25.11.08, 10:25
Muszę szybko opanować wiedzę z tematu X, aby za chwilę zacząć nową
pracę. I stres. Wczoraj w nocy jakieś szybko przygotowywane kanapki
i cała mieszanka studencka. Teraz też nad tym leżę i stres. Oddycham
głęboko i mówię sobie "wyluzuj, nikt do Ciebie podczas quizu przez
skype (bo tak będzie to wyglądać) nie będzie strzelał, a ściągę będziesz mieć
przed sobą". Ale poziom stresu jest już za duży, bo
przestaję nad sobą panować i wiedza z rąk mi leci. !@#$%



p.s. former "35.a", niedługo urodziny, czas schować cyferki, no i...
długo bez Was nie wytrzymałam tongue_out
Obserwuj wątek
    • matrioszka42 Re: Stres 25.11.08, 13:06
      Spoko, jak już zaczną do Ciebie mówić, wszystko Ci się przypomni!
    • ka_an Re: Stres 25.11.08, 14:08
      A ja stawiałam na blue Weronikę big_grin
      Dobrze, że jesteś.
      • wariackie_papiery :-D 25.11.08, 23:20
        Mnie się wydawało, że blue to poetkam...
        Ale czy się przyzna?
        • poetkam Re: :-D 29.11.08, 12:28
          > Mnie się wydawało, że blue to poetkam...
          > Ale czy się przyzna?

          Nie przyzna się, bo poetkam to poetkam. Nie zmienia nicka bo nie czuje potrzeby smile
          Cieszę się, że wróciłaś, A. wink
    • wariackie_papiery nie daję rady 29.11.08, 10:29
      ten stres dezorganizuje
      łyknąć Oxazepam?

      --
      pl.youtube.com/watch?v=xWHJNr1IJLc
      • ka_an Re: nie daję rady 29.11.08, 10:33
        Lubisz "The Gathering"?! smile
        • wariackie_papiery Re: nie daję rady 29.11.08, 10:41
          bardzo. niestety prawie wszystko mam na kasetach. ale oryginalnych.
          tylko zawsze wydawało mi się, że anneke jest smolista jak kawa.
          i nabrałam niestety znów ochoty na kolczyk w nosie.
          • ka_an Re: nie daję rady 29.11.08, 11:00
            Ja mam tylko ich jeden album ale za to koncertowy smileA uwielbiam jej manierę w
            głosie.
      • megan.k Re: nie daję rady 29.11.08, 10:45
        "ten stres dezorganizuje
        łyknąć Oxazepam?"

        Nie łykaj, nie będziesz trzeźwo myśleć. Są herbatki przeciwstresowe.
        To znaczy, że jeszcze jesteś przed testem?
        Przecież trzymamy kciuki! smile
        • wariackie_papiery nie rozumieć... 29.11.08, 23:36
          mój egzaminator z nosowym głosem chyba poszedł na Ostatki.
          zgłosiłam się do niego. oddzwonił, chyba nawet się ucieszył.
          może lubi egzaminować. i dupa, przepadł. cieszyć się ogromnie,
          bo nauczyć się więcej i na luzie. jutro przecież egzaminu nie
          będzie. BĘDZIE LECZYŁ KACA smile

          niestety wzięłam oxazepam. i spokojnie zasnęłam w dzień. mam
          jeszcze 18 tabl. z 20. nie nadużywam. świat jest znowu ładny.
          chociaż zadeszczony.
          • megan.k Re: nie rozumieć... 30.11.08, 08:50
            Jak miał wyglądać ten egzamin? Kiedy kolejny termin, czy już wyznaczony? Czy widziałaś pracodawcę i egzaminatora w realu?
            Pod hasłem TELEPRACA kryje się też wiele "podejrzanych" ofert pracy.
            A zachowanie Twojego egzaminatora nie wydaje się poważne.
            Ważne, że to czego się nauczyłaś, jest Twoje. Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni i będzie OK! Powodzenia.
            • wariackie_papiery spokojnie, megan 30.11.08, 09:57
              po prostu musiałam poznać serwis, którego będę adminem. prawda
              jest taka, że za pół roku będę znać go na pamięć, ale "quiz"
              bo to chyba lepsza nazwa miał być wtedy, gdy już opanuję i uznam,
              że jestem gotowa. dostanę za to kasę jak za 3 normalne dyżury
              8-godzinne (mój przyszły pracodawco, mam nadzieję, że tego nie
              czytasz). ten serwis naprawdę istnieje, w dodatku jak na moje
              nieprofesjonalne oko jest naprawdę dobrze zrobiony. oczywiście,
              że poznałam pracodawcę i egzaminatora realnie. na rozmowie
              kwalifikacyjnej. oni są pod rzeczywistym adresem, biuro jest w
              wypasionym (jak ja nie znoszę tego słowa) miejscu. pracodawca ma
              swoją prywatną stronę w necie. nie tylko on wziął ode mnie dowód,
              ale ja "prześwietliłam" jego. wszystko gra. a ja poza tym nie z tych,
              których da się wywieźć do pracy w niemieckim burdelubig_grin bo wyczuwam
              oszustów w trymiga. na razie nos mnie nie zawiódł. tak naprawdę
              miałam być egzaminowana wcześniej, ale przeliczyłam się -
              potrzebowałam więcej czasu na naukę. a wczoraj była sobota, więc
              ja rozumiem.
              do pracy wciągnęła mnie koleżanka. która tam pracuje. więc ona
              uspokaja mnie od strony egzaminacyjnej. i że mam się nie denerwować,
              bo nie ma powodu. serwis ponadto sie rozwija i właściwie nie wiem,
              dlaczego ma dopiero 1000 użytkowników. chętnie umieściłabym linka
              pod swoim postem. ale nie wiem, czy mi wolno. na razie wszystko
              bardzo ostrożnie.
              co więcej, przekazuję koleżance wiedzę od Ciebie nt. telepracy.
              jest znacznie ode mnie młodsza, myśli dokładnie tak jak ja 10 lat
              temu. czyli ok jest pracować, a jak to wygląda do strony prawnej -
              to już nieważne. nie wiedziała nic o ekwiwalencie.
              na razie ustaliłyśmy, że pod laptopa warto kłaść duży zeszyt,
              wtedy się mniej przegrzewa...
              telepraca w Polsce jest jeszcze w powijakach. Szczególnie taka.
              bo dziennikarze, tłumacze itp. tak pracują od dawna.

              wczoraj odetchnęłam z ulgą, bo dwa dni dodatkowo to nie w kij dmuchał,
              wiedza spokojnie mi się utrwala, skupiam się na "lądach
              nieznanych".

              swoją drogą, pracuję też nad opanowaniem, bo zauważam błędy w
              serwisie, nieścisłości i zgłosiłam jeden. bo asertywna jestem
              aż za bardzo (Młoda była pod wrażeniem, śmieję się) i na razie
              sobie popatrzę. chcę poczuć się pewniej. wtedy będę zgłaszać
              żądania.

              umowę zawsze da się renegocjować, ale chcę dać poznać się od strony
              pracownika, któremu warto dać więcej kasy, sprzęt do domu etc.

              nie wiem, jak długo pracujesz, ale wiedzę masz tak na oko z pracy
              co najmniej 15-letniej (zgadłam?). siłę głosu też. myślę, że wiesz,
              co chcę powiedzieć.

              niemniej Twoja troska buduje. serio.

              będzie dobrze. mam co najmniej pół dnia dziś na poślęczenie nad
              serwisem, kolega egzaminator, z którym jesteśmy już na ty powinien
              odezwać się lada chwila. dam znać. coś czuję, że tu chodzi o siłę
              (dziury w pamięci, jest konkretny termin), o władzę. zgłosiłaś
              się (telefonicznie), to teraz poczekaj. ja pan, nie Ty. w porządku.
              quiz jak pisałam przez skype. niech Cię to nie szokuje. co z tego,
              że serwis przede mną. jeśli będę w nim grzebać, to on będzie czuć,
              że jestem zielona. liczy się czas reakcja. mój niech będzie krótki
              wink
              • kajka68 Re: spokojnie, megan 30.11.08, 10:12
                trzymam oba kciuki Ann- wiedziałam ,ze to TYwink))i kopa na sukces posyłam
                wirtualnegowink
              • megan.k Re: spokojnie, megan 30.11.08, 10:24
                Proszę o link do serwisu na skrzynkę gazetową. smile To na pewno jest dozwolone, nie będzie to reklama publiczna.
                Doświadczenie zawodowe mam długie, w różnych zawodach, w branży księgowości oraz kadr i płac 12 lat.
                • kajka68 Re: megan 30.11.08, 10:43
                  Megan a dasz sie wykorzystac informacyjnie???jakby co?
                  • megan.k Re: megan 30.11.08, 11:41
                    Jakby co? Oczywiście.
                    • kajka68 Re: megan 30.11.08, 12:33
                      Dzięki Meganwinkdobrze wiedziecwink
              • lolinka2 Re: spokojnie, megan 30.11.08, 12:54
                a propos ekwiwalentu, jeśli wiąże się z pracodawcą umowa
                cywilnoprawna (zlecenia, albo o dzieło) to żaden ekwiwalent ci się
                nie należy, chyba, że sobie w umowie klauzulę wynegocjujesz...

                Jeśli natomiast stosunek pracy (i.e. umowa o pracę, obojętnie jakiego
                rodzaju) wtedy jest tak, jak mówi megan.k.
                • megan.k Re: spokojnie, megan 30.11.08, 13:39
                  "Za używanie własnego sprzętu w przypadku umowy o pracę należy się ekwiwalent. Jeśli zawiera się umowę cywilnoprawną, wszystko zależy od uzgodnień w treści umowy."

                  To cytat z mojego własnego postu z wątku TELEPRACA.
                  Proszę nie przekręcać moich słów. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka