titula999
11.04.07, 23:50
Mam do was wielką prośbę. Czy możecie mi polecić dobrego logopedę w
Warszawie, Łodzi lub okolicach. Mój półtoraroczny Wojtuś od urodzenia bardzo
ulewał i wymiotował. Lekarze nie mogli znaleźć przyczyny tych uporczywych
wymiotów, a mały wyglądał jak szkielecik powleczony skórą. W końcu postawiono
na refluks, mimo że badania tego nie potwierdziły. Dopiero od dwóch miesięcy
udało się nam opanować te wymioty, choć zupełnie jeszcze nie ustąpiły.
Pozostał inny problem. Wojtuś jest cały czas karmiony butlą. Zjada tylko
kaszki i zmiksowane zupki. Jakiekolwiek grudki w jedzeniu powodowały
natychmiastowy odruch wymiotny i mały strasznie się męczył.Lekarze tłumaczyli
nam, że synek ma nadwrażliwy przełyk z powodu refluksu i ten problem zniknie
wraz z opanowaniem choroby. Fakt, mały już nie wymiotuje, ale zupełnie nie
umie gryźć ani połykać. Upomina się o jedzenie, ale nawet jak uda mu się
ugryźć mały kawałeczek to potrafi go trzymać pod językiem pół dnia.
Słyszałam, że logopeda potrafi pomóc w takich problemach, ale w lekarze w
Płocku robią wielkie oczy, gdy o to pytam, a ze mnie wyrodną matkę, która
miksowaniem jedzenia zobiła z dziecka kalekę. Pomóżcie proszę. A może ja się
mylę i logopeda faktycznie nic nie pomoże?