Dodaj do ulubionych

badanie słuchu

22.04.08, 09:57
Witajcie

Mam problem z przeprowadzeniem badania słuchu. Nasza Beatka miała badany po urodzeniu i wyszła norma. No ale potem była posocznica, respirator, OIOM, no i dwa zapalenia płuc. Także zalecili nam badanie otoemisji w Chorzowie.
Pierwze badanie było na początku marca - otoemisji brak prawdopodobnie z powodu woskowiny. Wysłali nas do laryngologa - dwukrotnie czyściliśmy uszka, aby być pewnym, no i... wczoraj mieliśmy powtórkę badania i efekt ten sam co ostatnio. Także wyznaczyli nam kolejny termin na 28 maja i powtórkę badania, a jeśli nie wyjdzie, to od razu mają robić słuchowe potencjały wywołane z pnia mózgu.
Także mam do Was dwa pytanka - jak być pewnym przeczyszczenia uszu, jeśli dwukrotne wizyty u laryngologa nie dały większych efektów?
Co zrobić, aby dziecko spało w czasie tego długiego badania potencjałów - mówili, że ma spać pół godziny i to nasz problem, aby tej sztuki dokonać. Szkoda, że w nocy tych badań nie robią smile.

Pozdrawiam, Madzia
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: badanie słuchu 22.04.08, 10:13
      Viburcol dać, a jeśli już bardzo oporne, to lekarz może chyba przepisać luminal.
      Jedna malutka dawka przecież nie zaszkodzi... Alternatywą jest budzenie dziecka
      w nocy przed badaniem, ale ja bym już wolała coś podać.
      A z laryngologiem się trzeba umówić przed samą wizytą (dzień wcześniej?)
      • tolka11 Re: badanie słuchu 22.04.08, 10:18
        Chorzów robi marodajne badania słuchu. Ale ja poleciłabym ci jeszcze
        dobrego laryngologa, a gdzie byłaś i u kogo na czyszczeniu uszu?
        • madziach1 Re: badanie słuchu 22.04.08, 10:23
          Hej

          Na czyszczeniu byliśmy "w zwykłej" poradnii laryngologicznej u nas w Zabrzu. Raz przeczyściła, potem za parę dni kazała podać Cerumex i za tydzień na doczyszczenie. Badanie słuchu miało być 3 dni później, ale z powodu infekcji rotawirusem było 2 tygodnie później.
      • madziach1 Re: badanie słuchu 22.04.08, 10:30
        No właśnie myślałam o podaniu jakiegoś bezpiecznego środka, spróbuję obgadać to z pediatrą.
        W nocy mogę Ją budzić, ale szkoda mi jej... Może po prostu zrobię Jej pobudkę na 4 rano i będziemy się bawić do czasu wyjazdu - badanie na 10. Najgorzej będzie ją bajerować w aucie, bo Ona od razu zasypia w drodze.
    • monikamadzia Re: badanie słuchu 22.04.08, 11:07
      Witam my mieliśmy badanie słuchu robione w Bydgoszczy i też Madzia musiała spać,
      badanie mieliśmy na 10 więc o 6 rano pobudka w szpitalu jak sie rejestrowaliśmy
      uprzedzali nas żeby mała wymęczyć bo nie będą żadnych środków jej podawać no i
      sie zaczęło, w samochodzie robiłam wszystko żeby Madzia nie zasnęła grzechotki,
      śpiewanie itp. ale jak zajechaliśmy pod szpital zaparkowaliśmy no i idziemy
      kawałek dochodzimy do szpitala patrzę Madzia śpi!!!!! Szok no to ja ją budzę ona
      nic śpi jak zabita no nic idziemy może badanie jej szybciutko zrobią, weszliśmy
      do gabinetu z Madzią która spała pani doktor zakłada jej te diody na główkę a
      Madzia zonk oczy duże i po spaniu, a pani na to no drodzy państwo róbcie
      wszystko aby mała spała i sie śmieje że mamy czas do 15, jak zaśnie mamy
      zawołać, więc my z mężem znowu śpiewnie kołysanie co my nie robiliśmy żeby
      wymęczyć a Madzia nic pokoik jej się tak podobał że nie miała ochoty na spanie,
      dopiero po 3 godzinach zasnęła my wykończeni ale badanie udało sie zrobić trwało
      40 min, i Madzia się obudziła, powiem jedno powodzenia, następne badanie już nie
      trwa tyle i jest inne trwa 5 min i koniec wizyt jak jest ok. Wspominam ten dzień
      jako ciężki ale zabawny i przemiła obsługa nikt nas nie poganiał,nikt nie ganił
      że dziecko nie śpi lekarze są przyzwyczajeni że dzieci lubią robić na odwrót.
      Pozdrawiam. fotoforum.gazeta.pl/5,2,monikamadzia.html
      • mlagodna Re: badanie słuchu 22.04.08, 23:57
        No dla nas badanie Bera było zawsze jedną wielką porażką.
        Jesteśmy z Rzeszowa ale do audiologa jeździmy do dr Radziszewskiej do Centrum
        Zdrowia Dziecka. Jeździliśmy na noc tak żeby badanie wypadało na 20, po drodze
        młody nie spał, a godzine przed wejściem dostawał łyżeczkę hydroxyzyny.
        Młody i tak się budził i tak i badania wychodziły nieadekwatne do
        rzeczywistości. I tak Grześ mając 3,5 roku nie miał nigdy dotąd zrobionych badań
        obiektywnych słuchu... tylko orientacyjne.

        Znajoma robiła swoim bliźniaczkom już kilka razy ale za każdym razem stosuje
        narkozę. Ja powiem szczerze nie chciałam dziecka narażać na znieczulenie, bo
        wiem jak źle na nie reaguje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka