Dodaj do ulubionych

czytalyscie na onecie dzisiaj?

03.02.08, 20:45
we wloszech zastanawiaja sie czy ratowac 22tyg.plod ktory przezyl
aborcje.Ja uwazam ze juz lepiej zmusic kobiete do utrzymania tej
ciazy i oddanai dziecka.Oni chca takie dzieci ratowac za wszelka
cene.Ja tez bym ratowala,ale same wiemy jak to bywa w tak wczesnej
ciazy.co sadzicie
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: czytalyscie na onecie dzisiaj? 03.02.08, 21:36
      Aborcja to porażka wszystkich - kobiety, rodziny, społeczeństwa,
      odpowiednich instytucji państwowych, medycyny (gdy powodem jest
      uszkodzenie płodu czy choroba matki). Nie zmienia to faktu, że po
      pierwsze przymuszanie niczego nie zmieni (podziemie aborcyjne będzie
      się miało tym lepiej), a po drugie samo w sobie jest gwałtem i
      porażką tym większą.
      Jeśli chcemy przeciwdziałać takim tragediom, droga wiedzie nie na
      skróty - poprzez zakazy, przymusy, czasem nawet gwałt na ludzkiej
      woli (podobno wolnej) i kobiecym ciele. Jesli naprawdę chcesz coś
      zmienić, a nie tylko bić pianę, powalcz o edukację seksualną, o
      dostęp do antykoncepcji, o uświadamianie, jakie są konsekwencje
      seksu i jakie są możliwości inne niż aborcja. Walcz o pomoc
      finansową dla samotnych matek i biednych rodzin, o utrzymanie
      żłobków i przedszkoli, o polepszenie sytuacji matek na rynku pracy.
      Przełamuj stereotypy karzące wierzyć, że kobieta "porzucająca"
      dziecko w szpitalu jest potworem, a panna w ciąży puszczalską
      zdzirą. Powalcz o akceptację dla macierzyństwa w każdej postaci.
      To oczywiście trudniejsze niż święte oburzenie i tworzenie praw
      mających mierny wpływ na rzeczywistość, ale serdecznie Cię do tego
      zachęcam. Warto. Dla tych kobiet i dla tych dzieci.
    • mama-cudownego-misia Re: czytalyscie na onecie dzisiaj? 03.02.08, 22:03
      Dodam jeszcze (nie doczytałam, ze chodzi o Włochy, myślałam, ze o
      Anglię), że we Włoszech aborcja jest dozwolona do 12 t.c. W 22 t.c.
      może być przeprowadzona tylko dla ratowania życia (właśnie życia,
      nawet nie zdrowia) matki. Jak więc chcesz ją zmusić do urodzenia? W
      imię czego narażasz jej życie? Kim jesteś, żeby za nią podejmować
      decyzję, czy chce się poświęcić i zaryzykować swoje życie, mimo, że
      są spore szanse, że umrze, być może wraz z nienarodzonym dzieckiem?

      Zmuszanie człowieka do heroizm, obrona życia płodu po trupach
      cieżarnych (czy ich życie ma mniejszą wartość?!) jakoś nie mieści
      się w moim pojmowaniu moralności... Takie decyzje, pod kazdym
      względem tragiczne, zostawmy lepiej samym zainteresowanym, czyli
      rodzicom i lekarzom...
      • traganek Re: czytalyscie na onecie dzisiaj? 03.02.08, 22:06
        Mamp cudownego misia chyba Cię za bardzo poniosło...
        • mama-cudownego-misia Re: czytalyscie na onecie dzisiaj? 03.02.08, 22:17
          Nie, dlaczego. CZy nie tą samą retoryką poługuje się niejaki Marek
          Jurek?
          Sama przeszłam ciążę ryzykując, że w każdej chwili padnę trupem, i
          nie żałuję, że zdobyłam się na to, by zaryzykowac. Moja cócia jest z
          nami, a ja żyję. Ale tym bardziej rozumiem kobietę, która zostaje
          postawiona między tragicznym wyborem - ratowac swoje życie kosztem
          największego życiowego marzenia, czy brnąć w zaparte, ryzykujac
          śmierć. Nikt nie ma prawa podejmowac tego wyboru za mnie...
          • 11anetta Re: mamo misia 03.02.08, 22:34
            wiesz nie chodzilo mi absolutnie o narazanie zdrowia kobiety w imie
            urodzenia dziecka.Ja myslalam bardziej o tych kobietach ktore
            decyduja sie na aborcje w barzo poznej ciazy po 12tc a jest ich nie
            malo.A pozatym zanim urodzilam dziecko mialam zupelnie inny poglad
            na wiele spraw dot.dzieci.odkad zaszlam w ciaze wszytsko sie
            zmienilo lacznie z decyzja o aborcji.Ale jak widze marka jurka i
            takie tam ziobry to zaluje,ze mamy nie zdecydowaly sie na aborcje
            • mama-cudownego-misia Re: mamo misia 03.02.08, 22:49
              To ostatnie z kolei jest popadanie w kolejną krzywdzącą skrajność.
              Oczywiście, można tezy M.Jurka skwitować powiedzeniem "jeśli
              popierasz całkowity zakaz aborcji, bierzesz na sumienie dwa trupy
              zamiast jednego". Problem w tym, że są oszołomy, które gotowe są
              podjąć takie ryzyko, szafując lekką rączką cudzym życiem. Jako że
              sprawa w sposób bardzo istotny mnie dotyczy (a tak naprawdę
              potencjalnie dotyczy każdej z nas), staram się w miarę możliwości
              stawiać sprawę jasno.

              We Włoszech, w przeciweństwie do Anglii, nie możesz legalnie usunąć
              ciąży po 90 dniu ciąży. Jednak tamtejsze podziemie aborcyjne to
              raczej margines, nie to, co u nas. Dlaczego? Przede wszystkim ze
              względu na lepsze uświadomienie społeczne i mimo wszystko lepiej
              działające instytucje państwowe (od adopcji po pomoc rodzinom), oraz
              (nie ma co ukrywać) dostępność aborcji do 90 dnia ciąży. Dlatego
              tamtejsze organizacje kobiece oceniają, że przypadków usunięcia
              ciąży w późniejszych miesiącach bez poważnych wskazań medycznych nie
              ma wiele (chociaż oczywiście zdarzają się, szczególnie na południu),
              i zawsze należą do podziemia - a w podziemiu, jak łatwo się
              domyśleć, kwestia ratowania usuniętego płodu, czy też przymuszania
              matki do urodzenia dziecka w ogóle się nie pojawia...
              • 11anetta Re: mamo misia 03.02.08, 23:05
                no tak masz racje zgadzam sie ale polska taki malpujacy kraj,ze za
                chwile te zasady wprowadza u nas wraz z tarcza antyrakietowa a
                wszystko to w imie pokoju amen.czy ty jestes w anglii?
                • mama-cudownego-misia Re: mamo misia 04.02.08, 20:05
                  nie, jestem w Polsce, i szcerze mówiąc doskwiera mi, że ten kraj za
                  mało małpuje... Europę na przykład... sad
                  • 11anetta Re: mamo misia 04.02.08, 20:15
                    za malo ale dobrych przykladow...
                    aczkolwiek ja spedzilam zagranica 7 lat i tez nie jest tak
                    rozowo.Ostatnie kilka lat bylam w irlandii i tam zaszlam w ciaze i o
                    malo jej nie stracilam.W 8tc zaczelam plamic i jedyne co uslaszalam
                    od gina i ze szpitala to,ze jak mam poronic to poronie oni nic do 3
                    mca nie robia.Momentalnie wsiadlam w samolot i w polsce dostalam
                    duphaston no i po plamieniu.Kiedy wrocilam odwiedzic rodzine w
                    polsce w 6mcu urodzilam synka i chyba lepiej ze tutaj bo ta mam
                    watpliwosci czy by przezyl.
                    • mama-cudownego-misia Re: mamo misia 04.02.08, 20:23
                      Masz dużo racji. Napatrzyłam się swego czasu na szpitale we Francji,
                      Niemczech, Afryce (gdzie bywa całkiem całkiem, paradoksalnie), i w
                      porównaniu z nimi w Polsce przeraża brak sprzętu i leków oraz
                      pielęgniarki (czemu trudno się dziwić, zwazywszy, ile zarabiają).
                      Fakt, że u nas też szpital szpitalowi nierówny (choć ogólnie raczej
                      poniżej zachodniej średniej), za to lekarze zwykle lepiej
                      wykształceni niż na zachodzie, nauczeni kojarzenia faktów i mniej
                      zawężeni w swojej specjalności.
                      • 11anetta Re: mamo misia 04.02.08, 21:21
                        Niewiem czy wiesz ale jak bylam w ciazy to w irlandii ani razu nie
                        mialam badan ginekolog.jedynie usg po 3mcu.Badanie takie robi sie w
                        8,9mcu ale ja juz tego tam nie doczekalam.Jak mialam zapalenie ucha
                        to moj lekarz stukal mnie w kolano mloteczkiem i tyle.Mialam
                        dicloberl i go wzielam i po kilku dniach przeszlo.w holandii i we
                        francji natomiast kobiety w ciazy maja podobne traktowanie jak w
                        polsce wiec nie jest zle.ale wiesz tak szczeze to nie ma dnia aby
                        mnie ten moj kraj nie denerwowal i dziecka tu do szkoly nie chce
                        poslac.duzo by mowic
    • 11anetta Re: czytalyscie na onecie dzisiaj? 04.02.08, 22:42
      mam pytanko jak rehabilitujesz swoja dzidzie vojta czy bobath?Ja
      vojtaale zastanawiam sie nad zmiana na bobath

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka