Dodaj do ulubionych

Pierwszy spacer

19.08.04, 08:09
Tak mi sie przypomniało na wesoło. Kiedy przywiezlismy Natalkę do domu nie
mogłam sie doczekać dumnej parady z wózkiem. Pogoda nie pozwalała, wiec młoda
zażywała swieżego powietrza przy balkonie. Az wreszcie zaświeciło słoneczko.
Wydawało mi się, ze mała zmarznie i zsinieje przy kazdym powiewie wiaterku,
zwłaszcza że zawsze miała zimne raczki. Wiec opatuliliśmy ją w 2 pary
śpiochów, koszulke, kaftan, bluzę, czapkę, polarowy kombinezon z kapturem, na
ręce skarpetki, dzidziuś w rożku, przykryty kocem, pod
zasuniętym "wiatrochronem" od wózka (był maj smile). Kiedy po kilku minutach
spacerku zajrzałam do wózka, żeby sprawdzić, czy małej nie zimno, zobaczyłam
spływające potem, rozpalone do czerwoności dziecko. Na sygnale wialiśmy z
powrotem!
Od tej pory młoda nie nosi na sobie ani jednej zbędnej rzeczy. Jakoś nie
zamarzła smile))
Obserwuj wątek
    • basiaf1 Re: Pierwszy spacer 19.08.04, 08:36
      Miałam to samosmile)) Co prawda był luty ale z ilością "opatualaczy" na bank
      przesadziłamsmile teraz wyznaję zasadę, że lepiej jak Jasiek czasami troszkę
      zmarznie , niż gdyby mógł się spocić a później przeziębić. Nie zakładam mu też
      czapek( oczywiście z wyjątkiem zimysmile) czym wzbudzam powszechne oburzenie wśród
      rodziny, znajomych i postronnychsmile Wyjątek robię gdy:
      Jest naprawdę zimno
      wieje silny wiatr
      świeci na niego słońce ( czyli wózek jest bez budki albo noszę go na rękach)
      Jaś jest w domku 6,5 miesiąca i jeszcze nigdy nie miał nawet kataru.
      Pozdrawiamy
      Basia i Jaś
      • gosiasur Re: Pierwszy spacer 19.08.04, 12:07
        Nigdy nie wiem jak ubrać Jędrusia. No chyba że jest b. zimno albo b. ciepło
        (wtedy wiem). Ciągle się zastanawiam, wychodzę ze trzy razy na balkon,
        sprawdzaqm temperaturę i jak inne dzidziusie są ubrane. Zawsze staram się ubrać
        go tak jak siebie ubieram i przeważnie na lekką cebulkę bo zawsze można coś
        zdjąć, albo zabieram dresy do torby lub kurtkę na deszcz.Gosia
        • oyate Re: Pierwszy spacer 19.08.04, 13:18
          Ja na pierwszy spacer (w czerwcu) ubrałam moje skarby w śpioszki, kaftaniki i
          sweterki. Tak kazała pani doktor. Nie spociły się dziewczynki, wręcz przeciwnie
          smacznie spały i było wszystko ok. Ale jak ogiągnęły po 3 kilo to normalnie w
          body i były poodkrywane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka