ale dzis kilka godzin jestem na przepustce. Wszystko jest na jak najlepszej
drodze, od poniedzialku dostane dostane nowy lek. Mam nadzieje, ze taki, o
ktorym ktorym ktos mi opowiadal, ze sa naprawde odjazdowe objawy uboczne

ciekawe czy lekarze o tym wiedza.Troche watpie, bo pewnie zaden pacjentow by
sie do tego nie przyznal. Ten lek to atokineton. Ktos bierze? Potwierdzacie?
Tzn jeszcze nie wiem na 100% ze to bedzie wlasnie ten lek, ale mam takie
podejrzenia, wiec jesli tak bedzie, to bede go brac, tylko pewnie bede musiala
modyfikowywac dawke (jak zwykle) bo w sumie orgazm przez caly czas to lekka
przesada


Pozdrawiam wszyskich serdecznie. Bede sie odzywac od czasu do czasu, a mam
nadzieje, ze niedlugo mnie wypuszcza zupelnie, bo jestem naprawde grzeczna.
Juz dzis po poludniu przechodze na oddzial jeszcze wprawdzie zamkniety, ale
dla tych ktorym sie troche poprawilo, a jestem od niedzieli w nocy, sama
pojechalam. Tak naprawde to nie mialam teraz chadu tylko sama schizofrenie.
Tzn nikt mi tego jeszcze nie powiedzial, ale sama juz umiem sie pokapowac
ktory objaw do czego dopacowac
Musze spadac, bo Mama sie zlosci, ze tylko w kompie siedze, a musze sie z
tyloma ludzmi skontaktowac, narka