Dodaj do ulubionych

Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty

27.09.08, 13:48
Od czasu do czasu śledzę nasze forum. Poza tym korzystam z uroków dzisiejszej
pogody. Córa ma jest już całkiem zdrowa (miała grypę). Byłyśmy na półgodzinnym
spacerku na naszym słonecznym osiedlu. Wróciłyśmy do domu z pięknymi darami
jesieni- kasztanami, orzechami. Żołędzi niestety nie uświadczyłyśmy. Mamy je
li tylko z lasu, z naszej ostatniej wyprawy w góry. Od razu zabrałyśmy się za
rozbijanie orzechów i obieranie tychże z żółtawej, gorzkiej skórki. Pycha.
Czeka mnie jeszcze dziś po południu krótka, samotna wyprawa rowerowa. Oby
słonko jeszcze świeciło.
Uwielbiam jesień...
A Wy, co porabiacie, forumowicze?
Obserwuj wątek
    • 35.a Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 15:29
      - zrobiłam maniakalne zakupy w pobliskich sklepikach mając potężną
      potężne wyrzuty sumienia, że korzystam z nie swojej karty. zakupy
      spożywcze, więc czuję się rozgrzeszona,
      - zawarłam niezobowiązującą znajomość. jakie to proste. wystarczy
      powiedzieć "dzień dobry",
      - nacieszyłam się słońcem
      - mam śmieszny dylemat: myć was okna czy nie myć,
      - jednorazowo pobawiłam się w Sprzedawcę Marzeń,
      pani kupiła (opowiada się szczerze o swoim przeżyciu, ktoś "kupuje", gdy chce
      mieć to samo, co Ty; termin jest chyba dość znany, rozumienie moje
      własne)
      - pochodziłam po działkach,
      - mam dużo dobrej prasy na wieczór,
      - przemyślałam parę spraw podczas chodzenia i wysupłałam z nich
      cenne wnioski,
      - wymusiłam pierwszeństwo na pasach...wiem, to idiotyzm, ale nie
      mogę się powstrzymać (pieszy jestem)
      - pogłaskałam psa, nie pytając właścicielkę o zgodę, ale mi się
      chciało
      - uśmiechałam się do słońca, do siebie, do kilkunastu osób,
      - dooobrze mi, rozkosznie

      Myć.
      • 35.a Nie myć 27.09.08, 15:43
        Pokłóciłam się z ojcem. Odrzuca mnie od świętojebliwej instytucji
        małżeństwa, gdy patrzę na niego. Zwróciłam mu uwagę, dostałam
        epitet, dostał epitet, trzasnęłam drzwiami. I dobrze. Cała prasa
        moja. Ja kupiłam, c`nie?
        Kiedyś ojciec po kilku głębszych rzekł: Kobieta mądrzejsza od mężczyzny to żmija.
        Zanotowałam w głowie i cieplejsze uczucia budzą tylko mężczyźni feminiści.


        [przepr, musiałam z siebie wyrzucić]
        • audrey2 kompletnie off topic 27.09.08, 16:48
          A.35 - co to znaczy, ze wymusiłaś pierszeństwo na pasach?? Ktoś
          chyba nawet na tym forum kiedyś pisał, że postanowił zobaczyć
          uśmiechnięte twarze ludzi, których przepuścił na pasach...No żesz
          kurka, krew mnie zalewa. Pieszy na pasach ma święte prawo przejść,
          a zakichanym obowiązkiem kierowcy jest się zatrzymać. Nie tylko,
          kiedy pieszy już wszedł na pasy, ale nawet kiedy się zbliża!!W
          głowie mi się nie mieści, co kierowcy w PL wyrabiają. Patrzę na
          sprawę z punktu widzenia kierowcy- ZAWSZA zatrzymuję się, kiedy
          pieszy wchodzi na pasy, nawet jeśli "zdążyłabym" przejechać.
          Zresztą w tym pięknym kraju wszyscy tak robią, bo to jest normalne,
          zdrowe i bezpieczne. Jak mam zły dzień, to czasami nie wpuszczam
          innych kierowców do ruchu, ale muszę mieć naparwdę zły dzieńwink

          Serio, trzeba trochę polkich kierowców nauczyć manier- jeśli jesteś
          na pasach, to żadnego wyścigu z kierowcą. On/ona ma zakichany
          obowiązek zatrzymać się i pozwolić pieszemu spokojnie przejść.

          A., nie krzyczę na Ciebie absolutniewink Wkurza mnie tylko chamstwo i
          brak wyobraźni na drodze. W ogóle nie pownnaś zauważać, że
          spokojnie przeszłaś przez pasy i nie musiałaś uciekać przed głupim
          kierowcą, któremu się bardzo spieszyło.
          • 35.a Re: kompletnie off topic 27.09.08, 17:09
            audrey2 napisała:

            > A.35 - co to znaczy, ze wymusiłaś pierwszeństwo na pasach??

            Sznur samochodów, myślę, kurde, przechodzę.

            > Ktoś chyba nawet na tym forum kiedyś pisał, że postanowił zobaczyć
            > uśmiechnięte twarze ludzi, których przepuścił na pasach...

