Dodaj do ulubionych

depresja pourlopowa

26.07.09, 13:19
i znów powrót do szarozielonej, zimnej Polski. zawijam się więc w koc i nie chce mi się tej rzeczywistości oglądać. normalnie jak dziecko. i...kocham jednak pewien luksus, i do tej dawki kupionej na tydzień będę teraz tęsknić. piękna opalenizna, masę fajnych widoczków w mózgu, cudnie dopieszczone ciało. proszę mi napisać prosty poradnik: jak zachować w sobie wakacje big_grin
Obserwuj wątek
    • majagor Re: depresja pourlopowa 26.07.09, 13:41
      Ach skąd ja to znam..
      Po ostatnich wakacjach było tak źle, że o mało nie wylądowałam w szpitalu.
      Lekarz musiał nieźle mnie naszpikować, abym jakoś normalnie zaczęła funkcjonować.
      Dopadła mnie mega depresja, do tego szok termiczny - plażowaliśmy w styczniu i
      po powrocie tutaj było naprawdę zimno i szaro.

      Pocieszaj się, że teraz w Polsce nie jest aż tak zimno, aż tak szaro smile Patrz na
      pamiątki z wakacji, zdjęcia, dbaj o swoją opaleniznę i będziesz miała "wakacje"
      do końca sierpnia jeszcze smile I planuj kolejne, to strasznie motywujące np dla
      mnie jest.

      Zazdroszczę jednak Tobie tych ciepłych chwil teraz. Nawet mocno, szczególnie
      patrząc na dzisiejszą pogodę smile Ale pociesza mnie fakt, że kiedyś też tak będę
      miała. Troszkę później tylko. Ja jestem z tych co na urlop wyjeżdżają "poza"
      sezonem. Lubię w zimie uciekać od mrozów, jesienią od deszczy itp..

      • 36.a Re: depresja pourlopowa 26.07.09, 13:58

        I jeszcze ktoś na klatce schodowej namazał wielką czarną sprayową czcionką: JE**Ć POLICJĘ sad

        Kocham Cię.

        Z 40 stopni walnąć się w 10 o 5 rano na Okęciu sad Na razie walizka straszy swoim otwartym gardłem, dosuszam ręcznik i kostium kąpielowy, odwinęłam się z koca, rozsunęłam zasłonki, przebolałam brak premii w pracy (byłam przygotowana na ten brak).

        Troszkę opowiem. Najpierw czerwona flaga i standardowo spałam na plaży pierwszego dnia. Te bryzgające kropelki wody na śpiące ciało, lubię. Następnego dnia żółta flaga, a potem temperatura powietrza i wody już tylko rosła. To stopniowanie doznań było na swój sposób podniecające. Masz rację - przedłużyc urlop do sierpnia. Patrzeć sobie na słodycze z manny, kamyki w paski, oliwę z oliwek, ulubione wina, pesto, miód z pistacjami. I zaplanować następny wyjazd.

        A tu przyjmuję życzenia i kwiatuszki, i z góry dziękujęsmile
        • skaka_anka Re: depresja pourlopowa 26.07.09, 15:49
          WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE W DNIU IMIENIN

          https://fsa.zedge.net/content/6/3/7/7/1-3680194-6377-t.jpg
        • 36.a Re: depresja pourlopowa 27.07.09, 12:59
          Wiecie co? Budzę się i nienawidzę znowu siebie i świata. Patrzę na pobojowisko w pokoju i wiem, że muszę MUSZĘ muszę je ogarnąć. Okna umyję też i koniecznie zmienię zasłonki na pomarańczowe. Pomarańczowy ręcznik na leżak i pomarańczowo-czerwona chusta na plażę dobrze robiły mi na oczy i duszę.
          W domu nie mam żadnego bata, długo śpię uncertain Jest co prawda taki jeden, który budzi telefonem i chwała mu za to, i upewnia się dość groźnie, że nie zasnę po telefonie big_grin Nie, nie zasypiam. Wręcz przeciwnie. Odzyskuję chęć życia, ale budować ch.ż. na drugiej osobie? Nie...
          Nie znoszę mieszkać w Polsce.
          Maju, racja, planować następny wyjazd. Lotnisko na Okęciu znów za miesiąc. Jeju, jak dobrze. Wytrwać. I zaplanować kolejny ciepły wyjazd na bardzo późną jesień. Równa się pracować dla podróży...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka