Dodaj do ulubionych

Zmarszczka nakątna

27.04.10, 22:41
Zmarszczka nakątna jako jedna z cech wcześniactwa - czy pamiętacie kiedy
zanikła u Waszych dzieci? Mój Franek ma 8,5 mies. ur. i ma jeszcze minimalną
zmarszczkę.
Obserwuj wątek
    • nastjaa Re: Zmarszczka nakątna 27.04.10, 23:37
      Rozwaliłaś mnie tym pytaniem.
      Czasami mam wrażenie, że chyba nic nie robisz tylko siedzisz w necie
      i doszukujesz się nazw medycznych, potem dostosowujesz je do
      wcześniactwa, a na koniec o nie pytasz na forum.
      • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 08:18

        nastjaa napisała:

        > Rozwaliłaś mnie tym pytaniem.
        > Czasami mam wrażenie, że chyba nic nie robisz tylko siedzisz w necie
        > i doszukujesz się nazw medycznych, potem dostosowujesz je do
        > wcześniactwa, a na koniec o nie pytasz na forum.

        Oooo, a skad ty wiesz ile ja czasu siedzę w necie??? Od 8 mies zadałam tu kilka
        pytań - jest jakiś limit??? Właśnie z powodu braku czasu na szukanie info
        zadałam tu pytanie. A wynika ono z wpisu w epikryzie dziecka po ostatniej
        hospitalizacji. Zafrasowało mnie to, bo m.in. z powodu owej zmarszczki nakątnej
        genetyk zalecił badania genetyczne.
        Miła koleżanko, zanim więc osadzisz matkę jako kompletną wariatkę i
        internetomaniaczkę to może zapytaj o powód pytania albo po prostu nie odpowiadaj
        skoro nie masz nic do powiedzenia.
        Poza tym chyba jesteśmy tu po to, by sobie pomagać, nieprawdaż?
        Z odpowiednimi wyrazami
        A.
        • nastjaa Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:54
          Przepraszam, niepotrzebnie się zirytowałam. Już wczesniej zdziwiło
          mnie, że używasz nieznanych dla większości matek (nawet wcześniaków)
          terminów np. upper rop ( nie wnikam w poprawność), czy reklinacja -
          do określenia tego co co większość osób nazywa po prostu
          retinopatią, czy odginaniem główki. Jeżeli w Waszym szpitlu używali
          takiej terminologii, to naprwdę Wam współczuję i faktycznie nie
          dziwi mnie już czemu o to pytasz. A o zmarszce nakątnej większość
          mam po prostu nie ma pojęcia, i kiedy wrzucisz to w wyszukiwarkę
          wyskakują przerażające choroby: zespół downa, z.kociego krzuku FAS i
          wiele wiele innych. Odniosłam wrażenie, że piszesz cos takiego, żeby
          nagle wszystkie matki wcześniaków zaczeły się doszukiwać problemu, o
          istnieniu którego nie miały wczesniej pojęcia. Tak więc jeszcze raz
          przepraszam.


          Co do zespołów genetycznych to zmarszczka nakątna jest jednym z
          wielu objawów i nie wystarczy samo jej występowanie dla stwierdzenia
          choroby genetycznej, tak więc nie ma sensu doszukiwanie się jej u
          innych dzieci. Poza tym, spokojnie - u niejednego naszego forumowego
          dzieciątka doszukiwali się na siłę chorób genetycznych.
          • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 10:20
            nastjaa napisała:

            > Przepraszam, niepotrzebnie się zirytowałam. Już wczesniej zdziwiło
            > mnie, że używasz nieznanych dla większości matek (nawet wcześniaków)
            > terminów np. upper rop ( nie wnikam w poprawność), czy reklinacja -
            > do określenia tego co co większość osób nazywa po prostu
            > retinopatią, czy odginaniem główki.


            Dokładnie takich terminów używano w szpitalu. Upper Rop pisałam ze słuchu -
            potem skorygowałam, na piśmie zobaczyłam - AP ROP, jako rodzaj b agresywnej
            retinopatii. Reklinacja - powtarzają z uporem maniaków nasz rehabilitant i
            neurolog.
            To trudno, tyle się zwaliło na Franka. Tu mogę zapytać.

            Po wyczytaniu w wypisie owej zmarszczki wklepałam hasło w google i też
            wyskoczyło mi wiele przerażających zespołów genetycznych. Stąd właśnie moje
            pytanie - do którego mies życia owa zmarszczka (jeśli którejś mamie zwrócił na
            ten problem uwagę genetyk) zanikała u jej dziecka.
      • mama-cudownego-misia Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 08:37
        Heh, Nastia, i tak Aga nie przebije mnie w pierszych miesiacach zycia
        Malgosi. To taka adaptacja - im wiecej sie dowiesz na temat nawet
        nieistotnych rzeczy dotyczacych Twojego dziecka, tym bardziej Ci sie
        wydaje, ze masz sytuacje pod kontrola i sobie poradzisz. Z czasem
        rodzice odpuszczaja, nie ma co na nich krzyczec wink
        • anjazzielonego Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:13
          Aga,

          nie denerwuj sięsmile

          Ja nic nie wiem o takim problemie, nas nie dotyczył; nigdy się też z takim pojęciem nie spotkałam.

          Dobrze robisz, że szukasz wyjaśnień, skoro masz to na wypisie - może trafi się wśród nas ktoś, kto Ci pomoże, a jak nie, pozostaje męczyć lekarza prowadzącego o wyjaśnienia.
          • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:22
            anjazzielonego napisała:

            > > Dobrze robisz, że szukasz wyjaśnień, skoro masz to na wypisie - może trafi się
            > wśród nas ktoś, kto Ci pomoże, a jak nie, pozostaje męczyć lekarza prowadzącego
            > o wyjaśnienia.
            >

            Aniu, za dwa tygodnie Franek znowu ląduje w IMiDz, ale genetyk dopiero za 2
            mies. Spytam naszą dr prowadzącą. Problem polega na tym, ze samo hasło "wada
            genetyczna" powoduje, że od 2-3 tyg chodze do tyłu..sad Dlatego zadałam tutaj to
            pytanie. Mam nadzieję, że któras mama mi napisze: nie martw się, u mojego
            dziecka zmarszczka zanikła dopiero w 12 mies życia.

            No dobra, poczekam na wasze wypowiedzi, teraz krasnal budzi się z dżemki więc
            muszę kończyć
        • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna - doprecyzowanie pytania 28.04.10, 09:17
          Dziewczyny sprawa jest prosta:

          przy okazji operacji Franek miała w IMiDz konsultację gentyczną. Pani genetyk
          stwierdziła, że "coś jej się w twarzy nie podoba", ale wtedy nie chciała mówić
          co, żeby mnie nie niepokoić. Oczywiście zaniepokoiła. Zaleciła badanie
          kariotypu. Termin - koniec czerwca. W wypisie ze szpitala wyczytałam, że to
          m.in. owa utrzymująca się minimalna zmarszczka nakątna. To, co znalazłam na ten
          temat, to tyle, że jest to:
          1. cecha wcześniaków
          2. cecha zespołów genetycznych
          Oczywiście od 2 tyg ciągle mam w głowie tę cholerną zmarszczkę. Muszę czekać
          jeszcze 2 mies, ale stres mnie zżera. Mam nadzieję, że u Franka jest to cecha
          wcześniactwa a nie objaw jakiejś wady genetycznej (bo oprócz zmarszczki jeszcze
          1 cecha w twarzy i naczyniak i ta operacja i samo wcześniactwo).
          Stąd moje pytanie:
          czy któraś z Was miała zalecenie bad genetycznych przede wszystkim z powodu tej
          cholernej zmarszczki, w którym mies ona zanikła a może wiecie po prostu do
          którego miesiąca życia wcześniaka jest normą.

          Nie wyszukuje Frankowi problemów na siłę w internecie. Dość mi tego, co już mamy.
          • anjazzielonego Re: Zmarszczka nakątna - doprecyzowanie pytania 28.04.10, 09:24
            No to Cię ta lekarka nieźle " uspokoiła".
            Po co mówi, że COŚ jej się nie podoba, ale nie chce wyjaśnić o co jej chodzi?
            to niepoważne; nieprofesjonalne, a przy tym okropnie stresujące rodzica....

            A nie możesz Aga do kogoś innego pójść na konsultację w tej sprawie, albo zlecić wcześniej badania, nawet prywatnie?

            Nie wyobrażam sobie nawet, jak to przeżywasz....

            No i dobrze, że szukasz wyjaśnień i porady - Franek ma mądrą matkęsmile
        • nastjaa Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:56

          smile
        • nastjaa Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 10:16
          mama-cudownego-misia napisała:

          > Heh, Nastia, i tak Aga nie przebije mnie w pierszych miesiacach
          zycia
          > Malgosi.

          smile To może nam kiedys opowiesz suspicious

          To taka adaptacja - im wiecej sie dowiesz na temat nawet
          > nieistotnych rzeczy dotyczacych Twojego dziecka, tym bardziej Ci
          sie
          > wydaje, ze masz sytuacje pod kontrola i sobie poradzisz. Z czasem
          > rodzice odpuszczaja, nie ma co na nich krzyczec wink

          Przepraszam kiss, kiss
          • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 10:27
            Nastja, rozejm..wink
      • darecky-tata-ewy Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 13:19
        nastjaa napisała:

        > Rozwaliłaś mnie tym pytaniem.
        > Czasami mam wrażenie, że chyba nic nie robisz tylko siedzisz w necie
        > i doszukujesz się nazw medycznych, potem dostosowujesz je do
        > wcześniactwa, a na koniec o nie pytasz na forum.

        uwaga złośliwa i zupełnie niepotrzebna. Ja termin "zmarszczka nakątna" pierwszy
        raz usłyszałem u okulistki. Byliśmy z Ewcia na badaniu wzroku bo kształt główki
        oraz budowa podstawy noska i rozstaw oczu u naszego wcześniaczka powodował
        złudzenie zezowania. Obecnie Ewa ma ponad 2 latka i efekt nadal jest, ale coraz
        mniejszy.
    • u_brzoska Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:14
      nie wiem co to jest ale nie widze powodu czemu mialabys nie pytac. Po to tu
      jestesmy przeciez smile
      • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:18
        u_brzoska napisała:

        > nie wiem co to jest ale nie widze powodu czemu mialabys nie pytac. Po to tu
        > jestesmy przeciez smile

        Dziękujęsmile
        Tak też myślałamsmile
        • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - kolejne doprecyzowan 28.04.10, 10:26
          No dobra, to kawa na ławę, napiszę wszystko.
          Genetyk jako podstawę do przeprowadzenie badań podała:
          - dysmorfię twarzy (w tym ową nieszczęsną zmarszczkę -jakoś się na niej
          zafiksowałam - może dlatego że wcześniej nie dostrzegałam niczego niepokojącego
          w wyglądzie oczu Franka)
          - naczyniaka klatki piersiowej
          opóźnienie rozwoju psychoruchowego
          - obniżenie NM
          - opóźnione zarastanie ciemienia przedniego
          - obecne cechy hipotrofii
          W diagnostyce nalezy uwzględnić:
          - patologię okresu perinatalnego
          - aberrację chromosomową.

          No to teraz juz wszystko. Osiwieję chyba przez te 2 mies.
          A o tej zmarszczce cholernej napisałam, bo pierwsze zdanie p genetyk brzmiało,
          że coś jej się nie podoba w twarzy Franka.

          To co, mam się martwić czy nie?...
          • felidaex no to sie zestresowałam....:-) 28.04.10, 12:45
            Zmarszczkę nakatną sama zauważyłam u naszej Julki jak była mała- nie żebym była jakaś przewrażliwiona ale miałam do czynienia z dziećmi z z. Downa więc siłą rzeczy rzuciła mi sie w oczy. Przestraszyłam sie, przeszukałam internet i jak znalazłam gdzieś że to cecha wcześniactwa- przestałam o tym myśleć. Przyzwyczaiłam sie do jej wyglądu.

            Mała ma znaczne opóźnienie psychoruchowe- nie siedzi choć ma już 17miesięcy. mpd chyba już ostatecznie wykluczone- wiotka ośrodkowo +zab. napiecia mieśniowego + zab. wzorca ruchu. Miała naczyniaka na potylicy i na powiece- teraz jakby zanikaja. Mała główka- przez niektórych lekarzy wprost określana jako małogłowie- dla jasności- obw głowy 40cm- ale nadal ma ciemiączko (to nas cieszy)- nawiązuje fajnie kontakt, interesuje sie światem, taka mała bystrzacha- ale jak ok 10mc dziecko nie 17mc - nigdy nikt nie zasugerował nam konieczności badań genetycznych ( zastanawiano się raczej nad chorobami metabolicznymi ale w sumie żadnej konkretnej diagnostyki nie miała- pomysł upadł)chociaż dla wielu jej stan jest zagwostką- wygląda jak zdrowe drobniutkie dziecko umysłowo-ok 10mc, ruchowo-ok 6. Obecnie ma dyskretną zmarszczke nakątną- choć może takie wrażenie wynika z jej małej główki i blisko osadzonych oczu. ( w miare aktualne zdjecie jest na końcu filmiku do którego link jest na dole- na tym zdjęciu akurat głowa wyglada na wielką)- jak chcesz to porównaj.

            Generalnie wrzuciłam ostatnio na luz i nie doszukuje sie chorób których inni nie widza- chociaż u nas akurat "specjaliści" nie należą do najlepszych i mogli coś przeoczyć - co będzie to będzie- diagnoza i tak wiele nie zmieni- ćwiczymy, stymulujemy i tyle.
            Nie przejmuj sie jeżeli w ogóle biora pod uwage że to obraz wcześniactwa to pewnie nie jest tak źle a badania są na wszelki wypadek. Genetycy już tak mają ze zawsze coś wychwycą- jakby na podstawie jakiejś dysmorfii twarzy rozpoznawano choroby genetyczne to wielu z nas- zdrowych normalnych ludzi coś by u siebie znalazło. Bedziesz miała czas na zmartwienia- jak badania wyjda źle. Póki co wiele wcześniaków ma większość z tych zaburzeń o których piszesz i jakoś wyrastają na zdrowe dzieci.
          • nastjaa Re: Zmarszczka nakątna & Co - kolejne doprecyzowa 28.04.10, 13:11
            aga.n.f napisała:

            > naczyniaka klatki piersiowej

            Moja corka ma naczyniaka na potylicy i karku

            > opóźnienie rozwoju psychoruchowego
            Myslę, że na tym etapie trudno u Was o tym mówić- co robi obecnie
            Twój synek?

            > - obniżenie NM
            W tym czasie często spotykane

            > - opóźnione zarastanie ciemienia przedniego
            ????????????????????????????
            Co Ty masz za lekarza, nie wie do kiedy powinno zarosnąć się
            ciemiączko, czy nie wie ile Twoje dziecko ma miesięcy? I dla
            przypomnienia - wiek korygujemy, czyli 8,5m-ca-2,5=6 miesięcy.
            Jeżeli ciemiączko wcale sie nie zmniejsza (u nas kilka miesięcy tez
            ma jedną wielkość) to może niech lepiej zastanowi się nad zmianą
            dawki vit.c i badaniami w kierunku zaburzeń gospodarki wapniowo
            fosforanowej. Jaki macie wpisany ostatni wymiar ciemiączka, bo może
            znów niepotrzebnie się uniosłam - tym razem na lekarzasmile (chyba @ mi
            się zbliżasmile)

            > - obecne cechy hipotrofii
            Jeśli brać pod uwage niski wzrost i małą wagę, to tez mamy. Ale mnie
            to nie martwi (póki cosmile)

            > W diagnostyce nalezy uwzględnić:
            > - aberrację chromosomową.
            Na te baadania musisz czekać, tak?

            > No to teraz juz wszystko. Osiwieję chyba przez te 2 mies.
            > A o tej zmarszczce cholernej napisałam, bo pierwsze zdanie p
            genetyk brzmiało,
            > że coś jej się nie podoba w twarzy Franka.
            Jeśli wyjdzie coś w badaniu genetycznym, to wygląd twarzy łatwo
            podciągnąć pod daną chorobę. Oczywiście nie podał Wam lekarz o jką
            to chodzi chorobę? Może Tobie znając dziecko łatwwiej bylo by
            porównać je do dzieci chorych na dana chorobę.

            > To co, mam się martwić czy nie?...
            Nie wiem smile
            • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - kolejne doprecyzowa 28.04.10, 16:45
              Postaram się odpowiedzieć w miarę wyczerpująco. Najpierw muszę jednak napisać
              kilka zdań o historii szpitalnej Franka.
              Franuś niestety urodził się w szpitalu, który "niezbyt" dobrze wspominam. Zakaz
              wszystkiego: dotykania (tylko raz zmieniłam mu pieluchę, gdy dyżur miała
              najnormalniejsza piel ze wszystkich), spoglądania na monitory, zabroniono mi
              przynosić mój pokarm dla niego (bez sensu i tak nie przezyje, jak przezyje to
              roślina, po co się będzie pani męczyć), niby można być przy dziecku ale co
              chwila wypraszali (czasem z 12 godz w szpit przy małym byłam w sumie 2-3 godz,
              reszta pod drzwiami OIOMu). Rezultat był taki, że pozostałe mamy dały się
              zniechęcić, przychodziły do dzieci na kilkanaście minut co 2-3 dzień. Ja
              powiedziałam, że nie pozwolę na to, byłam codziennie, codziennie u ordynatora po
              informacje z notatnikiem w ręku, spisywałam każde słowo (przekazywane językiem
              jak dla studenta medycyny; dochodziło do tego że dostawałam do ręki gazometrie
              Franka żebym sobie je zinterpretowała). Nocami więc czytałam podręczniki, żebym
              rozumiała co lekarze do mnie mówią. Żądałam przeprowadzenia kolejnych badań itd,
              dużo by pisać. Gdy usłyszałam, że lekarze nie wiedza jak małemu pomóc i po
              zdarzeniu, o którym pisałam w wątku małej Marcelki, która została zachłyśnięta
              przez pielęgniarkę jak pamiętacie, zadzwoniłam do konsultatnta wojewódzkiego i
              poprosiłam o przeniesienie dziecka. Tak się stało. Do dziś jak wspominam
              pierwsze dwa miesiące życia Franka robi mi się niedobrze z nerwów..
              Wrocław. Wynajęłam mieszkanie, żeby być przy małym. Tu poszło już pięknie.
              Niestety pierwsze dwa miesiące leczenia zostawiły swój ślad. To tyle tytułem
              wyjaśnienia w kwestii badań i nazewnictwa.

              Po wyjściu małego ze szpitala do domu oczywiście 100 problemów na minutę.
              Lekarze z tego pierwszego nieszczęsnego szpitala znowu wszystko bagatelizowali.
              Nawet konieczność rehabilitacji. We Wrocławiu mały został zakwalifikowany na
              operacje w trybie pilnym, ale..kolejka. Trzeba czekać min 3 mies na wyznaczenie
              terminu operacji. To przeważyło. Trafiliśmy do IMiDz (miało być skrótowo, więc
              pominę załatwianie). Tu mały został zoperowany migiem. No i naście konsultacji.
              Badania metaboliczne metodą spektometrii mas wyszły dobrze, badania w kier
              zaburzeń gospodarki wapniowo-fosforanowej też zrobione, poziom TSH, FT3 i FT4,
              poziom vit D też, neonatolog, onkolog, rehabil, neurolog x 100 chyba, chirurg,
              genetyk.

              Nikt mi nie powiedział, że zmarszczka jest jedną z cech wcześniactwa, doczytałam
              to. Ja po prostu mam nadzieję, że okaże się, że Franek nie ma aberracji
              chromosomowej (badania koniec czerwca), że ta zmarszczka to cecha
              wcześniactwa...no i stąd pytanie z pierwszego postu. Ach, no i gotyckie
              podniebienie. Tez podobno zmora wcześniaków..sad
              Wcześniej tylko jedna lekarka zasugerowała mi badanie genetyczne (na synagisie),
              w IMiDz natychmiast została ustawiona konsultacja.

              Od początku życia Franka staram się nie dać się zwariować, ale czasem..to
              trudne, gdy nałoży się ileś problemów na raz. Zresztą znacie to dobrze.

              Felidaex, u Franka oczka wyglądają podobnie jak u Twojej Julki. Podczas
              konsultacji spytałam panią genetyk co ją jeszcze niepokoi u Franka oprócz
              "dziwnego wyglądu", powiedziała że to co pozostałych: opóźnienie rozwoju itd -
              to co wypisałam w poście wyżej.

              No i to chyba wszystko..
              • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 17:04
                ..żeby była jasność o jakich nieprawidłowościach mówimy i jak to wygląda u krasnala:

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ea/vd/fv9b/j2a966824jrPH28hjX.jpg
                • felidaex Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 17:11
                  To faktycznie podobnie wyglądają te oczka- no to łącze sie z toba w strachu i też czekam na badania - chyba że sama nie wytrzymam i skonsultuje sie z por. genetyczną. Zwłaszcza, że wiele już razy usłyszałam w różnych poradniach że nasza Jula jest "dziwna" wszelkie wyniki badań ma ok, niby zdrowa a jednak coś jest nie tak hmmm
                  • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 17:31
                    Yh.. no to sie uspokoiłam ... fuck and shit..

                    Felidaex, to i ty napisz o ewentualnym wyniku badania i kiedy ono.
                    • tolka11 Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 18:05
                      Ja to mam nieodparte wrażenie, że te nasze dzieci to mają
                      niewyczerpany zasób takich niespodzianek dla nas. Toz Miłosz ma już
                      7 lat i jak z czego wyleziemy to znowu coś nowego wyłazi. Ja to już
                      się nie denerwuję, ani nie rozpaczam, że znowu coś. Kurde no chyba
                      przywykłam.
                      A tak jeszcze o wadach genetycznych. Oczywiście Miłosz ma, a jakże.
                      Wadę genetyczną mózgu.
                      Pozdrawiam
                      • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 18:26
                        tolka11 napisała:

                        > Ja to mam nieodparte wrażenie, że te nasze dzieci to mają
                        > niewyczerpany zasób takich niespodzianek dla nas. Toz Miłosz ma już
                        > 7 lat i jak z czego wyleziemy to znowu coś nowego wyłazi. Ja to już
                        > się nie denerwuję, ani nie rozpaczam, że znowu coś. Kurde no chyba
                        > przywykłam.
                        > A tak jeszcze o wadach genetycznych. Oczywiście Miłosz ma, a jakże.
                        > Wadę genetyczną mózgu.
                        > Pozdrawiam


                        Tolka, czytałam Twoje wypowiedzi i historię Miłosza. Podziwiałam Cię za siłę nie
                        raz. Nasze dzieciaczki przećwiczą nas zdrowo. Mnie najpierw przećwiczyła córcia.
                        Teraz miało być inaczej - takie spokojne dojrzałe macierzyństwo. Ha ha . Franek
                        przebił siostręsmile O trzecie dzieciątko bałabym się staraćsmile
                        To co? Siły nam wszystkim życzyć trzeba..
                    • nastjaa Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 18:11
                      Przykro mi z tym szpitalem- dobrze, że walczyłaśo małego smile
                      Moim zdaniem , skoro to lekarze z IMIDZ coś dostrzegli to może coś w
                      tym jest, ale trzeba mieć nadzieję, że taka jego uroda i, że skończy
                      się tylko na strachu.
                      • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 18:22
                        nastjaa napisała:

                        > trzeba mieć nadzieję, że taka jego uroda i, że skończy
                        > się tylko na strachu.

                        Nastja, nieustannie mam taka nadzieję.
                        I tak sobie myślę, może ta cholerna zmarszczka wycofuje się do któregoś
                        miesiąca? Ale chyba nie ma takiej normy.. Gdyby była to p genetyk pewnie nie
                        zlecałaby jeszcze badań? Sama nie wiem. W każdym razie za 2 miesiące odkopie ten
                        wątek i napisze jaki jest wynik badań. Może którejś mamie się przyda?..
                        • anjazzielonego Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 19:29
                          Aga,

                          wiele wcześniaków można do późnych miesięcy urodzeniowych poznać po oczach -właśnie takie podpuchnięte, z wyraźną opuchlizną poziomą.

                          Ja spotykając czasem maluchy, o których nic nie wiem, widząc ich twarz, domyślam się, że to wcześniak - do tej pory się nad tym nie zastanawiałam, nikt mi jako mamie wcześniaków na to nie zwracał uwagi (mam na myśli lekarzy), ale widocznie to cecha charakterystyczna, która zanika kiedyś tam....
                          Przejrzałam nasze stare zdjęcia, na niektórych widać opuchliznę - małe miały nawet 10 mcy, więc były straszne niż teraz Franek.

                          Wierzę, że u Frania rozwiane zostaną wszelkie wątpliwości i diagnoza będzie jedna, że jest zdrowy.

                          Przytulam, smutno strasznie, że ciągle coś masz pod górkę, a do badania daleko...
                        • tolka11 Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 19:31
                          Ty Aga patrz, a mnie właśnie trzecia ciąża (masakryczna i zakończona
                          wczesniakiem) przyniosła własnie takie spokojne macierzyństwo. Fakt
                          młoda urodzona z konfliktu miała wadę serca i przepuklinę, ale oj
                          ta. Co to jest nie?
                          Potem było już tylko fajnie. Tak zwyczajnie.
                          A poza tym to wiem doskonale jak się denerwujesz, no ale co? Przeż
                          matka jesteś i tak masz. Życie.
                          Ja to tak te cholery co to wyłażą Judycie (pierwsza donoszona z
                          brakiem poczucia głodu i fundniętą przez rodziców nerwicą)i
                          Miłoszowi to gonię w diabły. I cieszę się tym, co jest. A jest
                          fajnie, naprawdę. Tak sobie postanowiłam i tak jest.
                          I zyczę ci z całego serca, żeby ta cała zmarszczka poszła w cholere
                          jak najszybciej.
    • kajos5 Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 19:25
      moja ma 6,5 miesiąca i ma tą zmarszczkę. Szczerze powiedzawszy nie
      wiedziałabym że to jakiś objaw, gdyby nie Twój post. U nas z całą
      pewnością jest to efekt wcześniactwa a nie wady, więc widać że może
      się ona dłużej utrzymywać i u zdrowych dzieci. Trzymam kciuki za
      Twojego Franka.
      ----
      https://www.suwaczki.com/tickers/015
8io4p9l60xp0s.png
      • mnfg Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 23:08
        Ja mam zmarszczke nakatna pomimo ze jestem calkowicie zdrowa co ciekawe moja
        corcia tez ma, widac taka uroda. Corka ma na dodatek zakrzywionego ostatniego
        palca co tez mogloby wskazywac na ZD badz FAS, dobrze ze mnie w szpitalu nie
        podejrzewali o popijanie podczas ciazysmile
    • czarnawrona.online Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 13:03
      Moja Lenka (9,5 m-ca) ma takie oczy, starszy aktualnie 12-letni tez miał - Lena jest niemal klonem brata. Nikt nigdy do żadnego z moich dzieci się o to nie czepiał (mąż czasem wietrzy jakiś romans z azjatą wink).

      Poza tym chcę Ci powiedzieć, że jestem po przeczytaniu Waszej historii pod wielkim wrażeniem Twojej determinacji i siły. Włos się jeży na głowie. Jakby było mało atrakcji wcześniaczych, to jeszcze taki makabryczny szpital.

      Z całego serca życzę, aby badania okazały się tylko nic nie wnoszącym epizodem.
      • czarnawrona.online Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 13:08
        I jeszcze zapomniałam dodać - mój Olo miał sporego naczyniaka na brzuszku jakieś 1.5x2 cm, i małego pod lewym okiem. wszystko się powchłaniało. Nam mówili tylko tyle, że jeśli ten większy nie wchłonie się samoistnie do około 7 rż - trzeba by się temu dokładniej przyjrzeć.
        • mariolaosa5 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 18:37
          Może ja z innej beczki bo nic nie wiem na temat owej zmarszczki ale
          jestem ciekawa jak twój synek zareaguje kiedy będzie umiał czytać i
          zobaczy ten twój suwaczek cytuje

          Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r. (RDS, sepsa, respi 2 mies, BPD,
          ROP III,
          IVH II, itd..)
          naprawdę jak pierwszy raz to zobaczyłam byłam tak zaskoczona jak
          można wypisywać co przeszedł twój synek
          Chciałabyś aby twoi rodzice podpisywali się publicznie w internecie
          np: mama agi która chorowała na ospe, zapalenie płóc, sepse...itp to
          jest poniżej wszelkiej krytyki... jesteś jedyną mamą wcześniaka,
          która ma taki PODPIS zmień to dla swojego dziecka
          • aga.n.f Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 29.04.10, 19:02
            mariolaosa5 napisała:

            > Może ja z innej beczki bo nic nie wiem na temat owej zmarszczki ale
            > jestem ciekawa jak twój synek zareaguje kiedy będzie umiał czytać i
            > zobaczy ten twój suwaczek cytuje
            >
            > Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r. (RDS, sepsa, respi 2 mies, BPD,
            > ROP III,
            > IVH II, itd..)
            > naprawdę jak pierwszy raz to zobaczyłam byłam tak zaskoczona jak
            > można wypisywać co przeszedł twój synek
            > Chciałabyś aby twoi rodzice podpisywali się publicznie w internecie
            > np: mama agi która chorowała na ospe, zapalenie płóc, sepse...itp to
            > jest poniżej wszelkiej krytyki... jesteś jedyną mamą wcześniaka,
            > która ma taki PODPIS zmień to dla swojego dziecka



            Nie wiem czy jestes mamą wcześniaka, ale mój podpis na tym forum (dotyczący
            tylko jednego mojego dziecka) ma informować pozostałe mamy, z jakimi problemami
            zmagał/zmaga się mój synek i na jakie tematy mogę porozmawiać, bo się w nich
            orientuję. Nie jestem jedyną mamą na tym forum, która ma taki podpis. Zrobiłam
            go po pojawieniu się na forum, bo zauważyłam, że to taki "obyczaj forumowy".
            Może zacznij pisać także do mam, które w podpisie maja odnośnik do albumów
            swoich dzieci, dzieci z MPD, dzieci w szpitalach z wenflonami, po operacjach, z
            innymi problemami zdrowotnymi. Fuuuu.. jakie to..nieestetyczne!! Jak śmiecie
            drogie mamy pokazywać TAKIE zdjęcia???? Mamy się wstydzić swoich dzieci???
            Chować je przed światem??? Jak się mnie ktoś pyta na ulicy, dlaczego moje
            dziecko od tylu miesięcy jest wożone w wózku głębokim to nie chowam głowy w
            piasek, tylko mówię, że Franek walecznym małym facecikiem, który dzielnie walczy
            o zdrowie i potrzebuje trochę czasu! A czasem jak mnie ktoś wk.. namolnymi
            pytaniami, to jestem mało uprzejma i odpowiadam, żeby nie wtykał nosa w nie
            swoje sprawy!

            I tak, oczywiście, jestem mamą najcudowniejszego, najkochańszego,
            najśliczniejszego, najdzielniejszego na świecie chłopaczka, który miał
            koszmarnego pecha, że od początku swojego życia musi zmagać się z nastoma
            problemami zdrowotnymi a ja robię wszystko, żeby z tego cholernego wcześniactwa
            wyszedł! Więc bądź tak miła i nie oceniaj mnie na podstawie podpisu, bo g.. o
            mnie, o moim dziecku i o koszmarze, który przechodzimy od wielu miesięcy wiesz!

            Ps. "Płóc" pisze się przez "u", ale może to taka...licencja poetica?..
            • aga.n.f Re: Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 29.04.10, 19:26
              aga.n.f napisała:


              > Ps. "Płóc" pisze się przez "u", ale może to taka...licencja poetica?..
              >

              Oczywiście miało być..licentia poetica..wink
              Skoro już poprawiam..wink
              • mariolaosa5 Re: Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 29.04.10, 21:31
                Ja też jestem mamą wcześniaczka tylko, że z 28tc
                to co twoje dziecko przeszło to tak jak napisała karo standardowy
                zestaw na początek myślisz, że mojego synka coś ominęło jeszcze nie
                jedno bym dodał do tej twojej listy ale po co; piszesz, że g...no
                wiem może więcej od ciebie myślisz, że ja nie walczę o to żeby mój
                synek był zdrowy i nie odbiegał kiedyś od rówieśników, że ja nie
                wylewałam łez i patrzyłam na wielomiesięczną walkę mojego maluszka
                zanim wyszedł do domku
                Co do zdjęć czy do stron o naszych smerfach, które dziewczyny mają
                bardzo chętnie je oglądam, czytam i zawsze jak mogę pomagam jeżeli
                jest to możliwe
                po drugie bawić w poprawianie błędów możesz się w szkole, a nie na
                forum chyba, że zostaniesz naszą słowniczkową panią i każdego
                będziesz tak poprawiać
                • aga.n.f Re: Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 29.04.10, 23:19
                  Moja droga, nie chcę i nie będę dyskutować z Tobą na tym poziomie. Zadałam jasne
                  pytanie w pierwszym poście wątku i prosiłam o odpowiedź doświadczone i życzliwe
                  mamy.
                • mama-cudownego-misia Re: Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 30.04.10, 09:14
                  Mariolaosiu, przepraszam, ale co Cię... spokojnie... obchodzi, jaki
                  kto ma suwaczek?? Albo jak wychowuje swoje dziecko i czy będzie mu
                  mówił, co przeszło, czy nie.

                  I co żeście się baby tak Agi uczepiły?? Pełnia się zbliża? Nie ona
                  jedna ma podobny suwaczek na forum.
          • karro80 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 20:42
            To dziewczyna ma jeszcze trochę czasu, niewink?
            A poza tym jak nauczy się czytać, to pewno i tak będzie z grubsza
            widział co miał i ile ważył(choćby z racji częstsztch wizyt u
            speców) - reszty skrótów nie da rady odczytać.

            A podpisów takich jest od groma na tym forum - ja nie mam bo nietongue_out,
            ale nie bronię - często ułatwia to "identyfikację" dziecka, nie
            trzeba o coś dopytywać itp -łatwiej jest -raczej ku chwaleniu nie
            służy bo to "standardowy pakiet" wcześniaka.

            A ta zmarszczka to chodzi o "wschodnie" oczy? Moja akurat nie miała,
            ale koleżanka ma do tej pory i na studiach usilnie wypytywano ją o
            moglolskich przodkówbig_grin -dziewczyna nie wcześniak, wady żadnej nie
            ma.
            • mama-cudownego-misia Karro :-) 30.04.10, 09:19
              Za to Twój cytacik z Piekary to mistrzostwo świata smile Taki... groźny.
              Myślę, że żaden troll Cię nie zaczepi, dopóki go masz w sygnaturce big_grin
              • karro80 Re: Karro :-) 30.04.10, 11:44
                To powiem Ci w sekrecie, że jakbym miała zmienić nick na forach
                gazety to brzmiałby "młot na czarownice"big_grin(no kurka pasuje jak
                ulał), choć ja nie wadzę z zasady nikomu, preferuję rzeczowe
                dysputy, przepełnionam pokorą rzecz jasna jak i mój sygnaturkowy
                idoltongue_out
          • anna_fv Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 21:17
            Przyznam, że nie rozumiem oburzenia ... przecież na tym forum wszyscy
            piszemy o problemach naszych dzieci,wymieniamy się doświadczeniami, a
            taki suwaczek bardzo ulatwia innym mamom "rozeznanie się w temacie".

            Kiedy trafilam na to forum i poszukiwalam informacji o wcześniakach
            urodzonych w podobnym czasie co moje, takie informacje byly bardzo
            pomocne. Oszczędzaly czasu, bez nich potrzeba bylo przewertować stosy
            postów, żeby poznać losy danego wcześniaka.

            A po za tym jeśli kiedyś dziecko dotrze na to forum będzie już na
            tyle duże, ze z pewnością będzie już wiedzieć o swoich
            przejściach ... niestety to jego historia, która chcąc nie chcąc
            będzie mu w życiu towarzyszyć, chociażby przy rutynowej wizycie u
            lekarza.
            • tolka11 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 21:39
              No tyż mom w sygnaturce, tyle, że ino wiek ciążowy.
              Kiedys miałam jeszcze ROPV i ACC, ale se darowałam, bo piszę na
              innych forach też, a tam ciągle pytali co to. A mię się nie chciało
              odpowiadać to skasowałam.
              A po co wy sie kłócicie, szkoda klawiatury. Jeden ma tak inny
              inaczej. Czy to wazne? Po co się o to kłócić, są rzeczy bardziej
              istotne. Pax romana kobietysmile
            • mariolaosa5 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 21:40
              Jeżeli uraziłam kogokolwiek to przepraszam
        • aga.n.f Re: Naczyniak 29.04.10, 23:46
          czarnawrona.online napisała:

          > I jeszcze zapomniałam dodać - mój Olo miał sporego naczyniaka na brzuszku jaki
          > eś 1.5x2 cm, i małego pod lewym okiem. wszystko się powchłaniało. Nam mówili ty
          > lko tyle, że jeśli ten większy nie wchłonie się samoistnie do około 7 rż - trze
          > ba by się temu dokładniej przyjrzeć.


          U Franka było kilka propozycji leczenia: jeszcze w klinice we Wrocławiu(po
          przeniesieniu) lekarze wspominali o leczeniu lekiem na nadciśnienie (nie
          pamiętam nazwy - taki program eksperymentalny, widziałam teraz w IMiDz
          dzieciaczki z naczyniakami na twarzy leczone tym lekiem - efekty są
          rewelacyjne!), potem już po wyjściu do domu pediatra proponowała chirurgiczne
          usuniecie (przy okazji operacji żeby 1 znieczulenie) - nie za bardzo mi się ten
          pomysł spodobał, na konsultacji chirurgicznej we Wrocławiu dr Patkowski
          powiedział, że nie ruszy tego naczyniaka no i wreszcie - finish będzie - w IMiDz
          onkolog też kazał nie ruszać. Muszę go jedynie natłuszczać, bo skóra b
          delikatna. I juz widać pierwsze ślady wchłaniania (jaśnieje)!smile Kontrola u
          onkologa za 6 mies.
          • czarnawrona.online Re: Naczyniak 30.04.10, 09:51
            Może w takim razie faktycznie zaczekać? Najgorzej, jak każdy mówi co innego, ale skoro sie wchłania?
            Nie pamiętam ile lat miał Olek, na zdjęciach z przedszkola jeszcze jest naczyniaczek, ale na pewno w szkole już był "czysty". To zabawne, jak dzięki forum przypominam sobie o różnych przypadłościach młodego (przy okazji innego wątku przypomniałam sobie, że miał przepukliny w niemowlęctwie). Kurczę, jak ja dużo wymazałam z pamięci....
            • aga.n.f Re: Naczyniak 30.04.10, 10:11
              To wymazywanie z pamięci przypadłości dzieci to chyba taka reakcja obronnasmile
              Ja nie mam zamiaru ruszać naczyniaka Franka. Narazie nie zmniejsza się w
              obwodzie, ale juz nie jest taki wypukły, "kalafiorowaty", wydaje mi się, że
              leciusieńko sie spłaszczył. Najważniejsze jednak, że zaczyna się jakby pokrywać
              jasną skórą.. wygląda to tak, że tworzą się na nim takie jaśniejsze plameczki
              (jakby pokrywał się białawym nalotem przez który prześwituje nadal purpurowa
              czerwień naczyniaka). Najważniejsze że przestał zwiększac obwód!smile
    • tabaluga0 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 22:29
      Zaintrygowała mnie ta zmarszczka, poszukalam fotek ( twoj maly wg mnie wyglada
      normalnie-troszke zapuchniete oczka to zmora wczesniaków)
      i w sumie sama nie wiem czy Szymek miał czy nie.


      https://foto2.m.onet.pl/_m/6168fc10637170706d0b5f516daf0026,10,19,0.jpg

      foto1.m.onet.pl/_m/dd7b33a5c9fc34f83881ef98228b8121,10,19,0.jpg
      foto0.m.onet.pl/_m/388edee3e5199d395c676756d6473f04,10,19,0.jpg
      • aga.n.f Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 29.04.10, 23:32
        Kochane mamy (i tato Ewysmile ),

        bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzliwy odzew, za słowa pocieszenia. Zadając
        pytanie w pierwszym poście sądziłam, że skoro owa zmarszczka jest taką typową
        cechą wcześniactwa (jak to wyczytałam), to może któraś z Was zna gotową
        odpowiedź. Ale może takiej po prostu nie ma? Może zaniknięcie zmarszczki (jeśli
        to nie taki typ urody) zależy od wielu czynników? Jeśli czegokolwiek dowiem się
        w szpitalu za 1,5 tyg, to po powrocie na pewno tutaj dopiszę. Może ta informacja
        przyda się któreś świeżej (i zestresowanej) mamie wcześniaczka? O wynikach
        testów u Franka też poinformujęsmile

        Mnfg, Twój post rozbawił mniesmile Dziękuje Ci, bo stres mnie zżera jak
        cholerasmile

        Czarnaworono, oglądałam już wcześniej zdjęcia Lenki, ale to było przed
        "erą zmarszczkową"smile Teraz dopiero widzę - nasze dzieciaczki mają podobne cechy
        twarzy: cholerna zmarszczka, szeroko rozstawione oczy, niska nasada nosa. Może
        to jest właśnie owa dysmorfia, którą Franek ma wpisaną w epikryzie?

        Karro80, tak, ta zmarszczka, to owe "wschodnie oczy" - fałd skóry w
        wewnętrznym kąciku oczu (przy okazji - dzięki Twoim radom i zachwalaniu coneco
        flash zakupiłąm ten wózek, sprawdza się, dziękismile)

        Tabaluga, ja tam się na tym nie znam, ale na tym zdjęciu Szymuś tak jakby
        jeszcze ciut pozostałości miał?.. Albo mi się tak zdaje?

        Jeszcze raz serdecznie dziękujęsmile
        • mama.ady Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 30.04.10, 00:34
          moja Ada też była podejrzewana o jakiś "zespół", też miała cechy dysmorfii
          twarzy, zmarszczkę, zapuchnięte oczy i coś z kośćmi i palcami u stóp ale badania
          genetyczne: dermatoglify i kariotyp z fibroblastów wykluczyły chorobę
          genet.czego i Wam życzę
        • czarnawrona.online Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 30.04.10, 10:07
          Jeśli to dysmorfia wcześniacza - luzik - Olo wyrósł na przystojniaka - dziewczyny na koloniach piszczą.... A w porównaniu z Lenuchą w zasadzie nie miał kości nosa. Aktualne foto w galerii.
        • karro80 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 30.04.10, 11:56
          Cieszę się, że pasujesmile Ja go usilnie promuję bo naprawdę dobry i
          kieszni nie nadwyręża(jakby miał jeszcze zmianę kierunku jazdy i
          skłdał w parasolkę to w ogóle byłoby cudo, ale to raczej przy jego
          budowie niemożliwe)a z czystym sumieniem powiem, że w razie potrzeby
          kupuję ten sam wózek.

          Co do wschodniego looku - koleżanka na niego bluźni ze wszechmiar,
          bo u niej z kolei powiek górnych prawie nie widać, więc cień czy
          kreska raz, że się odbija gdzieś w tych zwałkach skóry, dwa, ze i
          tak nie widać -ale to kobita -synek tych problem w mieć nie będziewink
          No chyba, że zdecyduje się na etnologię, to go będą męczyć własnie o
          przodkówwink
          • aga.n.f Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 03.05.10, 10:56
            Jeszcze raz dzięki dziewczyny.
            Pocieszające jest to, co piszecie.
            Dziękuję tez za wszystkie maile na priv.

            U nas temat badań genetycznych wraca jak bumerang. Z racji wieku państwo
            zafundowało mi darmowe badania prenatalne. Wyszło z nich, że z
            prawdopodobieństwem 1:19 (gdzie każde prawdopodobieństwo poniżej 1:300 określane
            jest jako b duże) urodzę dziecko z ZD. Telefon genetyka późnym wieczorem do
            domu, rozmowa nt "jaki jest pani stosunek do aborcji itd". To był koszmarny
            czas, na dalsze badania się nie zgodziłam, bo i tak nie potrafiłabym usunąć
            dziecka ok 20 hbd. Potem okazało się, że byłam w owym odsetku badań fałszywie
            dodatnich.. Cały czas jednak zastanawiam się, czy ten wynik nie wyszedł taki
            "kiepski", bo może jednak z krasnalem coś genetycznie jest nie w porządku.. No i
            dlatego opis konsultacji genetycznej w ostatnim wypisie sprawia, że stres mnie
            zżera. Nic to, pozostaje czekać te cholerne 2 miesiące.
            • mama.ady Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 03.05.10, 14:14
              ja miałam 1:25wink
              • aga.n.f Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 03.05.10, 14:53
                Dzięki po raz wtóry za pocieszeniesmile
                • misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 11:58
                  Uffff dotarłam do końca smile
                  Najpierw taka mała prywata: Aga, sorry za nieodpisywanie, mieliśmy
                  teraz taki kocioł, że szok. Jak się uwinę (może jeszcze dzisiaj) to
                  wreszcie odgruzuję pocztę.

                  Totalnie nie rozumiem dyskusji na temat stopek, czepiania się
                  medycznych terminów. Każda świadoma matka interesuje się takimi
                  sprawami jak rozkiminienie epikryzy, ważny jest umiar w odbiorze
                  treści. Ale bez przesady, żeby linczować biedną Agę za takie coś! To
                  każda z nas powinna dostać po łapach, jedna za skazę białkową, druga
                  za refluks, trzecia (m.in. ja) za spodziectwo... Bez jaj, dziewczyny.

                  Co do zmarszczki nakątnej, łączymy się w bólu. Moje stonki też mają
                  to cholerstwo, oczywiście zakwalifikowane przez dr rehabilitacji i
                  neurologa (ale czekamy na wizytę u innego, bo ta babka mnie
                  rozwaliła - pisałam kiedyś) jako "wada genetyczna" najdelikatniej
                  ujęte jako "cechy dysfunkcyjne twarzy" + parę innych kwiatków.
                  Ja już też osiwiałam. Najmocniej wtedy, gdy w poradni genetycznej
                  dostaliśmy najbliższy termin badań, październik. Dobrze, że nie
                  2011...
                  Na kontroli na Polankach (też mi kontrola, 150 km z wywieszonym
                  jęzorem tylko po gazometrię i EKG) dr badała Misiaka i instruowała
                  stażystkę "o, widzi pani, typowy wcześniak, płaska nasada nosa,
                  zmarszczka nakątna..." i jechała dalej, ja oczywiście musiałam jako
                  znerwicowana i zmanierowana matka z chorobą psychiczną - wypytać
                  babsztyla gdzie jak i kiedy, skoro WSZYSCY twierdzą, że to jakaś
                  wada genetyczna! Babka zmierzyła mnie surowym wzrokiem i
                  stwierdziła, że widocznie tamte osoby miały mały i rzadki kontakt z
                  wcześniakami. Ona wie, co mówi. Poza tym kazała mi popatrzeć na
                  brykającego Micha i zapytała, czy wg mnie coś mu dolega.
                  I tyle.
                  Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła tu napisać, że zmarszczki nakątne
                  zniknęły. I nie ma po nich śladu.
                  Aga, nie martw się, Ty masz dwie zmarszczki, ja mam aż cztery wink
                  -------
                  Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                  31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                  • natka282 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 13:42
                    Witam
                    Jestem mamą 5,5 letniej Natalki mamy zmarszczkę nakątną która nam nie
                    przeszkadza.Natalka zaczęła chodzić w wieku 17 miesięcy w tej chwili jest
                    normalnym dzieckiem bez problemów oprócz wody wzroku która nie jest związana ze
                    zmarszczką widocznie taka jej uroda.Skierowanie mieliśmy na badania genetyczne
                    ale czy to coś by zmieniło lub zmieni.Myślę że musicie się trochę wyluzować
                    dziewczyny i zdystansować do tych wszystkich badań.
                    Pozdrawiam
                  • misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 14:04
                    Ok, chłopaki usnęli, więc piszę dalej tongue_out

                    Tak naprawdę też niecierpliwie czekam na Wasze wyniki, oczywiście na
                    NEGATYWNE (w sensie pozytywnym wink)
                    Ja jeszcze pozwolę sobie wrócić do naszego podejrzanego wątku.
                    Pisałam już o tym na forum, ale jakoś tak lakonicznie.
                    Do tej pory wszyscy zwracali uwagę na Jaśka, że niby u niego to
                    wszystko jest bardziej widoczne - płaska nasada nosa, niska linia
                    włosów, hyperteloryzm oczu, zmarszczka nakątna. U Misia dodatkowym
                    objawem jest spodziectwo, chociaż jakoś panie nie omieszkały zajrzeć
                    pod pampersa. O tym dowiedziałam się później, przekopując neta,
                    potem usłyszałam to od chirurga.
                    Neurolog z gdańskiego OWI (do której mam zresztą pretensje i babka
                    zwyczajnie nie przypadła mi do gustu, ale mniejsza o to) bez pardonu
                    wyraziła swoje zdanie, rzuciła dziwnym tekstem do męża a propo
                    wyglądu i ostatecznie skierowała na badania gentyczne tylko Jaśka.
                    Do Micha w ogóle się nie przyczepiła, ale w sumie miała mało czasu i
                    być może "nie zdążyła".
                    Zadzwoniłam na Kliniczną (tylko tam w Gdańsku jest poradnia
                    genetyczna) i gdy usłyszałam, że najbliższy wolny termin to
                    październik, spadłam z krzesła. Na szczęście pani w rejestracji
                    zorientowała się w moim przerażeniu i pytała, czy coś się z
                    dzieckiem dzieje. Jeśli nie, mam być spokojna. Cechy dysmorficzne
                    mogą, ale nie muszą świadczyć o wadzie. Co więcej, poradnia
                    genetyczna nie wyleczy mi schorzenia, jedynie go zdiagnozuje.
                    Uspokoiłam się trochę i zapomniałam o sprawie (prawie), ale temat
                    wrócił.
                    Oprócz rehabilitacji jeździmy też na kontrole do poradni
                    rehabilitacyjnej i tam ogląda chłopaków dr rehabilitacji. Również
                    zwróciła uwagę na te niby-cechy + stwierdziła, że skoro u
                    Jaśka "coś" będzie, to siłą rzeczy u Michała też. Nie ma tak, że
                    jeden bliźniak jest ok.
                    Nie spaliśmy dwie noce. Potem jakoś udało mi się ochłonąć, poza tym
                    chłopaki super rosną. Póki co, odpukać, nie mam powodów do
                    niepokoju. No i są kropla w kroplę identyczni jak mój mąż, gdy był
                    mały.
                    Najbardziej uspokoiła mnie dr z Polanek, o czym pisałam wyżej.
                    Poza tym wiele sławnych osób (np. Liza Minelli z hyperteloryzmem)
                    miało wady genetyczne i proszę. Tak naprawdę u każdego można się
                    czegoś doszukać.
                    Ja mam tylko żal do neurolog z OWI, pracuje z wcześniakami tyle lat
                    i mogła chociaż mnie uspokoić, że to tak pro forma. Człowiek musi na
                    własną rękę szukać w necie i w książkach informacji. Najlepiej
                    rzucić hasło i nie brać za nie odpowiedzialności.
                    Najlepszy jej tekst "nie musicie się spieszyć, możecie jechać jak
                    śniegi stopnieją" (to był styczeń). Niepoważna, mogłaby się chociaż
                    orientować w terminach, skoro kieruje do poradni... Dodatkowo nie
                    była w stanie konkretnie określić, jakie schorzenie bierze pod
                    uwagę. Wyliczała cechy śpiewająco, ale nie potrafiła przypiąć ich do
                    konkretnej wady. Powinna jakieś pojęcie w temacie mieć, no nie?
                    I tak na koniec, ale Aga nie bierz sobie tego do serca.
                    Najgorszą sprawą dla mnie była świadomość, że niektóre choroby
                    genetyczne niosą za sobą ryzyko krótkiego życia. Nie wiem, skąd to
                    wzięłam. Ale gdy padł na nas blady strach i nie spałam po nocach
                    rozmyślając, najbardziej bałam się właśnie tego.
                    Teraz się już nie boję, moje stonki to zuchy, potrzebna im
                    uśmiechnięta mama. Czekam na badania, ale już nie jak na ścięcie -
                    pierd...
                    -------
                    Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                    31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                    • aga.n.f Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 15:43
                      misiekjasiek napisała:

                      > Czekam na badania, ale już nie jak na ścięcie -
                      > pierd...
                      > -------
                      > Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                      > 31 tc, ur. 17.10.2009 r.

                      smile Już wiem za co Cię lubięsmile
                      Wiesz co, ja zostałam zdrowo walnięta po łbie oceną genetyka.. Nie byłam na to
                      przygotowana. Teraz po wszystkich wypowiedziach w wątku mogę powiedziec jedno:
                      rozumiem spaczenie zawodowe, ale lekarze genetycy POWINNI informować rodziców
                      wcześniaków, że mają one taką specyficzną urodę, że cholerna zmarszczka i ...
                      owo brzydkie słowo...fuuu wink którego użyłaś - hiperteloryzm (ave Wikipedia wink
                      ) & Co. wcale nie muszą oznaczać wady genetycznej, ale..np.. dobrze sprawdzić
                      jeśli u dziecka są jeszcze jakieś wady towarzyszące.
                      Jakoś do końca nie potrafię wrzucić na luz, szczególnie jak zbliża się termin
                      kolejnej hospitalizacji - już za 5 dnisad Z tej okazji żołądek w gardle. Tak
                      sobie myślę, że po wszystkim czeka mnie gastrolog i psychiatrawink Kiedyś pewnie
                      wszystkie wrzucimy na luz, jak minie pierwszych 12-18 miesięcy życia krasnali.
                      Ale wszystkie wiemy, że pierwszy rok jest najgorszy.. potem pewnie łapie się
                      trochę oddechu.
                      • misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 19:39
                        >Tak
                        > sobie myślę, że po wszystkim czeka mnie gastrolog i psychiatrawink

                        Hehe. Na Polankach z innymi rodzicami dostawaliśmy takiego świra,
                        śmieliśmy się, że dzieci wyjdą do domu a my wylądujemy na
                        Srebrzysku big_grin (to szpital psychiatryczny w Gdańsku, na Srebrzysku
                        jest też cmentarz, ostatecznie)
                        Co do genetyka, kombinowałam, żeby przy najbliższej wizycie na
                        Klinicznej wybłagać na kolanach o przesunięcie terminu (przecież
                        zawsze ktoś może wypaść). I co z tego wyszło. Przedwczoraj byliśmy
                        na kontroli, USG, morfologia i inne cuda wianki. W drodze mówię do
                        męża "no kurcze, coś jeszcze miało być" i tak się skończyły moje
                        wielkie plany... zapomniałam tongue_out
                        Pogadać sobie można, staram się wrzucić na luz i olać, póki co
                        czekam na Wasze wyniki.
                        Musi być ok smile
                        -------
                        Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                        • martha_sz2 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 01:06
                          Misiekjasiek, ja tak z innej beczki, my jeździmy do genetyka do Swissmedu na Wileńską (58 5241546), tam termin na NFZ jest raptem tydzień-dwa, a przyjmuje dr Wierzba chyba ta sama, co w Akademii. Próbuj tam.

