Witam mam 24 lata moja historia hmmm dwie kreski na teście i wielka
radość chociaz mam juz synka 3 latka Mateuszka donoszonego3210 .Jakie
bylo nasze zziwienie kiedy podczas pierwszej wizyty lekarz powiedział
,że to blizniaki

mąż był szoku ja tez ale pomyslałam moze to
dobrze...ciążę znosiłam bezproblemowo do 20 tygodnia wtedy poszliśmy
sprawzic płeć rutynowa wizyta 2 dziewczynki i skierowanie do szpitala
na założenie passaru ponoć profilaktycznie..potem domek itylko
leżenie w 24tygodniu dostałam straasznych bóli podbrzusza mąż zawiózł
mnie do szpitala gdzie leżałam dobę po krolówkami i zwijałam sie z
bólu potm pani ordynator stwierdziła ze bede rodzic dzieci nie maja
szans crp powyżej100 u mnie okazało sie ze to infekcja zabrano mnie
na porodówkę 20.11.2009 ourodziły sie dwie śliczne malutkie
Calineczki ważące kazda po600 gram 30 cm iMaja 4w skaliapg a Tynka 2
pierwsza mało nie wyleciała z rąk lekarzowi dru ga z nikłymi oznakami
zycia zabrano je szybko do szpitala w zdrojach i tyle je widzielismy
...płacz i zal do samej siebie ze to z mojej winy one musza walczyc i
ogromny strach o kazdy dzien ...niestetypo 2 tygodniach Tynka
umarła martwicze zapalenie jelit z powodu wagi nie mozna tez bylo
zcenikowac jej...teraz od tego czau minął miesiąc Majeczka żyje
przybiera na wadze waży juz910g miała wylew z3 na 4 st opien ale jak
na razie sie wchłania nadal jest pod respiratorem ale saturacja 15 do
30 max niestety dysplazja oskrzelowo-plucna ale wierzymy ze bedzie
silna i wyjdzie z tego w końcu sistrzyczka Aniołek Martynka ją
pilnuje

chętnie nawiążę kontakt z innymi rodzicami ,,w kupie
,,razniej pozdrowionka ola