Dodaj do ulubionych

smoczek do ssania

23.03.08, 13:07
jakie macie zdanie o smoczkach do uspakajania?czy uczyć?a jak już to
czy zostawiać podczs snu?jedni logopedzi mówią ze nie bo język na
dole i takie tam,inni mówią ze owszem twardy,jakie macie
doświadczenia w tej sprawie?pzdr agnieszka
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: smoczek do ssania 23.03.08, 13:25
      My używamy smoczka w trakcie usypiania, ale zaraz po zaśnięciu sam
      młodej wypada z ust. Jak się obudzi w nocy, sama po niego sięga,
      zacumla kilka razy, zasypia i znowu gubi.
      Poza tym smoczek jest wskazany na spacerze (zmusza do oddychania
      przez nos). No i wreszcie czasem ułatwia nam karmienie (jak zacumla
      przed jedzeniem, to potem lepiej ssie).
      • agasonesta Re: smoczek do ssania 24.03.08, 07:44
        faktycznie,masz racje,zapomniałam o tym oddychaniu przez nos,a u nas
        z tym jest różnie,dziękuje za odpowiedż
    • liti Re: smoczek do ssania 24.03.08, 19:27
      Ja słyszałam taką opinię, że dziecko owszem do smoczka się przyzwyczaja i może
      on powodować jakieś wady w obrębie buzi ale zwykle kiedy dzieci długo go
      używają. Natomiast dzieci z braku smoczka mogą przyzwyczaić się do ssania palca
      a od tego bardzo trudno jest odzwyczaić, no bo palca zabrać się nie da i wtedy
      to dopiero jest problem. Nawet przez sen dzieci kilkuletnie mogą odruchowo ssać
      palec. Także ja uznałam, że smoczek to mniejsze zło. Właściwie to służył synkowi
      do zasypiania i jak bardzo długo jechaliśmy w korku. Dopiero ostatnio kiedy
      zaczął niespokojnie spać i wybudzać się przez sen potrzebuje go częściej.
      • tolka11 Re: smoczek do ssania 25.03.08, 09:44
        Do 2 roku życia smoczek od biedy może być, ale potem jego wpływ jest
        zgubny, chociażby powoduje wady zgryzu.Ja doświadczenia ze smoczkiem
        mam raczej negatywne: moja najstarsza donoszona uzywała kciuka [a
        ile mnie straszono, że nie oduczę, że cuda różne],
        którego "porzuciła" jak miała rok; Miłosza w szpitalu nauczono ssać
        smoczka i po wielkich awanturach oduczyłam go w wieku 2 lat
        [niestety wpłynął w znacznym stopniu na wadę wymowy]; Sara smoczka
        nie dostała, kciuka nie uzywa i zyje szczęśliwa.
        • goskagb Re: smoczek do ssania 25.03.08, 10:50
          Moja Weronika 19 mies. (16 koryg.) nie używała i nie używa smoczka, najpierw jak
          była mała to ja denerwowało że te smoki takie duże i pół buzi jej zasłaniają, a
          potem jakoś nie wyrażała chęci i się tak bez smoka uchowała , palca czasami
          pchała do buzi ale sporadycznie teraz może trochę częściej ale nie żeby go ssać
          tylko ząbkowanie dokucza.
          Ale z dziećmi to różnie bywa smile
    • misia0000 Re: smoczek do ssania 25.03.08, 16:06
      Kuba nigdy smoczka w buzi nie miał, palca też nigdy nie ssał...
    • oyate Re: smoczek do ssania 25.03.08, 16:56
      Nigdy nie używałam smoczków, zarówno przy córkacj jak i przy synku.
      jestem przeciwniczką smoczków.
      • 11anetta Re: smoczek do ssania 25.03.08, 21:26
        rowniez jestem przeciwniczka smoczkow i malemu nie daje nie ma
        problemow z tego powodu.Nigdy nie chcialam dawac smoczka i widze,ze
        dla dziecka nie jest to problemem.pozdr
        • mlagodna Re: smoczek do ssania 26.03.08, 19:53
          Zależy to od dziecka - jedne potrzebują inne nie. Grześ dostał smoczek w CZD po
          operacji. I tak zostało do 9 miesiąca kiedy pojechaliśmy na wieś i zapomnieliśmy
          go zabrać - no to spał bez - przez 2 noce troche mniej spokojnie ale jak
          wróciliśmy do domq to już nie używaliśmy smile
          Grześ ssał smoka głównie do spania i wypadał mu podczas spania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka