Dodaj do ulubionych

Setaloft...

16.12.08, 22:09
...smutno mi,chodzę, a raczej leżę całymi dniami
przygnębiona....spadam coraz niżej,dręczą mnie straszne
myśli...wybrałam się do mojego lekarza...kazał odstawic Olzapin i
przepisał nowy lek na moją "depresję",cudowną zmianę fazy (o
zgrozo!)...czy ktoś z was bierze taki lek,może kiedyś ktoś brał
proszę dac mi znac na jego temat....ale nie podoba mi się to,że tak
często zmieniają się moje fazy nastroju....pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • dr.zabbon Re: Setaloft... 16.12.08, 22:19
      Setaloft to sertralina, czyli Asentra albo Luxeta. Czyli z grupy SSRI. Ja nie
      brałam. Ale moja siostra bierze i sobie chwali. Bierze go już długo, ze dwa lata
      będzie i objawów depresji nie ma. Czyli pomógł jej i w pionie trzyma.
      Brałaś juz pewnie jakieś SSRI?
      A stabilizatorem jakimś to Cię doktor nie chciał uraczyć?
    • beatrix-kiddo Re: Setaloft... 16.12.08, 22:19
      ja biorę setaloft i go kocham smile
      Postawił mnie na nogi, zaczynałam w silnej depie od dawki 150 mg na dobę
      (sporo). Teraz mam remisję i wczoraj lekarz zdecydował obniżyć dawkę do 100 mg.
      Ogólnie sertralinę bardzo lubię, szybko działa, również na komponenty lękowe
      (które u mnie w depresji są bardzo silne), nie tuczy, dosyć długo organizm mi
      się do niej nie przyzwyczaja (ja mam problem taki że szybko przestaję reagować
      na leki, przy sertralinie trochę ten problem się zmniejsza).
      No i tani jest.
      Mam nadzieję, że i u Ciebie się tak dobrze sprawdzi, jak u mnie.
      A co do zmian faz - na to to jednak stabilizator, a nie antydepresant.
      • cassandrax Re: Setaloft... 17.12.08, 15:17
        ....biorę jeszcze Depakine hronosphere 2 razy po 250....mimo to moje
        nastroje wariują razem ze mną....dzięki za odpowiedź...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka