04.03.14, 23:20
witajcie!!!!dzisiaj bylam z mala na komisji do spraw orzekania o niepelnosprawnosci....konczy mi sie wychowawczy(dwa lata platnego plus zasilki na mala)jestem calkiem skolowana .nie wiem co nam przyznali a co nie , bo dopiero dowiem sie za tydzien ale sam przebieg nie byl fajny.p.dr zapytala tylko o wage , wzrost i pod opieka jaich jest jeszcze lekarzy. na mala nawet nie spojrzala.potem pani psycholog i takie pytania do dziecka ktore nie skonczylo jeszcze 3 lat i jest po takich a nie innych przejsciachsad czy mieszka w domu czy w bloku? czy ma rodzenstwo? kto z nami mieszka? zeby pokazala prawa nozke, lewe oczo , prawe ucho!!!!!jakie motywy ma na bluzeczce( torebke i literke M) !!!!i jeszcze kilka takich!!!! bylam w szoku! orzekla bardzo duza nadpobudliwosc, pytala czy dostaje tabletki na wyciszene czy cos w tym stylu a ze nie odpowiedziala prawidlowo na wszystkie pytania , to tez opoznienie mowy-sepleni itp.pytala, czy sama sie ubiera-podciaga tylko spodnie, dopnie zamek w kurtce, zalozy czapke i tylko tyle, wola siku-malo kiedy, wiec nosi jeszcze pieluche, szczegolnie na wyjscia-w domu sciagam!!!! byla zaskoczona tym faktem.trudno.ogolnie wrazenie okropne.jak bylo u innych dzieci? wiem, ze u nas nie jest tak zle, bo sa dzieci w duzo, duzo ciezszym stanie....... ale i tak serce boli.... teraz chce poszukac dobrego logopedy-nie u nas , bo nas zbyla pani i kazala przyjsc za dwa lata a wpisala , ze mowa opozniona i dobrego psychologa , zeby poproscic o rady jak radzic sobie z jej nadpobudliwoscia i pewnymi zachowaniami.... moze macie jakies namiary-Olesnica, Wrclaw? wydaje mi sie, ze powinnismy gdzies jechac i nie zostawiac tego tak. mala tak daje mi popalic, ze czasami marzy mi sie powrot do pracy, bo tam mimo licznych bowiazkow 'odpoczelabym' troszkesadnaprawde , czasami jestem u kresu sil....
Obserwuj wątek
    • macumi Re: komisja 05.03.14, 08:12
      We Wrocławiu masz prywatnie fantastyczną Kowiel-Bombałę. Nie pomoże Ci pewnie na pierwszym spotkaniu, ale dzięki jej wskazówkom nasza panna teraz szaleje właściwie wyłacznie, gdy jest zmęczona.
    • misiekjasiek Re: komisja 05.03.14, 16:48
      Wiesz, tak szczerze mówiąc takie komisje to pro forma, bo papiery dostają wcześniej i decyzja jest w większości podjęta, zanim pojawi się rodzic z dzieckiem. Lekarz ma wszystko w dokumentacji, dlatego tylko ledwie rzuca okiem na pacjenta - zadaje pytania rodzicowi a dziecko traktuje jak powietrze. Gdyby miał jakieś wątpliwości i rozważałby odmowę przyznania orzeczenia, na pewno bardziej by Was maglował.
      Psycholog to też pic na wodę, ja ostatnio załatwiłam to kwestią "i tak nic pani nie odpowiedzą, bo nic nie mówią" ale w tym roku pewnie sobie z nimi pogada. U nas taka rozmowa z psychologiem po wyjściu od lekarza trwa może 10 minut w porywach do 15 - także ta Wasza i tak była nadgorliwa wink Mogłaś do niej zagadać i powiedzieć o sytuacji (wychowawczy) i zapytać, czy lekarz przyznał, bo się denerwujesz i nie wiesz, co robić.
      Na Twoim miejscu podeszłabym jeszcze do księgowości PCPRu i wyżebrałabym od babek info, czy orzeczenie będzie czy nie, właśnie pod pretekstem trudnej sytuacji z/w na urlop wychowawczy. W sumie tydzień nic nie zmieni ale jeśli miałabyś być spokojniejsza, to czemu nie spróbować?

      Ja w tym roku miałabym taką samą sytuację, bo orzeczenie mamy do końca kwietnia i z tego tyt. przebywałam na przedłużonym wychowawczym i powstał problem, bo komisję ustaliliby dopiero na początek maja (o ile dobrze pójdzie) a ja tkwiłabym w zawieszeniu, bo nie byłabym w stanie wcześniej poinformować pracodawcę. Podjęłam decyzję i wróciłam do pracy, mimo wszystko czekam na komisję, bo w razie w będę mieć w zapasie jeszcze jedną cześć wychowawczego do wykorzystania.
    • maja_wro Re: komisja 05.03.14, 21:54
      Aga, u polecanej przez macumi psycholog też byłam ze swoim dzieckiem (akurat w ramach rejonowej ppp) i myślę, że rzeczywiście mogłaby pomóc, jeśli chodzi o trudne zachowania. W ramach wwr chodzimy do psychologa do Promyka Słońca. Trafiliśmy naprawdę super smile Chociaż nie ukrywam, sam kształt zajęć jest ukierunkowany raczej na wyrównywanie opóźnienia rozwojowego - zajęcia przy stoliku, układanki, dopasowywanie przedmiotów, wyklejanie itp.
      Czy na komisji byliście we Wrocławiu? Podobno w sumie wszędzie bywa podobnie, ale jednak nie pociesza mnie to.
    • ulek32 Re: komisja 06.03.14, 11:21
      Witam serdecznie, jestem położną pracującą na oddziale Intensywnej Terapii Noworodka w jednym z Warszawskich szpitali. Prowadzę badania na temat sprawowania opieki przez matkę nad dzieckiem przedwcześnie urodzonym (wcześniakiem) na oddziale Intensywnej Terapii Noworodka (ITN). Nie od dziś wiadomo, że powstawanie więzi między matką a jej dzieckiem dotyczy już okresu ciąży, warto więc przedstawić, jak wież ta przekłada się na chęć opieki nad dzieckiem po urodzeniu w warunkach szpitalnych, szczególnie gdy mamy do czynienia z wcześniakiem. W tym celu zwracam się do Pań z szczególna prośba o wypełnienie ankiety, która pomoże mi pokazać choć w niewielkim stopniu z jakimi odczuciami i problemami borykają się matki, których dzieci znalazły się na oddziale ITN.
      Zachęcam do komentowania ankiety.

      moje-ankiety.pl/respond-52889.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka