witajcie!!!!dzisiaj bylam z mala na komisji do spraw orzekania o niepelnosprawnosci....konczy mi sie wychowawczy(dwa lata platnego plus zasilki na mala)jestem calkiem skolowana .nie wiem co nam przyznali a co nie , bo dopiero dowiem sie za tydzien ale sam przebieg nie byl fajny.p.dr zapytala tylko o wage , wzrost i pod opieka jaich jest jeszcze lekarzy. na mala nawet nie spojrzala.potem pani psycholog i takie pytania do dziecka ktore nie skonczylo jeszcze 3 lat i jest po takich a nie innych przejsciach

czy mieszka w domu czy w bloku? czy ma rodzenstwo? kto z nami mieszka? zeby pokazala prawa nozke, lewe oczo , prawe ucho!!!!!jakie motywy ma na bluzeczce( torebke i literke M) !!!!i jeszcze kilka takich!!!! bylam w szoku! orzekla bardzo duza nadpobudliwosc, pytala czy dostaje tabletki na wyciszene czy cos w tym stylu a ze nie odpowiedziala prawidlowo na wszystkie pytania , to tez opoznienie mowy-sepleni itp.pytala, czy sama sie ubiera-podciaga tylko spodnie, dopnie zamek w kurtce, zalozy czapke i tylko tyle, wola siku-malo kiedy, wiec nosi jeszcze pieluche, szczegolnie na wyjscia-w domu sciagam!!!! byla zaskoczona tym faktem.trudno.ogolnie wrazenie okropne.jak bylo u innych dzieci? wiem, ze u nas nie jest tak zle, bo sa dzieci w duzo, duzo ciezszym stanie....... ale i tak serce boli.... teraz chce poszukac dobrego logopedy-nie u nas , bo nas zbyla pani i kazala przyjsc za dwa lata a wpisala , ze mowa opozniona i dobrego psychologa , zeby poproscic o rady jak radzic sobie z jej nadpobudliwoscia i pewnymi zachowaniami.... moze macie jakies namiary-Olesnica, Wrclaw? wydaje mi sie, ze powinnismy gdzies jechac i nie zostawiac tego tak. mala tak daje mi popalic, ze czasami marzy mi sie powrot do pracy, bo tam mimo licznych bowiazkow 'odpoczelabym' troszke

naprawde , czasami jestem u kresu sil....