i znów powrót do szarozielonej, zimnej Polski. zawijam się więc w koc i nie chce mi się tej rzeczywistości oglądać. normalnie jak dziecko. i...kocham jednak pewien luksus, i do tej dawki kupionej na tydzień będę teraz tęsknić. piękna opalenizna, masę fajnych widoczków w mózgu, cudnie dopieszczone ciało. proszę mi napisać prosty poradnik: jak zachować w sobie wakacje