aga.n.f 27.04.10, 22:41 Zmarszczka nakątna jako jedna z cech wcześniactwa - czy pamiętacie kiedy zanikła u Waszych dzieci? Mój Franek ma 8,5 mies. ur. i ma jeszcze minimalną zmarszczkę. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nastjaa Re: Zmarszczka nakątna 27.04.10, 23:37 Rozwaliłaś mnie tym pytaniem. Czasami mam wrażenie, że chyba nic nie robisz tylko siedzisz w necie i doszukujesz się nazw medycznych, potem dostosowujesz je do wcześniactwa, a na koniec o nie pytasz na forum. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 08:18 nastjaa napisała: > Rozwaliłaś mnie tym pytaniem. > Czasami mam wrażenie, że chyba nic nie robisz tylko siedzisz w necie > i doszukujesz się nazw medycznych, potem dostosowujesz je do > wcześniactwa, a na koniec o nie pytasz na forum. Oooo, a skad ty wiesz ile ja czasu siedzę w necie??? Od 8 mies zadałam tu kilka pytań - jest jakiś limit??? Właśnie z powodu braku czasu na szukanie info zadałam tu pytanie. A wynika ono z wpisu w epikryzie dziecka po ostatniej hospitalizacji. Zafrasowało mnie to, bo m.in. z powodu owej zmarszczki nakątnej genetyk zalecił badania genetyczne. Miła koleżanko, zanim więc osadzisz matkę jako kompletną wariatkę i internetomaniaczkę to może zapytaj o powód pytania albo po prostu nie odpowiadaj skoro nie masz nic do powiedzenia. Poza tym chyba jesteśmy tu po to, by sobie pomagać, nieprawdaż? Z odpowiednimi wyrazami A. Odpowiedz Link
nastjaa Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:54 Przepraszam, niepotrzebnie się zirytowałam. Już wczesniej zdziwiło mnie, że używasz nieznanych dla większości matek (nawet wcześniaków) terminów np. upper rop ( nie wnikam w poprawność), czy reklinacja - do określenia tego co co większość osób nazywa po prostu retinopatią, czy odginaniem główki. Jeżeli w Waszym szpitlu używali takiej terminologii, to naprwdę Wam współczuję i faktycznie nie dziwi mnie już czemu o to pytasz. A o zmarszce nakątnej większość mam po prostu nie ma pojęcia, i kiedy wrzucisz to w wyszukiwarkę wyskakują przerażające choroby: zespół downa, z.kociego krzuku FAS i wiele wiele innych. Odniosłam wrażenie, że piszesz cos takiego, żeby nagle wszystkie matki wcześniaków zaczeły się doszukiwać problemu, o istnieniu którego nie miały wczesniej pojęcia. Tak więc jeszcze raz przepraszam. Co do zespołów genetycznych to zmarszczka nakątna jest jednym z wielu objawów i nie wystarczy samo jej występowanie dla stwierdzenia choroby genetycznej, tak więc nie ma sensu doszukiwanie się jej u innych dzieci. Poza tym, spokojnie - u niejednego naszego forumowego dzieciątka doszukiwali się na siłę chorób genetycznych. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 10:20 nastjaa napisała: > Przepraszam, niepotrzebnie się zirytowałam. Już wczesniej zdziwiło > mnie, że używasz nieznanych dla większości matek (nawet wcześniaków) > terminów np. upper rop ( nie wnikam w poprawność), czy reklinacja - > do określenia tego co co większość osób nazywa po prostu > retinopatią, czy odginaniem główki. Dokładnie takich terminów używano w szpitalu. Upper Rop pisałam ze słuchu - potem skorygowałam, na piśmie zobaczyłam - AP ROP, jako rodzaj b agresywnej retinopatii. Reklinacja - powtarzają z uporem maniaków nasz rehabilitant i neurolog. To trudno, tyle się zwaliło na Franka. Tu mogę zapytać. Po wyczytaniu w wypisie owej zmarszczki wklepałam hasło w google i też wyskoczyło mi wiele przerażających zespołów genetycznych. Stąd właśnie moje pytanie - do którego mies życia owa zmarszczka (jeśli którejś mamie zwrócił na ten problem uwagę genetyk) zanikała u jej dziecka. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 08:37 Heh, Nastia, i tak Aga nie przebije mnie w pierszych miesiacach zycia Malgosi. To taka adaptacja - im wiecej sie dowiesz na temat nawet nieistotnych rzeczy dotyczacych Twojego dziecka, tym bardziej Ci sie wydaje, ze masz sytuacje pod kontrola i sobie poradzisz. Z czasem rodzice odpuszczaja, nie ma co na nich krzyczec Odpowiedz Link
anjazzielonego Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:13 Aga, nie denerwuj się Ja nic nie wiem o takim problemie, nas nie dotyczył; nigdy się też z takim pojęciem nie spotkałam. Dobrze robisz, że szukasz wyjaśnień, skoro masz to na wypisie - może trafi się wśród nas ktoś, kto Ci pomoże, a jak nie, pozostaje męczyć lekarza prowadzącego o wyjaśnienia. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:22 anjazzielonego napisała: > > Dobrze robisz, że szukasz wyjaśnień, skoro masz to na wypisie - może trafi się > wśród nas ktoś, kto Ci pomoże, a jak nie, pozostaje męczyć lekarza prowadzącego > o wyjaśnienia. > Aniu, za dwa tygodnie Franek znowu ląduje w IMiDz, ale genetyk dopiero za 2 mies. Spytam naszą dr prowadzącą. Problem polega na tym, ze samo hasło "wada genetyczna" powoduje, że od 2-3 tyg chodze do tyłu.. Dlatego zadałam tutaj to pytanie. Mam nadzieję, że któras mama mi napisze: nie martw się, u mojego dziecka zmarszczka zanikła dopiero w 12 mies życia. No dobra, poczekam na wasze wypowiedzi, teraz krasnal budzi się z dżemki więc muszę kończyć Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna - doprecyzowanie pytania 28.04.10, 09:17 Dziewczyny sprawa jest prosta: przy okazji operacji Franek miała w IMiDz konsultację gentyczną. Pani genetyk stwierdziła, że "coś jej się w twarzy nie podoba", ale wtedy nie chciała mówić co, żeby mnie nie niepokoić. Oczywiście zaniepokoiła. Zaleciła badanie kariotypu. Termin - koniec czerwca. W wypisie ze szpitala wyczytałam, że to m.in. owa utrzymująca się minimalna zmarszczka nakątna. To, co znalazłam na ten temat, to tyle, że jest to: 1. cecha wcześniaków 2. cecha zespołów genetycznych Oczywiście od 2 tyg ciągle mam w głowie tę cholerną zmarszczkę. Muszę czekać jeszcze 2 mies, ale stres mnie zżera. Mam nadzieję, że u Franka jest to cecha wcześniactwa a nie objaw jakiejś wady genetycznej (bo oprócz zmarszczki jeszcze 1 cecha w twarzy i naczyniak i ta operacja i samo wcześniactwo). Stąd moje pytanie: czy któraś z Was miała zalecenie bad genetycznych przede wszystkim z powodu tej cholernej zmarszczki, w którym mies ona zanikła a może wiecie po prostu do którego miesiąca życia wcześniaka jest normą. Nie wyszukuje Frankowi problemów na siłę w internecie. Dość mi tego, co już mamy. Odpowiedz Link
anjazzielonego Re: Zmarszczka nakątna - doprecyzowanie pytania 28.04.10, 09:24 No to Cię ta lekarka nieźle " uspokoiła". Po co mówi, że COŚ jej się nie podoba, ale nie chce wyjaśnić o co jej chodzi? to niepoważne; nieprofesjonalne, a przy tym okropnie stresujące rodzica.... A nie możesz Aga do kogoś innego pójść na konsultację w tej sprawie, albo zlecić wcześniej badania, nawet prywatnie? Nie wyobrażam sobie nawet, jak to przeżywasz.... No i dobrze, że szukasz wyjaśnień i porady - Franek ma mądrą matkę Odpowiedz Link
nastjaa Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 10:16 mama-cudownego-misia napisała: > Heh, Nastia, i tak Aga nie przebije mnie w pierszych miesiacach zycia > Malgosi. To może nam kiedys opowiesz To taka adaptacja - im wiecej sie dowiesz na temat nawet > nieistotnych rzeczy dotyczacych Twojego dziecka, tym bardziej Ci sie > wydaje, ze masz sytuacje pod kontrola i sobie poradzisz. Z czasem > rodzice odpuszczaja, nie ma co na nich krzyczec Przepraszam , Odpowiedz Link
darecky-tata-ewy Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 13:19 nastjaa napisała: > Rozwaliłaś mnie tym pytaniem. > Czasami mam wrażenie, że chyba nic nie robisz tylko siedzisz w necie > i doszukujesz się nazw medycznych, potem dostosowujesz je do > wcześniactwa, a na koniec o nie pytasz na forum. uwaga złośliwa i zupełnie niepotrzebna. Ja termin "zmarszczka nakątna" pierwszy raz usłyszałem u okulistki. Byliśmy z Ewcia na badaniu wzroku bo kształt główki oraz budowa podstawy noska i rozstaw oczu u naszego wcześniaczka powodował złudzenie zezowania. Obecnie Ewa ma ponad 2 latka i efekt nadal jest, ale coraz mniejszy. Odpowiedz Link
u_brzoska Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:14 nie wiem co to jest ale nie widze powodu czemu mialabys nie pytac. Po to tu jestesmy przeciez Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 09:18 u_brzoska napisała: > nie wiem co to jest ale nie widze powodu czemu mialabys nie pytac. Po to tu > jestesmy przeciez Dziękuję Tak też myślałam Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - kolejne doprecyzowan 28.04.10, 10:26 No dobra, to kawa na ławę, napiszę wszystko. Genetyk jako podstawę do przeprowadzenie badań podała: - dysmorfię twarzy (w tym ową nieszczęsną zmarszczkę -jakoś się na niej zafiksowałam - może dlatego że wcześniej nie dostrzegałam niczego niepokojącego w wyglądzie oczu Franka) - naczyniaka klatki piersiowej opóźnienie rozwoju psychoruchowego - obniżenie NM - opóźnione zarastanie ciemienia przedniego - obecne cechy hipotrofii W diagnostyce nalezy uwzględnić: - patologię okresu perinatalnego - aberrację chromosomową. No to teraz juz wszystko. Osiwieję chyba przez te 2 mies. A o tej zmarszczce cholernej napisałam, bo pierwsze zdanie p genetyk brzmiało, że coś jej się nie podoba w twarzy Franka. To co, mam się martwić czy nie?... Odpowiedz Link
felidaex no to sie zestresowałam....:-) 28.04.10, 12:45 Zmarszczkę nakatną sama zauważyłam u naszej Julki jak była mała- nie żebym była jakaś przewrażliwiona ale miałam do czynienia z dziećmi z z. Downa więc siłą rzeczy rzuciła mi sie w oczy. Przestraszyłam sie, przeszukałam internet i jak znalazłam gdzieś że to cecha wcześniactwa- przestałam o tym myśleć. Przyzwyczaiłam sie do jej wyglądu. Mała ma znaczne opóźnienie psychoruchowe- nie siedzi choć ma już 17miesięcy. mpd chyba już ostatecznie wykluczone- wiotka ośrodkowo +zab. napiecia mieśniowego + zab. wzorca ruchu. Miała naczyniaka na potylicy i na powiece- teraz jakby zanikaja. Mała główka- przez niektórych lekarzy wprost określana jako małogłowie- dla jasności- obw głowy 40cm- ale nadal ma ciemiączko (to nas cieszy)- nawiązuje fajnie kontakt, interesuje sie światem, taka mała bystrzacha- ale jak ok 10mc dziecko nie 17mc - nigdy nikt nie zasugerował nam konieczności badań genetycznych ( zastanawiano się raczej nad chorobami metabolicznymi ale w sumie żadnej konkretnej diagnostyki nie miała- pomysł upadł)chociaż dla wielu jej stan jest zagwostką- wygląda jak zdrowe drobniutkie dziecko umysłowo-ok 10mc, ruchowo-ok 6. Obecnie ma dyskretną zmarszczke nakątną- choć może takie wrażenie wynika z jej małej główki i blisko osadzonych oczu. ( w miare aktualne zdjecie jest na końcu filmiku do którego link jest na dole- na tym zdjęciu akurat głowa wyglada na wielką)- jak chcesz to porównaj. Generalnie wrzuciłam ostatnio na luz i nie doszukuje sie chorób których inni nie widza- chociaż u nas akurat "specjaliści" nie należą do najlepszych i mogli coś przeoczyć - co będzie to będzie- diagnoza i tak wiele nie zmieni- ćwiczymy, stymulujemy i tyle. Nie przejmuj sie jeżeli w ogóle biora pod uwage że to obraz wcześniactwa to pewnie nie jest tak źle a badania są na wszelki wypadek. Genetycy już tak mają ze zawsze coś wychwycą- jakby na podstawie jakiejś dysmorfii twarzy rozpoznawano choroby genetyczne to wielu z nas- zdrowych normalnych ludzi coś by u siebie znalazło. Bedziesz miała czas na zmartwienia- jak badania wyjda źle. Póki co wiele wcześniaków ma większość z tych zaburzeń o których piszesz i jakoś wyrastają na zdrowe dzieci. Odpowiedz Link
nastjaa Re: Zmarszczka nakątna & Co - kolejne doprecyzowa 28.04.10, 13:11 aga.n.f napisała: > naczyniaka klatki piersiowej Moja corka ma naczyniaka na potylicy i karku > opóźnienie rozwoju psychoruchowego Myslę, że na tym etapie trudno u Was o tym mówić- co robi obecnie Twój synek? > - obniżenie NM W tym czasie często spotykane > - opóźnione zarastanie ciemienia przedniego ???????????????????????????? Co Ty masz za lekarza, nie wie do kiedy powinno zarosnąć się ciemiączko, czy nie wie ile Twoje dziecko ma miesięcy? I dla przypomnienia - wiek korygujemy, czyli 8,5m-ca-2,5=6 miesięcy. Jeżeli ciemiączko wcale sie nie zmniejsza (u nas kilka miesięcy tez ma jedną wielkość) to może niech lepiej zastanowi się nad zmianą dawki vit.c i badaniami w kierunku zaburzeń gospodarki wapniowo fosforanowej. Jaki macie wpisany ostatni wymiar ciemiączka, bo może znów niepotrzebnie się uniosłam - tym razem na lekarza (chyba @ mi się zbliża) > - obecne cechy hipotrofii Jeśli brać pod uwage niski wzrost i małą wagę, to tez mamy. Ale mnie to nie martwi (póki co) > W diagnostyce nalezy uwzględnić: > - aberrację chromosomową. Na te baadania musisz czekać, tak? > No to teraz juz wszystko. Osiwieję chyba przez te 2 mies. > A o tej zmarszczce cholernej napisałam, bo pierwsze zdanie p genetyk brzmiało, > że coś jej się nie podoba w twarzy Franka. Jeśli wyjdzie coś w badaniu genetycznym, to wygląd twarzy łatwo podciągnąć pod daną chorobę. Oczywiście nie podał Wam lekarz o jką to chodzi chorobę? Może Tobie znając dziecko łatwwiej bylo by porównać je do dzieci chorych na dana chorobę. > To co, mam się martwić czy nie?... Nie wiem Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - kolejne doprecyzowa 28.04.10, 16:45 Postaram się odpowiedzieć w miarę wyczerpująco. Najpierw muszę jednak napisać kilka zdań o historii szpitalnej Franka. Franuś niestety urodził się w szpitalu, który "niezbyt" dobrze wspominam. Zakaz wszystkiego: dotykania (tylko raz zmieniłam mu pieluchę, gdy dyżur miała najnormalniejsza piel ze wszystkich), spoglądania na monitory, zabroniono mi przynosić mój pokarm dla niego (bez sensu i tak nie przezyje, jak przezyje to roślina, po co się będzie pani męczyć), niby można być przy dziecku ale co chwila wypraszali (czasem z 12 godz w szpit przy małym byłam w sumie 2-3 godz, reszta pod drzwiami OIOMu). Rezultat był taki, że pozostałe mamy dały się zniechęcić, przychodziły do dzieci na kilkanaście minut co 2-3 dzień. Ja powiedziałam, że nie pozwolę na to, byłam codziennie, codziennie u ordynatora po informacje z notatnikiem w ręku, spisywałam każde słowo (przekazywane językiem jak dla studenta medycyny; dochodziło do tego że dostawałam do ręki gazometrie Franka żebym sobie je zinterpretowała). Nocami więc czytałam podręczniki, żebym rozumiała co lekarze do mnie mówią. Żądałam przeprowadzenia kolejnych badań itd, dużo by pisać. Gdy usłyszałam, że lekarze nie wiedza jak małemu pomóc i po zdarzeniu, o którym pisałam w wątku małej Marcelki, która została zachłyśnięta przez pielęgniarkę jak pamiętacie, zadzwoniłam do konsultatnta wojewódzkiego i poprosiłam o przeniesienie dziecka. Tak się stało. Do dziś jak wspominam pierwsze dwa miesiące życia Franka robi mi się niedobrze z nerwów.. Wrocław. Wynajęłam mieszkanie, żeby być przy małym. Tu poszło już pięknie. Niestety pierwsze dwa miesiące leczenia zostawiły swój ślad. To tyle tytułem wyjaśnienia w kwestii badań i nazewnictwa. Po wyjściu małego ze szpitala do domu oczywiście 100 problemów na minutę. Lekarze z tego pierwszego nieszczęsnego szpitala znowu wszystko bagatelizowali. Nawet konieczność rehabilitacji. We Wrocławiu mały został zakwalifikowany na operacje w trybie pilnym, ale..kolejka. Trzeba czekać min 3 mies na wyznaczenie terminu operacji. To przeważyło. Trafiliśmy do IMiDz (miało być skrótowo, więc pominę załatwianie). Tu mały został zoperowany migiem. No i naście konsultacji. Badania metaboliczne metodą spektometrii mas wyszły dobrze, badania w kier zaburzeń gospodarki wapniowo-fosforanowej też zrobione, poziom TSH, FT3 i FT4, poziom vit D też, neonatolog, onkolog, rehabil, neurolog x 100 chyba, chirurg, genetyk. Nikt mi nie powiedział, że zmarszczka jest jedną z cech wcześniactwa, doczytałam to. Ja po prostu mam nadzieję, że okaże się, że Franek nie ma aberracji chromosomowej (badania koniec czerwca), że ta zmarszczka to cecha wcześniactwa...no i stąd pytanie z pierwszego postu. Ach, no i gotyckie podniebienie. Tez podobno zmora wcześniaków.. Wcześniej tylko jedna lekarka zasugerowała mi badanie genetyczne (na synagisie), w IMiDz natychmiast została ustawiona konsultacja. Od początku życia Franka staram się nie dać się zwariować, ale czasem..to trudne, gdy nałoży się ileś problemów na raz. Zresztą znacie to dobrze. Felidaex, u Franka oczka wyglądają podobnie jak u Twojej Julki. Podczas konsultacji spytałam panią genetyk co ją jeszcze niepokoi u Franka oprócz "dziwnego wyglądu", powiedziała że to co pozostałych: opóźnienie rozwoju itd - to co wypisałam w poście wyżej. No i to chyba wszystko.. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 17:04 ..żeby była jasność o jakich nieprawidłowościach mówimy i jak to wygląda u krasnala: Odpowiedz Link
felidaex Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 17:11 To faktycznie podobnie wyglądają te oczka- no to łącze sie z toba w strachu i też czekam na badania - chyba że sama nie wytrzymam i skonsultuje sie z por. genetyczną. Zwłaszcza, że wiele już razy usłyszałam w różnych poradniach że nasza Jula jest "dziwna" wszelkie wyniki badań ma ok, niby zdrowa a jednak coś jest nie tak hmmm Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 17:31 Yh.. no to sie uspokoiłam ... fuck and shit.. Felidaex, to i ty napisz o ewentualnym wyniku badania i kiedy ono. Odpowiedz Link
tolka11 Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 18:05 Ja to mam nieodparte wrażenie, że te nasze dzieci to mają niewyczerpany zasób takich niespodzianek dla nas. Toz Miłosz ma już 7 lat i jak z czego wyleziemy to znowu coś nowego wyłazi. Ja to już się nie denerwuję, ani nie rozpaczam, że znowu coś. Kurde no chyba przywykłam. A tak jeszcze o wadach genetycznych. Oczywiście Miłosz ma, a jakże. Wadę genetyczną mózgu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 18:26 tolka11 napisała: > Ja to mam nieodparte wrażenie, że te nasze dzieci to mają > niewyczerpany zasób takich niespodzianek dla nas. Toz Miłosz ma już > 7 lat i jak z czego wyleziemy to znowu coś nowego wyłazi. Ja to już > się nie denerwuję, ani nie rozpaczam, że znowu coś. Kurde no chyba > przywykłam. > A tak jeszcze o wadach genetycznych. Oczywiście Miłosz ma, a jakże. > Wadę genetyczną mózgu. > Pozdrawiam Tolka, czytałam Twoje wypowiedzi i historię Miłosza. Podziwiałam Cię za siłę nie raz. Nasze dzieciaczki przećwiczą nas zdrowo. Mnie najpierw przećwiczyła córcia. Teraz miało być inaczej - takie spokojne dojrzałe macierzyństwo. Ha ha . Franek przebił siostrę O trzecie dzieciątko bałabym się starać To co? Siły nam wszystkim życzyć trzeba.. Odpowiedz Link
nastjaa Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 18:11 Przykro mi z tym szpitalem- dobrze, że walczyłaśo małego Moim zdaniem , skoro to lekarze z IMIDZ coś dostrzegli to może coś w tym jest, ale trzeba mieć nadzieję, że taka jego uroda i, że skończy się tylko na strachu. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 18:22 nastjaa napisała: > trzeba mieć nadzieję, że taka jego uroda i, że skończy > się tylko na strachu. Nastja, nieustannie mam taka nadzieję. I tak sobie myślę, może ta cholerna zmarszczka wycofuje się do któregoś miesiąca? Ale chyba nie ma takiej normy.. Gdyby była to p genetyk pewnie nie zlecałaby jeszcze badań? Sama nie wiem. W każdym razie za 2 miesiące odkopie ten wątek i napisze jaki jest wynik badań. Może którejś mamie się przyda?.. Odpowiedz Link
anjazzielonego Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 19:29 Aga, wiele wcześniaków można do późnych miesięcy urodzeniowych poznać po oczach -właśnie takie podpuchnięte, z wyraźną opuchlizną poziomą. Ja spotykając czasem maluchy, o których nic nie wiem, widząc ich twarz, domyślam się, że to wcześniak - do tej pory się nad tym nie zastanawiałam, nikt mi jako mamie wcześniaków na to nie zwracał uwagi (mam na myśli lekarzy), ale widocznie to cecha charakterystyczna, która zanika kiedyś tam.... Przejrzałam nasze stare zdjęcia, na niektórych widać opuchliznę - małe miały nawet 10 mcy, więc były straszne niż teraz Franek. Wierzę, że u Frania rozwiane zostaną wszelkie wątpliwości i diagnoza będzie jedna, że jest zdrowy. Przytulam, smutno strasznie, że ciągle coś masz pod górkę, a do badania daleko... Odpowiedz Link
tolka11 Re: Zmarszczka nakątna & Co - zdjęcie 28.04.10, 19:31 Ty Aga patrz, a mnie właśnie trzecia ciąża (masakryczna i zakończona wczesniakiem) przyniosła własnie takie spokojne macierzyństwo. Fakt młoda urodzona z konfliktu miała wadę serca i przepuklinę, ale oj ta. Co to jest nie? Potem było już tylko fajnie. Tak zwyczajnie. A poza tym to wiem doskonale jak się denerwujesz, no ale co? Przeż matka jesteś i tak masz. Życie. Ja to tak te cholery co to wyłażą Judycie (pierwsza donoszona z brakiem poczucia głodu i fundniętą przez rodziców nerwicą)i Miłoszowi to gonię w diabły. I cieszę się tym, co jest. A jest fajnie, naprawdę. Tak sobie postanowiłam i tak jest. I zyczę ci z całego serca, żeby ta cała zmarszczka poszła w cholere jak najszybciej. Odpowiedz Link
kajos5 Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 19:25 moja ma 6,5 miesiąca i ma tą zmarszczkę. Szczerze powiedzawszy nie wiedziałabym że to jakiś objaw, gdyby nie Twój post. U nas z całą pewnością jest to efekt wcześniactwa a nie wady, więc widać że może się ona dłużej utrzymywać i u zdrowych dzieci. Trzymam kciuki za Twojego Franka. ---- Odpowiedz Link
mnfg Re: Zmarszczka nakątna 28.04.10, 23:08 Ja mam zmarszczke nakatna pomimo ze jestem calkowicie zdrowa co ciekawe moja corcia tez ma, widac taka uroda. Corka ma na dodatek zakrzywionego ostatniego palca co tez mogloby wskazywac na ZD badz FAS, dobrze ze mnie w szpitalu nie podejrzewali o popijanie podczas ciazy Odpowiedz Link
czarnawrona.online Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 13:03 Moja Lenka (9,5 m-ca) ma takie oczy, starszy aktualnie 12-letni tez miał - Lena jest niemal klonem brata. Nikt nigdy do żadnego z moich dzieci się o to nie czepiał (mąż czasem wietrzy jakiś romans z azjatą ). Poza tym chcę Ci powiedzieć, że jestem po przeczytaniu Waszej historii pod wielkim wrażeniem Twojej determinacji i siły. Włos się jeży na głowie. Jakby było mało atrakcji wcześniaczych, to jeszcze taki makabryczny szpital. Z całego serca życzę, aby badania okazały się tylko nic nie wnoszącym epizodem. Odpowiedz Link
czarnawrona.online Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 13:08 I jeszcze zapomniałam dodać - mój Olo miał sporego naczyniaka na brzuszku jakieś 1.5x2 cm, i małego pod lewym okiem. wszystko się powchłaniało. Nam mówili tylko tyle, że jeśli ten większy nie wchłonie się samoistnie do około 7 rż - trzeba by się temu dokładniej przyjrzeć. Odpowiedz Link
mariolaosa5 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 18:37 Może ja z innej beczki bo nic nie wiem na temat owej zmarszczki ale jestem ciekawa jak twój synek zareaguje kiedy będzie umiał czytać i zobaczy ten twój suwaczek cytuje Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r. (RDS, sepsa, respi 2 mies, BPD, ROP III, IVH II, itd..) naprawdę jak pierwszy raz to zobaczyłam byłam tak zaskoczona jak można wypisywać co przeszedł twój synek Chciałabyś aby twoi rodzice podpisywali się publicznie w internecie np: mama agi która chorowała na ospe, zapalenie płóc, sepse...itp to jest poniżej wszelkiej krytyki... jesteś jedyną mamą wcześniaka, która ma taki PODPIS zmień to dla swojego dziecka Odpowiedz Link
aga.n.f Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 29.04.10, 19:02 mariolaosa5 napisała: > Może ja z innej beczki bo nic nie wiem na temat owej zmarszczki ale > jestem ciekawa jak twój synek zareaguje kiedy będzie umiał czytać i > zobaczy ten twój suwaczek cytuje > > Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r. (RDS, sepsa, respi 2 mies, BPD, > ROP III, > IVH II, itd..) > naprawdę jak pierwszy raz to zobaczyłam byłam tak zaskoczona jak > można wypisywać co przeszedł twój synek > Chciałabyś aby twoi rodzice podpisywali się publicznie w internecie > np: mama agi która chorowała na ospe, zapalenie płóc, sepse...itp to > jest poniżej wszelkiej krytyki... jesteś jedyną mamą wcześniaka, > która ma taki PODPIS zmień to dla swojego dziecka Nie wiem czy jestes mamą wcześniaka, ale mój podpis na tym forum (dotyczący tylko jednego mojego dziecka) ma informować pozostałe mamy, z jakimi problemami zmagał/zmaga się mój synek i na jakie tematy mogę porozmawiać, bo się w nich orientuję. Nie jestem jedyną mamą na tym forum, która ma taki podpis. Zrobiłam go po pojawieniu się na forum, bo zauważyłam, że to taki "obyczaj forumowy". Może zacznij pisać także do mam, które w podpisie maja odnośnik do albumów swoich dzieci, dzieci z MPD, dzieci w szpitalach z wenflonami, po operacjach, z innymi problemami zdrowotnymi. Fuuuu.. jakie to..nieestetyczne!! Jak śmiecie drogie mamy pokazywać TAKIE zdjęcia???? Mamy się wstydzić swoich dzieci??? Chować je przed światem??? Jak się mnie ktoś pyta na ulicy, dlaczego moje dziecko od tylu miesięcy jest wożone w wózku głębokim to nie chowam głowy w piasek, tylko mówię, że Franek walecznym małym facecikiem, który dzielnie walczy o zdrowie i potrzebuje trochę czasu! A czasem jak mnie ktoś wk.. namolnymi pytaniami, to jestem mało uprzejma i odpowiadam, żeby nie wtykał nosa w nie swoje sprawy! I tak, oczywiście, jestem mamą najcudowniejszego, najkochańszego, najśliczniejszego, najdzielniejszego na świecie chłopaczka, który miał koszmarnego pecha, że od początku swojego życia musi zmagać się z nastoma problemami zdrowotnymi a ja robię wszystko, żeby z tego cholernego wcześniactwa wyszedł! Więc bądź tak miła i nie oceniaj mnie na podstawie podpisu, bo g.. o mnie, o moim dziecku i o koszmarze, który przechodzimy od wielu miesięcy wiesz! Ps. "Płóc" pisze się przez "u", ale może to taka...licencja poetica?.. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 29.04.10, 19:26 aga.n.f napisała: > Ps. "Płóc" pisze się przez "u", ale może to taka...licencja poetica?.. > Oczywiście miało być..licentia poetica.. Skoro już poprawiam.. Odpowiedz Link
mariolaosa5 Re: Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 29.04.10, 21:31 Ja też jestem mamą wcześniaczka tylko, że z 28tc to co twoje dziecko przeszło to tak jak napisała karo standardowy zestaw na początek myślisz, że mojego synka coś ominęło jeszcze nie jedno bym dodał do tej twojej listy ale po co; piszesz, że g...no wiem może więcej od ciebie myślisz, że ja nie walczę o to żeby mój synek był zdrowy i nie odbiegał kiedyś od rówieśników, że ja nie wylewałam łez i patrzyłam na wielomiesięczną walkę mojego maluszka zanim wyszedł do domku Co do zdjęć czy do stron o naszych smerfach, które dziewczyny mają bardzo chętnie je oglądam, czytam i zawsze jak mogę pomagam jeżeli jest to możliwe po drugie bawić w poprawianie błędów możesz się w szkole, a nie na forum chyba, że zostaniesz naszą słowniczkową panią i każdego będziesz tak poprawiać Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 29.04.10, 23:19 Moja droga, nie chcę i nie będę dyskutować z Tobą na tym poziomie. Zadałam jasne pytanie w pierwszym poście wątku i prosiłam o odpowiedź doświadczone i życzliwe mamy. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Do Marioli, zupełnie nie w temacie wątku 30.04.10, 09:14 Mariolaosiu, przepraszam, ale co Cię... spokojnie... obchodzi, jaki kto ma suwaczek?? Albo jak wychowuje swoje dziecko i czy będzie mu mówił, co przeszło, czy nie. I co żeście się baby tak Agi uczepiły?? Pełnia się zbliża? Nie ona jedna ma podobny suwaczek na forum. Odpowiedz Link
karro80 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 20:42 To dziewczyna ma jeszcze trochę czasu, nie? A poza tym jak nauczy się czytać, to pewno i tak będzie z grubsza widział co miał i ile ważył(choćby z racji częstsztch wizyt u speców) - reszty skrótów nie da rady odczytać. A podpisów takich jest od groma na tym forum - ja nie mam bo nie, ale nie bronię - często ułatwia to "identyfikację" dziecka, nie trzeba o coś dopytywać itp -łatwiej jest -raczej ku chwaleniu nie służy bo to "standardowy pakiet" wcześniaka. A ta zmarszczka to chodzi o "wschodnie" oczy? Moja akurat nie miała, ale koleżanka ma do tej pory i na studiach usilnie wypytywano ją o moglolskich przodków -dziewczyna nie wcześniak, wady żadnej nie ma. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Karro :-) 30.04.10, 09:19 Za to Twój cytacik z Piekary to mistrzostwo świata Taki... groźny. Myślę, że żaden troll Cię nie zaczepi, dopóki go masz w sygnaturce Odpowiedz Link
karro80 Re: Karro :-) 30.04.10, 11:44 To powiem Ci w sekrecie, że jakbym miała zmienić nick na forach gazety to brzmiałby "młot na czarownice"(no kurka pasuje jak ulał), choć ja nie wadzę z zasady nikomu, preferuję rzeczowe dysputy, przepełnionam pokorą rzecz jasna jak i mój sygnaturkowy idol Odpowiedz Link
anna_fv Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 21:17 Przyznam, że nie rozumiem oburzenia ... przecież na tym forum wszyscy piszemy o problemach naszych dzieci,wymieniamy się doświadczeniami, a taki suwaczek bardzo ulatwia innym mamom "rozeznanie się w temacie". Kiedy trafilam na to forum i poszukiwalam informacji o wcześniakach urodzonych w podobnym czasie co moje, takie informacje byly bardzo pomocne. Oszczędzaly czasu, bez nich potrzeba bylo przewertować stosy postów, żeby poznać losy danego wcześniaka. A po za tym jeśli kiedyś dziecko dotrze na to forum będzie już na tyle duże, ze z pewnością będzie już wiedzieć o swoich przejściach ... niestety to jego historia, która chcąc nie chcąc będzie mu w życiu towarzyszyć, chociażby przy rutynowej wizycie u lekarza. Odpowiedz Link
tolka11 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 21:39 No tyż mom w sygnaturce, tyle, że ino wiek ciążowy. Kiedys miałam jeszcze ROPV i ACC, ale se darowałam, bo piszę na innych forach też, a tam ciągle pytali co to. A mię się nie chciało odpowiadać to skasowałam. A po co wy sie kłócicie, szkoda klawiatury. Jeden ma tak inny inaczej. Czy to wazne? Po co się o to kłócić, są rzeczy bardziej istotne. Pax romana kobiety Odpowiedz Link
mariolaosa5 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 21:40 Jeżeli uraziłam kogokolwiek to przepraszam Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Naczyniak 29.04.10, 23:46 czarnawrona.online napisała: > I jeszcze zapomniałam dodać - mój Olo miał sporego naczyniaka na brzuszku jaki > eś 1.5x2 cm, i małego pod lewym okiem. wszystko się powchłaniało. Nam mówili ty > lko tyle, że jeśli ten większy nie wchłonie się samoistnie do około 7 rż - trze > ba by się temu dokładniej przyjrzeć. U Franka było kilka propozycji leczenia: jeszcze w klinice we Wrocławiu(po przeniesieniu) lekarze wspominali o leczeniu lekiem na nadciśnienie (nie pamiętam nazwy - taki program eksperymentalny, widziałam teraz w IMiDz dzieciaczki z naczyniakami na twarzy leczone tym lekiem - efekty są rewelacyjne!), potem już po wyjściu do domu pediatra proponowała chirurgiczne usuniecie (przy okazji operacji żeby 1 znieczulenie) - nie za bardzo mi się ten pomysł spodobał, na konsultacji chirurgicznej we Wrocławiu dr Patkowski powiedział, że nie ruszy tego naczyniaka no i wreszcie - finish będzie - w IMiDz onkolog też kazał nie ruszać. Muszę go jedynie natłuszczać, bo skóra b delikatna. I juz widać pierwsze ślady wchłaniania (jaśnieje)! Kontrola u onkologa za 6 mies. Odpowiedz Link
czarnawrona.online Re: Naczyniak 30.04.10, 09:51 Może w takim razie faktycznie zaczekać? Najgorzej, jak każdy mówi co innego, ale skoro sie wchłania? Nie pamiętam ile lat miał Olek, na zdjęciach z przedszkola jeszcze jest naczyniaczek, ale na pewno w szkole już był "czysty". To zabawne, jak dzięki forum przypominam sobie o różnych przypadłościach młodego (przy okazji innego wątku przypomniałam sobie, że miał przepukliny w niemowlęctwie). Kurczę, jak ja dużo wymazałam z pamięci.... Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Naczyniak 30.04.10, 10:11 To wymazywanie z pamięci przypadłości dzieci to chyba taka reakcja obronna Ja nie mam zamiaru ruszać naczyniaka Franka. Narazie nie zmniejsza się w obwodzie, ale juz nie jest taki wypukły, "kalafiorowaty", wydaje mi się, że leciusieńko sie spłaszczył. Najważniejsze jednak, że zaczyna się jakby pokrywać jasną skórą.. wygląda to tak, że tworzą się na nim takie jaśniejsze plameczki (jakby pokrywał się białawym nalotem przez który prześwituje nadal purpurowa czerwień naczyniaka). Najważniejsze że przestał zwiększac obwód! Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Zmarszczka nakątna 29.04.10, 22:29 Zaintrygowała mnie ta zmarszczka, poszukalam fotek ( twoj maly wg mnie wyglada normalnie-troszke zapuchniete oczka to zmora wczesniaków) i w sumie sama nie wiem czy Szymek miał czy nie. foto1.m.onet.pl/_m/dd7b33a5c9fc34f83881ef98228b8121,10,19,0.jpg foto0.m.onet.pl/_m/388edee3e5199d395c676756d6473f04,10,19,0.jpg Odpowiedz Link
aga.n.f Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 29.04.10, 23:32 Kochane mamy (i tato Ewy ), bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzliwy odzew, za słowa pocieszenia. Zadając pytanie w pierwszym poście sądziłam, że skoro owa zmarszczka jest taką typową cechą wcześniactwa (jak to wyczytałam), to może któraś z Was zna gotową odpowiedź. Ale może takiej po prostu nie ma? Może zaniknięcie zmarszczki (jeśli to nie taki typ urody) zależy od wielu czynników? Jeśli czegokolwiek dowiem się w szpitalu za 1,5 tyg, to po powrocie na pewno tutaj dopiszę. Może ta informacja przyda się któreś świeżej (i zestresowanej) mamie wcześniaczka? O wynikach testów u Franka też poinformuję Mnfg, Twój post rozbawił mnie Dziękuje Ci, bo stres mnie zżera jak cholera Czarnaworono, oglądałam już wcześniej zdjęcia Lenki, ale to było przed "erą zmarszczkową" Teraz dopiero widzę - nasze dzieciaczki mają podobne cechy twarzy: cholerna zmarszczka, szeroko rozstawione oczy, niska nasada nosa. Może to jest właśnie owa dysmorfia, którą Franek ma wpisaną w epikryzie? Karro80, tak, ta zmarszczka, to owe "wschodnie oczy" - fałd skóry w wewnętrznym kąciku oczu (przy okazji - dzięki Twoim radom i zachwalaniu coneco flash zakupiłąm ten wózek, sprawdza się, dzięki) Tabaluga, ja tam się na tym nie znam, ale na tym zdjęciu Szymuś tak jakby jeszcze ciut pozostałości miał?.. Albo mi się tak zdaje? Jeszcze raz serdecznie dziękuję Odpowiedz Link
mama.ady Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 30.04.10, 00:34 moja Ada też była podejrzewana o jakiś "zespół", też miała cechy dysmorfii twarzy, zmarszczkę, zapuchnięte oczy i coś z kośćmi i palcami u stóp ale badania genetyczne: dermatoglify i kariotyp z fibroblastów wykluczyły chorobę genet.czego i Wam życzę Odpowiedz Link
czarnawrona.online Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 30.04.10, 10:07 Jeśli to dysmorfia wcześniacza - luzik - Olo wyrósł na przystojniaka - dziewczyny na koloniach piszczą.... A w porównaniu z Lenuchą w zasadzie nie miał kości nosa. Aktualne foto w galerii. Odpowiedz Link
karro80 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 30.04.10, 11:56 Cieszę się, że pasuje Ja go usilnie promuję bo naprawdę dobry i kieszni nie nadwyręża(jakby miał jeszcze zmianę kierunku jazdy i skłdał w parasolkę to w ogóle byłoby cudo, ale to raczej przy jego budowie niemożliwe)a z czystym sumieniem powiem, że w razie potrzeby kupuję ten sam wózek. Co do wschodniego looku - koleżanka na niego bluźni ze wszechmiar, bo u niej z kolei powiek górnych prawie nie widać, więc cień czy kreska raz, że się odbija gdzieś w tych zwałkach skóry, dwa, ze i tak nie widać -ale to kobita -synek tych problem w mieć nie będzie No chyba, że zdecyduje się na etnologię, to go będą męczyć własnie o przodków Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 03.05.10, 10:56 Jeszcze raz dzięki dziewczyny. Pocieszające jest to, co piszecie. Dziękuję tez za wszystkie maile na priv. U nas temat badań genetycznych wraca jak bumerang. Z racji wieku państwo zafundowało mi darmowe badania prenatalne. Wyszło z nich, że z prawdopodobieństwem 1:19 (gdzie każde prawdopodobieństwo poniżej 1:300 określane jest jako b duże) urodzę dziecko z ZD. Telefon genetyka późnym wieczorem do domu, rozmowa nt "jaki jest pani stosunek do aborcji itd". To był koszmarny czas, na dalsze badania się nie zgodziłam, bo i tak nie potrafiłabym usunąć dziecka ok 20 hbd. Potem okazało się, że byłam w owym odsetku badań fałszywie dodatnich.. Cały czas jednak zastanawiam się, czy ten wynik nie wyszedł taki "kiepski", bo może jednak z krasnalem coś genetycznie jest nie w porządku.. No i dlatego opis konsultacji genetycznej w ostatnim wypisie sprawia, że stres mnie zżera. Nic to, pozostaje czekać te cholerne 2 miesiące. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 03.05.10, 14:53 Dzięki po raz wtóry za pocieszenie Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 11:58 Uffff dotarłam do końca Najpierw taka mała prywata: Aga, sorry za nieodpisywanie, mieliśmy teraz taki kocioł, że szok. Jak się uwinę (może jeszcze dzisiaj) to wreszcie odgruzuję pocztę. Totalnie nie rozumiem dyskusji na temat stopek, czepiania się medycznych terminów. Każda świadoma matka interesuje się takimi sprawami jak rozkiminienie epikryzy, ważny jest umiar w odbiorze treści. Ale bez przesady, żeby linczować biedną Agę za takie coś! To każda z nas powinna dostać po łapach, jedna za skazę białkową, druga za refluks, trzecia (m.in. ja) za spodziectwo... Bez jaj, dziewczyny. Co do zmarszczki nakątnej, łączymy się w bólu. Moje stonki też mają to cholerstwo, oczywiście zakwalifikowane przez dr rehabilitacji i neurologa (ale czekamy na wizytę u innego, bo ta babka mnie rozwaliła - pisałam kiedyś) jako "wada genetyczna" najdelikatniej ujęte jako "cechy dysfunkcyjne twarzy" + parę innych kwiatków. Ja już też osiwiałam. Najmocniej wtedy, gdy w poradni genetycznej dostaliśmy najbliższy termin badań, październik. Dobrze, że nie 2011... Na kontroli na Polankach (też mi kontrola, 150 km z wywieszonym jęzorem tylko po gazometrię i EKG) dr badała Misiaka i instruowała stażystkę "o, widzi pani, typowy wcześniak, płaska nasada nosa, zmarszczka nakątna..." i jechała dalej, ja oczywiście musiałam jako znerwicowana i zmanierowana matka z chorobą psychiczną - wypytać babsztyla gdzie jak i kiedy, skoro WSZYSCY twierdzą, że to jakaś wada genetyczna! Babka zmierzyła mnie surowym wzrokiem i stwierdziła, że widocznie tamte osoby miały mały i rzadki kontakt z wcześniakami. Ona wie, co mówi. Poza tym kazała mi popatrzeć na brykającego Micha i zapytała, czy wg mnie coś mu dolega. I tyle. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła tu napisać, że zmarszczki nakątne zniknęły. I nie ma po nich śladu. Aga, nie martw się, Ty masz dwie zmarszczki, ja mam aż cztery ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
natka282 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 13:42 Witam Jestem mamą 5,5 letniej Natalki mamy zmarszczkę nakątną która nam nie przeszkadza.Natalka zaczęła chodzić w wieku 17 miesięcy w tej chwili jest normalnym dzieckiem bez problemów oprócz wody wzroku która nie jest związana ze zmarszczką widocznie taka jej uroda.Skierowanie mieliśmy na badania genetyczne ale czy to coś by zmieniło lub zmieni.Myślę że musicie się trochę wyluzować dziewczyny i zdystansować do tych wszystkich badań. Pozdrawiam Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 14:04 Ok, chłopaki usnęli, więc piszę dalej Tak naprawdę też niecierpliwie czekam na Wasze wyniki, oczywiście na NEGATYWNE (w sensie pozytywnym ) Ja jeszcze pozwolę sobie wrócić do naszego podejrzanego wątku. Pisałam już o tym na forum, ale jakoś tak lakonicznie. Do tej pory wszyscy zwracali uwagę na Jaśka, że niby u niego to wszystko jest bardziej widoczne - płaska nasada nosa, niska linia włosów, hyperteloryzm oczu, zmarszczka nakątna. U Misia dodatkowym objawem jest spodziectwo, chociaż jakoś panie nie omieszkały zajrzeć pod pampersa. O tym dowiedziałam się później, przekopując neta, potem usłyszałam to od chirurga. Neurolog z gdańskiego OWI (do której mam zresztą pretensje i babka zwyczajnie nie przypadła mi do gustu, ale mniejsza o to) bez pardonu wyraziła swoje zdanie, rzuciła dziwnym tekstem do męża a propo wyglądu i ostatecznie skierowała na badania gentyczne tylko Jaśka. Do Micha w ogóle się nie przyczepiła, ale w sumie miała mało czasu i być może "nie zdążyła". Zadzwoniłam na Kliniczną (tylko tam w Gdańsku jest poradnia genetyczna) i gdy usłyszałam, że najbliższy wolny termin to październik, spadłam z krzesła. Na szczęście pani w rejestracji zorientowała się w moim przerażeniu i pytała, czy coś się z dzieckiem dzieje. Jeśli nie, mam być spokojna. Cechy dysmorficzne mogą, ale nie muszą świadczyć o wadzie. Co więcej, poradnia genetyczna nie wyleczy mi schorzenia, jedynie go zdiagnozuje. Uspokoiłam się trochę i zapomniałam o sprawie (prawie), ale temat wrócił. Oprócz rehabilitacji jeździmy też na kontrole do poradni rehabilitacyjnej i tam ogląda chłopaków dr rehabilitacji. Również zwróciła uwagę na te niby-cechy + stwierdziła, że skoro u Jaśka "coś" będzie, to siłą rzeczy u Michała też. Nie ma tak, że jeden bliźniak jest ok. Nie spaliśmy dwie noce. Potem jakoś udało mi się ochłonąć, poza tym chłopaki super rosną. Póki co, odpukać, nie mam powodów do niepokoju. No i są kropla w kroplę identyczni jak mój mąż, gdy był mały. Najbardziej uspokoiła mnie dr z Polanek, o czym pisałam wyżej. Poza tym wiele sławnych osób (np. Liza Minelli z hyperteloryzmem) miało wady genetyczne i proszę. Tak naprawdę u każdego można się czegoś doszukać. Ja mam tylko żal do neurolog z OWI, pracuje z wcześniakami tyle lat i mogła chociaż mnie uspokoić, że to tak pro forma. Człowiek musi na własną rękę szukać w necie i w książkach informacji. Najlepiej rzucić hasło i nie brać za nie odpowiedzialności. Najlepszy jej tekst "nie musicie się spieszyć, możecie jechać jak śniegi stopnieją" (to był styczeń). Niepoważna, mogłaby się chociaż orientować w terminach, skoro kieruje do poradni... Dodatkowo nie była w stanie konkretnie określić, jakie schorzenie bierze pod uwagę. Wyliczała cechy śpiewająco, ale nie potrafiła przypiąć ich do konkretnej wady. Powinna jakieś pojęcie w temacie mieć, no nie? I tak na koniec, ale Aga nie bierz sobie tego do serca. Najgorszą sprawą dla mnie była świadomość, że niektóre choroby genetyczne niosą za sobą ryzyko krótkiego życia. Nie wiem, skąd to wzięłam. Ale gdy padł na nas blady strach i nie spałam po nocach rozmyślając, najbardziej bałam się właśnie tego. Teraz się już nie boję, moje stonki to zuchy, potrzebna im uśmiechnięta mama. Czekam na badania, ale już nie jak na ścięcie - pierd... ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 15:43 misiekjasiek napisała: > Czekam na badania, ale już nie jak na ścięcie - > pierd... > ------- > Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) > 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Już wiem za co Cię lubię Wiesz co, ja zostałam zdrowo walnięta po łbie oceną genetyka.. Nie byłam na to przygotowana. Teraz po wszystkich wypowiedziach w wątku mogę powiedziec jedno: rozumiem spaczenie zawodowe, ale lekarze genetycy POWINNI informować rodziców wcześniaków, że mają one taką specyficzną urodę, że cholerna zmarszczka i ... owo brzydkie słowo...fuuu którego użyłaś - hiperteloryzm (ave Wikipedia ) & Co. wcale nie muszą oznaczać wady genetycznej, ale..np.. dobrze sprawdzić jeśli u dziecka są jeszcze jakieś wady towarzyszące. Jakoś do końca nie potrafię wrzucić na luz, szczególnie jak zbliża się termin kolejnej hospitalizacji - już za 5 dni Z tej okazji żołądek w gardle. Tak sobie myślę, że po wszystkim czeka mnie gastrolog i psychiatra Kiedyś pewnie wszystkie wrzucimy na luz, jak minie pierwszych 12-18 miesięcy życia krasnali. Ale wszystkie wiemy, że pierwszy rok jest najgorszy.. potem pewnie łapie się trochę oddechu. Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 07.05.10, 19:39 >Tak > sobie myślę, że po wszystkim czeka mnie gastrolog i psychiatra Hehe. Na Polankach z innymi rodzicami dostawaliśmy takiego świra, śmieliśmy się, że dzieci wyjdą do domu a my wylądujemy na Srebrzysku (to szpital psychiatryczny w Gdańsku, na Srebrzysku jest też cmentarz, ostatecznie) Co do genetyka, kombinowałam, żeby przy najbliższej wizycie na Klinicznej wybłagać na kolanach o przesunięcie terminu (przecież zawsze ktoś może wypaść). I co z tego wyszło. Przedwczoraj byliśmy na kontroli, USG, morfologia i inne cuda wianki. W drodze mówię do męża "no kurcze, coś jeszcze miało być" i tak się skończyły moje wielkie plany... zapomniałam Pogadać sobie można, staram się wrzucić na luz i olać, póki co czekam na Wasze wyniki. Musi być ok ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
martha_sz2 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 01:06 Misiekjasiek, ja tak z innej beczki, my jeździmy do genetyka do Swissmedu na Wileńską (58 5241546), tam termin na NFZ jest raptem tydzień-dwa, a przyjmuje dr Wierzba chyba ta sama, co w Akademii. Próbuj tam. My tam jesteśmy od samego początku, bo czepiali się Janka wyglądu, ale nie wiem, co im się konkretnie nie podobało (już nawet nie pamiętam, który dr się go czepiał). Genetyk powiedziała, że wygląda jak typowy wcześniak i nie zleciła żadnych badań, w czerwcu mamy wizytę mam nadzieję, że już ostatnią. Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 09:59 Jeju, Marta, spadłaś nam z nieba! Ja właśnie szukałam dr Wierzby, ale z tego co mi mówiono - jest tylko i wyłącznie na Klinicznej, no i to jedyna poradnia genetyczna w pomorskiem. DZIĘKI!!! ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
martha_sz2 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 10:37 Już wiem czemu tam poszliśmy, nasz "wiejski" neurolog, który chyba w życiu nie widział wcześniaka, zapytał, czy nie mamy w rodzinie chorych na karłowatość lub coś podobnego, bo wg niego Janek tak wygląda. Po rozmowie tel.z dr Wierzba dała mi namiary na Swissmed, ponoć przyjmują wszystkich bez problemu. Dzwoń tam, ta dr jest konkretna. Bardzo mnie uspokoiła, zobaczysz, że u Was też będzie ok. Przepraszam, że się tak wbiłam w wątek, Misiekjasiek jak coś pisz na priv Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 15:39 Marta, Twój "wiejski" neurolog to prawdziwy ... miszcz iluzji Fajnie, że się dziewczyny zgadałyście. Ja czekam na badania do końca czerwca, ale coraz więcej we mnie wiary, że to..taka specyficzna uroda krasnala Odpowiedz Link
martha_sz2 Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 19:02 Aga, popatrz na zdjęcia mojego Janka tu na gazetowym, pamiętam, że też mówili, że po twarzy widać, że wcześniak, teraz już nikt tak nie mówi, a skończyliśmy niedawno rok urodzeniowy Głowa do góry, będzie dobrze Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Dziękuję i zbiorowa odpowiedź 08.05.10, 19:44 Marta, wcale się nie wtrąciłaś, tylko uratowałaś moje skołatane nerwy Ja w życiu nie słyszałam, żeby w Swissmedzie był genetyk i do tego na NFZ. I to dr Wierzba, do której mamy skierowanie. Uff... gdyby szybciej się udało, byłoby super. ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
ellllla Re: Zmarszczka nakątna 08.05.10, 22:13 Poszperałam w starych zdjęciach, bo zawsze niepokoiła mnie fałda na czole córeczki. Wklejam jej zdjęcie jak miała pół roczku, tutaj akurat świetnie widać: img687.imageshack.us/img687/8531/dscn0870p.jpg Podpuchnięte oczka też moje dzieci miały, teraz już nie. A ta fałdka znikła z buźki córeczki około drugiego roku życia. Teraz nie ma po niej śladu. Nie wiem czy to tez kwalifikuje się jako zmarszczka nakątna? Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 09.05.10, 00:31 Elu, definicja zmarszczki z Wielkiego Wikipeda: pionowy fałd skórny zwykle pokrywający obydwa przynosowe kąty oka. Na czole więc na bank nie. Ale mój Francesco też ma dziwne góry-doliny w środkowej dolnej części czoła (tak powyżej przestrzeni między brwiami). Wydaje mi się, że to wynika ze zniekształcenia czaszki od leżenia pod respiratorem (niestety nie był układany w gniazdku, bo jak stwierdzono w tym naszym pierwszym masakrycznym szpitalu - od tego dzieci tylko gorączki dostają.. To ze po 2 tyg miał odleżyny to nikogo nie zastanowiło.. ale to inna historia). Teraz już główka wygląda coraz ładniej i te wypukłości są coraz mniejsze. Odpowiedz Link
ellllla Re: Zmarszczka nakątna 09.05.10, 23:26 Dzięki za wytłumaczenie. Bo szczerze mówiąc jak Ula była mała zastanawiałam się co to jest i czy jej przejdzie. Nie mam na szczęście takich złych doświadczeń ze szpitala, bardzo Ci współczuję bo człowiek jest tak bezsilny wobec całego dramatu... U mnie w szpitalu było ekstra, tak dbali o dzieciaczki że aż miło było popatrzeć. Gniazdka, częste przekładanie, karmienie. Czasem aż zazdrosna byłam o czułości których pielęgniarki nie szczędziły dzieciom. Nie wiem skąd u moje córki tak wyraźna zmarszczka na czole. Teraz nie ma po niej śladu. Dokładnie nie wiem kiedy znikła, ale myślę że w okolicy drugiego roku życia. Trzymam kciuki za Was, oby jak najmniej trudnych chwil! Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 09:43 Jeju, Aga, co to za koszmarny szpital? Marta, jeszcze raz wielkie dzięki za namiary. Zadzwoniłam, mamy termin na 1 czerwca (stawiam, że Dzień Dziecka to dobry znak). Mam wobec Ciebie dług wdzięczności ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 11:42 No to kochana miesiąc wczesniej będziesz wiedziała niż ja. Idziecie prywatnie? Ile kosztują te badania? Co do szpitala, to...chciałabym zapomnieć, ale się nie da Mogłabym tu opowiedzieć ze sto mrożących krew w żyłach historii.. Wtedy chyba byłam w jakimś szoku, bo jakoś nie wszystko do mnie docierało a z czasem zaakceptowałam ten "koloryt". Szkoda tylko dzieci.. Dobra, nie chcę nawet myśleć o tym syfie bo mi się niedobrze robi. Odpowiedz Link
martha_sz2 Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 12:47 Bez przesady, cieszę się, że mogłam pomóc. My mamy na 8 czerwca. Zobaczysz jaka ta dr jest rzeczowa, konkretna i do tego bardzo miła, i to wcale nie prywatnie Szkoda tylko, że w akademii nie dają takiej informacji dla innych rodziców, tylko ludzie czekają ponad pół roku. Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 14:44 Ja nie mogę uwierzyć, że wizyta będzie tak szybko i do tego na NFZ. Liczę na to, że dr ich obejrzy i stwierdzi, że to są cechy wcześniactwa i nie trzeba będzie robić badania. Aga, Ty się już pakuj do IMiDZ, ale już! ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
mikolaj.waleczny Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 21:55 No cóż, siłą rzeczy muszę dodać i swoją historię ze zmarszczką Pisałam w niektórych wątkach o Mikołaju i jego historii, teraz skupię się na genetyce. Kiedy połamali mi dzieciaka przy porodzie, całe pół roku żyłam z poczuciem winy, że "zafundowałam" mojemu dziecku łamliwość kości. Tylko mój mąż powtarzał jak mantrę: napisali tak, bo inaczej musieli by się tłumaczyć dlaczego tak się stało, poszli na łatwiznę. Fakt, Kliniczna (patologia) to był koszmar. Z jednej strony jestem wdzięczna, że Mikołaj żyje, ale mógłby żyć i Stasiu, gdyby zakładając szew nie "poczęstowali mnie" infekcją, i mogłabym dotrwać dłużej niż do 25tc. Ale do rzeczy. Dr W. wymieniana powyżej. Słyszałam opinie różne na jej temat. Częściej słyszałam, że się często myli w diagnozach. Ale jest jedynym chyba genetykiem na Pomorzu, więc nie ma wyboru. Na Klinicznej powiedziała, że to nie jest łamliwość, że artrogrypoza. 2 -ce później, że lypo.... cośtam,bo zdeformowane stawy, podniebienie gotyckie, przklęta zmarszczka, sprawdzałam w necie: choroba metaboliczna, letalna, dzieci nie dożywają 2 roku życia. I z tą myślą zostawiła na kolejne trzy miesiące! Powiedziała, że po wyjściu ze szpitala mam sę z nią skontaktować ,zabierze Młodego na kilka dni na Akademię i zrobią mu badania. W międzyczasie, odwiedziłam kilku lekarzy: D....k - ortopeda od stópek: nieeee, to musi być łamliwość kości, przecież ma niebieskie białkówki (białko oka) S..a (chyba najlepsza lekarka, jaką poznałam, oprócz Bałandy): zwariowali! jaka łamliwość! przecież on nie wygląda, inna czaszka, kończyny, to że krótsze rączki, to efekt złamań obu kości, ma inną klatkę, to zespół artrogrypozy (znalazła mi nawet nazwę) S.....k - ortopeda od bioderek: wygląda na łamliwość. Nieee, to nie możliwe aby złamania kości powodowały zaburzenia wzrostu. Krótsze rączki... łamliwość. Dzieci się nie łamią przy cc B.......i - chirurg ręki: wydaje mi się, że artrogrypoza!. Niech się pani cieszy ,że taka łagodna, inne dzieci nie potrafią zgina ć stawów łokciowych czy kolanowych! M.....k - chirurg ręki, chyba artrogrypoza, pokazać się za rok O.....i - ortopeda z Kościerzyny - wygląda na artrogrypozę,niech się Poznań wypowie. N......k - ortopeda z Poznania, od stóp: nie wiem, jedno do drugiego nie pasuje.... Kurde, wymieniłam wszystkich...? Nikt się nie zainteresował Mikołajem tak ja bym chciała. Nie powiedział: zróbmy prześwietlenie dłoni, usg, rezonans, wykluczmy to czy tamto, sprawdżmy gospodarkę wapn.-fosfor. Liczyłam na dr W. że zrobi badania. Pojechaliśmy. Zabrałam męża i 7 córkę, tyle się naczytałam o wywwiadzie, miałam nadzieję, że w końcu będę wiedziała na czym stoję, stoimy. Wizyta trwała 5 minut. Spojrzała na Mikołaja, wykluczyła łamliwość, powiedziała, że dłonie są ułożeniowe (czyli nie artro, myślę sobie, uffff) i postawiła diagnozę: dysplazja chrzęstno-kostna z zaburzeniem wzrostu kości długich. Kubeł zimnej wody! Mąż długi córka chuda i długa, w rodzinie żadnych dysmorfii, Proszę aby zobaczyła córkę (czekała na korytarzu). W chodzi Weronika, a ona mi na to, że wygląda jej, że moja córka ma zespół Marfana. Chryste! Myślałam, że zejdę! Zmarszczka nakątna, gibkość, wiotkość zastawki mitralnej - Marfan, mam sprawdzić czy nie ma zwichniętej siatkówki! Żadnych badań, wywiadu. Nie wiem może była już zmęczona, bo wizytę mieliśmy o 17.30. A może jest tak doświadczona, że wieod razu!. Dla mnie wygodna jest wersja, że nie wie, że strzela i może trafi.(Tak buduję w sobie nadzieję) Wyszłam zdruzgotana. Weszłam z chorym synem, a wyszłam z dwójką. Podjęłam decyzję: CZD w Warszawie. Są moją ostatnią nadzieją. Wysłałam skierowanie i czekam na termin. Oczywiście podstawowe pytanie prawie każdego lekarza: "A co to (diagnoza) zmieni?" Jeśli chodzi o moja miłość do syna to nic, ale przynajmniej poznam "wroga" i będę wiedziała co nas czeka i czy jest sens walczyć Jedynie dr S..a i Bałandapatrzyły na mikołaja przez pryzmat wcześniaka. Że ze zmarszczki, wybałuszonych oczu, dysproporcji w budowie ciała, innego nosa, podniebienia gotyckiego,ach! dysmorficznych uszu jeszcze (że niby nisko osadzone), wyrośnie. Faktycznie jest lepiej. Już nie wygląda jak kosmita tylko jak mały niemowlaczek. wciąż niestety nie zgina rączek w piąstki, nie może chwycić zabawek, ale ma "straszne parcie" jak to określiła rehabilitantka, i może ćwiczeniami uda się rozruszać sztywne stawy w dłoniach. Do niedawna żartowałam, że Gosiewski też ma krótsze rączki,a został ministrem ale po 10.04 to w złym tonie. aga.n.f może nie pocieszyłam, ale wiedz, że więcej "zmarszczkowych" się tu kręci. I oby to była u naszych dzieciaków TYLKO taka URODA. Lęk zawsze pozostaje. Ty bedziesz wiedziała wcześniej, ja dużo później. Ale życie w niewiedzy i ciągłej nadziei, że może to nie to, jest chyba gorsze niż usłyszenie prawdy. Ja osobiście się męczę. Chcę mieć to za sobą i żyć normalnie a nie w jakimś świecie na krawędzi: albo mam zdrowe dziecko albo z ciężką wadą genetyczną. To nie jest tylko sublelna różnica, to dwa światy w których trzeba się odnaleźć. Pozdrawiam skołowana od 7 miesięcy mama Mikołaja... ale jeszcze w pełni władz umysłowych, bez prochów i schizofrenii Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 10.05.10, 23:39 Wiesz, jak czytałam Waszą historię to miałam wiele niecenzuralnych ust na ustach. Przez klawiaturę nie przejdą.. Gdy zadawałam tutaj pytanie o cholerną zmarszczkę sądziłam, że mój post zginie w czeluści forum a tu... rozwinęła się dyskusja i okazuje się, że dzieci zmarszczkowych jest wiele (wcześniej przekopałam forum, żeby nie mnożyć niepotrzebnych wątków). NIe zdawałam sobie sprawy, że to tak powszechny problem. Tym bardziej wk..urza podejście lekarzy. Ich nonszalancja.. Niech matka się kilka miesięcy pomęczy.. Szlag by to. Ja tam mojego Franka kocham ze zmarszczką i bez. Przez tego małego robala sama dorobiłam się kilku zmarszczek: Siwizny dzięki blond włosom nie widać Ale masz rację - i ja chcę wiedzieć. Wiedzieć żeby w razie czego walczyć z wrogiem lub po prostu zagwarantować skrzatowi odpowiednią pomoc. Macie już wyznaczony termin badań? Odpowiedz Link
mikolaj.waleczny Re: Zmarszczka nakątna 22.05.10, 13:10 Z tego co wiem, po wysłaniu papierów 6 tyg czeka się na komisję a oni decydują jak "pilny" to problem. Więc czekam. Dam znać. Zobaczymy. Będzie co ma być. Zawsze byłam optymistycznie nastawiona do życia, ale przez te pół roku nabrałam pokory i dystansu. Chociaż jak ktoś mnie wkurzy to nie patrzę na konwnanse. Trzymaj się ciepło. Damy radę Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 22.05.10, 13:26 Nam w IMiDz kazano czekać na badania 2 miesiące. Wygląda więc na to, że tam szybciej idzie. Wróciłam z małym tydzień temu z Instytutu, lekarz prowadzący nie chciał ze mną rozmawiać nt prawdopodobieństw, bo to wróżenie z fusów. Dowiedziałam się ino, że jeszcze i uszu się czepili, jak u Mikołaja - że nisko osadzone. A czy Wy jesteście z Gdańska? Spróbuj tak jak Misiekjasiek - Matha podała w tym wątku namiar na ośrodek w Gdańsku, gdzie dzieci przyjmowane są na badania genetyczne bez problemu - Swissmed bodaj. Poczytaj kilka wypowiedzi wyżej. Też się trzymacjcie jakoś Odpowiedz Link
tabaka82 sposob na zmarszczki? 24.05.10, 02:03 najlepszy chyba botox, a jak botox to dr Widerkiewicz Odpowiedz Link
darecky-tata-ewy Re: sposob na zmarszczki? 24.05.10, 09:39 lol... noooo pojechałaś tabaka... hyhyhy Odpowiedz Link
lazy_lou Re: sposob na zmarszczki? 25.05.10, 03:49 tabaka... coz jak w przyslowiu- ciemna jestes... mamo mikolaja, priv. Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: sposob na zmarszczki? 01.06.10, 21:10 No to jesteśmy po wizycie, piszę szybko, bo dopiero wróciliśmy. Diagnoza jest: wg dr nic im nie dolega, rzekome cechy dysfunkcyjne (których ona jednak nie widzi albo nie są niepokojące, jak np. zmarszczka czy płaska nasada nosa) to po prostu typowy wcześniaczy wygląd. Dr była trochę rozbawiona podejrzeniami neurologa z OWI i dr rehabilitacji. Badanie było dokładne, w zasadzie słyszałam same pochwały i moje biedne zszargane nerwy i skołatane matczyne serce zaczęły odnowę biologiczną Ale skierowania na kariotyp dostaliśmy, z/w na michałkowe spodziectwo - jednak z zaznaczeniem, że to raczej pro forma (przy operacji będą tego wymagać) i prawdopodobnie zrobimy je dopiero pod koniec wakacji w UCK, bo takie są terminy. Z jednej strony już jestem spokojna, z drugiej strony będę miała czarno na białym, że jest ok. Przy okazji dostałam namiary na urologa dziecięcego, więc jutro zaczynam dzwonić i może obejdzie się bez wizyty w Warszawie - operują takie sprawy w Swissmedzie i też na NFZ. Kamień z serca, jesteśmy już po i bardzo się cieszę. Skoro genetyk potwierdziła, że pracuje z wcześniakami i u moich stonek nie ma nic niepokojącego - to ja to biorę za pewnik. I dzisiaj śpię spokojnie Aga, teraz kolej na Ciebie. Franio i Michaś są prawie jak bracia bliźniaki, więc u was też będzie ok! ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
aga.n.f Brawo chłopaki:) 01.06.10, 21:21 misiekjasiek napisała: > I dzisiaj śpię spokojnie > Aga, teraz kolej na Ciebie. Franio i Michaś są prawie jak bracia > bliźniaki, więc u was też będzie ok! > ------- > Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) > 31 tc, ur. 17.10.2009 r. No, spisali się chłopcy na medal! Prezent dla mamy z okazji...dnia dziecka U nas ta subtelna różnica ino, że mnie tak pani genetyk nastraszyła i wyznaczyła termin. Ale jeszcze tylko 4 tygodnie nerwów.. Ps. Cały czas się pocieszam, że nie każdy facet musi i może być tak piękny jak Marlon Brando, muszą być też piękni inaczej dysmorficy, taki Wąski na przykład.. Odpowiedz Link
martha_sz2 Re: sposob na zmarszczki? 01.06.10, 21:40 Super wiadomość! Mówiłam, że fajna babka i prawdę Ci powie nas też się czepiali, ale po wizycie u niej mam to gdzieś. Już teraz nikt się go nie czepia, wygląda jak mały facecik niekoniecznie wcześniak. Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: sposob na zmarszczki? 02.06.10, 09:39 Zapomniałam wczoraj napisać najważniejszą ciekawostkę. Mąż próbował z niej wyciągnąć, dlaczego te babska się czepiały, o co chodzi z tym noskiem itd. Co usłyszeliśmy - taki wygląd jest charakterystyczny dla wcześniaków, które urodziły się powyżej 30 tc, co za tym idzie, osiągnęły wagę urodzeniową powyżej 1 kg. Same wiecie jak wygląda tak wcześniak i jak różni się od skrajnego wcześniaka powiedzmy 600-700 gramowego. To jest ta subtelna różnica. Ja kiedyś usłyszałam podczas USG od lekarza z patologii ciąży, że skrajne wcześniaki to takie "małe stare" i moje nawet jak się urodzą za szybko to ich waga wyklucza taki wygląd (brawo doktorze, świetne poczucie humoru...) Ale nikt nie mówi o tym, że zmarszczka nakątna, hyperterolyzm (który ponoć się wycofuje), niska linia włosów i uszu, płaska nasada nosa i zadarty nosek to są owszem cechy dysmorficzne twarzy i można w tym przypadku brać pod uwagę wadę genetyczną, ALE NIE U WCZEŚNIAKÓW Z PÓŹNIEJSZYCH TYGODNI CIĄŻY. No i chyba podstawową sprawą (Aga, nie biorę pod uwagę Twojego koszmarnego szpitala) jest fakt, że neonatolodzy nigdy nie czepili się wyglądu, bo pracują z takimi szkrabami i dobrze wiedzą, że taka ich uroda. Aga, mam nadzieję, że Cię to pocieszy. Zresztą, niemożliwe jest, żebyśmy wszystkie nagle urodziły dzieci z wadami genetycznymi. Ja i tak po wynikach zrobię ksero i przykleję na czoło babce od kontroli rehabilitacji, do tej neurolog z OWI nie będę się fatygować ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: 02.06.10, 10:50 Justyna, pewnie, że mnie pocieszyłaś! Dodatkowo mamy wyjaśnienie, dlaczego niektóre mamy (te których dzieci ważyły poniżej 1 kg) nie spotkały się z tym problemem. Mój Franek ma wszystkie cechy dysmorficzne, o których piszesz. A jego zadarty nos nie raz był przedmiotem dłuuugich rozważań pt "po kim on tak ma" Dobrze, że trafiłaś na taka sensowną p genetyk. Nie mówiła Ci może ile się czeka na wyniki badań genetycznych? Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: 02.06.10, 14:48 Mówiła, czekasz 6 tygodni. Strasznie długo, ale co zrobić. ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
sarkaaa Zmarszczka nakątna 06.06.10, 23:10 Córeczka również ją ma, tak jak i płaską nasadę noska. Neurolog powiedziała, że dla wcześniaków jest to bardzo charakterystyczne i żeby się nie martwić. Tak też robimy, i tak mamy wystarczająco dużo innych podejrzeń i diagnoz lekarskich Odpowiedz Link
felidaex Re: Zmarszczka nakątna 27.07.10, 18:24 I coo? Wiecie już coś? Od dwóch miesięcy bacznie obserwuje znajome wcześniaki i chyba każdy (9-20mcy) ma choćby minimalna zmarszczke. My sie jednak nie zdecydowaliśmy na badania genetyczne. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 27.07.10, 18:45 Felidaex, nie wiem czy mnie pytasz, ale napiszę jak jest u nas. Mam nadzieję, że mama Mikołaja też się odezwie. U mojego Franka badania przełożono. Na..kwiecień 2011 Niezły numer, co? Ale powód przełożenia ich jest dla nas nadzwyczaj radosny - pani genetyk jak zobaczyła krasnala stwierdziła, ze nie wygląda już jak dziecko z wadą genetyczną (a widziała go bodaj 28.03), że w ciągu tych 3 mies bardzo się zmienił, dysmorfia twarzy już tak nie bije po oczach (jak u Mikołaja - nisko osadzone uszy, nos nieteges, hipertelorym, pieprzona zmarszczka, pogrubiałe rysy twarzy), że ruszył wreszcie w rozwoju i że nie jest w stanie na chwile obecną połączyć deficytów frankowych w jakieś zaburzenie genetyczne Przyznam też, że celowo przed tymi badaniami pojechałam z małym na turnus rehabilitacyjny mając nadzieję, że da krasnalowi kopa w chudą doopinkę i mały ruszy w rozwoju. Ruszył Nadal jest b do tyłu, ale te 3 tyg temu jego rozwój był określany na jakieś 5 mies. Pani genetyk powiedziała, że ma nadzieję ze ten termin kwietniowy jest pro forma, ale nie może dać mi 100% gwarancji, że nic "po drodze" nie wyskoczy. Teraz za to jestem straszona "złym wzorcem pracy nóg", ale zakładam, ze i nogi zaskoczą skoro łapki dały radę.. Od miesiąca krasnal nie rotuje dłoni, wreszcie przekłada zabawki. No i zaczął pić!! 3 tygodnie już! Moje dziecko pijeNie krztusi się Alleluja bo już był szpital przez wysoka kreatyninę we krwi. Mam nadzieję, że Franek ma po prostu taki wolny rozbieg.. Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 27.07.10, 18:52 Ma wolny rozbieg i wiesz co, ja tak po cichu sobie myślę... kto wie, czy za ten deficyt nie odpowiada opieka w waszym koszmarnym szpitalu a raczej jej brak? Rozmawiałam z naszą rehabilitantką i ona chwaliła nasz szpital za to, że nie olewali przekładania w różne pozycje, kładzenia na brzuszku itd. Mówiła, że to bardzo ważne w przyszłym rozwoju. Na pewno nie pomagają mu pobyty w szpitalach i kiepskie wyniki, to też jest bardzo ważne. Co więcej, dzieciom będącym na respiratorze trzeba od wieku korygowanego dodatkowo odliczyć te miesiące, także jeśli był na respi 2 miechy to tak naprawdę powinien być 4 miesiące do tyłu. To nie jest wyssane z palca, tak mówiła mi neurolog, do której aktualnie jeździmy. Ja trzymam kciuki za Frania, nadrobi gościu i niedługo będziesz pisała na forum, że nie możesz za nim nadążyć A u nas - czekamy na 30 sierpnia, wtedy jedziemy na badania. To oczywiście pro forma, tytułem spodziectwa. Moi panowie tak się zmienili, że na dzień dzisiejszy zmarszczka jest prawie niewidoczna + wreszcie wylazła nasada nosa ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 27.07.10, 19:30 Wiesz Justyna, ja jestem więcej niż pewna, że to wszystko przez tę koszmarną opiekę.. Chyba gdzies juz pisałam, że Franek po 2 tyg bodaj miał odlezynę na krzyżu, do dzieci nie przychodził żaden rehabilitant. Dobra, nie chce mi się juz nawet gadać. Mi tez neurolog powiedział, że muszę krasnalowi odliczać 2,5 mies z racji urodzenia i 2 mies z racji respi. No i te powikłania polekowe, kolejny OIOM w kwietniu br. Cały czas mam nadzieję, że chłopina zaskoczy. To ci twoi panowie bardzo przystojni być muszą 3o sierpnia trzymamy za Was kciuki 30.08 wyjeżdżam z Frankiem na kolejny maraton szpitalny, więc tym bardziej będę o Was myślała Odpowiedz Link
felidaex Re: Zmarszczka nakątna 28.07.10, 08:13 aga.n.f to super z tymi badaniami. "Wolnym rozbiegiem" Frania sie nie martw. Wcześniaki to specyficzne przypadki. Nasza Jula też z tych wolno postępujących. W wieku 8mcu ur dopiero zaczynała się obracać- potem dłuuuugo dłuuuggo nic. Neurolog straszyła że kiepsko, że bardzo opóźniona, że złe wzorce, spastyka, uuu chodzić pewnie nie będzie MPD, uuu małogłowe- to jeszcze upośledzona umysłowo. W wieku 1rok ur- zaczęła nam gówniara pełzać- neurolog- oj brzydko, oj zły wzorzec, krzywa i sztywne nogi ma. Od 3 tyg mała nam raczkuje a ma już prawie 20mcy i co - wzorzec raczkowania super- naprzemiennie. Małoglowie- bo mała cała jest mała wiec wielki łeb nie pasuje do reszty ciała. O MPD też rozmowa się zakończyla. Jula raczkuje, chodzi przy meblach a nie siedzi. Dopiero 2 tyg temu przebiły sie pierwsze zęby i nadal ma zmarszczke nakątna. Jest poprostu jedyna w swoim rodzaju ) jak każdy nasz wcześniaczek. Przestałam się przejmować opiniami lekarzy bo i tak w naszym przypadku ciągle zmieniaja zdanie. Ostatnio pierwszy raz usłyszałam od lekarza rehabilitacji słowo: "ZDROWA" tylko opóźniona jak to wcześniak. No proszę! A ja to wiedziałam od początku. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 30.07.10, 23:43 felidaex napisała: > aga.n.f to super z tymi badaniami. "Wolnym rozbiegiem" Frania sie nie martw. Wc > ześniaki to specyficzne przypadki. Nasza Jula też z tych wolno postępujących. W > wieku 8mcu ur dopiero zaczynała się obracać- potem dłuuuugo dłuuuggo nic. Neur > olog straszyła że kiepsko, że bardzo opóźniona, że złe wzorce, spastyka, uuu ch > odzić pewnie nie będzie MPD, uuu małogłowe- to jeszcze upośledzona umysłowo. W > wieku 1rok ur- zaczęła nam gówniara pełzać- neurolog- oj brzydko, oj zły wzorze > c, krzywa i sztywne nogi ma. Od 3 tyg mała nam raczkuje a ma już prawie 20mcy i > co - wzorzec raczkowania super- naprzemiennie. Małoglowie- bo mała cała jest m > ała wiec wielki łeb nie pasuje do reszty ciała. O MPD też rozmowa się zakończyl > a. Jula raczkuje, chodzi przy meblach a nie siedzi. Dopiero 2 tyg temu przebiły > sie pierwsze zęby i nadal ma zmarszczke nakątna. Jest poprostu jedyna w swoim > rodzaju ) jak każdy nasz wcześniaczek. Przestałam się przejmować opiniami le > karzy bo i tak w naszym przypadku ciągle zmieniaja zdanie. Ostatnio pierwszy ra > z usłyszałam od lekarza rehabilitacji słowo: "ZDROWA" tylko opóźniona jak to wc > ześniak. No proszę! A ja to wiedziałam od początku. Dzięki Franek zaczął obracać się z pleców na brzuch jak miał 10 mies. W drugą stronę jakoś niebałdzo mu idzie. Ale faceeeci, wiadooomo.. Ja wyluzowałam z MPD. Ciągle słyszę, że zagrożony, 4kończynowe już wykluczone, jeden lekarz wspomniał, że może tripareza, potem, że ino nogi nie teges.. Ale skoro piszesz, że u Was raczkowanie w wieku 20 mies to wrzucam zupełnie na luz. U mojego kurczaka b pomagają turnusy rehabilitacyjne. Jestesmy po 2 i za kazdym razem krasnal zalicza skoki rozwojowe. I to nie tylko w zakresie ruchowym. Skoro Wasza córcia ruszyła tak ładnie, to rozumiem, że i u Was temat choroby genetycznej umarł śmiercią naturalną? Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 22.09.10, 19:11 Heloł, u nas wieści z frontu. 31 sierpnia byliśmy na kariotypie. Wyniki już są - ale cholera wizytę u genetyka mamy dopiero 26 października Także czekamy. Wcześniej w ogóle się nie denerwowałam, teraz zżera mnie ciekawość i najgorsza jest ta świadomość, że wyniki są i nic nie stoi na przeszkodzie, żebym mogła je poznać... do października osiwieją mi wszystkie włosy. ------- Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: Zmarszczka nakątna 26.09.10, 10:25 Cholera, to jeszcze kolejny miesiąc.. Chłopaki juz rok skończą. Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: Zmarszczka nakątna 26.10.10, 20:03 Hej dziewczyny, piszę na gorąco, niedawno wróciliśmy z 3miasta i: mamy wyniki, jesteśmy po wizycie u dr Wierzby. Skaczę z radości, CHŁOPCY SĄ ZDROWI - to cytat ofkors Mają wadę chromosomu 9 (polimorficzna inwersja chromosomu 9), ale nie jest to nic poważnego, prawdopodobnie ja albo mąż jesteśmy nosicielami i przekazaliśmy wadę dalej, w każdym razie nie ma ona wpływu na rozwój i życie. Kariotyp jest ok. Spodziectwo nie ma podłoża genetycznego, u Michała to po prostu przypadek. Tyle czekania, tyle nerwów i czarnych myśli, ale było warto! Teraz mam czarno na białym, że jest ok! ----- Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 17.10.2009 r. Odpowiedz Link
mama_kasia_77 Re: Zmarszczka nakątna 26.10.10, 20:49 Justynka,cudowne wiadomości!!! Cieszę się razem z Wami Odpowiedz Link
patibela Re: Zmarszczka nakątna 09.11.14, 20:20 Felidaex jesli tu jeszcze zaglądasz, odezwij sie do mnie prosze, powiedz co u was teraz. Moj wczesniak z 26 tyg tez ma malutka glowke, umieram w dosłownym tego słowa znaczeniu ze strachu przed tym cholernym maloglowiem. Moja mala ma teraz rok urodzeniowy, glowka 39cm. Neurolog jeszcze nie stwierdza maloglowia, ale wizyta za miesiąc, a przed nią usg w Katowicach, ponoć takie jak rezonans dokładne. Jak sie rozwija twoja córeczka z ta nieszczęsna mala glowka? Czekam niecierpliwie, pozdrawiam. Odpowiedz Link