czubata 04.03.09, 14:01 Za każdym razem gdy poczuje się lepiej przestaje brać leki.Nie dociera to do mnie że to nie grypa...Przerobiłam to już tyle razy.A każdy epizod przebiega coraz bardziej dramatycznie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beatrix-kiddo Re: nie biore 04.03.09, 14:45 podczas ostatniej wizyty jak sobie gawędziłam z doktorkiem, opowiadał mi, że takie zachowania jak Twoje były przedmiotem rozważań na jakimś mądrym medycznym kongresie dla psychiatrów, na jakim był, więc się pociesz, że nie jesteś jedyna z takim podejściem do leków Co oczywiście nie oznacza, że to podejście jest słuszne. Odpowiedz Link
perfekcjonizm Re: nie biore 04.03.09, 15:28 czubata napisała: > Za każdym razem gdy poczuje się lepiej przestaje brać leki.Nie dociera to do > mnie że to nie grypa...Przerobiłam to już tyle razy.A każdy epizod przebiega > coraz bardziej dramatycznie. Witaj, Przez niecałe cztery lata licytowałam się z lekarzem i terapeutą w kwestii brania, czy też nie brania leków. Po tym jak w październiku zaczęłam miewać już konkretne odpały, usłyszałam od mojej lekarki, która głosem pełnym zrozumienia i troski powiedziała, że jeśli nie będę brać leków skończę na łóżku szpitalnym przypięta pasami. Tak mnie to wystraszyło. Bo ten jej głos był ani szantażem, ani złością, ani no nie wiem... po prostu zabrzmiał inaczej. Od tamtej pory biorę leki. Nawet w nocy potrafię się zbudzić, bo mi się w śnie przypomni, że nie wzięłam leków. Po czterech latach walki z farmaceutykami poddałam się. Teraz też mnie złamali i wysłali na zwolnienie. Coś mi się wydaje, że chyba nie ma sensu walczyć. Tylko czas zająć się swoją chorobą. Grrrr... jak ja jej nie lubię. Nienawidzę! Wszystko zepsuła. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: nie biore 04.03.09, 17:32 jak się nie ma grypy, a jest sezon (u nas sezon zawsze jest) to się bierze witaminy. Żeby nie zachorować. Tu podobnie. Odpowiedz Link