Zdecydowałam zaszczepić Natusię. Wreszcie, bo migałam się kilka miesięcy w obawie przed reakcjami poszczepiennymi. Nasłuchałam sie i naczytałam o drgawkach, możliwym niekorzystnym wpływie na OUN i rozwój dziecka, bezdechach... Kupiłam Infanrix z hibem, bo tego, co mają w przychodni w ogóle nie brałam pod uwagę.
A ona śpi już niemal 3 godziny. Spokojnie jak nigdy... Cholera, boję się

((