mateuszkamama
08.10.10, 13:24
jak myślicie do kogo jeszcze zapukać czy może dać spokój i czekać co dlaej?
chodzi o sporadyczne (kilka razy do roku) krztuszenie się małego czy tez duszenie się - wczoraj np. podczas snu - jak jechałam autem a on spał w rozłożonym foteliku. Nagle zaczął kaszleć przy czym nie mógł nabrać powietrza i słabł- próbował je wdychać jakby miał zaciśnięte gardło- odpięłam, postawiłam na nogi klepałam po plecach i w końcu zaczął normalnie oddychać ale takiego stracha mi napędził że do tej pory się trzęsę na samą myśl o tym. Potem już wszystko ok, znów usnął w foteliku. Ostatnio tak się stało w styczniu czy lutym tego roku. Potem szereg konsultacji kardiolog, neurolog(eeg) pulmunolog laryngolog ale żadnych innych badań nie zlecili. Może myśla że ot takie tam zwykłe zakrztuszenie ale mam wrażenie że jakby mnie tam nie było to by się udusił i mnie to przeraża. Dziś byłam u swojej lekarki sama- też pediatra- i jedyne co poradziła to może refluks bo twierdzi że nie jest to napad astmy ... Co byście zrobiły w mojej syt? Co to może być ślina, język się zapelętał czy może jakiś skurcz krtani czy nie daj Boże jakaś rzadko spotykana choroba o której lekarze nie mają pojęcia ...już moja wyobraźnia zaczyna galopować ...A miałam odłączyć monitor bezdechu, mały już ma 2,7 latek ale nic z tego.