Dodaj do ulubionych

Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc!

01.08.11, 16:57
Witam serdecznie!

Pochodzimy z Gdańska jednak los zadecydował, że nasze trzecie dziecko urodziło się w 30 tyg. w Nowym Targu w czasie rodzinnego urlopu. Początkowo wszystko było ok. jednak w dniu dzisiejszym stan zdrowia Marcelka się pogorszył i został przewieziony do Uniwersyteckiego Szpitala w Krakowie. Ja obecnie jestem w Gdańsku a moja żona w Nowym Targu i szukam dla niej jakiegoś noclegu w pobliżu szpitala bardzo proszę o jakieś namiary ponieważ ogłoszenia jakie znalazłem dotyczą jedynie drogich hoteli powyżej naszych możliwości finansowych. Za wszelką pomoc serdecznie dziękuję.

Kacper tata Marcelka
Obserwuj wątek
    • nastjaa Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 01.08.11, 17:07
      A jak się ma malenstwo? ile waży?
      Nie znam Krakowa, ale szukajcie w pobliżu szpitala czy nie ma hotelu dla matek.
      • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 01.08.11, 17:10
        Przy urodzeniu ważył 1650. Po porodzie waga spadła na 1520 potem ładnie odbił do góry i dziś rano ważył 1620 a potem wszystko się posypało sad znów miał problemy z oddychaniem i wdało się zakażenie.
        • nastjaa Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 01.08.11, 17:20
          Waga piękna, ja urodziłam córę w 29tc i mała ważyła 870 gramów (dziś ma dwa lata i praktycznie śladu po tym co przeszła). Wiem, że takie spadki formy maleństwa zalamują rodziców. Często tu rodzice piszą, że z wczesniaczkami to krok doprzodu, dwa do tyłu, ale potem jest coraz lepiej. Oby dzieciątko szybko zwalczyło infekcję smile
          • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 01.08.11, 17:27
            To prawda, że od zmysłów odchodzę nie jestem w stanie logicznie myśleć ani znaleźć zajęcia chociaż w trakcie remontu mieszkania jestem. Wszystko z rąk mi leci. Twoja córeczka faktycznie malutka się urodziła ale super, że była dzielna i dała sobie radę wyobrażam sobie również co Ty musiałaś przeżywać.
            • kicius_85 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 01.08.11, 17:51
              tak sie sklada ze moja jula ur sie w 25 tyg ciazy i 7 miesiecy lezala w prokocimiu
              w szpitalu mozna wynajac spokojnie pokoj, a jak nie chce tam to zaraz niedaleko sa akademiki i tam tez wynajmuja pokoje
              jesli twoja zona jest samochodem to ja takze wynajmowalam w wieliczce jakies 10km od szpitala
            • kicius_85 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 01.08.11, 17:52
              co do zakażenia zazwyczaj tak jest z wczesniakami jeden krok do przodu, dwa do tylu...maly pewnie lezy na intensywnej terapii i patologi noworodka???tam sa naprawde cudowni lekarze na pewno zrobia wszystko zeby pomoc waszemu synkowi
    • mama-cudownego-misia Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 01.08.11, 19:49
      Twój synek jest w baaardzo dobrym szpitalu. Pytanie hotel proponuję zadać na forum Kraków forum.gazeta.pl/forum/f,61,Krakow.html - jak opiszesz sytuację, na pewno centusie pomogą.
    • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 01.08.11, 22:49
      Dziękuję wszystkim za pomoc i słowa otuchy. Udało mi się znaleźć mieszkanie w Krakowie. Puki co mój synek jest w stanie bardzo ciężkim ze zdiagnozowaną posocznicą. W ostatnich godzinach udało się lekarzom ustabilizować jego stan jednak wg. słów lekarza jak to wszystko się skończy to jedna wielka loteria.
      • mama.ady Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 01.08.11, 23:51
        Hej! ja Krakowianka od urodzenia, a Ada z wagą 600gr miała dwa razy sepsę więc choć tak mogę Cię pocieszyć... W Prokocimiu leżała 2,5 m-ca na noworodkach, kardiochirurgii, intensywnej terapii i chirurgii ogólnej i zawsze byłam bardzo zadowolona choć pisałam dwa razy skargęwink Chociaż Ada ma teraz 4,5 roku dalej jesteśmy pod opieką gastrologa właśnie z Prokocimia. Szpital referencyjny i świetni specjaliści więc jesteście w dobrych rękach, życzę dużo siły i trzymam kciuki za maluszka.
        • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 02.08.11, 00:24
          Dziękuję Ci za słowa pocieszenia. Ja w tej chwili jestem strzępkiem nerwów. Chciałbym coś zrobić, pomóc a wiem, że nie jestem w stanie i ta bezsilność jest straszna. Do tego odległość, jestem teraz w Gdańsku a moja żona w Nowym Targu. Muszę choć trochę pobyć ze starszymi dziećmi a z drugiej strony czuję że powinienem być przy żonie. Łapię się każdej choć najmniejszej nitki nadziei ale ciągle przychodzą mi najgorsze myśli do głowy. Dobrze, że ten szpital i lekarze tam pracujący mają tak dobrą renomę i same najlepsze opinie przynajmniej wiem, że Marcelek ma najlepszą opiekę!
    • goskagb Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 02.08.11, 07:55
      Moja corka 5 lat temu lezala 3 miesiesiace w prokocimiu, tamtejszym lekarzom zawdzieczam to ze ja mam bo tam gdzie sie urodzila nie dawali jej szans, wiec Wasze dzíecko jest w dobrych rekach.
      Ja dojezdzalam ale Pamietam ze niektore mamy wynajmowaly pokoje u rodzin w tych blokach na przeciwko szpitala
      a namiary braly od pan szatniarek-one byly dobrze poinformowane co i gdzie.
    • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 02.08.11, 08:25
      Nasz maluszek noc przetrwał. Poprawił się przepływ krwi przez narządy i zakwaszenie organizmu wróciło do normy. Oddycha też sam natomiast pojawiły się problemy z nerkami. Stan nadal jest ciężki ale teraz w miarę stabilny. Przynajmniej lekarz tak mówi. Najważniejsze że noc jakoś przetrwał.
      • zbiszkopcik Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 02.08.11, 08:35
        Marcelek przetrwa jeszcze iejedna burze w swoim zyciu, bo wczesniaki, to silne dzieciaki smile
        Pozdrowienia dla zony, wiem jak to jest byc oddalona od rodziny, tylko z dzieckiem, bez bliskiej osoby u boku, zdanej tylko na siebie i personel.
        • kicius_85 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 02.08.11, 10:04
          no jak moja Jula lezala w Prokocimiu to moj maz pracował w Szczecinie a ja przeniosłam sie do Kraka i całe dnie siedziałam z małą (bo na intensywnej w nocy sie nie da)a potem jak ja przeniesli na normalny oddzial to z nia mieszkałam w szpitalusmile
          co do nerek, co konkretnie sie dzieje???moja jula tez miała problemy na poczatku nie działały musieli robic operacyjnie dialize otrzewnowa miała ja chyba ze dwa tyg a potem na szczescie zaczela sikac..oczywiscie miedzy czasie nie wiem skad przyplatała sie kamica nerek ale teraz na szczescie wszystko jest ok
          trzymam mocno mocno kciuki!!!
          gdybys cos potrzebował sie dowiedziec pisz bo o Prokocimiu i wczesniakach troche wiemsmile
      • kicius_85 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 02.08.11, 10:01
        a czy wiesz moze jak nazywa sie lekarz prowadzący???
        rozumiem ze Twoja żona jeszcze w szpitalu leży??
        eehhhh bardzo mocno trzymam kciuki za wasze malenstwo, jestem pewna ze w tym szpitalu ma swietna opieke naprawde!!!
      • mama-cudownego-misia Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 02.08.11, 16:56
        Najważniejsze, że się poprawia... Trzymam kciuki.
      • joann.a1974 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 02.08.11, 20:38
        trzymamy kciuki i czekamy na wieści !
        pozdrawiam
    • kicius_85 co u Marcelka?? 05.08.11, 20:02
      Tato Marcelka napisz co u malenstwa
    • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 08.08.11, 10:49
      Witam wszystkich i przepraszam, że nagle zamilkłem ale tyle się dzieje, że nie miałem kiedy usiąść i napisać kilka słów. Musiałem na kilka dni zabrać moją żonę z Krakowa do domu do Gdańska ponieważ była w fatalnej kondycji psychicznej. To co się z nią działo to chyba tylko matki w podobnych sytuacjach wiedzą. Teraz troszkę odżyła przy naszych starszych dzieciach i jutro najpóźniej w środę wraca do Krakowa. Stan Marcelka stale się poprawia ale przeżyliśmy chwile ... grozy choć to słowo nie do końca mi tu pasuje. Byliśmy wspólnie w odwiedzinach u małego i nawet dość ożywiony był, kręcił się i oczka otwierał w pewnej chwil monitory przestały pokazywać puls Marcelek zrobił się cały siny i przestał oddychać. To była najstraszniejsza chwila w moim życiu. Bałem się, że to już koniec. Na całe szczęście udało się go odratować a przyczyną takiego stanu była zapchana rurka od wspomagania oddechu. Teraz już jest dużo lepiej. Mały oddycha sam, nerki pracują, sepsa opanowana a kolejne trzy wyniki posiewu na obecność klepsielli dały wynik ujemny. Wczoraj po raz pierwszy w głosie lekarza usłyszałem lekką nutę optymizmu. Stwierdził, że chyba możemy troszkę odetchnąć.

      Pozdrawiam wszystkich i po raz kolejny dzięki za wsparcie.
      • mama-cudownego-misia Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 08.08.11, 11:53
        Super wieści.
      • przeciwcialo Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 08.08.11, 13:18
        Trzymam kciuki za małego.
    • przeciwcialo Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 08.08.11, 13:15
      W samym szpitalu sa chyba pokoje hotelowe a obok nad Tesco sa akademiki i tam napewno maja pokoje na wynajem.
      • kicius_85 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 08.08.11, 19:47
        ciesze sie ze lepiej
        co do tej sytuacji ze malenki zsinial i nie oddychal to niestety czesto sie zdarza u wczesniaczkow ale mam nadzieje ze u was juz sie nie zdarzy
        pytalam juz ale nie wiem czy widziales jak sie nazywa lekarz prowadzacy waszego malenstwa?
        • wyspa-ela Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 09.08.11, 12:24
          no to dobre wieści smile trzymamy kciuki i czekamy na dalsze info. pozdrawiam
        • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 09.08.11, 15:12
          Lekarz prowadzący to Piotr Kruczek ale cały personel tego oddziału jest super. Ludzie mocno zaangażowani w swoją pracę i po ludzku podchodzący do każdego przypadku. Mieliście rację, że nasz synek ma najlepszą opiekę z możliwych.
    • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 09.08.11, 15:18
      Dzisiejsze wieści ze szpitala jeszcze lepsze smile Mały wciąż świetnie radzi sobie z oddychaniem. Wyniki posiewu na obecność klepsielli wciąż ujemne czyli zakażenie zostało opanowane. Nerki, wątroba i płuca wszystko w porządku albo bardzo blisko ideału. Od wczoraj jest już dokarmiany mlekiem i waga rośnie około 10 dziennie. Dostaje jeszcze dwa antybiotyki i sterydy ale coraz bardziej zmniejszają dawkę. Jeżeli dobrze pójdzie to za tydzień odstawią leki. Moja zona jutro wraca do Krakowa i podobno będzie mogła go wziąć w końcu NA RĘCE !!! Tak się cieszę !!!!
      Pozdrawiam wszystkich!!!
      • misiekjasiek Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 09.08.11, 16:48
        Nie czytałam wątku, bo myślałam, że dyskusja dotyczy szpitala a tutaj proszę jaka historia wcześniaka smile
        Dużo zdrówka dla małego i dużo sił dla rodziców, trzymam kciuki, żeby mały jak najszybciej trafił do domu.
        PS. Tato Marcelka, wiecie o tym, że gdy stan małego się poprawi i trochę nabierze wagi, możliwe jest przewiezienie go na oddział w Gdańsku?
        -----
        Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
        • kicius_85 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 10.08.11, 17:12
          ooo cudne wiesci!!bardzo sie ciesze ze coraz lepiej smile
          • kinder0610 Trzymam mocno kciuki! 10.08.11, 20:02
            Trzymam mocno kciuki za zdrówko synka!!! Będzie dobrze, trzymajcie się!!!
        • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 10.08.11, 20:04
          Zdaję sobie sprawę z możliwości przewiezienia małego do Gdańska ale po kilku rozmowach z lekarzami odstąpiliśmy od tego. Podobno taki transport nie jest, delikatnie mówiąc, korzystny dla maluszka. Lepiej będzie jak zostanie w Krakowie pod okiem specjalistów tak długo jak będzie trzeba a potem zabierzemy go już własnym transportem. Zastanawiamy się pomiędzy samochodem z przerwą na nocleg u moich rodziców w Warszawie, a samolotem bezpośrednio do Gdańska. Wszystko zależy od tego co lekarze nam doradzą.
    • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 10.08.11, 20:07
      Najnowsze wieści to takie, że Marcelek nie dostaje już sterydów jedynie antybiotyk i probiotyk. W optymistycznej wersji kuracja antybiotykowa potrwa jeszcze około tygodnia a potem kilka dni obserwacji. Dobra wiadomość jest też taka, że z izolatki przenieśli już go na salę z resztą dzieciaczków czyli chyba to co najgorsze już za nami. Je coraz więcej - pół na pół mleczko z karmieniem pozaustrojowym. Moja żona już jest w drodze do Krakowa więc jutro będę więcej wiedział.
      • goskagb Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 11.08.11, 12:58
        Super wieści,
        Widać Marcel to silny facet, byle tak dalej
        Trzymam mocno kciuki dalej
      • przeciwcialo Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 11.08.11, 14:28
        Żona znalazła jakies lokum? jak daje rade ?
        • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 11.08.11, 15:44
          Tak znalazła bardzo blisko szpitala u niejakiej Pani Romy. Podobno przemiła osoba warunki też niezłe choć to mieszkanie prywatne ale tyle żeby się przespać to podobno jest OK. Pani Roma w cenie pokoju serwuje śniadanko i kawkę a za niewielką dopłatą obiad dwudaniowy. Chyba jest OK najważniejsze, że moja żona po kilkudniowym pobycie w domu psychicznie bardzo się podniosła, choć decyzja o zabraniu jej z Krakowa do Gdańska była chyba jedną z trudniejszych jakie podjęliśmy.
          • przeciwcialo Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 11.08.11, 16:13
            No to przynajmniej to się ułozyło. Reszta tez się ułozy. Jestescie w dobrych rekach.
    • zbiszkopcik Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 10.08.11, 20:26
      To czekamy na dalsze pozytywne wiesci smile
      • kicius_85 ups 11.08.11, 16:27
        mam nadzieje ze nie u tej Pani Romy co mysle hehe, tez do niej trafilam i wytrzymalam 4 nocesmile))
        • kacper.f Re: ups 11.08.11, 16:37
          Bardzo możliwe, że to ta sama kobieta. Podobno dość specyficzna i dość ciekawska. Nie toleruje pijaństwa i dziewczyn co to niby do dziecka do szpitala przyjeżdżają a z "kochasiami" się spotykają wink Taką relację usłyszałem. O to się nie boję bo moja żona ma świetny kontakt z ludźmi więc da sobie radę. Poza tym każdy jakieś tam swoje wady ma a Pani Roma podobno mimo wszystko miła i serdeczna.
          • mama2razy Re: ups 11.08.11, 18:08
            Mam prośbę,nie masz aktywowanego profilu więc nie mogę napisać na priv,mieszkam koło Krakowa-30 km,w tym momencie akurat przebywam w Wielkiej Brytanii,ale w nd przylatuje do Polski,pisze do Ciebie gdyż sama jeszcze 2 lata temu byłam w podobnej sytuacji ale nie o tym teraz,ja pisałam o pomoc do ludzi daleko zagranicąsad.Podaj mi jeśli możesz nr komórki do żony,bardzo chętnie podjechałabym do niej porozmawiała,podtrzymała na duchu,zawsze to oderwałaby się myślami,sama wiem jak bardzo to jest potrzebne,by nawet pomilczeć razem,by był ktoś obok.Jak Marcelek?jakie są rokowania odnośnie pobytu w Szpitalu?pozdrawiam Cie bardzo serdecznie Sylwia
            • przeciwcialo Re: ups 11.08.11, 20:56
              Ja tez chętnie pomoge jesli trzeba.Pisz na adres gazetowy.
          • kicius_85 Re: ups 11.08.11, 21:05
            no to ciekawstwo strasznie mnie denerwowalo, szczegolnie kiedy po kilku dniach chciala wiedziec dokladnie o ktorej wychodze od dziecka hehe jeszcze do dupy bylo to ze ona przy swoim 3 czy 2 juz nie pamietam pokojowym mieszkanku brala tyle mam ile sie dalo..myslalam ze bede miala swoj pokoj a wyladowalam w pokoju z chrapiaca na maxa PaniA Romasmile
    • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 17.08.11, 22:48
      Witam wszystkich!
      Przepraszam Was za te kilka dni ciszy z mojej strony. Powodem jest mój wyjazd do Norwegii. Takie życie chciałoby sie być przy rodzinie jednak z czegoś żyć też trzeba nic na to sie nie poradzi. Nie zrezygnowałem z tego wyjazdu przede wszystkim z takiego powodu, że ... Marcelek w najbliższy piątek WYCHODZI ZE SZPITALA W KRAKOWIE !!!!!!! smile Wszystko jest super. Wyszedł z tego !!!! Od kilku dni już nie dostaje żadnych leków jedynie obserwacja. Żona przystawia już go do piersi,puki co z różnym skutkiem ale mały ma się świetnie i rośnie jak na drożdżach. Dziś miał badania u okulisty i też jest OK. Już niedługo będe miał ich wszystkich w domu! Strasznie się cieszę i baaaaardzo chciałbym wam wszystkim podzękować za pomoc, wsparcie i słowa otuchy. Jesteście najlepsi na świecie! DZIĘKUJĘ!
      • kicius_85 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 18.08.11, 08:37
        cudna wiadomosc ogormnie sie ciesze, teraz duzo zdrowka i jeszcze raz zdrowkasmile
      • mama-cudownego-misia Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 18.08.11, 09:12
        Wow, super! smile
        Wszystko macie? Monitor oddechu, ciuszki?
        • mama2razy Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 18.08.11, 10:16
          Ach..czekałam na wiadomość ,miałam nadzieję że będzie dobra ale nie przypuszczałam że aż taksmile smilesmileSuper!!jestem już w Polsce i "siedziałam jak na szpilkach"czekając na kontakt z Tobą by wybrać się do Twojej żonkismile Życzę zdrówka dla MARCELKA i dla reszty Rodzinki i mam nadzieję że skrobniesz coś od czasu do czasusmile
      • goskagb Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 18.08.11, 12:24
        Super wieści smile
        Szybko was wypuszczają smile
        Spokojnego powrotu do domu życzę smile bo długa droga przed wami
        • wyspa-ela Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 18.08.11, 12:38
          suuuper!!! gratuluję i życzę jak najwięcej dni razem smile uściski dla żony smile pozdrawiam
    • 888zuzia888 i co tam z maleństwem ? jesteście już w domu ? 22.08.11, 14:43
      moja malutka tam się urodziła, na szczęście wink po baaardzo trudnych chwilach zostało już tylko wspomnienie, na szczeście zamazane. Życzę Wam wszystkiego dobrego !!!!!!
    • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 28.08.11, 13:52
      Witam ponownie,

      Piszę dość żadko ze względu na pracę codziennie jestem w pracy od 7 rano do 19 weekendy tylko wolne dlatego tak to wygląda. Marcelka puścili w końcu w poniedziałek a nie w piątek tak jak było to planowane. Spowodowane to było obserwacją płynu w opłucnej ale wszystkie badania okazały się być w pożądku smile Moją żonę i maluszka z Krakowa zabrał mój tata do Warszawy tam spędzili noc a dnia następnego przyjechał z Gdańska szwagier i po paru godzinach byli w domu. Marcelek drogę zniósł dzielnie był już na pierwszych badaniach i jak na razie jest wszystko OK. w tym tygodniu będzie w poradni neonatologicznej no i ma stos różnych skierowań na badania kontrolne musimy pilnować żeby się znów coś złego nie wydarzyło. Puki co jest super a nasi starsi synowie podobno mocno przejęci rolą starszych braci i bardzo mamie chcą pomagać smile Aha moje ostatnie wieści to takie że mały waż 2220 i ładnie je, rośnie i tyje smile
      Pozdrawiam
      Kacper
      • mama_kasia_77 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 28.08.11, 15:18
        Super,bardzo się cieszę,że mały już w domu bo gdzie mu będzie tak dobrze jak tam smile
        Zdrówka życzymy,jak widzę na razie wszystko bezproblemowo,oby tak dalej.No i czekam na kolejne wieści smile
        • mama2razy Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 29.08.11, 20:28
          Bardzo się cieszę,z tego że wszystko pomału się układa smile Czasem początki są bardzo trudne by potem mogło być dobrze,musi być nieraz wiele łez wylanych,takie życie...Pozdrowienia dla całej dzielnej Rodzinki,całuski dla żonki i chłopców smile
      • kacper.f Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 22.10.11, 00:37
        Cześć,
        Daaawno mnie tu nie było. Chiciałem raz jeszcze podziękować wszystkim za słowa otuchy dzięki którym łatwiej było mi przetrwać te trudne chwile. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile to dla mnie znaczyło, że w zasadzie ludzie których nie znam i których w życiu na oczy nie widziałem sa tak pełni współczucia, ciepła i chęci pomocy dla innych. Dziękuję z całego serca. A wracając do mojej rodziny smile wszyscy mają się wyśmienicie smile)) WSZYSCY! No może małżonka trochhe zmęczona (podczas mojej nieobecności w domu ma maaasę zajęć) ale na pewno szczęśliwa smile Marcelek dobija już do 5 kilo i z jego trzema podbródkami zaczynają go nazywać Wojtek Man. Lekarze pod których jest kontrolą nie mogą się nadziwić, że po takich przejściach mały tak świetnie się miewa i tak pięknie nam rośnie i się rozwija. Starsi bracia też mocno przejęci rolą "pomagają" mamie w codziennych obowiązkach i wprost nie mogą się powstrzymać żeby malucha nie pogłaskać lub pocałować gdy są gdzieś blisko. Na prawdę jest super, jedyna sprawa in minus to to że niestety w domu jestem tylko dwa tyg. w ciągu dwóch miesięcy. Takie to juz życie pokrętne jest.

        Postaram się tu od czasu do czasu zajrzeć i pare słów napisać więc jeżeli ktoś z Was ma chęć troszkę pokorespondować to serdecznie zapraszam

        3majcie się ciepło !
        Kacper
        • kicius_85 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 23.10.11, 07:14
          oj jakie wspaniale wiesci!!super, mowilam ze w prokocimiu sa swietni specjaliscismile
          ucaluj mocno tego swojego wojtusiamanasmile)))
        • ewik74 Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 23.10.11, 20:49
          Pewnie że masz tutaj i zaglądać, i pisać o Marcelku smile Każde nowe tak dobre wieści o wcześniaczku są na tym forum niezwykle pożądane. Bardzo ciesze się, że syncio tak pieknie się chowa. Ucałuj go od wirtualnej cioci
          • mama2razy Re: Kraków Prokocim - bardzo proszę o pomoc! 26.10.11, 19:25
            Bardzo się cieszę iż w końcu się do nas odezwałeś,zdaje sobie sprawę że nie jest to nieraz takie proste w natłoku zajęć.... chyba wszyscy tutaj czekaliśmy na jakieś dobre wieści smileJa cały czas bardzo mocno wierzyłam w to że wszystko będzie dobrzesmile Co do dobrych ludzi...ja w swoim nieszczęściu,które tez zakończyło się happy endem także miałam okazję się przekonać iż wbrew pozorom ten świat nie jest taki zły,pomogli mi bardzo obcy ludzie i na samą myśli łezka się w oku kręci,te moje pomocne znajomości są już takie na całe życie bo takiego zachowania się nie zapomina.Pozdrawiam serdecznie.Ps.jeśli możesz podaj jakieś namiary gg lub nr tel stacjon.najlepiej,jesli nie tu to na gazetowegosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka