Dodaj do ulubionych

Sorry, ale taki sobie mały problem

22.10.09, 23:36
Czy wasze maluchy dają się bez problemów ubierać na spacer? Kurtkę i
czapkę jeszcze jakoś da sobie założyć, ale rekawiczki! Drze się na
pół ulicy jak mu usiłuję założyć, musi widzieć swoje ręce i już. Na
dworze kilka stopni, łapki ma aż sinoczerwone takie zmarznięte. Jak
go przekonać?
Obserwuj wątek
    • polaa27 Re: Sorry, ale taki sobie mały problem 22.10.09, 23:59
      Mam tak samosmile Dlatego na spacery zakupiłam kombinezon w którego wkładam jednym
      ruchem dziecia, a drugim zapinam. Mimo, że trwa to 2 sekundy to czasami zdąży
      ryknąć z niezadowoleniasmile Rękawiczki dopinane na stałe do kombinezonu są, więc
      nie ma problemu. No i butów też nie musimy zakładać, bo na razie nie chodzi,
      więc w wózku siedzi i ma też kombinezon od razu na stopki.
    • agajedi Re: Sorry, ale taki sobie mały problem 23.10.09, 08:50
      U nas jak przychodzi do spaceru i trzeba się ubrać to zaczyna się dramat.
      Czasami jest tak, że wrzeszczy po założeniu czapki tak bardzo (i nie chce się
      uspokoić za żadne skarby), że spaceru nie ma. Najgorsze są wyjazdy na
      rehabilitacje i do lekarzy.
      A w nocy mogę zapomnieć, że da się przykryć. Nawet przez sen zrzuci z siebie
      choćby najcieńszą pieluszkę.
      Chyba nie poradzę w sposobie przekonania, bo sama nie wiem jak przekonać moją.
      • iwonakk112 Re: Sorry, ale taki sobie mały problem 23.10.09, 09:14
        kazde dziecko jest inne, ale u nas wszystko musialo odbywac sie przez zabawe. Jesli rekawiczki, to tylko jakies misiaczki. Najpierw zabawa misiaczkami, typu (zmiana glosu na misiowy) "misiu cie kocha, "czesc jestem twoj misiu i chce na spacerek, chce na twoje paluszki, ale ja kocham twoje paluszki", no wiecie takie tam "lalala, ide na spacerek z moimi paluszkami". Moze teraz wyda sie to glupie, ale u nas skutkowalo. A w nocy do dzisiaj mialabym problem, gdyby nie takie pajaco-kombinezony do spania. Gora na ramiaczkach, a dol jeden, bez nogawek. Produkuja je w rozmiarach chyba do 6 lat. Zadnej mozliwosci odkrycia. Wiem tylko od znajomej, ze ona dosc pozno zaczela ich uzywac i dziecko nie chcialo w nim spac. Moje przyzwyczailam od malego. Pozdrawiam.I.
    • mama-cudownego-misia Re: Sorry, ale taki sobie mały problem 23.10.09, 19:55
      U nas tylko tacie wolno dziecia ubrać. Ale konsekwencja robi swoje -
      już nawet czasem czapka się na łebku trzyma wink
      • lazy_lou mcm! 24.10.09, 01:47
        dzizas, to moj by do 3 roku zycia na dwor nie wyszedl!
        moze ze 2 razy,jakos w niedziele o 17 ;>

        rytm zycia moich facetow sie srednio pokrywa wink
        • ewelajnawrocek Re: mcm! 28.10.09, 13:12
          Moj nienawidzi czapki, sam ją sobie zrywa z głowy a najgorsze ze bez
          odwiązania i w konsekwencji się przydusza sznureczkami..no i nie
          cierpi byc przykryty kołderką
          • domena100 Re: mcm! 28.10.09, 23:13
            A mówią, ze wcześniaki lubią być otulane. A własnie mój też się
            rozkopuje w nocy maksymalnie, naliczyłam już, że średnio wstaję
            jakieś 5 razy, żeby go przykryć. Słuchajcie a o ktorej wasze dzieci
            idą spać? Bo ja dzisiaj dostałam opr. od psycholog, że kładziemy go
            za póżno, czyli o 22, mamy kłaść go wcześniej. Przyznam się, że na
            rękę nam było, że szedl spać ok 22 a wstawał ok 8 rano. Jak go
            położymy spać ok 20 to zacznie nam nie daj bosze wstawać o 5 rano,
            to by dopiero było.
            • mamawiktorka2008 Re: mcm! 29.10.09, 08:58
              Wiktorek nie lubi czapeczki, zaraz próbuje ją rozwiązać. Co do
              rękawiczek, to tak średnio, bo on wszystko bierze do buzi, gryzie,
              więc te rękawiczki bawełniane zaraz są całe mokre. Musimy kupić
              takie nieprzemakalnesmile
              Wiktorek ma prawie półtora roku, chodzi spać o 21, a wstaje różnie 7-
              8.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka