Muszę szybko opanować wiedzę z tematu X, aby za chwilę zacząć nową
pracę. I stres. Wczoraj w nocy jakieś szybko przygotowywane kanapki
i cała mieszanka studencka. Teraz też nad tym leżę i stres. Oddycham
głęboko i mówię sobie "wyluzuj, nikt do Ciebie podczas quizu przez
skype (bo tak będzie to wyglądać) nie będzie strzelał, a ściągę będziesz mieć
przed sobą". Ale poziom stresu jest już za duży, bo
przestaję nad sobą panować i wiedza z rąk mi leci. !@#$%
p.s. former "35.a", niedługo urodziny, czas schować cyferki, no i...
długo bez Was nie wytrzymałam