Dodaj do ulubionych

Grześ - 28tc, 910 gram

07.02.06, 16:04
witam
podczytuję to forum od jakiegoś czasu (od kiedy lekarka wspomniała o
wcześniejszym zakończeniu ciąży), dziś zdecydowałam się opisać naszą historię.
to moja druga ciąża, w domu mam słodkiego trzylatka - Łukasza zwanego
Szuwarem. rodzeństwo dla niego zaplanowaliśmy na wiosnę. Grześ miał termin na
7 kwietnia.
ciążę początkowo znosiłam podobnie do pierwszej - dużo mdłosci i wymiotów,
problemy cukrzycowe, szybko wyłapane - byłam na diecie i obawiałam się
wielowodzia. pod koniec grudnia miałam zrobione dość dokładne usg przez
jednego z lepszych w poznaniu specjalistów - trzeba uważać, pogarszają się
przepływy w łożysku. wizyta u gina 2 stycznia (nie mój lekarz, poszłam do
przychodni tylko po zwolnienie do pracy). ciśnienie 140/90, skarżę się na
obrzęki. jedyna reakcja - ciężarnym nie podaje się nic na odwodnienie, zero
komentarza dotyczącego ciśnienia (dla mnie normalnego, ale gin powinien
wiedzieć, że to już alarm). dopytuję się o przepływy - trzeba kontrolować
(kolejne usg wyznaczone na 18.01, dzień później jestem umówiona z moim
ginem), jeśli coś będzie nie tak trzeba będzie pomyśleć o zakończeniu
wcześniejszym ciąży. żadnego zalecenia do kontrolowania ciśnienia, nic.
13 stycznia - piątek. spuchłam już tak, że nie mogłam włożyć nóg w kapcie.
zastukałam do sąsiadki z prośbą o zmierzenie ciśnienia. 180/120. proszę się
nie denerwować, to ciśnieniomierz nadgarstkowy, on zawyża... idę na
pogotowie, które mam obok bloku - to samo sad lekarz już mnie nie wypuszcza
tylko każe jechać na polną do poznania. przyjęcie, ląduję na porodówce. ktg
podłączone non stop, obrzęki mam już takie, że pielęgniarki nie mają się
gdzie wkłuć. w nocy dostaję drgawek - ciśnienie 200/120. podane leki na
szczęscie je zbijają. choć rozważania na temat cięcia już odbywają się nad
moją głową. w tym wszystkim muszę tłumaczyć, że to 28 tc, a nie 33 jak wynika
z OM i że jestem tego pewna na 100% smile
w sobotę mała stabilizacja. w niedzielę jest już problem z ktg - połozne
szukając malucha nie wiedzą czy 110 to jeszcze jego tętno czy już moje. 2x
usg, przepływy w łożysku jeszcze się pogorszyły. decyzja - o 14 cesarka. póki
maluch jest jeszcze w dobrym stanie... dzwonię po męża.
czekamy razem - będę cięta później, był jakiś pilny przypadek. sala
operacyjna, znieczulenie podpajęczynówkowe. 15 stycznia 2006 o 16.05 pojawił
się po tej stronie brzucha Grzesinek - waga 910 gram, długość 34,5 cm, apgar
8, po 5 minutach 9. pokazuję mi okruszka zakutanego w rożek i niosą piętro
wyżej - tam już wszystkiego pilnuje mąż...
nie potrzebował respiratora, cały czas (za wyjątkiem jednej doby tydzień
temu, kiedy go jednak zaintubowano) jest na infant flow. od kilku dni ma
stopniowo zmniejszane oddechy podawane - dziś jest ich tylko 15, zaczynał od
42. najniższa waga do której spadł to 750 - dzisiejsza - 1020. ciągle ma
kłopoty z jelitami - już trawi mój pokarm (porcja na dziś to 15 ml), nie ma
zalegań, ale ma wzdęcia i wypróżnia się sam sporadycznie - dopiero wlewki
oczyszczają mu jelita. za niski poziom hormonów tarczycy uzupełniany jest
oczywiście "zewnętrznie".
reaguje już na naszą obecność, wierci się mocno i otwiera oczka kiedy śpiewam
kołysanki, które co wieczór usypiają jego starszego brata.
nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła się z nim pokangurzyć, kiedy zacznie
jeśc mój pokarm bezpośrednio ode mnie, kiedy urośnie i wróci z nami do domu...

jesli mogę was prosić o informacje na temat tego co jeszcze przed nami,
zwłaszcza mamy, które przeszły przez polną w poznaniu - to będę bardzo
wdzięczna smile)
pozdrawiam
idka
Obserwuj wątek
    • aga_aga75 Re: Grześ - 28tc, 910 gram 07.02.06, 16:31
      Witaj serdecznie,
      niestety nie bardzo mogę odpowiedzieć na pytania bo moja Julcia była nieco
      większa i starsza, ale trzymam za Was kciuki i z całego serca życzę szybkiego
      wzrostu i wyjścia do domku.
      Aga
    • ania.silenter Witaj Idko z Grzesiem:))) 07.02.06, 16:36
      Kiedy czytam Waszą historię...Ach. Znam to zbyt dobrzesad.
      13 stycznia 2004 r miałam wizytę u mojego gina, na której okazało się, że mam
      gestozę. Ola urodziła się 22.01.2004r. w 31 tc z wagą 1120g w szpitalu im.
      Orłowskiego w Warszawie. Obecnie jest zdrową, wesołą i psotną 2-latką. W
      kwietniu 2005 r. w 39 tc urodziłam Adę.
      P.S.Cieszę się, że Grześ tak super walczy!
      pozdrawiam
      • mika10 Re: Witaj Idko z Grzesiem:))) 07.02.06, 17:38
        Witajcie!
        Jestem mamą dwóch słoneczek bliźniaczek Hani i Julci Aniołka urodzonych w 34
        tyg. Mieliśmy trochę inne problemy, ale tak to już jest, co wcześniaczek to
        inna historia...Pytaj i czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj!!! Ja tu
        dowiedziałam się najwięcej, lekarze byli bardzo oszczędni w słowach...
        Pozdrawiam!
        mika10 mama bliźniaczek Hani i Julci Aniołka.
    • jaonna1 Re: Grześ - 28tc, 910 gram 07.02.06, 19:20
      iduka a możesz podać nazwisko lekarza prowadzącego? mi również grozi poród
      przedwczesny
      • iduka Re: Grześ - 28tc, 910 gram 07.02.06, 23:12
        prowadzący to Ruszkiewicz, do niego już nie dotarłam z nadciśnieniem sad
        a miła pani doktor (:/), która zlekceważyła obrzęki i wysokie ciśnienie to
        Blumska - Hepner, ale chyba już nie przyjmuje (i bardzo dobrze), bo sama jest w
        ciąży.
        chodziłam do przychodni przyszpitalnej na Polną.
        nie wiem czy byłoby lepiej gdyby zareagowała, czy chodziłabym w tej ciąży
        dłużej, ale mam do niej duży żal o kompletny brak reakcji na objawy, które
        powinny ją zaalarmować.
    • tolka11 Re: Grześ - 28tc, 910 gram 08.02.06, 11:57
      Witam Grzesia na świecie! Jestem mamą Miłosza - 28 t.c. waga 880 gram, a więc
      podobnie, tylko mój mały był 40 dni na respiratorze, parę razy sam się
      rozintubował, ale nie był wydolny oddechowo. Przed tobą teraz oczekiwanie na
      tulenie maluszka, potem wyjście ze szpitala, a potem setki specjalistów, a
      jeszcze w tym wszystkim masz fajnego facecika i z tego trzeba się cieszyć. W
      skrócie napiszę ci, co przeszedł mój Miłosz: wylewy do obu półkul i wodogłowie
      pokrwotoczne - ustalony termin operacji wstawienia zastawki, ale wodogłowie
      samo zanikło, a wylewy się wchłonęły [wyglądało to bardzo grożnie!],
      przepuklina pachwinowa obustronna [spowodowana trudnościami z wypróżnianiem] -
      operowana laparoskopowo w 6 i 12 m-cu życia, diagnoza zespołu Dandy Walkera
      [wodogłowie, wada mózgu i problemy neurologiczne] - błędna tzn. wada mózgu
      jest, ale nie zaburza rozwoju, diagnoza MPDz - błędna, nie słyszał na lewe
      ucho - słyszy na oba doskonale, rezonans mózgu potwierdzający wadę w ogólnym
      znieczuleniu w 4 m-cu życia. No i najgorsze: retinopatia V st. oka lewego i
      jaskra wtórna. Stracił wzrok w tym oku [odklejenie siatkówki] i zanikała gałka
      oczna. Żadnych szans na pomoc i cud. W Warszawie operowany 2 razy w 5 i 9 m-cu
      życia przez prof. Prosta - jaskra usunięta, siatkówka doklejona przyrosła w
      40%, a teraz już samoczynnie w 60% [podobno słabo, ale widzi]. W oku prawym
      niewielki astygmatyzm i okulary od 10 m-ca życia - astygmatyzm powoli zanika.
      jak miał 10 m-cy to przez ciągłe operacje nawet nie siedział - rehabilitowany w
      wieku 14 m-cy zaczął chodzić.To na tyle. Teraz Miłosz jest fantastycznym
      zdrowym facetem, który mówi już kilkadziesiąt słow, ruchowo przwyższa
      rówieśników i 8-letnią siostrę. Jedyny slad po wcześniactwie to mniejsze lewe
      oko. Widzisz więc,że nie bylo łatwo, ale się udało. Poza tym lekarze cały czas
      straszą i na szczęście wiele z tych diagnoz nie sprawdza się. teraz mały ma 2,5
      roku i jest pod stałą opieką neurologa, okulisty i poradni genetycznej.
      Wcześniaki mają ogromą siłę, nawet takie wczesne jak nasze maluchy. Życzę
      wytrwałości i powodzenia. Jak masz pytania możesz pisać do mnie na gazetowy.
      tolka11
    • mamaigora1 Re: Grześ - 28tc, 910 gram 08.02.06, 13:16
      Witamy Gzresia z Mamą!!!

      ja Igora rodziałam na Polnej w Poznaniu prawie dwa lata temu (27 lutego), był
      to 26tc, Igor wazył 850g.
      • iduka Re: Grześ - 28tc, 910 gram 08.02.06, 14:27
        dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa.
        dziś na plusie 10 gram smile czyli waga 1030. 17 ml mojego pokarmu, ale niestety
        wypróżnia się tylko po wlewkach (choć dobrze, że zaczął na nie reagować, bo
        początkowo to nawet i wlewki nie pomagały). i najważniejsze - nie ma już
        oddechów podawanych, został na samym CPAP-ie, wieczorna gazometria pokaże, czy
        sobie radzi smile)
        największym teraz moim problemem jest karmienie. ściągam co 2 godziny i za
        każdym razem mam około 35-40 ml, ale... system na Polnej jest taki, że sciągać
        pokarm można tylko na miejscu, czyli to co w domu to do zlewu (u mnie do
        kubeczka Szuwara). a ja jestem w szpitalu tylko raz na dobę na 2 godziny - więc
        muszę sobie taką laktację wypracować, żeby za jednym razem ściągnąć mleko na
        całą dobę dla małego. na razie robię tak, że w nocy ściągam co 2 godziny, a od
        8-9 rano już nic aż do 19, kiedy jestem w szpitalu i ściągam na zapas, a potem
        od 21 znów co 2 godziny. paranoja. na razie, póki i tak nie otwieramy
        inkubatora (Grześ jest w samej pieluszce, bez kocyka - nie chcemy go wyziębiać)
        nie ma sensu nasze siedzenie tam i patrzenie na dziecko przez szybkę. a nie
        mamy z kim zostawić łukasza - jak już będę miała przyzwolenie na męczenie smile
        Grzesia głaskaniem, przytulaniem, to ściągniemy na zmianę babcie do opieki nad
        starszym (obie daleko mieszkają) i problem ściągania pokarmu się rozwiąże...

        mamoigora - jak oceniasz opiekę na Polnej? jesteś zadowolona?
        pozdrawiam
        idka
        • mamaigora1 Polna 08.02.06, 14:53
          Igor był najpierw pełne 5 tygodni na OIOMie, na bloku C - opieka rewelacyjna,
          bezproblemowa, świetne pielęgniarki i trafilismy równiez na super lekarza.

          Potem 5 tygodni na opiece Ciągłej - tu tragicznie, kulałam sie tak te 5 tygodni
          z kołaczącym sercem, az nie wytrzymałam i poszłam na skargę najpierw do
          przełozonej pielęgniarek, a potem jak to nie dało skutku do pani ordynator i to
          poskutkowało tym, że na ostatni tydzień trafilismy na Pośrednią - i tam równiez
          rewelacyjna opieka, lekarz z ciagłej przeszedł z nami na Posrednią, więc i tu
          nie mielismy co narzekać.

          A Ty co myslisz, jak teraz jest? Na jakim bloku lezycie na OIOMie, a może
          jesteście juz na Ciągłej?
          • iduka Re: Polna 08.02.06, 16:07
            leżymy na izolacyjnym smile)
            poza jedną pielęgnierką - jest super.
            świetni młodzi lekarze, którzy nie obrażają się kiedy pytamy o rzeczy, które
            można by już podciągnąć pod podważanie ich kompetencji smile) (np. czy podawana
            gentamycyna jest konieczna, skoro ma taką paskudną opinię albo czy takie a
            takie badania już były wykonane - mamy w rodzinie pediatrę i mikrobiologa).
            tylko ta jedna pielęgniarka - na prośbę o odśluzowanie ust, bo wyraźnie mu
            przeszkadza z urażoną miną odpowiedziała - no skoro się państwo upieracie, ale
            po co męczyć dziecko... na prośbę o dogrzanie inkubatora, bo małemu zimno
            (temp. w inkubatorze 33, ale małemu wyraźnie spada - w ciągu pół godziny z 36.3
            zrobiło się 35.6) - przecież dziecku jest ciepło. wrr... dobrze, że schodzła
            zaraz ze zmiany, bo skończyłoby się awanturą - tak to tylko zacisnmęliśmy zęby,
            żeby w inkubator nie kopała uncertain
            • mamaigora1 Re: Polna 08.02.06, 17:32
              Izolacyjny - to jedyny oddział na którym nas nie było wink))
              Będzie dobrze, wytrzymacie wink))
              • mlagodna Elo, 12.02.06, 22:35

                • mlagodna Witamy 12.02.06, 22:44
                  Mój mały to też Grześ, tylko dzisiaj kończy korygowany roczek. smile
                  Urodził się w 27/28 Hbd z wagą 990g. Nasza historię można znaleźć na forum smile)
                  Wcześniactwo odbija się nam jeszcze czkawką sad Pozostał niedosluch - w tej
                  chwili niewiadomo jakiego stopnia bo cały czas się zmienia smile).
                  Zyczymy zdrówka imiennikowi i szybkiego powrotu do domq - bo nie ma jak w
                  domq smile
                  • iduka dobre wieści 14.02.06, 14:42
                    witam
                    od czwartku czyli od 9 lutego grześ oddycha sam.
                    jakie było moje zdziwienie, kiedy przyjechałam wieczorem do niego i zobaczyłam
                    zamiast rurek na nosie szklaną bańkę postawioną w inkubatorze smile) radzi sobie
                    dzielnie - od soboty nie ma nawet namiotu.
                    dziś waży 1090 gram, dostaje 22 ml pokarmu, a ponieważ nie ma wzdęć i sam już
                    robi kupy (wreszcie koniec z wlewkami), nie ma zalegań to dostaje dodatek do
                    pokarmu zwiększający jego kaloryczność - teraz tylko patrzeć jak nasz okruszek
                    zmienia się w olbrzyma wink)
                    w niedzielę mieliśmy się pierwszy raz kangurować, ale ponieważ starszy ma
                    zapalenie oskrzeli a i męża zaczęło coś rozbierać to się wstrzymaliśmy - lepiej
                    jeszcze trochę poczekać niż pluć sobie w brodę, że maluszek coś złapał od nas.
                    choć smutno było mi bardzo sad
                    pozdraawiam wszystkie maluchy i rodziców
                    idka
                    • ania.silenter Iduka! Dzięki za dobre wieści... 14.02.06, 16:00
                      od razu humor mam lepszysmile))).
                      pozdrawiam
    • venla Re: Grześ - 28tc, 910 gram 14.02.06, 15:38
      Tak bardzo życzę Ci wytrwałości i mimo tak licznych trosk, radości w sercu.
      Będę czytać wieści od Was, jestem pewna że coraz lepsze.
      • iduka Re: Grześ - 28tc, 910 gram 03.03.06, 14:30
        witamy po długiej przerwie smile
        waga na dziś 1460 gram ( w niedzielę stuknie grzesiowi 7 tygodni). nadal jest karmiony sondą (10x26ml), chwilowo nutramigenem, bo mnie dopadła grypa i nie mam siły dojeżdżać i zostawiać mleka (a ściąganego w domu oni przyjąć nie mogą). ma to swoje dobre strony, bo mogłam zjeść kilka potraw zakazanych smile
        2 tygodnie temu rozpoznano u grzesia infekcję dróg moczowych (klebsiella leczona antybiotykiem o nazwie meronem) oraz pneumokoki w gardle (wankomycyna). podpięto go wtedy na dwa dni do infant flow, a póżniej dostałam zgodę (nareszcie!!!) na wyciągnięcie go z inkubatora - nie na kangurzenie - dostawałam go zawiniętego w rożku i go kołysałam. duzo szybciej się wykaraskał z infekcji po takim kołysaniu, lepiej zaczął przybierać na wadze (w ciągu 4 dni 150 gram).
        i kiedy świat zaczął się do nas tak uśmiechać to nas przeniesiono na opieką ciągłą sad( o powodach przeniesienia z izolacyjnego poniżej.
        pierwszy zgrzyt na ciągłej - kompletny brak intymności ( na izolu byliśmy sami w boksie) i umieszczenie inkubatora tuż przy wejściu (choć to drugie wykorzystaliśmy - łukasz mógł w końcu zobaczyć na żywo swojego brata. wpuszczono go na korytarz, a pielęgnierka pokazała mu przez szybę braciszka).
        drugi zgrzyt, gdy poprosiłam o grzesia na ręce - dziecko na ręce mogę dostać jak już będzie leżało w łóżeczku, dopóki jest w inkubatorze to one (czyli pielęgnierki) dziecka nie podają. na pytanie dlaczego - bo mają zakaz. nie odpowiedziały mi tylko na pytanie kto wydał taki zakaz... uderzyłam najpierw do lekarza dyżurnego (przenieśli nas w sobotę), akurat był z izolacyjnego. okazało się, że zakaz pochodzi od... odziałowej. wrrrr... w niedzielę dorwałam szefa oddziału i była bardzo zdziwiona, że jest jakiś zakaz. porozmawiała chwilę z pielęgniarkami i poinformowała mnie, że nie ma przeciwskazań, tylko, żeby pilnować, żeby grześ był ciepło ubrany. ale wtedy już zaczęła mnie grypa rozbierać, więc z pozwolenia nie skorzystałam.
        a teraz o powodach przeniesienia. izolacyjny to mały oddział - tylko 6 boksów. a przez własną głupotę zakazili sobie cały oiom. prawdopodobnie źle myli inkubatory, a na pewno nie odkażali ich pod lampami (chociaż takie posiadają) i w piątek przenosili na izol dziecko czyste z oiom-u, żeby nie złapało nic od innych dzieci. zamknęli oiom i izol zaczął przyjmować dzieci z porodów. dlatego nas przenieśli. pytanie tylko czy infekcja grzesia była bo była, bo wcześniakom się zdarza czy też jest wynikiem niedomytego inkubatora. aż mnie trzęsie. ja prawie 5 tygodni bałam się dotykać własne dziecko, żeby nie wyziębić, nie zakazić (a nikt do dotykania nie zachęca), a oni inkubatorów nie odkażają UV. wrrrr....
        i kolejna infekcja, choć to raczej dalszy ciąg tego co już przechodziliśmy. odstawiono mu antybiotyki gdy był jałowy mocz. a posiew z gardła zrobiono mu teraz - dalej są pneumokoki. i są leczone dalej wankomycyną, choć nie wiem czy to najlepsze rozwiązanie - mogły się już na nią uodpornić (dostały tydzień przerwy na wzmocnienie uncertain). ale nie jestem lekarzem, więc nie kwestionuję - przed każdym antybioykiem jest robiony antybiogram.
        dwa razy też oglądał go okulista - pierwszy raz okreslił oko jako niedojrzałe. drugi raz dopatrzył się jakiś zmian, ale nie wiem co wpisał w kartę - mam tylko informacje telefoniczną, już chorowałam wtedy. ale lekarka mnie pocieszała, że nie dostaje już tlenu, więc zmiany mogą się cofnąć. kolejna wizyta okulisty 10 marca.
        przy infekcji otworzył mu się też bottal, ale po podaniu furosenidu - zamknął się znowu. ufff..

        oj, z tymi maluchami tyle problemów. ledwo człowiek zdąży wyluzować po jednym stresie, a tu się kolejne dwa pchają. przed nami jeszcze nauka samodzielnego jedzenia. grześ odruch ssania posiada. jak jest głody to słychać jak ciumka sondę smile próbuję mu wtedy podać smoczek od butelki i czasem go zassie (smoczek jst oczywiście zatkany).
        mam nadzieję, że na wielkanoc będziemy już w komplecie w domu.
        • mamaigora1 Re: Grześ - 28tc, 910 gram 03.03.06, 14:34
          Iduka,
          mysmy na ciągłej na Polnej leżeli 5 tygodni i była to ciagła walka - wpsominam
          to jako najgorszy okres wink
          A jaki lekarz Was tam prowadzi?
          • iduka Re: Grześ - 28tc, 910 gram 03.03.06, 14:45

            teraz co miesiąc zmieniają się lekarze (na izolu tego nie było). załapaliśmy się na 2 dni dr burzyńskiej i teraz od 1 marca jest dr kowalska - dziewczyny ją chwaliły, mąż z nią rozmawiał osobiście i stwierdził, że jest ok. przez telefon tez jest w porządku.
            • mamaigora1 Re: Grześ - 28tc, 910 gram 03.03.06, 17:35
              Z moich osobistych doświadczeń nie mogłas lepiej trafić - prowadziła Igorka od
              pierwszych dni zycia (dr Kowalska), po wypisie to do niej jeżdziliśmy na echo
              serca i oględziny Igusia (całkiem free) - super lekarz z powołania. Do dziś
              wysyłamy jej kartki - jeżeli będzie taka okazja to pozdrów ja proszę od Igora
              z Kalisza kolegi Michalinki (Igor i mała Michalinka leżeli przez ścianę na
              OIOMie i oboje byli pacjentami dr Kowalskiej, niestety Michalinka umarła gdy
              miała 1,5 roku, a dr Kowalska prowadzila ja jeszcze dłuuugo po opuszczeniu
              przez nia szpitala (również bezpłatnie) - mam nadzieje, że jeszcze nas pamieta
              (Igor własnie skończył dwa latka).
              • iduka Re: Grześ - 28tc, 910 gram 04.03.06, 21:05
                miód na moje serce smile)
                dziś poznałam ją osobiście - jest tak jak mówisz. usmiechnięta, życzliwa.
                przekazałam pozdrowienia. była bardzo zaskoczona, a jeszcze bardziej gdy dowiedziała się, że nie znamy się osobiście smile) pozdrawia również. nawet nie musiałam przypominać o michalince - samo igor z kalisza wystrczyło smile) mam nadzieję, że jej opieka też będzie do końca naszego pobytu w szpitalu (teraz się zmieniają co miesiąc przechodząc z oddziału na oddział). może wyjdziemy przed końcem marca.
                • mamaigora1 Bardzo dziękuję za przekazanie pozdrowień!!! 05.03.06, 11:33
                  W skrytości ducha myslałam, że nas pamieta, w sumie osobiście widzielismy się
                  ostatnio dokładnie rok temu 4 marca (jeszcze z Michalinką).
                  Ale mi miło...

                  Mam nadzieje, że i Ty będziesz zadowolona z jej opieki tak jak i my byliśmy,
                  dużo zdrowia dla Maluszka i żeby marzec był ostatnim miesiącem w szpitalu (az
                  do końca życia).
        • iduka Re: Grześ - 28tc, 910 gram 03.03.06, 14:42

          zapomniałamsmile)
          w 6 tygodniu życia miał robione usg głowy - krwiak okołokomorowy I stopnia. usg z pierwszego tygodnia życia też go pokazywało, ale lekarz nie był pewien i wpisał torbiel z dużym znakiem zapytania.
          i wczoraj w karcie grzesia pojawiła się jeszcze tachykardia - faktycznie od jakiegoś czasu jego tętno skakało często powyzej 190...
        • ola75 Re: Grześ - 28tc, 910 gram 03.03.06, 15:02
          Życzymy Wam z całego serca wspólnie spędzonych Świąt Wielkanocnych

          Ola z Olafkiem
          • mamaemmy Re: Grześ - 28tc, 910 gram 03.03.06, 23:32
            dolączam się do życzeń wspólnych Świąt Wielkiej Nocysmile)
            • iduka Re: Grześ - 28tc, 910 gram 04.03.06, 21:06

              waga na dziś - równe 1500 gram.
              idę na grzane piwo, zeby przegnać infekcję i świętować podwojenie najniższej wagi grzesinka !!!
              • mlagodna Re: Grześ - 28tc, 910 gram 12.03.06, 23:33
                No to już "wielki chłop" smile))
                Z górki tylko już życzymy i dojedzenia do 2 kg i do domq -święta w domq
                murowane!!

                zdrówka!
              • mamaigora1 Re: Grześ - 28tc, 910 gram 13.03.06, 08:56
                No i co tam u WAS?
                • iduka witam 13.07.06, 15:23


                  • iduka Re: witam 13.07.06, 15:40
                    dawno się nie odzywaliśmy, ale ogarnięcie dwójki w domu w tym jednego zazdrosnego 3,5 latka i jednego wcześniaka wagi lekkiej jest mocno czasochłonne smile)
                    do domu wróciliśmy jak planowaliśmy - 8 kwietnia (na 7 termin porodu miałam wyznaczony, ale w piątek służba zdrowia strajkowała i nie robili wypisów), czyli na Wielkanoc zdążyliśmy. do tego czasu grzesiu przybrał do wagi 1980 gram, przeszedł operację przepukliny pachwinowej, bo mu uwięzła, dorobił się po tygodniu drugiej. niestety w świąteczną niedzielę wylądowaliśmy na ostrym dyżurze na chirurgii z uwięźniętą drugą przepukliną sad zadziwiająco szybko wróciliśmy do domu - już we wtorek tuż po świętach.
                    dziś grzechu ma 6 miesięcy prawie, 3 korygowane.
                    retinopatia 2 stopnia, która była w lewym oku odskroniowo się cofnęła, okulista chce nas widzieć jak mikrus skończy rok.
                    neurolog jest bardzo zadowolony z rozwoju grzesia. nie widzi żadnych niedostatków. na rehabilitację chodzimy, żeby stymulować mu rozwój.
                    wylew całkowicie się wchłonął, nie ma po nim żadnego śladu.
                    ma lekki niedosłuch (40 dcb) w uchu lewym, pod koniec sierpnia mamy kolejną kontrolę.
                    waży około 4150 (połozna już zabrała nam wagę), sztywno trzyma głowę przy podciąganiu i trzymany na rękach (przodem do kierunku jazdy bez podpórki pod głowę z maminej piersi), na brzuszku fajnie już rozgląda się po świecie, czasem mu się zdarzy kulnąć z brzucha na plecy (zwłaszcza jak się wkurzy za długim leżeniem na brzuchu, choć zdaniem rehabilitantki to bardziej utrata równowagi niż celowe kulanie).
                    i co najważniejsze - mały załapał o co chodzi ze ssaniem piersi!!! w szpitalu raz chciał, raz nie - wolał butlę. gdy przyszliśmy do domu wyrodnie mu nie podałam butli smile) efekt jest taki, że mam małego ssaka, który wypluwa jakikolwiek smoczek. ja tam się cieszę smile) 12 tygodni ściągania nie poszło na darmo.
                    pozdrawiam wakacyjnie wszystkich forumowiczów - i dużych i małych, choć tych małych wyjątkowo chłodno w te upały smile)
                    • ania.silenter Cieszę się, że z Grzesiem wszystko dobrze:))) n/t 13.07.06, 20:52

                    • mamaigora1 Re: witam 14.07.06, 07:35
                      Cieszę sie, że wszytsko rozwija sie pomyslnie, a z tonu Twojej wypowiedzi mozna
                      wyczytać radośc i zadowolenie, czyli tak trzymać!!!

                      Pozdrawiamy
                      • ulap4 Pozdrowienia od bliźniaków 14.07.06, 10:01
                        Witam!
                        Cieszę się bardzo, że Grześ tak świetnie sobie radzi, nasze wcześniaki potrafią
                        zaskoczyć swoich rodziców. Trzymamy kciuki i oby tak dalej.
                        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka