Dodaj do ulubionych

przedszkole

02.09.14, 20:41
Dziewczyny, jak Wasze dzieci zniosły pierwsze dni w przedszkolu? W jakim wieku poszły, do jakiej dużej grupy? Chciały chodzić?
Obserwuj wątek
    • aga-600 Re: przedszkole 02.09.14, 22:56
      witaj!!!! moja w maju skonczyla 3 latka.poszla w marcu do prywatnego przedszkola .poczatkowo 3 dni w tygodniu po 3godz. a potem zwiekszylam do 5 godz.ogolnie bylo z nia tak, ze nigdy z nikim nie chchciala zostac ani chwili.wisiala na mnie dzien i nocsmile))) poszlam na wychowawczy i bylam bardzo uwiazana.... jak szlam np.do fryzjera to maz zwalnial sie zpracy bo mala z NIKIM NIE zostala.a w przedszkolu od poczatku zachwycona, dlatego zwiekszalam liczbe godz. i bylo tylko-mama jak tu fajnie.taka jest towarzyska-uwielbia tanczyc, spiewac, bawic sie z dziecmi, zajecia dydaktycznesmilei ja moglam zlapac odech.super przedszkole.teraz od poniedzialku poszla do innego prywatnego przedszkola-blizej naszego domu.rano przezylam szok-ponad 20-tka dzieci wrzeszczacych , placzacych,totalna masakra.moja HANIA zdziwiona ale nie plakala.wyszlam i orzeklam , ze jak ona bedzie plakac, nie pojdzie przez jakis czas tam az dzieci nie zaklimatyzuja sie tam i wszystko sie uspokoi.myslelismy nawet , ze moze przeniesiemy do innego przedszkola jak cos bedzie nie tak. ale mala zachwycona , podobalo jej siesmiledzisiaj powstal problem-wczesniej spala do okolo godz.8, 8.30.teraz 0 7 pobudka.zasypia pozno-walczy ze snem jak tylko sie da. i dzisiaj po przedszkolu-a jest od 8-13 z grzeczngo dziecka zrobilo sie nie wiem co nawet.przez 3 lata u niej tego nie bylo.do godz.21.30-potem zasnela z malymi przerwami wrzeszczala, az zachrypla, uderzyla mnie kilka razy, stawiala sie potem przepraszala i od nowa.nigdy nie bylo w niej tyle agresji!!!!! patrzylam na nia i nie wierzylam , ze to moje dziecko!!!!! co sie stalo???? ze zmeczenia , czy co???? nie chce spac!!!!! co sie dzieje? zobacze jutro.
    • macumi Re: przedszkole 03.09.14, 09:09
      4 lata, prywatne przedszkole, 11 dzieci w grupie, ryk przy kazdym pozegnaniu. Niestety nie wyłapałam od razu, że jedna z pań wrzeszczy na dzieci, a karą za zsikanie się jest chodzenie w mokrych ubraniach.
      Po kilku meisiącach zmiana przedszkola na inne prywatne (dzieci 8) i tu ogromna różnica - wprawdzie było czasem jakieś chlip przy pożegnaniu, ale ogólnie chodziła chętnie, przestała chorować.
      Jak miała 5 lat, przeszła do przedszkola państwowego (26 dzieci w grupie), i tu niestety gorzej zniosła - zaczęła się moczyć, wycofała się na pare miesięcy. Adaptowała się powoli, ale jakos poszło.

      Dużo mozesz zrobić, zeby dziecko przygotować - jesli przedszkole prywatne, mozesz przychodzić z nim, potem wszystko mu tłumaczyć, zostawiać tylko na kilka godzin (magiczne "przyjdę po drugim śniadaniu, przyjdę po zupce pozwala sie dziecku orientować). Warto skrócić pożegnanie do minimum, zabrac pluszaka, po przedszkolu przynieść mały prezent za dzielność... U nas pomagało też powtarzanie jak mantry "mama i tata zawsze wracają" i ściłe trzymanie się obiecanego rozkładu dnia.
    • meg0312 Re: przedszkole 03.09.14, 09:29
      Mój starczy syn poszedł do prywatnego przedszkola jak miał 1,5 roku. Pierwsze dni płakał jak wychodziłam,trochę lepiej było jak mąż odprowadzał. W domu przez 2 tygodnie koszmar,płacz w nocy,krzyki. Po dwóch tygodniach wszystko wróciło do normy.W przedszkolu mała grupa 6-7 osób.Z perspektywy czasu uważam to za bardzo dobrą decyzję. Szybko nauczył się samodzielności,w wieku 2 lat pięknie mówił, umiejętności społeczne wysoko rozwinięte. przez dwa lata opuścił może 3 tygodnie z powodu chorób.Jak miał 3 lata przenieśliśmy go do nowego,też prywatnego przedszkola. To pierwsze było punktem przedszkolnym i nie realizowało programu przedszkolnego. Tez podobnie 6 osób w grupie. Przed wakacjami mieliśmy przez kilka miesięcy bunt, nie chciał chodzić,bo nie lubi leżakowania, no i chyba dlatego, że ja byłam w domu z powodu ciąży. Ale z przedszkola wychodził zadowolony.
      • anias2000 Re: przedszkole 04.09.14, 05:10
        mój poszedł teraz pierwszy raz do maluchów.
        chodzi niestety od g6, bo teraz tak nieładnie mi grafik ustawili. Ale dla niego to plus, bo przez jakąs godzinę jest sam i może sobie wszystko pozwiedzać na spokojnie. Poza tym z rana jest dobrze zaopiekowany, bo się nauczycielki angażują.
        chodzi na razie do 13, ale moja osobista siostra już ma po 3 dniach ma focha i pewnie będzie zostawał aż sama go po pracy odbiorę.
        foch polega na wyzywaniu mnie od najgorszych matek i wciskaniu, że dziecko w przedszklu ani nie je ani nie pije. Co nie wydaje mi się prawdą bo patrząc na jego kupska, wielkie jak nigdy to zdaje się, że jada dwa obiady (jeden w przedszkoilu drugi w domu - bo zagłodzone i zestresowane maleństwo)
        Po powrocie z przedszkola dzieć w domu robi sajgon, na nikogo nie chce patrzeć, z nikim się bawić, drze się jak opętane - wobec czego sis na siłę go usypia. Jak pośpi troszkę, to później jest już dobrze. zważywszy, że dużo wcześniej musi wstać, to takie rozwiązanie nie jest najgorsze. choć automatycznie wyciąga wieczór do 22.


        • anias2000 Re: przedszkole 04.09.14, 05:14
          A w przedszkolu bawi się i nie płacze. Zaczepia swoją terapeutkę od autyzmu, która przychodzi do pomocy przy maluchach we wrześniu i naciąga ją na co che - manipulator mały.
    • basiaf1 Re: przedszkole 04.09.14, 19:31
      Od 4 roku życia w państwowym przedszkolu. Pierwszy tydzień siedział cały czas przy drzwiach i na mnie czekał. Pózniej bardzo zadowolony aż do końca zerówki. Trochę pochorował w pierwszym roku, pózniej zdrów jak ryba do teraz (piąta klasa). Czasem ja miałam zastrzeżenia co do metod wychowawczych, opieki i jedzenia w przedszkolu bo to zwykły moloch był, ale moje dziecko nigdy smile Taki chrzest bojowy bardzo ułatwił mu start w podstawówce, zero cackania się, twarda szkoła życia wink
      • misiekjasiek Re: przedszkole 05.09.14, 18:41
        Nie wiem, czy nie pochwalę dnia przed zachodem słońca wink

        Chłopcy od 1 września poszli do zerówki w szkole podstawowej. Przez 4,5 roku byli w domu ze mną, ostatnie pół roku z nianią - nigdy nie byli w grupie rówieśniczej.

        Grupa liczy 26 dzieci, są dwie panie. Dzieciaki mają osobną szatnię, łazienkę. Codziennie 2 razy wędrują na stołówkę na drugie skrzydło szkoły, tam jedzą śniadanie i obiad. 3 razy w tygodniu będą chodzić na salę na w-f. Jak na problemy z orientacją przestrzenną i zab. równowagi dobrze sobie radzą.
        Chłopcy są zadowoleni, na początku byli trochę przestraszeni ale w swojej grupie ze swoimi paniami czują się bezpiecznie. Trochę przeraża ich świetlica, która jest organizowana w ich sali przed rozpoczęciem zajęć - przyprowadzam ich przed pracą, na jakieś 45 minut. To kwestia przyzwyczajenia.

        W szkole spędzają czas od 7 do 13:15
        Są zadowoleni. Ponoć kryzys przyjdzie, gdy rano będzie ciemno - pobudka póki co nie sprawia im problemów, wstają o 6, idą spać najpóźniej o 19 (ale to była u nas norma, jeśli chodzi o zasypianie najpóźniej 19:30-20:00).

        Są w grupie dzieci, które płaczą od wejścia do szkoły aż do wyjścia.
        • alicjontko Re: przedszkole 06.09.14, 23:04
          Alicja świetnie smile Pierwszy raz poszła do wakacyjnego, od 1 lipca, na 1.5 msc, ze swoją starszą koleżanką. Jeden dzień tylko był płaczliwy.
          Od poniedziałku chodzi do docelowego przedszkola, zachwycona, rano buziak i gubi nogi w pędzie do sali. Wraca- śpiewa, wierszyki mówi smile.
          Tylko minął tydzień i dzisiaj mega katar i 38 stopni........
          • mamusiahanuni Re: przedszkole 07.09.14, 10:24
            Hania, w maju 3 latka. Chodzimy od sierpnia,razem, z malymi wakacyjnymi przerwami. Poerwsze dni cudowne, wszystko wow, witala sie z dziecmi, plac zabaw, zabawkim. Jak sie zorientowala ze ma tam zostac sama wyje jak syrena, nawet jak wyjde za sciane, mysli ze wyszlam calkiem. Pyta mnie czy jej mie zostawie, czy wroce. No i z jedzeniem jest ciezko, Hania nie jada kanapek,a raczej jada kanapki z niczym,chleb z niczym sad w domu je owsianke, manne na mleku, ogolnie mleko kroluje. Jak w przedszkolu jest mleko to je, jak kanapki, to wypija 2-3 kubki kakao i tyle do obiadu. Staram sie juz od dawna, ale zje swiadomie tylko chleb z miodem, wiadomo. Na obiad zje raz zupe, raz drugie danie, zalezy co jest. Ostatni tydzien spedzilysmy w domu, bo Hania wrocila z przedszkola z mega katarem i 38.
            Jak widac wiec, u nas srednio. Martwi mnie najbardziej to jedzenie sad , bodo reszty pewno sie przyzwyczai.
            • anias2000 Re: przedszkole 07.09.14, 20:18
              Oj bywa na początku ciężko z infekcjami....
              U mojego również po tygodniu katar płynie szeroką strugą, kaszel suchy męczący.
              Jutro - z poniedziałku - "do ludzi" z pewnością się nie nadaje.
              • rewolka404 Re: przedszkole 07.09.14, 20:49
                moj dziec po ra zpierwszy tarfil do p-la w wieku 2,5. Chodzil z 2 miesiecae i bylo srednio z mojego punktu widzenia - przedszkole prywatne, ale raczej taka przechowalnia byla. Syn nie plakal za bardzo, chodzil, ale nic o p-lu nie mowil, gdy sie pojawialam sie ja, zeby go odebrac - wybiegal do szatni, jakby jakis poazr byl wink
                Teraz 3 lata w pazdzierniku, inne przedszkole. Duzo zajec dodatkowych, bardzo sympatyczne 3 panie i jedna do pomocy przy posilkach. Duzo o p-lu mowi, gdy przychodze to chce, zebysmy jeszcze zostali, bo albo cos dojada albo chce sie bawic. Jest bardzo dobrze smile
                • mamaantonki Re: przedszkole 08.09.14, 20:41
                  Dzięki za odpowiedzi.
                  Moja panna za 4 dni kończy 3 latka. Pierwsze 4 dni w przedszkolu (tylko na 3 godz) to była lipa, piatego dnia dużo lepiej. W sobotę wstała z katarem, ale opanowałam sytuację i jutro wysyłam do przedszkola na 6 godz. Mam nadzieję, że będzie lepiej!
            • mamaantonki Re: przedszkole 08.09.14, 20:42
              z jedzeniem u nas to samo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka