tiya
25.11.04, 16:08
No to się porobiło

. Od jakichś 2 tygodni Natala ma na buźce i bródce dorodne rumieńce. Jak malowane, tyle że wg mnie zdrowo nie wyglądają. Nie utrzymują się cały dzień, policzki są trochę szorstkie, ale wysypki ani objawów gdzie indziej nie ma. Podejrzewałam jedzenie, ale nic nowego nie jadła. Czy można się na coś uczulić "wtórnie"?
Byłam dziś u lekarza, wg niego może to być alergia kontaktowa. Tylko, qrcze, na co? Zwierząt nie mamy, pierza też, mała nie ma kontaktu z wełną. Podobno takim bąblom testów się nie robi. I co teraz? Może wasze Miśki tak nie daj Boże miały? Ja jeszcze podejrzewam akrylowy kocyk, po którym mała śmiga. Mata, zabawki materiałowe i tenże sprzet poszedł w kąt. Zobaczymy

(