23.08.04, 09:01
Chciałam się was zaqpytać, czy na takie zimno jak wczoraj wieczorem
zakładacie dziecku jakieś buciki. Jędruś wrócił ze spaceru z tatusiem cały
zmrożony, nogi to poprostu lody.(ciepło był ubrany oprócz rajtuzków, spodni i
skarpet na nogach miał kocyk) Zastanawiam się czy nie kupić mu jakiś bucików,
jeszcze nie chodzi tylko narazie staje, więc nie wiem czy jest sens a jak nie
to w co go ubierać? gosia
Obserwuj wątek
    • zorka7 Re: buciki 23.08.04, 09:30
      Jak jest tak zimno - moj maly ma nawet 3 pary na sobie: rajtuzki i 2 pary
      skarpet, w tym ostatnia para bardzo ciepla. Ale tez mamy buciki z H&M - to tak
      na wielkie wyjscia. Bartus wyglada jak maly traper. Fakt: nozki w tych butkach
      ma zawsze cieple - czasem az za cieple.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: buciki 23.08.04, 09:55
      Olenka dostala od mojej ciotki takie swietne niebieskie buciki, jakby z z
      bardzo grubego materialu frotte z podeszwami i czesto w nich wystepowala, kiedy
      chcialam, aby byla elegancka i miala cieple nozkismile.
      pozdrawiam
    • basiaf1 Re: buciki 23.08.04, 10:33
      Może jestem trochę walnięta na punkcie mojego Jaśkasmile ale musze się przyznać,
      że Jasiek zawsze wychodzi z domu w bucikach, odkąd jest tylko w domu czyli
      kiedy jeszcze nie ważył 2 kg.... Kiedy przyszedł do domku był styczeń i mimo,
      że zakładałam mu pajaca, na to skarpetki i całego ubierałam to dodatkowo zawsze
      miał buciki. Najpierw kupiłam na allegro malutkie, śliczne brązowe traperki ale
      bardzo mięciutkie, później zmieniłam je na kupione w polskim sklepie bo z
      tamtych wyrósł i musze przyznać, że były do niczego. Jedyny pozytyw to cena.
      Następne były większe już tenisówki kupione wiosną w Zarze za jakieś 30 zł. i
      są wykorzystywane do teraz bo leciutkie i przewiewne. Czasami kiedy był upał
      zakładałam mu tenisówki a nie zakładałam skarpetek. Nóżki miał ciepłe ale nigdy
      nie spocone. Teraz już na jesień kupiłam skórzane , pełne za kostkę-
      angielskie, bo polskie w tym rozmiarze są juz wybitnie dla dzieci chodzących i
      są dość ciężkie, twarde i cholernie drogie! Aha Jaś ma "stópki" w rozmiarze
      19...smile))
      Pozdrawiam
      Basia
    • agniesz76 Re: buciki 23.08.04, 11:18
      Ja zakładałam dodatkowe grube skarpetki frotte jak było zimno a mały jeszcze
      nie chodził. Po prostu ciągle by je rozwiązywał i ściągał a skarpetki szybciej
      założyć. Teraz ma do chodzenia buciki i ze 100 razy dziennie je wiąże ku jego
      wielkiej radości.
      Według mnie buciki w których dziecko nie chodzi to niepotrzebny wydatek chociaż
      malec rzeczywiście rewelacyjnie wygląda.
      Agnieszka
      • oyate Re: buciki 23.08.04, 13:38
        Nie tylko niepotrzebny wydatek ale i nie zbyt dobre dla dziecka. Nóżka dziecka
        w tym okresie rośnie bardzo szybko. Nóżka musi mieć swobodę, a nie w bucie być.
        Ja osobiście też zakładałam córeczkom skarpetki na nóżki. Jak miały 8 miesięcy
        dostały od mojej teściowej malutkie buciki, których też nie używałam. W
        póżniejszym okresie miały je na nogach raptem 4 razy. W butach zaczęły chodzić
        9jeździć w wózku) jak miały 11 miesięcy. Pierwsze buciki miały z białej skórki,
        przewiewne, leciutkie i przechodziły w nich całe lato.
        • basiaf1 Re: buciki 23.08.04, 18:26
          Co do bucików. Małemu dzidziusiowi takiemu jak był Jasiek, jak jeszcze nie
          stał, nie da się po prostu założyć za małych bucików- nie wciśnie ich się na
          przecież wiotką nóżkę dziecka. Buciki dla Jasia zawsze były za duże ale
          przecież nie chodził i nie stał na nich więc napewno nic mu się nie stało.
          Teraz jasiek pewnie stoi na nogach , próbuje podtrzymywany za rączki robić
          pierwsze kroczki, noga jest sztywna więc buciki bardziej dopasowane ale wciąż
          jeszcze trochę za duże. Poza tym buciki dobrych firm dla takich maleńkich
          dzieci są mięciusieńkie i nie są wyprofilowane tak jak buty dla starszych
          dzieci. to wiązane , grubsze skarpetki w formie bucików właśnie, na zupełnie
          miękkiej podeszwiesmile)). Co do wydatków, macie rację, że buciki nie są
          konieczne. Spokojnie można je zastąpić skarpetkami. Ale czy wymyślnych zabawek
          nie można zastapić kawałkiem materiału, klockiem, garnkiem itd? A fikuśne
          ubranka, czy nie mozna wychować dziecka na kilku parach śpiochów? Buciki są
          raczej dla mamy a nie dla dzidziusia tak samo zresztą jak większość ubranek, w
          które stroimy nasze maleństwa, czyż nie? A ja zamiast kupić coś sobie kupuje
          Jaśkowi bo sprawia mi to ogromna przyjemność, proste.
          Pozdrawiamy
          Basia i Jaś
          • gosiasur Re: buciki 23.08.04, 19:12
            dzięki za rady, co ja bym bez was zrobiła wcześniakowe mamy? Gosia
          • tiya Re: buciki 24.08.04, 10:15
            basiaf1 napisała:

            Ale czy wymyślnych zabawek
            > nie można zastapić kawałkiem materiału, klockiem, garnkiem itd? A fikuśne
            > ubranka, czy nie mozna wychować dziecka na kilku parach śpiochów? Buciki są
            > raczej dla mamy a nie dla dzidziusia tak samo zresztą jak większość ubranek,
            w
            > które stroimy nasze maleństwa, czyż nie?


            smile)))) Tak, tak Basiu. 100% racji. Większość rzeczy tak naprawdę kupujemy dla
            siebie... Ja lubię "sobie" kupowac zwłaszcza zabawki, choć wiem że
            prawdopodobnie mała najbardziej będzie lubiła się bawić np. wiaderkiem po
            śledziach...
            • gosiasur Re: buciki 24.08.04, 10:53
              Tak z tymi zabawkami to jest prawda, Jędruś nie znosi drogich zabawk, ignoruje
              je, ale np. wieża z kubeczków to jest to. dlatego nie kupuję już drogich zabawk
              szkoda kasy. Gosia
    • tiya Re: buciki 24.08.04, 08:42
      Ja zakładam małej takie polarowe "skarpetkobuciki", bardzo ciepłe. Prawdziwe
      też ma, ale służą bardziej elegancji niz utrzymaniu temperatury (cienkie,
      materiałowe z podeszwą), choć na chłodne(ale nie zimne) wieczory zakładam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka