Dodaj do ulubionych

Matko, ale się boję.....

26.02.13, 08:38
Nasza Majeczka coś chora.... idziemy dzisiaj do weta, ale dopiero po południu- przecież ja zaraz na zawał zejdę!!!
Od początku:
Maja wczoraj zrobiła "miękką kupkę" i mniej jadła, ale nic poza tym. Bawiła się, szalała.... Jadła tylko saszetki, chrupek nie chciała, ale to nas nie zmartwiło bo chrupki zawsze cieszyły się u niej małym zainteresowaniem.
Dzisiaj rano zaczęłam się martwić: spała przy kaloryferze ( jak nigdy!!! ), w kuwecie kolejna miękka kupka i wcale nie chce jeść sad co niestety u Majki źle wróży. Przecież ona zawsze je!!!!
Nie przyszła na saszetkę poranną, więc wyciągnęłam lepszą- jej ulubioną a ona liznęła tylko i poszła. Nie poddałam się i wyciągnęłam tajną broń czyli chrupki Whiskasa serowo - kurczakowe. Normalnie biegnie na sam dźwięk potrząsanego pudełka a dziś nic sad dałam jej kilka tych chrupek pod pyszczek a Maja pomamlała jedną i wypluła.....
Musiałam ją zostawić i jechać do pracy, ale serce mi prawie pękło- siedziała bidulka taka osowiała przy tym kaloryferze.... Czekam jak na szpilkach aż przyjdzie stażystka i zostawiam ją samą trudno musi sobie poradzić a ja jadę do domu bo przecież nie wytrzymam....
Co jej może być??? Wydaje mi się że może ją jakiś ząbek boli bo nie chce gryźć i wypluwa jedzenie, ale skąd do tego ta kupa??? Niestety wet tylko po południu bo musimy jechać do naszego konkretnego, ponieważ Maja nie pozwala się zbadać i trzeba dać jej usypiacza sad a tylko tam dobrze znają Maję i Pani doktor ma już z nią doświadczenie i wie ile trzeba dać tego zastrzyku.... przyjmą nas około 17 sad Ale ja się martwię crying
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 08:48
      Jak już wspominałam, moje w ten sposób reagują na przytkanie. Luźna kupa, brak apetytu, nieraz rzyg.
      • karple Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 09:15
        Oj mam nadzieję, że to nic groźnego..... najgorzej, że ta moja trzęsidupka nie da się zbadać...... wpada w gigantyczną panikę. a Takie usypianie do badania też zdrowe nie jest sad pocieszam się tylko tym, że Maja dawno nie chorowała i na szczęście to usypianie nie zdarza się za często....
        • olinka20 Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 09:43
          To czekamy na wieczorne wiesci.
          Biedna Majusia, zdrowiej, bo nam Karple na zawał zejdzie!
          • wladziac Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 09:48
            kurcze jakie to trudne chwile kiedy kot choruje,trzymam kciuki za Was,trzymajcie się
            • karple Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 10:01
              Dzięki kochani za dobre słowa.... zawsze to łatwiej jak ktoś wspiera smile
              Najgorzej, że teraz nie wiem jak ona się czuje i dlatego tak fiksuję. Na szczęście za chwilkę przyjdą pracownicy to ja pojadę- niech sobie radzą sami!!! Ja jak już będę w domu i będę miała na oku Majkę to się trochę uspokoję. A na naszej Pani Doktor wymusiłam przyspieszenie przyjęcia w razie pogorszenia stanu Majki- choć nie wiem czemu zaczęła się śmiać i powiedziała, że coś czuje że i tak przyjedziemy wcześniej przez mój strach a nie stan zdrowia Majki...
              • niutaki Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 10:51
                trzymam kciuki no i czekamy na wiesci, napisz koniecznie, jak sie czegos dowiesz!
                • karple Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 17:07
                  Jesteśmy już po wizycie.... I mam dwie wiadomości dobra i złą sad
                  Dobra: W naszej lecznicy jest nowa Pani Doktor i ma takie podejście do Majki, że całe badanie, golenie łapiątka, pobieranie krwi, założenie wenflonu, zmierzenie temperatury i trzy zastrzyki odbyły się bez usypiacza!!!! I nawet Majka bardzo się nie stawiała smile
                  ZŁA: Maja na pewno ma stan zapalny w pyszczku i jak spadnie jej temperatura i kupa będzie twarda czeka nas zabieg czyszczenia ząbków i usuniecie jednego sad
                  Czekamy tez na wyniki badań krwi ( mam dzwonić przed 20:00 )- mam nadzieję, że z krwi już nic złego nie wyjdzie....
                  Jutro jedziemy na kolejną dawkę zastrzyków i zobaczymy na kiedy będzie wyznaczony termin zabiegu.....
                  Kciuki mile widziane....
                  • pi.asia Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 17:19
                    Karple - odnośnie dobrej wiadomości - super, że Majeczkę można zbadać bez usypiacza, bo każda dawka środka to kopniak w wątrobę, a kot już jest chory i dokładanie mu dodatkowego obciążenia to raczej niezbyt trafny pomysł.
                    Odnośnie złej wiadomości - jakby co, to mój Szaman takie rzeczy leczy bez zastrzyków, antybiotyków i zabiegów chirurgicznych. Nie masz aż tak daleko, w razie gdyby co dawaj znać i przyjeżdżaj. Na żurek też zaproszę.
                    • karple Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 17:39
                      Dzięki Asiu.... Na pewno dam znać, a na razie czekam co wyjdzie z badania krwi.... bo do ząbków jest jeszcze ta nieszczęsna rzadka kupa i gorączka. Jak jutro odbiorę wyniki badań to zeskanuję i wrzucę tutaj to może też rzucicie okiem i pomyslimy co dalej....
                      • wladziac Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 18:14
                        najważniejsze jest postawienie właściwej diagnozy,bardzo się cieszę że Majeczka pozwoliła się zbadać bo to połowa drogi a drugie pół czyli leczenie przed Wami,trzymam kciuki za dobre wyniki krwi
                        • karple UFFFFFFFF!!!!!! 26.02.13, 19:07
                          Wyniki już są!!!!!! Na razie tylko dzwoniłam a jutro dostanę na piśmie suspicious , ale kamień z serca!!!!
                          wszystkie wyniki są dobre, jakieś próby wątrobowe, biochemie i mnóstwo innych i Pani powiedziała, że mam spać spokojnie bo jest OK!!! Jutro jedziemy po dawkę antybiotyku na biegunkę i chora paszczę i zobaczymy co dalej smile
                          Jak będę miała wyniki na piśmie to chętnie skonsultuję się z Szamanem Asi i jak da się leczyć bez zabiegu to chętnie skorzystamy!!!!
                          A Pani Doktor należy sie wielka bomboniera za podejście do Majki!! pierwszy raz obyło się bez wrzasków kocich i bez niepotrzebnych usypiaczy!!!! Kocham nowa Panią doktor big_grinbig_grinbig_grin
                          • pi.asia Re: UFFFFFFFF!!!!!! 26.02.13, 19:43
                            No to jest super wiadomość! smile
                          • wladziac Re: UFFFFFFFF!!!!!! 26.02.13, 20:23
                            i ja się cieszę razem z Tobą
              • biedroneczka47 Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 21:14
                Nic w tym śmiesznego nie widzę. Ja z chorą Pusią jechałam płacząc, łamiąc przepisy drogowe i zastanawiając się, czy zdąży zobaczyć choinkę. Gabinet był czynny na szczęście od 8 rano, bo ja od 5-tej na rzęsach chodziłam.
                Fajnie, że zmieniłaś lekarza.
                • karple Re: Matko, ale się boję..... 26.02.13, 22:00
                  Ja też żeby ratować swoje futerka jestem w stanie zrobić wiele!!! To, ze wymusiłam w lecznicy przyjecie nas wcześniej to jedno, potem zostawiłam wszystkich w pracy bo przecież nie wysiedziałabym ani minuty dłużej.... Jutro tez mam wolne żeby być z Mają i obserwować czy jej stan się poprawia no i pilnować wenflonu bo Maja sobie przy nim próbuje grzebać- w dodatku ja cały czas się gapię czy łapeczka nie puchnie....
                  Zobaczymy jak będzie się czuła po jutrzejszej dawce antybiotyku- dziś kupa jeszcze za rzadka sad, ale pocieszające jest to, że zjadła kolację i wypiła troche wody!!! Kazdy postęp mnie cieszy smile
                  • annash1 Re: Matko, ale się boję..... 07.03.13, 16:16
                    To fajnie, ze są dobre wieści i zakończenia! smile
                    A gdzie Szamana można znaleźć? Bo ja w podobnym temacie...i też strasznie się boję. Już wolałabym sama mieć kłopoty z zębem zamiast mojego kici...poszłabym na rwanie jak nic. smile
                    • pi.asia Re: Matko, ale się boję..... 07.03.13, 18:00
                      annash1, napiszę Ci na priva czyli na gazetowego
                      • karple Re: Matko, ale się boję..... 07.03.13, 19:03
                        Do Szamana najlepiej trafić przez Asię wink więc odbieraj kochana maila od Asi i dzwoń po pomoc....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka