przyszła na świat nasza Laurka

Tradycyjnie: strach, przerażenie, niewiedza co dalej....
Jest dobrze.
Ciągle w ruchu, biega po 4-5 godzin na dworze, gada, dużo powtarza, jak nie wychodzi jej to powtarza w swojej "chińszczyźnie".
Z rzeczy które ciągle martwią mamę - to jedzenie (małe porcje i brak samodzielności w trzymaniu łyżki) i strach przed innymi dziećmi - ale nad tym pracujemy, oswajamy w żłobku, klubiku malucha, basenie itp.

Poza ty kochany łobuziak i urwis, przytulanka mamy - ciągle "mama cycek" i leci się tuli do mnie - chociaż z cycka nie ciągnęła, bo nijak nie chciała się przyssać.