Nawet w przypadku hipo nie masz jej cały czas. Głowa gotowała mi się w ciągu ostatnich paru dni raz. Powiązanie byłoby fajne, ale bez związku z agresją. Nastawienie pokojowe lub obojętne, a wstawki żartobliwe w korespondencji ocieplają ją. Nie jesteśmy automatami, prawda? Nie moja wina, że ta pani nie miała poczucia humoru. Jej problem. Odpowiedz Link
konto_online Re: Świadomość własnych stanów 08.09.08, 20:33 nie rozumiem po co wiązać, jak nie po to, by wiązana nie mogła przeciwstawić się agresji? Odpowiedz Link
35.a Re: Świadomość własnych stanów 08.09.08, 23:15 Tobie poważnie powiązanie kojarzy się li i jedynie z agresją? Odpowiedz Link
konto_online Re: Świadomość własnych stanów 09.09.08, 11:56 a Tobie się poważnie wydaje, że była byś w stanie siłą woli zabronić rękom się bronić? Odpowiedz Link
35.a Re: Świadomość własnych stanów 09.09.08, 12:38 a Ty nagi jesteś, gdy Cię wiążą? bo chyba piszemy o dwóch różnych sytuacjach Odpowiedz Link
konto_online Re: Świadomość własnych stanów 09.09.08, 15:08 ja to już od dawna nie wiem, o czym piszemy przynajmniej będę się tego trzymał Odpowiedz Link