            Czytałam, zamarłam, ale się nie odezwałam. Niemniej kiwam głową
            przepuszczona.


            (...)

            W kilku normalnych polskich miastach kierowcy zatrzymują się i
            jest normalnie. Mieszkając w podwarszawskim X, gdzie kierowcy
            mają warszawskie maniery, wymuszam. W Warszawie też. Idąc do
            pracy przecinam wielką ulicę z wielkimi pasami. Nie zatrzymują
            się. Niecierpliwie stojąc przychodzą mi zwykle myśli do głowy:
            lokalne strony stołecznej Gazety --> tu powinna być sygnalizacja
            świetlna --> i robię krok. Zwalniają, robię drugi, zatrzymują się,
            przechodzę(-imy). Jeśli nabiorę odwagi w gestach, od poniedziałku
            będę podnosić rękę i przechodzić. Raz ktoś z pracy nakrzyczał:
            - Ty, ten TIR to się raczej nie zatrzyma. Nie zwolni!

            Audrey smile Tak, podpatrzone w Anglii, tam spokojnie się przełazi
            na drugą stronę. Nabrałam wielkopańskich nawyków i nie ujdę z życiem wink
          • konto_online Re: kompletnie off topic 28.09.08, 00:04
            mylisz się
            polski kodeks stanowi, iż pieszemu nie wolno wtargnąć pod nadjeżdżający samochód

            i tu jest oczywiście pułapka, bo jak interpretować, czy prawidłowo wszedł, czy
            wtargnął?

            ale na pewno nie jest obowiązkiem kierowcy zatrzymać sie na widok zbliżającego
            się pieszego, tak jak to jest w Niemczech
            • matrioszka42 Re: kompletnie off topic 29.09.08, 09:34
              Znajomych córę na dwupasmowej ulicy przepuścił kierowca, ten na drugim pasie nie przepuścił tylko walnął. Na szczęście skończyło się tylko na złamaniach...

              A ja przycinałam bonsaia (takiego dużego, zrobionego z wysokopiennego jałowca), ręce mnie do dziś bolą. Rozkoszowałam się ciepłym dniem i było mi dobrze.
    • 35.a CD 27.09.08, 17:16
      Będę gnieść ciasto na pierogi, lepi mama, na kruche ciasto - szarlotka z malinami też. Zapraszam odważną jednostkę na ciasto i wino, może być późnym wieczorem. Panie odpadają ;-D

      Jak zgłodniejemy będzie grzybowa (grzyby zbierane przez dwójkę ludzi
      z grzybowym fiołem o 6. rano) z kluseczkami. Sama ten makaron gotowałam smile
    • ka_an Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 17:31
      Byłam na ogrodzie, zebrałam kosz jabłek, zgrabiłam liście, siedziałam na ławce i
      łapałam promienie słońca. Spałam. Staram się nie dostać wylewu, zawału ani psychozy.
      Tyle.
      A zapomniałabym, piekę szarlotkę, ktoś ma ochotę?
      • poetkam Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 18:18
        Chętnie, chętnie smile Doniosę do niej ucierane ze śliwkami smile
        • ka_an Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:04
          To może się wymienimy? Za jeden kawałek ciasta ze śliwkami dam Tobie pół blachy
          szarlotki. Co Ty na to?
          • poetkam Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:09
            Z chęcią smile
            • ka_an Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:11
              <pół blachy szarlotki> smacznego!
              • poetkam Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:13
                Dzięki!
                <pół blachy za śliwkami> smacznego!!
                • 35.a Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:17

                  [Boże, wy się tymi blachami okładacie?]


                  SLAPSTICK!
                  • ka_an Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:20
                    Też chcesz, jeszcze mi pół zostało?
                    • 35.a Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:24
                      Blachą? Nie smile Czekam na swoją szarlotkę z malinkami.
                      Ślicznie napisałaś o swoim ogrodzie. I jak siedzisz. Tylko dlaczego
                      zawał. W tak młodym wieku?
                      • ka_an Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:26
                        Bo mam ciśnienie 140/125 i zaraz serce mi z klaty na klawiaturę wyskoczy, to
                        dopiero widok będzie big_grin
                        P.S. Pozdrowienia od Mari, ona nie ma teraz netu.
                        • 35.a Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:29
                          Lekarz, koniecznie i niezaprzeczalnie.
                          Ucałuj Mari.
                          • ka_an Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 27.09.08, 20:31
                            Nie da rady sad
    • konto_online Re: Co porabiacie podczas tej słonecznej soboty 28.09.08, 00:10
      byliśmy u znajomego
      zobaczyłem jego ojca, który jeszcze kilka miesięcy temu w ramach remontu domu
      "biegał po dachu"
      teraz nie mówi, prawie się nie rusza, je papki, za kilka tygodni i tego nie
      będzie (karmienie dożąłądkowe), niedługo zacznie się problem z wydolnością oddechową
      i do tego w pełni świadomy umysł

      są gorsze rzeczy niż chad, ta się nazywa stwardnienie boczne zanikowe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka