kasiamarias
05.02.06, 21:51
w Wysokich Obcasach (dodatek do Gazety Wyborczej) z 05.02.2006 jest list od
jeden z Mam wcześniaków poruszający temat urlopów macierzyńskich dla Mam
wcześniaków. Chodzi o przerwanie urlopu w momencie, gdy dziecko jest leczone
a nie wraca z nami do domu i zastąpienie macierzyńskiego zwolnieniem
lekarskim.
Z pewnością niejednej z Was było żal urlopu, który biegł gdy nasze dzieci
leżały w inkubatorach a potem dochodziły do wagi 2 kg. Mnie samą to spotkało.
Gdy wróciłam do domu zostały mi dwie trzecie urlopu, a znam Mamy, którym
zostało dwa-trzy tygodnie lub NIC! I co wtedy? Nie zawsze wychowawczy jest
możliwy, czasem wiąże się z utratą pracy, a wtedy mogą pojawić się inne
problemy.
Nas być może już ten problem (urlopu) nie dotyczy, chociaż nigdy nie
wiadomo... Ale możemy coś zdziałać dla przyszłych Mam.
Jest nas tutaj wiele, może spróbujmy się zorganizować i coś zrobić. Akurat
trwa akcja Rodzić po Ludzku - może i tym tematem mogliby się zająć, gdyby
napisać list z wieloma podpisami.
Do tego proponuję dorzucić pomysł sprzed ponad roku o osobnych salach dla
Mam, które nie mają przy sobie dzieci po porodzie. Pisałam o tym ponad rok
temu. A wiem co mówię, rodziłam po raz drugi pół roku temu i NIC się nie
zmieniło. Ale już wiedziałam czego żądać w szpitalu i można było to
zorganizować. Doświadczyłam tego na własnej skórze.
Proszę Was o wpisy na ten wątek - co myślicie, jak uważacie, a może Wasze
historie z macierzyńskim, np. przez ile tygodni urlopu dziecko leżało w
szpitalu i jak potem sobie poradzić.
A potem podamy to dalej.