                          My tam jesteśmy od samego początku, bo czepiali się Janka wyglądu, ale nie wiem, co im się konkretnie nie podobało (już nawet nie pamiętam, który dr się go czepiał). Genetyk powiedziała, że wygląda jak typowy wcześniak i nie zleciła żadnych badań, w czerwcu mamy wizytę mam nadzieję, że już ostatnią.
                          • misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 09:59
                            Jeju, Marta, spadłaś nam z nieba!
                            Ja właśnie szukałam dr Wierzby, ale z tego co mi mówiono - jest
                            tylko i wyłącznie na Klinicznej, no i to jedyna poradnia genetyczna
                            w pomorskiem.
                            DZIĘKI!!! smile
                            -------
                            Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                            31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                            • martha_sz2 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 10:37
                              Już wiem czemu tam poszliśmy, nasz "wiejski" neurolog, który chyba w życiu nie widział wcześniaka, zapytał, czy nie mamy w rodzinie chorych na karłowatość lub coś podobnego, bo wg niego Janek tak wygląda. Po rozmowie tel.z dr Wierzba dała mi namiary na Swissmed, ponoć przyjmują wszystkich bez problemu.
                              Dzwoń tam, ta dr jest konkretna. Bardzo mnie uspokoiła, zobaczysz, że u Was też będzie ok.
                              Przepraszam, że się tak wbiłam w wątek, Misiekjasiek jak coś pisz na priv
                              • aga.n.f Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 15:39
                                Marta, Twój "wiejski" neurolog to prawdziwy ... miszcz iluzjiwink
                                Fajnie, że się dziewczyny zgadałyście.
                                Ja czekam na badania do końca czerwca, ale coraz więcej we mnie wiary, że
                                to..taka specyficzna uroda krasnalasmile
                                • martha_sz2 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 19:02
                                  Aga, popatrz na zdjęcia mojego Janka tu na gazetowym, pamiętam, że też mówili, że po twarzy widać, że wcześniak, teraz już nikt tak nie mówi, a skończyliśmy niedawno rok urodzeniowy smile
                                  Głowa do góry, będzie dobrze
                                  • misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 19:44
                                    Marta, wcale się nie wtrąciłaś, tylko uratowałaś moje skołatane
                                    nerwy smile
                                    Ja w życiu nie słyszałam, żeby w Swissmedzie był genetyk i do tego
                                    na NFZ. I to dr Wierzba, do której mamy skierowanie. Uff... gdyby
                                    szybciej się udało, byłoby super.
                                    -------
                                    Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                                    31 tc, ur. 17.10.2009 r.
    • ellllla Re: Zmarszczka nakątna 08.05.10, 22:13
      Poszperałam w starych zdjęciach, bo zawsze niepokoiła mnie fałda na czole
      córeczki. Wklejam jej zdjęcie jak miała pół roczku, tutaj akurat świetnie
      widać:
      img687.imageshack.us/img687/8531/dscn0870p.jpg
      Podpuchnięte oczka też moje dzieci miały, teraz już nie. A ta fałdka
      znikła z buźki córeczki około drugiego roku życia. Teraz nie ma po niej
      śladu. Nie wiem czy to tez kwalifikuje się jako zmarszczka nakątna?
      • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 09.05.10, 00:31
        Elu, definicja zmarszczki z Wielkiego Wikipeda:
        pionowy fałd skórny zwykle pokrywający obydwa przynosowe kąty oka.
        Na czole więc na bank nie. Ale mój Francesco też ma dziwne góry-doliny w
        środkowej dolnej części czoła (tak powyżej przestrzeni między brwiami). Wydaje
        mi się, że to wynika ze zniekształcenia czaszki od leżenia pod respiratorem
        (niestety nie był układany w gniazdku, bo jak stwierdzono w tym naszym pierwszym
        masakrycznym szpitalu - od tego dzieci tylko gorączki dostają..sad To ze po 2 tyg
        miał odleżyny to nikogo nie zastanowiło..sad ale to inna historia). Teraz już
        główka wygląda coraz ładniej i te wypukłości są coraz mniejsze.
        • ellllla Re: Zmarszczka nakątna 09.05.10, 23:26
          Dzięki za wytłumaczenie.
          Bo szczerze mówiąc jak Ula była mała zastanawiałam się co to jest i czy
          jej przejdzie. Nie mam na szczęście takich złych doświadczeń ze szpitala,
          bardzo Ci współczuję bo człowiek jest tak bezsilny wobec całego dramatu...
          U mnie w szpitalu było ekstra, tak dbali o dzieciaczki że aż miło było
          popatrzeć. Gniazdka, częste przekładanie, karmienie. Czasem aż zazdrosna
          byłam o czułości których pielęgniarki nie szczędziły dzieciom.
          Nie wiem skąd u moje córki tak wyraźna zmarszczka na czole. Teraz nie ma
          po niej śladu. Dokładnie nie wiem kiedy znikła, ale myślę że w okolicy
          drugiego roku życia.
          Trzymam kciuki za Was, oby jak najmniej trudnych chwil!
          • misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 09:43
            Jeju, Aga, co to za koszmarny szpital?
            Marta, jeszcze raz wielkie dzięki za namiary. Zadzwoniłam, mamy
            termin na 1 czerwca (stawiam, że Dzień Dziecka to dobry znak). Mam
            wobec Ciebie dług wdzięczności smile
            -------
            Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
            31 tc, ur. 17.10.2009 r.
            • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 11:42
              No to kochana miesiąc wczesniej będziesz wiedziała niż ja. Idziecie prywatnie?
              Ile kosztują te badania?

              Co do szpitala, to...chciałabym zapomnieć, ale się nie dasad Mogłabym tu
              opowiedzieć ze sto mrożących krew w żyłach historii.. Wtedy chyba byłam w jakimś
              szoku, bo jakoś nie wszystko do mnie docierało a z czasem zaakceptowałam ten
              "koloryt". Szkoda tylko dzieci.. Dobra, nie chcę nawet myśleć o tym syfie bo mi
              się niedobrze robi.
            • martha_sz2 Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 12:47
              Bez przesady, cieszę się, że mogłam pomóc. My mamy na 8 czerwca. Zobaczysz jaka ta dr jest rzeczowa, konkretna i do tego bardzo miła, i to wcale nie prywatnie smile
              Szkoda tylko, że w akademii nie dają takiej informacji dla innych rodziców, tylko ludzie czekają ponad pół roku.
              • misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 14:44
                Ja nie mogę uwierzyć, że wizyta będzie tak szybko i do tego na NFZ.
                Liczę na to, że dr ich obejrzy i stwierdzi, że to są cechy
                wcześniactwa i nie trzeba będzie robić badania.
                Aga, Ty się już pakuj do IMiDZ, ale już! wink
                -------
                Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                31 tc, ur. 17.10.2009 r.
    • mikolaj.waleczny Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 21:55
      No cóż, siłą rzeczy muszę dodać i swoją historię ze zmarszczką wink
      Pisałam w niektórych wątkach o Mikołaju i jego historii, teraz
      skupię się na genetyce.
      Kiedy połamali mi dzieciaka przy porodzie, całe pół roku żyłam z
      poczuciem winy, że "zafundowałam" mojemu dziecku łamliwość kości.
      Tylko mój mąż powtarzał jak mantrę: napisali tak, bo inaczej musieli
      by się tłumaczyć dlaczego tak się stało, poszli na łatwiznę.
      Fakt, Kliniczna (patologia) to był koszmar. Z jednej strony jestem
      wdzięczna, że Mikołaj żyje, ale mógłby żyć i Stasiu, gdyby
      zakładając szew nie "poczęstowali mnie" infekcją, i mogłabym dotrwać
      dłużej niż do 25tc.
      Ale do rzeczy. Dr W. wymieniana powyżej. Słyszałam opinie różne na
      jej temat. Częściej słyszałam, że się często myli w diagnozach. Ale
      jest jedynym chyba genetykiem na Pomorzu, więc nie ma wyboru. Na
      Klinicznej powiedziała, że to nie jest łamliwość, że artrogrypoza.
      2 -ce później, że lypo.... cośtam,bo zdeformowane stawy,
      podniebienie gotyckie, przklęta zmarszczka, sprawdzałam w necie:
      choroba metaboliczna, letalna, dzieci nie dożywają 2 roku życia. I z
      tą myślą zostawiła na kolejne trzy miesiące! Powiedziała, że po
      wyjściu ze szpitala mam sę z nią skontaktować ,zabierze Młodego na
      kilka dni na Akademię i zrobią mu badania. W międzyczasie,
      odwiedziłam kilku lekarzy:
      D....k - ortopeda od stópek: nieeee, to musi być łamliwość kości,
      przecież ma niebieskie białkówki (białko oka)
      S..a (chyba najlepsza lekarka, jaką poznałam, oprócz Bałandy):
      zwariowali! jaka łamliwość! przecież on nie wygląda, inna czaszka,
      kończyny, to że krótsze rączki, to efekt złamań obu kości, ma inną
      klatkę, to zespół artrogrypozy (znalazła mi nawet nazwę)
      S.....k - ortopeda od bioderek: wygląda na łamliwość. Nieee, to nie
      możliwe aby złamania kości powodowały zaburzenia wzrostu. Krótsze
      rączki... łamliwość. Dzieci się nie łamią przy cc
      B.......i - chirurg ręki: wydaje mi się, że artrogrypoza!. Niech się
      pani cieszy ,że taka łagodna, inne dzieci nie potrafią zgina ć
      stawów łokciowych czy kolanowych!
      M.....k - chirurg ręki, chyba artrogrypoza, pokazać się za rok
      O.....i - ortopeda z Kościerzyny - wygląda na artrogrypozę,niech się
      Poznań wypowie.
      N......k - ortopeda z Poznania, od stóp: nie wiem, jedno do drugiego
      nie pasuje....
      Kurde, wymieniłam wszystkich...? uncertain
      Nikt się nie zainteresował Mikołajem tak ja bym chciała. Nie
      powiedział: zróbmy prześwietlenie dłoni, usg, rezonans, wykluczmy to
      czy tamto, sprawdżmy gospodarkę wapn.-fosfor.
      Liczyłam na dr W. że zrobi badania. Pojechaliśmy. Zabrałam męża i 7
      córkę, tyle się naczytałam o wywwiadzie, miałam nadzieję, że w końcu
      będę wiedziała na czym stoję, stoimy.
      Wizyta trwała 5 minut. Spojrzała na Mikołaja, wykluczyła łamliwość,
      powiedziała, że dłonie są ułożeniowe (czyli nie artro, myślę sobie,
      uffff) i postawiła diagnozę: dysplazja chrzęstno-kostna z
      zaburzeniem wzrostu kości długich. Kubeł zimnej wody! Mąż długi
      córka chuda i długa, w rodzinie żadnych dysmorfii, Proszę aby
      zobaczyła córkę (czekała na korytarzu). W chodzi Weronika, a ona mi
      na to, że wygląda jej, że moja córka ma zespół Marfana. Chryste!
      Myślałam, że zejdę! Zmarszczka nakątna, gibkość, wiotkość zastawki
      mitralnej - Marfan, mam sprawdzić czy nie ma zwichniętej siatkówki!
      Żadnych badań, wywiadu. Nie wiem może była już zmęczona, bo wizytę
      mieliśmy o 17.30. A może jest tak doświadczona, że wieod razu!. Dla
      mnie wygodna jest wersja, że nie wie, że strzela i może trafi.(Tak
      buduję w sobie nadzieję)
      Wyszłam zdruzgotana. Weszłam z chorym synem, a wyszłam z dwójką.
      Podjęłam decyzję: CZD w Warszawie. Są moją ostatnią nadzieją.
      Wysłałam skierowanie i czekam na termin. Oczywiście podstawowe
      pytanie prawie każdego lekarza: "A co to (diagnoza) zmieni?" Jeśli
      chodzi o moja miłość do syna to nic, ale przynajmniej poznam "wroga"
      i będę wiedziała co nas czeka i czy jest sens walczyć
      Jedynie dr S..a i Bałandapatrzyły na mikołaja przez pryzmat
      wcześniaka. Że ze zmarszczki, wybałuszonych oczu, dysproporcji w
      budowie ciała, innego nosa, podniebienia gotyckiego,ach!
      dysmorficznych uszu jeszcze (że niby nisko osadzone), wyrośnie.
      Faktycznie jest lepiej. Już nie wygląda jak kosmita smile tylko jak
      mały niemowlaczek.
      wciąż niestety nie zgina rączek w piąstki, nie może chwycić zabawek,
      ale ma "straszne parcie" jak to określiła rehabilitantka, i może
      ćwiczeniami uda się rozruszać sztywne stawy w dłoniach.
      Do niedawna żartowałam, że Gosiewski też ma krótsze rączki,a został
      ministrem ale po 10.04 to w złym tonie.
      aga.n.f może nie pocieszyłam, ale wiedz, że więcej "zmarszczkowych"
      się tu kręci. I oby to była u naszych dzieciaków TYLKO taka URODA.
      Lęk zawsze pozostaje. Ty bedziesz wiedziała wcześniej, ja dużo
      później. Ale życie w niewiedzy i ciągłej nadziei, że może to nie to,
      jest chyba gorsze niż usłyszenie prawdy. Ja osobiście się męczę.
      Chcę mieć to za sobą i żyć normalnie a nie w jakimś świecie na
      krawędzi: albo mam zdrowe dziecko albo z ciężką wadą genetyczną. To
      nie jest tylko sublelna różnica, to dwa światy w których trzeba się
      odnaleźć.
      Pozdrawiam
      skołowana od 7 miesięcy mama Mikołaja... ale jeszcze w pełni władz
      umysłowych, bez prochów i schizofrenii smile
      • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 23:39
        Wiesz, jak czytałam Waszą historię to miałam wiele niecenzuralnych ust na
        ustach. Przez klawiaturę nie przejdą..

        Gdy zadawałam tutaj pytanie o cholerną zmarszczkę sądziłam, że mój post zginie w
        czeluści forum a tu... rozwinęła się dyskusja i okazuje się, że dzieci
        zmarszczkowych jest wiele (wcześniej przekopałam forum, żeby nie mnożyć
        niepotrzebnych wątków). NIe zdawałam sobie sprawy, że to tak powszechny problem.
        Tym bardziej wk..urza podejście lekarzy. Ich nonszalancja.. Niech matka się
        kilka miesięcy pomęczy.. Szlag by to.

        Ja tam mojego Franka kocham ze zmarszczką i bez. Przez tego małego robala sama
        dorobiłam się kilku zmarszczek:smile Siwizny dzięki blond włosom nie widaćsmile
        Ale masz rację - i ja chcę wiedzieć. Wiedzieć żeby w razie czego walczyć z
        wrogiem lub po prostu zagwarantować skrzatowi odpowiednią pomoc.
        Macie już wyznaczony termin badań?
        • mikolaj.waleczny Re: Zmarszczka nakątna 22.05.10, 13:10
          Z tego co wiem, po wysłaniu papierów 6 tyg czeka się na komisję a
          oni decydują jak "pilny" to problem. Więc czekam. Dam znać.
          Zobaczymy.
          Będzie co ma być. Zawsze byłam optymistycznie nastawiona do życia,
          ale przez te pół roku nabrałam pokory i dystansu. Chociaż jak ktoś
          mnie wkurzy to nie patrzę na konwnanse.
          Trzymaj się ciepło. Damy radę smile
          • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 22.05.10, 13:26
            Nam w IMiDz kazano czekać na badania 2 miesiące. Wygląda więc na to, że tam
            szybciej idzie. Wróciłam z małym tydzień temu z Instytutu, lekarz prowadzący nie
            chciał ze mną rozmawiać nt prawdopodobieństw, bo to wróżenie z fusów.
            Dowiedziałam się ino, że jeszcze i uszu się czepili, jak u Mikołaja - że nisko
            osadzone.
            A czy Wy jesteście z Gdańska? Spróbuj tak jak Misiekjasiek - Matha podała w tym
            wątku namiar na ośrodek w Gdańsku, gdzie dzieci przyjmowane są na badania
            genetyczne bez problemu - Swissmed bodaj. Poczytaj kilka wypowiedzi wyżej.
            Też się trzymacjcie jakoś
            • tabaka82 sposob na zmarszczki? 24.05.10, 02:03
              najlepszy chyba botox, a jak botox to dr Widerkiewicz
              • darecky-tata-ewy Re: sposob na zmarszczki? 24.05.10, 09:39
                lol... noooo pojechałaś tabaka... hyhyhy
                • lazy_lou Re: sposob na zmarszczki? 25.05.10, 03:49
                  tabaka... coz jak w przyslowiu- ciemna jestes...


                  mamo mikolaja, priv.
                  • misiekjasiek Re: sposob na zmarszczki? 01.06.10, 21:10
                    No to jesteśmy po wizycie, piszę szybko, bo dopiero wróciliśmy.
                    Diagnoza jest: wg dr nic im nie dolega, rzekome cechy dysfunkcyjne
                    (których ona jednak nie widzi albo nie są niepokojące, jak np.
                    zmarszczka czy płaska nasada nosa) to po prostu typowy wcześniaczy
                    wygląd. Dr była trochę rozbawiona podejrzeniami neurologa z OWI i dr
                    rehabilitacji. Badanie było dokładne, w zasadzie słyszałam same
                    pochwały i moje biedne zszargane nerwy i skołatane matczyne serce
                    zaczęły odnowę biologiczną big_grin
                    Ale skierowania na kariotyp dostaliśmy, z/w na michałkowe
                    spodziectwo - jednak z zaznaczeniem, że to raczej pro forma (przy
                    operacji będą tego wymagać) i prawdopodobnie zrobimy je dopiero pod
                    koniec wakacji w UCK, bo takie są terminy. Z jednej strony już
                    jestem spokojna, z drugiej strony będę miała czarno na białym, że
                    jest ok.
                    Przy okazji dostałam namiary na urologa dziecięcego, więc jutro
                    zaczynam dzwonić i może obejdzie się bez wizyty w Warszawie -
                    operują takie sprawy w Swissmedzie i też na NFZ.
                    Kamień z serca, jesteśmy już po i bardzo się cieszę. Skoro genetyk
                    potwierdziła, że pracuje z wcześniakami i u moich stonek nie ma nic
                    niepokojącego - to ja to biorę za pewnik.
                    I dzisiaj śpię spokojnie smile
                    Aga, teraz kolej na Ciebie. Franio i Michaś są prawie jak bracia
                    bliźniaki, więc u was też będzie ok!
                    -------
                    Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                    31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                    • aga.n.f Brawo chłopaki:) 01.06.10, 21:21
                      misiekjasiek napisała:

                      > I dzisiaj śpię spokojnie smile
                      > Aga, teraz kolej na Ciebie. Franio i Michaś są prawie jak bracia
                      > bliźniaki, więc u was też będzie ok!
                      > -------
                      > Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                      > 31 tc, ur. 17.10.2009 r.

                      No, spisali się chłopcy na medal! Prezent dla mamy z okazji...dnia dzieckasmile
                      U nas ta subtelna różnica ino, że mnie tak pani genetyk nastraszyła i wyznaczyła
                      termin. Ale jeszcze tylko 4 tygodnie nerwów..

                      Ps. Cały czas się pocieszam, że nie każdy facet musi i może być tak piękny jak
                      Marlon Brando, muszą być też piękni inaczej dysmorficy, taki Wąski na przykład..wink
                    • martha_sz2 Re: sposob na zmarszczki? 01.06.10, 21:40
                      Super wiadomość! Mówiłam, że fajna babka i prawdę Ci powie smile nas też się czepiali, ale po wizycie u niej mam to gdzieś. Już teraz nikt się go nie czepia, wygląda jak mały facecik niekoniecznie wcześniak.
                      • misiekjasiek Re: sposob na zmarszczki? 02.06.10, 09:39
                        Zapomniałam wczoraj napisać najważniejszą ciekawostkę. Mąż próbował
                        z niej wyciągnąć, dlaczego te babska się czepiały, o co chodzi z tym
                        noskiem itd.
                        Co usłyszeliśmy - taki wygląd jest charakterystyczny dla
                        wcześniaków, które urodziły się powyżej 30 tc, co za tym idzie,
                        osiągnęły wagę urodzeniową powyżej 1 kg.
                        Same wiecie jak wygląda tak wcześniak i jak różni się od skrajnego
                        wcześniaka powiedzmy 600-700 gramowego. To jest ta subtelna różnica.
                        Ja kiedyś usłyszałam podczas USG od lekarza z patologii ciąży, że
                        skrajne wcześniaki to takie "małe stare" i moje nawet jak się urodzą
                        za szybko to ich waga wyklucza taki wygląd (brawo doktorze, świetne
                        poczucie humoru...)
                        Ale nikt nie mówi o tym, że zmarszczka nakątna, hyperterolyzm (który
                        ponoć się wycofuje), niska linia włosów i uszu, płaska nasada nosa i
                        zadarty nosek to są owszem cechy dysmorficzne twarzy i można w tym
                        przypadku brać pod uwagę wadę genetyczną, ALE NIE U WCZEŚNIAKÓW Z
                        PÓŹNIEJSZYCH TYGODNI CIĄŻY.
                        No i chyba podstawową sprawą (Aga, nie biorę pod uwagę Twojego
                        koszmarnego szpitala) jest fakt, że neonatolodzy nigdy nie czepili
                        się wyglądu, bo pracują z takimi szkrabami i dobrze wiedzą, że taka
                        ich uroda.
                        Aga, mam nadzieję, że Cię to pocieszy.
                        Zresztą, niemożliwe jest, żebyśmy wszystkie nagle urodziły dzieci z
                        wadami genetycznymi. Ja i tak po wynikach zrobię ksero i przykleję
                        na czoło babce od kontroli rehabilitacji, do tej neurolog z OWI nie
                        będę się fatygować tongue_out
                        -------
                        Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                        • aga.n.f Re: 02.06.10, 10:50
                          Justyna, pewnie, że mnie pocieszyłaś!
                          Dodatkowo mamy wyjaśnienie, dlaczego niektóre mamy (te których dzieci ważyły
                          poniżej 1 kg) nie spotkały się z tym problemem. Mój Franek ma wszystkie cechy
                          dysmorficzne, o których piszesz. A jego zadarty nos nie raz był przedmiotem
                          dłuuugich rozważań pt "po kim on tak ma"smile
                          Dobrze, że trafiłaś na taka sensowną p genetyk. Nie mówiła Ci może ile się czeka
                          na wyniki badań genetycznych?
                          • misiekjasiek Re: 02.06.10, 14:48
                            Mówiła, czekasz 6 tygodni. Strasznie długo, ale co zrobić.
                            -------
                            Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                            31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                            • sarkaaa Zmarszczka nakątna 06.06.10, 23:10
                              Córeczka również ją ma, tak jak i płaską nasadę noska. Neurolog powiedziała, że
                              dla wcześniaków jest to bardzo charakterystyczne i żeby się nie martwić. Tak też
                              robimy, i tak mamy wystarczająco dużo innych podejrzeń i diagnoz lekarskich wink
    • felidaex Re: Zmarszczka nakątna 27.07.10, 18:24
      I coo? Wiecie już coś? Od dwóch miesięcy bacznie obserwuje znajome wcześniaki i chyba każdy (9-20mcy) ma choćby minimalna zmarszczke. My sie jednak nie zdecydowaliśmy na badania genetyczne.
      • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 27.07.10, 18:45
        Felidaex, nie wiem czy mnie pytasz, ale napiszę jak jest u nas.
        Mam nadzieję, że mama Mikołaja też się odezwie.

        U mojego Franka badania przełożono. Na..kwiecień 2011wink Niezły numer, co?smile Ale
        powód przełożenia ich jest dla nas nadzwyczaj radosny - pani genetyk jak
        zobaczyła krasnala stwierdziła, ze nie wygląda już jak dziecko z wadą genetyczną
        (a widziała go bodaj 28.03), że w ciągu tych 3 mies bardzo się zmienił,
        dysmorfia twarzy już tak nie bije po oczach (jak u Mikołaja - nisko osadzone
        uszy, nos nieteges, hipertelorym, pieprzona zmarszczka, pogrubiałe rysy twarzy),
        że ruszył wreszcie w rozwoju i że nie jest w stanie na chwile obecną połączyć
        deficytów frankowych w jakieś zaburzenie genetycznesmile Przyznam też, że celowo
        przed tymi badaniami pojechałam z małym na turnus rehabilitacyjny mając
        nadzieję, że da krasnalowi kopa w chudą doopinkę i mały ruszy w rozwoju.
        Ruszyłsmile Nadal jest b do tyłu, ale te 3 tyg temu jego rozwój był określany na
        jakieś 5 mies. Pani genetyk powiedziała, że ma nadzieję ze ten termin kwietniowy
        jest pro forma, ale nie może dać mi 100% gwarancji, że nic "po drodze" nie
        wyskoczy.
        Teraz za to jestem straszona "złym wzorcem pracy nóg", ale zakładam, ze i nogi
        zaskoczą skoro łapki dały radę.. Od miesiąca krasnal nie rotuje dłoni, wreszcie
        przekłada zabawki. No i zaczął pić!! 3 tygodnie już! Moje dziecko pijesmileNie
        krztusi sięsmile Allelujasmile bo już był szpital przez wysoka kreatyninę we krwi.
        Mam nadzieję, że Franek ma po prostu taki wolny rozbieg..
        • misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 27.07.10, 18:52
          Ma wolny rozbieg i wiesz co, ja tak po cichu sobie myślę... kto wie,
          czy za ten deficyt nie odpowiada opieka w waszym koszmarnym szpitalu
          a raczej jej brak? Rozmawiałam z naszą rehabilitantką i ona chwaliła
          nasz szpital za to, że nie olewali przekładania w różne pozycje,
          kładzenia na brzuszku itd. Mówiła, że to bardzo ważne w przyszłym
          rozwoju.
          Na pewno nie pomagają mu pobyty w szpitalach i kiepskie wyniki, to
          też jest bardzo ważne.
          Co więcej, dzieciom będącym na respiratorze trzeba od wieku
          korygowanego dodatkowo odliczyć te miesiące, także jeśli był na
          respi 2 miechy to tak naprawdę powinien być 4 miesiące do tyłu. To
          nie jest wyssane z palca, tak mówiła mi neurolog, do której
          aktualnie jeździmy.
          Ja trzymam kciuki za Frania, nadrobi gościu i niedługo będziesz
          pisała na forum, że nie możesz za nim nadążyć wink

          A u nas - czekamy na 30 sierpnia, wtedy jedziemy na badania. To
          oczywiście pro forma, tytułem spodziectwa.
          Moi panowie tak się zmienili, że na dzień dzisiejszy zmarszczka jest
          prawie niewidoczna + wreszcie wylazła nasada nosa smile
          -------
          Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
          31 tc, ur. 17.10.2009 r.
          • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 27.07.10, 19:30
            Wiesz Justyna, ja jestem więcej niż pewna, że to wszystko przez tę koszmarną
            opiekę.. Chyba gdzies juz pisałam, że Franek po 2 tyg bodaj miał odlezynę na
            krzyżu, do dzieci nie przychodził żaden rehabilitant. Dobra, nie chce mi się juz
            nawet gadać.
            Mi tez neurolog powiedział, że muszę krasnalowi odliczać 2,5 mies z racji
            urodzenia i 2 mies z racji respi. No i te powikłania polekowe, kolejny OIOM w
            kwietniu br. Cały czas mam nadzieję, że chłopina zaskoczy.
            To ci twoi panowie bardzo przystojni być musząsmile
            3o sierpnia trzymamy za Was kciukismile 30.08 wyjeżdżam z Frankiem na kolejny
            maraton szpitalny, więc tym bardziej będę o Was myślałasmile
    • felidaex Re: Zmarszczka nakątna 28.07.10, 08:13
      aga.n.f to super z tymi badaniami. "Wolnym rozbiegiem" Frania sie nie martw. Wcześniaki to specyficzne przypadki. Nasza Jula też z tych wolno postępujących. W wieku 8mcu ur dopiero zaczynała się obracać- potem dłuuuugo dłuuuggo nic. Neurolog straszyła że kiepsko, że bardzo opóźniona, że złe wzorce, spastyka, uuu chodzić pewnie nie będzie MPD, uuu małogłowe- to jeszcze upośledzona umysłowo. W wieku 1rok ur- zaczęła nam gówniara pełzać- neurolog- oj brzydko, oj zły wzorzec, krzywa i sztywne nogi ma. Od 3 tyg mała nam raczkuje a ma już prawie 20mcy i co - wzorzec raczkowania super- naprzemiennie. Małoglowie- bo mała cała jest mała wiec wielki łeb nie pasuje do reszty ciała. O MPD też rozmowa się zakończyla. Jula raczkuje, chodzi przy meblach a nie siedzi. Dopiero 2 tyg temu przebiły sie pierwsze zęby i nadal ma zmarszczke nakątna. Jest poprostu jedyna w swoim rodzaju smile) jak każdy nasz wcześniaczek. Przestałam się przejmować opiniami lekarzy bo i tak w naszym przypadku ciągle zmieniaja zdanie. Ostatnio pierwszy raz usłyszałam od lekarza rehabilitacji słowo: "ZDROWA" tylko opóźniona jak to wcześniak. No proszę! A ja to wiedziałam od początku.
      • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 30.07.10, 23:43
        felidaex napisała:

        > aga.n.f to super z tymi badaniami. "Wolnym rozbiegiem" Frania sie nie martw. Wc
        > ześniaki to specyficzne przypadki. Nasza Jula też z tych wolno postępujących. W
        > wieku 8mcu ur dopiero zaczynała się obracać- potem dłuuuugo dłuuuggo nic. Neur
        > olog straszyła że kiepsko, że bardzo opóźniona, że złe wzorce, spastyka, uuu ch
        > odzić pewnie nie będzie MPD, uuu małogłowe- to jeszcze upośledzona umysłowo. W
        > wieku 1rok ur- zaczęła nam gówniara pełzać- neurolog- oj brzydko, oj zły wzorze
        > c, krzywa i sztywne nogi ma. Od 3 tyg mała nam raczkuje a ma już prawie 20mcy i
        > co - wzorzec raczkowania super- naprzemiennie. Małoglowie- bo mała cała jest m
        > ała wiec wielki łeb nie pasuje do reszty ciała. O MPD też rozmowa się zakończyl
        > a. Jula raczkuje, chodzi przy meblach a nie siedzi. Dopiero 2 tyg temu przebiły
        > sie pierwsze zęby i nadal ma zmarszczke nakątna. Jest poprostu jedyna w swoim
        > rodzaju smile) jak każdy nasz wcześniaczek. Przestałam się przejmować opiniami le
        > karzy bo i tak w naszym przypadku ciągle zmieniaja zdanie. Ostatnio pierwszy ra
        > z usłyszałam od lekarza rehabilitacji słowo: "ZDROWA" tylko opóźniona jak to wc
        > ześniak. No proszę! A ja to wiedziałam od początku.

        Dziękismile Franek zaczął obracać się z pleców na brzuch jak miał 10 mies. W drugą
        stronę jakoś niebałdzo mu idzie. Ale faceeeci, wiadooomo..wink Ja wyluzowałam z
        MPD. Ciągle słyszę, że zagrożony, 4kończynowe już wykluczone, jeden lekarz
        wspomniał, że może tripareza, potem, że ino nogi nie teges.. Ale skoro piszesz,
        że u Was raczkowanie w wieku 20 mies to wrzucam zupełnie na luz. U mojego
        kurczaka b pomagają turnusy rehabilitacyjne. Jestesmy po 2 i za kazdym razem
        krasnal zalicza skoki rozwojowe. I to nie tylko w zakresie ruchowym.
        Skoro Wasza córcia ruszyła tak ładnie, to rozumiem, że i u Was temat choroby
        genetycznej umarł śmiercią naturalną?smile
        • misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 22.09.10, 19:11
          Heloł, u nas wieści z frontu.
          31 sierpnia byliśmy na kariotypie. Wyniki już są - ale cholera wizytę u genetyka mamy dopiero 26 października sad
          Także czekamy. Wcześniej w ogóle się nie denerwowałam, teraz zżera mnie ciekawość i najgorsza jest ta świadomość, że wyniki są i nic nie stoi na przeszkodzie, żebym mogła je poznać... do października osiwieją mi wszystkie włosy.
          -------
          Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
          31 tc, ur. 17.10.2009 r.
          • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 26.09.10, 10:25
            Cholera, to jeszcze kolejny miesiąc.. Chłopaki juz rok skończą.
            • misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 26.10.10, 20:03
              Hej dziewczyny, piszę na gorąco, niedawno wróciliśmy z 3miasta i:
              mamy wyniki, jesteśmy po wizycie u dr Wierzby.
              Skaczę z radości, CHŁOPCY SĄ ZDROWI - to cytat ofkors wink smile big_grin

              Mają wadę chromosomu 9 (polimorficzna inwersja chromosomu 9), ale nie jest to nic poważnego, prawdopodobnie ja albo mąż jesteśmy nosicielami i przekazaliśmy wadę dalej, w każdym razie nie ma ona wpływu na rozwój i życie. Kariotyp jest ok. Spodziectwo nie ma podłoża genetycznego, u Michała to po prostu przypadek.

              Tyle czekania, tyle nerwów i czarnych myśli, ale było warto!
              Teraz mam czarno na białym, że jest ok! smile
              -----
              Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
              31 tc, ur. 17.10.2009 r.
              • martha_sz2 Re: Zmarszczka nakątna 26.10.10, 20:22
                Super wieści smile
              • mama_kasia_77 Re: Zmarszczka nakątna 26.10.10, 20:49
                Justynka,cudowne wiadomości!!! Cieszę się razem z Wami smile
              • aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 31.10.10, 17:36
                Justyna, super!!smile
                • patibela Re: Zmarszczka nakątna 09.11.14, 20:20
                  Felidaex jesli tu jeszcze zaglądasz, odezwij sie do mnie prosze, powiedz co u was teraz. Moj wczesniak z 26 tyg tez ma malutka glowke, umieram w dosłownym tego słowa znaczeniu ze strachu przed tym cholernym maloglowiem.
                  Moja mala ma teraz rok urodzeniowy, glowka 39cm. Neurolog jeszcze nie stwierdza maloglowia, ale wizyta za miesiąc, a przed nią usg w Katowicach, ponoć takie jak rezonans dokładne.
                  Jak sie rozwija twoja córeczka z ta nieszczęsna mala glowka?
                  Czekam niecierpliwie, pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka